Opowiesz proszę o swoim nowym mężczyźnie?

Kilka dni temu wstawiłam poniższe zdjęcie oraz napisałam, że wreszcie uśmiechnęło się do mnie szczęście i spotkałam faceta z kotem, który zagości w moim życiu na dłużej. Wcześniej postanowiłam przemilczeć na tym profilu tę znajomość, ponieważ nie miałam pojęcia, jak rozwinie się nasza relacja, ale cicho liczyłam, że staniemy się sobie bliżsi. W końcu łączy nas nie tylko miłość do muzyki i futrzaków. Wreszcie mogę przyznać, że jestem z mężczyzną, z którym rozumiem się bez słów. Remek jest niesamowity, niezwykle męski, stanowczy, choć czasem trochę uparty. Ma wiele zainteresowań, którymi diabelnie mi imponuje i to właśnie za ich sprawą mieliśmy okazję się poznać. Nie jest typem człowieka, który siedzi z założonymi rękami i użala się nad sobą, choć dowiedziałam się, że życie wcale go nie rozpieszczało. Niewiele obchodzi go zdanie innych, nie boi się podjąć babskich obowiązków, robi przepyszne drinki i jest świetny w łóżku. Najważniejsze jest jednak to, że nie pozwala mi się nudzić w jego obecności. Z każdym dniem zakochuję się w nim coraz bardziej. Przynosi mi kwiaty z ogrodów, które zdobywa tylko sobie znanym sposobem, a nie róże za pięć złotych z kwiaciarni. Pożycza mi mnóstwo książek i płyt, ma ogromną wiedzę z wielu dziedzin, ale jego konik to historia, choć tak naprawdę jest umysłem ścisłym. W wolnych chwilach gra na gitarze w heavy metalowym zespole, który nie ma jeszcze nazwy, choć zebrał materiał na co najmniej trzy albumy. Dobrze wiem, że ideały nie istnieją, a skoro tak, to kim jest mój wybranek? Wcieleniem diabła uwielbiającego sączyć whisky przy dźwiękach Judas Priest? Tylko książę ciemności może być tak doskonałym kusicielem, który wodzi mnie na pokuszenie. Któremu bez zawahania chcę oddać ciało i duszę.

The answer hasn’t got any rewards yet.