Wyobraź sobie, że ktoś Ci bliski nagle znika z Twojego życia. Robi to bez jakiegokolwiek ostrzeżenia, co sprawia, że ból po utracie jest jeszcze większy. Kiedy uczysz się już żyć bez tego człowieka, on wraca. Jak reagujesz? A może spotkało Cię już coś podobnego? Ps: Polubisz najnowsze odpowiedzi? *.
Czy taka jest właśnie przeszłość: unosi się, potem osiada i gromadzi warstwami? A jeśli tylko utracimy czujność to pogrzebie nas bez żadnych skrupułów?