Droga Aniu, prowadzę minibloga na pewnym portalu jakim jest pinger:) Ostatnio napisała do mnie dziewczyna, chciała żebym zmieniła jej wygląd bloga, z czym wiąże się wiele kodów itp. nie jest to taka banalna sprawa, a czasochłonna i wymagające cierpliwości. Zgodziłam się od razu, bo pamiętam jak sama

dalszy ciąg : zaczynałam ponad rok temu i niestety kombinowałam z tym wszystkim bez niczyjej pomocy, zajęło mi to trochę czasu i chciałam pomóc dziewczynie więc "odwaliłam" tę robotę za nią:) Namęczyłam się, nie usłyszałam słowa "dziękuję" a ta dziewczyna przecież mogła sama wszystko zrobić, a nie wykorzystywać innych. I mam takie pytanie do Ciebie - jak nauczyć się asertywności i mówienia "nie" ? Przyznam, że jak robiłam jej tego bloga było późno, ja nie miałam ochoty, jednak nie miałam serca aby odmówić. Mam 15 lat, więc wypadałoby się od małego uczyć sztuki mówienia "nie":) Przepraszam za takie długie
Moja odpowiedź : ustal, że taka usługa jest płatna. to raz. Liczba próśb spadnie. Jesli ktoś uważa, że nie należy Ci się wynagordzenie za Twoją pracę, zaproponuj mu, że dla satysfakcji przyjdzie umyć Twoje okna. Ja też długo zgadzałam się "tylko rzucić okiem", itd. , podobnie mój kolega informatyk któremu sąsiedzi zawracali dupę zepsutymi komputerami, oczywiście za darmo.
Wyciągnij z tego lekcję - zyskałaś doswiadczenie, znasz się na tym, więc czerp z tego jakiś zysk. Jeśli nie pieniądze, to poproś o referencje albo o link do autora szablonu na jej blogu. teraz już za późno, al w przyszłości :))
Ja też czasami prowadzę za darmo jakąś terapię, ale oczekuję wtedy referencji. ;-)

The answer hasn’t got any rewards yet.