@aria_evans

Eat acid, see Satan.

Ask @aria_evans

Sort by:

LatestTop

Zagraj jeszcze raz...

Chodź, wyjedźmy razem stąd gdzieś daleko. Nie na zawsze. Na trochę, by odpocząć od wszystkich dręczących nas myśli, odstresujmy się. Wrócimy z lepszym nastawieniem do pokonywania wszystkich trudności. Zapakujemy najpotrzebniejsze rzeczy i ruszajmy w drogę. Tam, gdzie poniesie nas palec na mapie. Rozbijemy namiot i będziemy kąpać się w jeziorze. Będziesz skrywał się pod cieniem drzew i obserwować mnie, gdy będę się opalać. Będziemy grać w karty, a gdy będę przegrywać, będziesz spoglądał na mnie z rozbawieniem i będziesz częstował mnie tymi samymi słowami — „zagraj jeszcze raz.” Będę się wtedy zastanawiać, czy chodzi o karty, czy może o ciebie. Po tych słowach będę się zastanawiać, czy powinnam wchodzić dwa razy do tej samej rzeki? Później będę czytać swoją ulubioną książkę po raz setny, a ty będziesz prosił, bym przeczytała ci swoje ulubione fragmenty. Wieczorem rozpalisz ognisko, przy którym będę siedzieć, przyjemnie otulana przez ciepło i będę spoglądać w czarne niebo, rozświetlane przez gwiazdy i iskry płynące w górę prosto z ognia. Będziesz siadać za moimi plecami i przyciągać mnie do siebie. Będziemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, będziesz opowiadał straszne historie, a potem będziesz się śmiał, że boję się szelestu drzew. Po kilku dniach wrócimy z tej przepięknej sielanki i będę musiała w końcu podjąć decyzję.

View more

Zagraj jeszcze raz

Kiedyś będziesz należeć do mnie...

Powolnym krokiem podeszłam do niego, zatrzymując się tuż za jego plecami. Dzieliło nas zaledwie kilka centymetrów. Uderzył mnie jego zapach, który tak bardzo uwielbiałam. Będąc setki kilometrów od niego, byłam w stanie dokładnie go odtworzyć. Jednak nie towarzyszył temu ten przyjemny dreszcz, który właśnie przebiegał po plecach. Kąciki moich ust zadrżały, a przez uchylone lekko wargi wymsknęło się ciche westchnienie. Zmniejszyłam przestrzeń między nami do zera i przywarłam do jego pleców, opierając o nie głowę, a rękoma kurczowo go obejmując. Czułam bijące od niego ciepło, które przenikało przez każdy fragment mojego ciała, którym go dotykałam.
Nie odezwał się i nie odwrócił. Nie poruszył się i nie otworzył oczu. Czułam to. Zawsze je zamykał, gdy coś szło nie po jego myśli. Pod dłońmi czułam miarowe uderzenia jego serca. Moje nie było tak spokojne. Szalało, chcąc wyrwać się z przyciasnej klatki żeber.
— Kiedyś będziesz należeć do mnie… — te same słowa usłyszałam od niego podczas pierwszego spotkania. Odsunęłam się, niemal natychmiast się odwracając. Odeszłam szybkim krokiem w stronę drzwi wyjściowych, nie spoglądając za siebie, choć kusiło mnie, by spojrzeć. Kiedy już złapałam za klamkę, poczułam na sobie jego wzrok. Moje serce na moment stanęło. Walczyłam ze sobą, chcąc spojrzeć ostatni raz w te oczy, które tak bardzo uwielbiałam. Nie mogłam się poddać. Pospiesznie otworzyłam i zamknęłam za sobą drzwi. Nie trzasnęłam, choć dłonie paliły się do tego, by to zrobić.

View more

Kiedyś będziesz należeć do mnie

People you may like

Spalony świat.

absofvckinlutely’s Profile PhotoLeo Wright
To miejsce jest dla mnie takim spalonym światem. Niby o nim zapominam, jakby już nie istniał, ale czasem przychodzą dni, jak ten dziś, że staram się odkopać coś z tego pyłu, który pozostał po płomieniach. Szybko jednak się poddaję, bo nie znajduję nic, co przyciągnie mnie w ten syf na dłużej.
Spalony świat

Cytat?

