Ale Ty nie jesteś nim, masz zobowiązania. Nie po to Adrian o Ciebie walczył byś to olała. Zależało mu na Tobie, chciał żebyś szła dalej. Nie zawiedź go

"Kiedyś powiedział "walcz o to co kochasz" bo inaczej umrzesz. Obiecałam mu, że tak zrobię. Niestety nie wyszło, czar prysł. Ile można walczyć, ile można przyjąć ciosów. Nie jestem istotą bez uczuć. Odczuwam ból, cierpienie. Nawet nie wiesz ile łez wypływa spod moich powiek każdej nocy, nie wiesz jakie demony mnie dręczą i zabijają od wewnątrz. Przyjacielu, gdzie jesteś? Obiecałeś być zawsze, lecz nie ma Cie, zostałam z tym sama. Dobrze wiesz, że jestem słaba. Chciałabym powiedzieć Ci goodbye, by nie długo przywitać Cię w objęciach, pośród chmur. Poczuć znowu wsparcie i szczęścia łzy. Zrobiłam tak jak obiecałam, lecz niestety nie dałam rady. Miałeś racje, to nie od nas zależy jak potoczą się sprawy, lecz od nich. Oni wybrali, niech będą szczęśliwi, zejdziemy im z dróg, niech żyją, niech kiedyś zrozumieją. Ale będzie za późno. Przyjacielu, już nie długo znowu przywitamy się. "