Dzień dobry, Jade. Co słychać?

Stoję w oknie z kubkiem gorącego waniliowego cappuccino w dłoniach, jedynego napoju kawowego, po którym nie zwijam się później z bólu. Słońce tak ładnie dziś świeci, że aż mam ochotę wybrać się na krótki spacer. Tradycyjnie z głośników płynie muzyka Iron Maiden, poprawiając mi humor i przywołując jedne z lepszych wspomnień w moim życiu. Biorę telefon i wyklepuję krótkie życzenia urodzinowe koledze, który w zeszłym tygodniu dotransportował mnie zalaną w trupa do domu, a nawet pomógł mi się przebrać. Próbuję sobie przypomnieć cokolwiek z tego wieczoru. Boję się, że popełniłam jakieś błędy, złożyłam komuś obietnice, których nigdy nie dotrzymam. Ostatnie co pamiętam, to w jaki sposób na mnie patrzył. Nienawidzę się za ten brak kontroli. Coraz bardziej siebie nienawidzę. No more lies.

The answer hasn’t got any rewards yet.