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój
Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien
Znowu szary, pusty dom, gdzie schroniłem się
I najmilsza z wszystkich, wszystkich mi, na witraża szkle
Znowu w drogę, w drogę trzeba iść, w życie się zanurzyć
Chociaż w ręce jeszcze tkwi lekko zwiędła róża
https://m.youtube.com/watch?v=wT_ObQMSs3Uaria_evans’s Video 166329904371 wT_ObQMSs3Uaria_evans’s Video 166329904371 wT_ObQMSs3U
Cytat

Piękny koszmar.

jeśli zapytałbyś mnie,
jak się czuję,
powiedziałabym,
że jak herbata
ta, którą robisz do śniadania,
zostawiasz na chwilę, by wystygła,
a potem wychodzisz z domu i zapominasz
chciałabym być twoją poranną kawą
dawać ci siłę do działania
i stawiać na nogi
o, albo chciałabym być winem do kolacji
potrafić nieźle zakręcić ci w głowie,
sprawić byś się zapomniał
tymczasem ty zapominasz o mnie,
a ja jestem jak herbata,
którą znajdujesz wieczorami,
gdy jesteś już sam
i pijesz mnie tylko dlatego,
że szkoda wylewać
jestem jak herbata,
ale ty pewnie powiesz, że to nic złego,
bo przecież i tak ciągle do mnie wracasz
„tylko ja nie chcę być drugą opcją”
-królowa pszczół
Piękny koszmar

Lubisz burzę czy boisz się jej?

Uwielbiam. Burza jest niezwykle erotycznym zjawiskiem.
Spójrzcie na to w ten sposób...
Pierwszy podmuch wiatru to pierwsze spojrzenie.
Pierwsze zerwanie mocniejszego wiatru to pierwszy dotyk.
Pierwsza błyskawica to rodzące się podniecenie.
Pierwszy grzmot, gdy w końcu nie wytrzymujecie i dajecie ponieść się emocjom i pożądaniu.
Nie dziękujcie, teraz burza będzie zupełnie inna.
Lubisz burzę czy boisz się jej

-

Odnaleźć takie oczy w których potrafisz dostrzec swoje
I znaleźć dłonie kiedy je dotkniesz wiesz że będą także Twoje
Odnaleźć serce które wybija Twój rytm
I znaleźć miejsce by dzielić je z kimś weselić się tym
Dawać i brać budzić się i spać patrząc w tą samą twarz mając pewność że to ta a nie inna
Tu być powinna
Wiedząc że ta twarz odzwierciedla twoje 'ja'
Że rozumie czuje to samo kiedy noc się chmurzy
I gdy rozjaśnia się rano gdy zbłądzisz i wracasz
Marnotrawny synu
Ktoś tam na Ciebie czeka przy domowym ognisku
Powrót do domu to jak zapukać do bram Syjonu
Tyś je umiłował za nimi czeka królowa
Bogini razem z dziećmi Waszymi
Zdenerwuje się jak kolejny raz ask usunie mi wpis.
Odnaleźć takie oczy w których potrafisz dostrzec swoje
I znaleźć dłonie kiedy je

Piosenka?

I wanna love you but I better not touch (don't touch)
I wanna hold you, but my senses tell me to stop
I wanna kiss you but I want it too much (too much)
I wanna taste you but your lips are venomous poison
You're poison, running through my veins
You're poison
I don't wanna break these chains
https://youtu.be/Qq4j1LtCdwwaria_evans’s Video 165901595891 Qq4j1LtCdwwaria_evans’s Video 165901595891 Qq4j1LtCdww

Co robisz

Zastanawiacie się czasem, czy to, co robicie, ma jakiś głębszy sens? Czy nie utknęliście i nie wiecie co dalej z tym zrobić?
Jeżeli tak to się nie martwcie. Każdy ma taki okres, ale tylko od was zależy, co z tym zrobicie. Są swą wyjścia. Pierwsze - zostać w miejscu i tkwić tak, dopóki nie zdarzy się cud. Drugie - wziąć się w garść i zacząć robić coś ze swoim życiem.
Brzmi prosto, co? Prawda jest taka, że to jest cholernie trudne. Czasem strach przed zmianami zamyka nam drogę do szczęścia. Trzeba go przezwyciężyć i zacząć działać.
Uwierz mi, że będzie warto.
Naprawdę.
Co robisz

Czym się kierujesz w życiu?

