Lubisz zasypiać w zupełnej ciemności czy przy świetle?

Przyznam się- zawsze jak zasypiam to drzwi do mojego pokoju są otwarte, a światło w korytarzu zapalone. Nie żebym się bała... to z przyzwyczajenia. W podstawówce nie lubiłam usypiać bez światła, nie czułam się wtedy bezpiecznie. Teraz też wolę mieć zapalone, z tego względu, że gdyby się zdarzyło, że obudziłabym się w nocy, to miałabym punkt odniesienia i czułabym się bardziej pewnie.