Jade, lubisz zapach bzu?

Złodziejka słów
Uwielbiam bzy, Złodziejko słów. Zawsze niecierpliwie czekam na początek maja, kiedy rozkwitają i pobudzają zmysły swoim zapachem. Na moim osiedlu jest ich od groma, wieczorami wybieram się z przyjaciółkami na spacery, zrywamy różnokolorowe gałązki, robimy z nich przecudne bukiety, aby później rozkoszować się ich pięknem w swoich pokojach. Szkoda, że lądują w słoikach po klopsikach albo butelkach po wódce, bo nie możemy się od kilku lat wazonów dorobić. Jeszcze kilkanaście dni i znów będę zachwycać się każdego ranka bukietem stojącym na lodówce. Na razie pozostaje mi cieszyć się dziesiątkami świeczek o zapachu bzu, na których punkcie mam prawdziwego bzika oraz kapitalnie pachnącym żelem pod prysznic. Jestem nim po prostu oczarowana.