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
Kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
Gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie,
I wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.
Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
Gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,
Gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem,
I oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.
I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
Przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
Zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,
Gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.
Lubię to — i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
Wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
A myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
W nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.
Czym się kierujesz w życiu

Lubisz spać?

Jestem twoją klątwą i przekleństwem
Niedokończoną przyjemnością
Przegryzioną wargą do krwi
Jak oszołomiony wicher
Omijam oka twojej sieci
Wieję tylko tam gdzie mam ochotę
Wieję tylko tam gdzie mam ochotę
Sama dobrze wiesz gdzie
Patrzysz w moje oczy
Widzisz kłamstwo
Piękne oczy
Piękne kłamstwo
Jeden bilet w jedną stronę
Lubisz spać

Co robisz?

I spadnę tak już piętnasty raz
Głową w dół oczami na twarz
Spadnę tam gdzie stałaś
Gdzie ostatni raz Cię widziałem
Nasze ramiona - polne ślimaki
Pławią się w stawie przytulania
Nasze dłonie - niedzielne chojraki
Dojrzewają w centrum dotykania
Nasze usta z tortu tortury
Wiśnieją ranem od zacałowania
Niewyraźne oczu trójkąty
Donkiszocieją od niezamykania
Czy jeszcze dalej wyliczać mam?
Co robisz

Ulubiony zespół muzyczny?

Jeszcze nasycam się powietrzem
Oddechy przenajświętsze karmią serce przez nos
Później, późnym popołudniem
Gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są
Później, przeczuwam to podskórnie
Wszystko nagle utnie się, przemieli na proch
Jeszcze pocieszam się, że jestem
Rozkoszne czując dreszcze od nadmiaru i żądz
Zdecydowanie Coma.
Ulubiony zespół muzyczny

Lubisz droge bez powrotu?

Tak często cię widzę
Choć tak rzadko spotykam
Smaku Twego nie znam
Choć tak często cię mam na końcu języka
Jeśli u mnie zasypiasz
To tylko w kącie mojej głowy
Jeśli ubrana
To tylko do połowy
A kiedy już cię prawie znam
I łapie cię za rękę by imię Twoje zgadnąć
Potykam się na sznurowadle
Bo Ty tak pięknie pachniesz
Kiedy przechodzisz pod oknem
Śmiejesz się w głos
Nie obchodzi cię to
Czy ustoję czy upadnę
Lubisz droge bez powrotu

Co byś powiedziała sobie sprzed 10 lat?

Jesteś piękna i wartościowa. Nie przejmuj się opinią innych, bo ona cię zniszczy i sprawi, że znajdziesz się na dnie. Wyjdziesz z tego z podniesioną głową, ale nie warto marnować czasu na nic nie wartą opinie zawistnych ludzi. Pokochaj siebie, im szybciej tym lepiej.
Co byś powiedziała sobie sprzed 10 lat

Jak tam po smutnych wieściach o zamknięciu nk?

Szczerze wam powiem, że jest mi przykro. Spędziłam tam 12 lat i czuje, że wraz z zamknięciem nk zamknie się też jakiś rozdział w moim życiu.
Wzięło mnie trochę na wspomnienia przez to wszystko. Przez te lata spotkałam tam naprawdę wielu cudownych ludzi, z niektórymi kontakt mam do dzisiaj, z niektórymi drogi rozeszły się w lepszy lub gorszy sposób. Jednak szczerze muszę przyznać, że nie żałuje żadnej znajomości, każda mnie czegoś nauczyła lub pomogła w wielu kwestiach. Były łzy i śmiech, radość i rozpacz.
To były naprawdę piękne lata.
Jak tam po smutnych wieściach o zamknięciu nk

martwiący się anonim, który, jeśli chciałabyś porozmawiać, może odezwać się na gg

Co ja znalazłam.. dziwnie mi patrzeć na to miejsce.
Zawsze dziwnie wracać na stare śmieci, gdy życie wywróciło się o 180 stopni.
Pomimo wszystko to spory kawał mojego życia.
Wiec dla ciekawskich, nadal żyje. Raz lepiej, raz gorzej.
martwiący się anonim który jeśli chciałabyś porozmawiać może odezwać się na gg

Next

Language: English