wszystko się zmienia, więc dlaczego nie mądrzejesz?

Wiesz, co uczyniłeś?
Zniszczyłeś. Wszystko. Mnie, marzenia, przyszłość, przeszłość. Godne podziwu. Udało Ci się, gratulacje.
Udało Ci się domknąć klatkę, którą sam stworzyłem lata temu. Tą samą, która miała mnie chronić, a stała się cholernym więzieniem.
Udało Ci się pozbawić moje oczy dawnego blasku. Stały się matowe, zupełnie beznadziejne, zszarzałe.
Zszarzałe zupełnie jak każdy dzień, który utracił barwy. Każdy kolor jest przydymiony, wszystko widać jak przez mgłę.
Stałeś się moim przekleństwem, do którego wracam zupełnie jak niewolnik. Byłem zbyt głupi, zwykła znajomość stała się tragedią. Bezczelną i obcą. Obrzydliwą tragedią, która zaciska się jak pętla na mojej szyi. I choć idę do przodu, łańcuch wciąż ściąga mnie na ziemię koszmaru.
Przepraszam, byłem zbyt słaby i pozwoliłem się zniszczyć. Zaszczepiłeś w moim umyśle ziarno strachu. Odciąłeś skrzydła, które i tak już były bez piór. Zabiłeś wszystkie plany, zgasiłeś marzenia. Przegrałem walkę.
Przegrałem z Tobą.

The answer hasn’t got any rewards yet.