- Nie jesteś skarbie. - powiedziałem uśmiechając się delikatnie. - To nie tak malutka. Po prostu tatuś nie chce żeby jakiś gówniarz złamał ci serce lub po prostu Cię wykorzystał. - powiedziałem. Czułem jak mój kumpel jest twardy, a to jak Ariana się poruszała sprawiało że chciał zasmakować jej.

rose
Skoro tak to niech ci będzie.- szepnęłam cicho.- Nie tak? A jak?- zapytałam- Nikt mi nie złamie serca Justin i nikt mnie nie wykorzysta, nie dam się.- powiedziałam pewna swoich słów.- Dlaczego chcesz mnie ograniczyć?- zapytałam, siadając spokojnie i już się nie poruszając.

The answer hasn’t got any rewards yet.