Jade, jaką kobietę mogłabyś pokochać?

Długo zastanawiałam się, co napisać w odpowiedzi na to pytanie. Wszystko sprowadzałoby się do cech charakteru, a wiadomo, że ideały nie istnieją. Przede wszystkim chciałabym, żeby była to kobieta, z którą nie będę się nudzić. Moje związki z mężczyznami rozpadały się zawsze dlatego, że wdzierała się w nie monotonia. Nie chcę być z kimś, kto będzie siedział wiecznie u mnie albo ja u niego czy u niej. Nie satysfakcjonuje mnie jedzenie zimnej pizzy i oglądanie bezsensownych filmów na laptopie. Mam swoje pasje i chcę spędzać czas kreatywnie. Jest mnóstwo rzeczy do robienia na mieście i nie trzeba mieć przy tym worka pieniędzy. Wyjścia do muzeum w dni otwarte, spacery, wypad na lody, niedrogi obiad, do parku, Eskape Roomu czy ZOO. Lubię podróżować, bystra osoba potrafi zaplanować bardzo tani kilkudniowy pobyt w górach czy nad morzem. Ale ja nie chcę za każdym razem być tą bystrą osobą. Oczekuję odrobiny pomyślunku od mojej drugiej połówki, inicjatywy, kreatywności i fantazji. Taka była moja pierwsza współlokatorka, z którą wyjeżdżam na weekend na drugi koniec Polski. Brakowało mi podróży z Lynną. Ostatnio byłyśmy razem nad morzem dwa lata temu i z nostalgią wspominam nasze spacery brzegiem Bałtyku o zachodzie słońca, rejs statkiem, spotkanie z Jackiem Supertramp’em w SKM na odcinku Sopot – Gdańsk i odkrycie kilkudziesięciu przyplażowych pubów z rockandrollową muzyką na żywo ostatniego dnia pobytu. Pamiętam jednodniowe wypady do Wrocka czy Poznania, szalone koncerty. Nie mogę doczekać się tego wyjazdu. Jednego jestem pewna – będzie się działo.

The answer hasn’t got any rewards yet.