chodzisz na karete? jak treningi? ktoś znajomy jest? ;3 nie ma chamstwa wśród napakowanej masy?

Niestety musiałam się przepisać na samoobronę, bo na karate było za mało chętnych.
W sumie nie znałam nikogo serio ale ludzie przemili na prawdę, nie ma żadnego chamstwa.. wśród ,,mięśniaków" oesu.... co za głupie gadanie, przynajmniej Ci których dzisiaj poznałam są 100% w porządku :)) Każdy się grzecznie przywitał.. kultura ;3
W sumie w grupie jest jakieś 20 osób z czego oprócz mnie trzy dziewczyny 20+ ja jestem najmłodsza ze wszystkich. Przed treningiem widziałam z dwóch chłopaków z mojej szkoły, ale w grupie nie znałam nikogo
Trening trwał od 19 do 21.30.
Najpierw była ,,rozgrzeweczka" ale jak się okazało po 10 minutach każdy zaczął wymiękać, był drążek, opona i młot którym musieliśmy uderzać, "liny" do przeciągania, no wiele tego bardzo, ale tak się tylko powie, a tak na prawdę było nam mega ciężko wszystkim i po pewnym czasie już nikt nie zwracał uwagi z czyjej butelki pije byle tylko do końca.
Potem dali nam rękawice i ochraniacze na krok itd. i zaczęliśmy w parach lewa, prawa i kopanie, a potem ,,sparingi".
I kurwa nie wiem czego się spodziewałam ale to było na serio...dostałam nie raz w brzuch i twarz, z mojej winy bo się źle osłaniałam przynajmniej ja tak to widzę.
Trener mówił którą ręką wolno bić i którą nogą kopać i tak to ogólnie wyglądało, no jeśli się trafiło na dziewczynę to wiadomo, że był luz jednak, że musieliśmy robić zmiany nie było tak pięknie i jak się chłopak zamachnął no potrafi zaboleć mimo ze uważają.
No i tyle ogólnie morał z tego taki że... muszę kupić ochraniacz na zęby serio warto zainwestować z tego co widziałam :))
I mam nadzieję, że jakoś dam radę i się pojawię na następnym treningu ;3
Trzymać kciuki proszę ;3

View more