@cozyinwoods

charlatan

Ask @cozyinwoods

Sort by:

LatestTop

Jak Ci minął tydzień?

na pisaniu wypracowań do późna w nocy, układając w głowie kolejne zdania i wnioski, na spacerach po ogrodzie botanicznym lub parku i w dużej części spędziłam czas w muzeum historii naturalnej, kilka kroków od mojego mieszkania. jest to moje ulubione miejsce, a że wstęp dla studentów mojego Uniwersytetu jest darmowy, korzystam z tego jak mogę! załączam kilka zdjęć z wczoraj, z tego właśnie muzeum:
Jak Ci minął tydzień

Pustka karta. Zrób z nią co tylko zapragniesz.

zwiedlyrozmaryn’s Profile Photorachela
wyczerpujący się październik zostawia za sobą, powoli i byśmy go nie zapomnieli, kieszenie wypełnione kasztanami, notatniki wypełnione złotymi liśćmi, z dnia na dnia większe kałuże, w których gubią się chmury, gubią się zmartwienia. i jakby wszystko ucichło, a może schroniło szczelniej - w domach, pod kocami, wśród osobistych komfortów.

Related users

?

"Czas płynął, a deszcz nie przestawał padać. Żadnej jeszcze jesieni tyle nie padało. Doliny wzdłuż wybrzeża nasiąkły wodą, która spływała z gór i pagórków, i ziemia butwiała zamiast wysychać. Lato wydawało się nagle tak dalekie, jakby go nigdy nie było, drogi od dom do domu wydłużyły się i każdy siedział schowany u siebie." Tove Jansson

Co robisz, gdy nie możesz spać w nocy?

czasteczkooooo’s Profile PhotoHenriette
sięgam do klucza, który otwiera mi drzwi dzieciństwa: ulubione kreskówki na kasecie i gorąca czekolada. u babci na wsi spałam na strychu, takim urządzonym dla gości. był tam malutki, stary telewizor i każdego wieczoru oglądałam te same bajki i modliłam się, by zasnąć przed ich zakończeniem. bałam się zasypiać w ciszy i ciemności.

Ile masz w sobie z jesieniary?

zwiedlyrozmaryn’s Profile Photorachela
och, jesień! pozwala mi zawsze na głębokie przemyślenia, które latem i wiosną przytłumione są radością otaczającego mnie świata. doceniam każdą porę roku i widzę w nich oddzielne piękna, ale to jesień rozgrzewa mi serca mocniej niż lipcowe słońce. kojący komfort, zupełnie tak, jakbym w końcu nałożyła odpowiedniego rozmiaru buty. bo w ten najciemniejszy, najchłodniejszy okres w roku okazuje się, kto z nas tak naprawdę potrafi utrzymać serce w szczęściu i cieple, kto potrafi tego dokonać bez pomocy smażącego słońca i przeludnionych plaż.

Jaki jest twój sposób na dobry koniec dnia?

zwiedlyrozmaryn’s Profile Photorachela
z moim ukochanym lubimy wieczorami spacerować po otwartym ogrodzie botanicznym należącym do naszego uniwersytetu. chodzimy tymi samymi ścieżkami co podczas naszego pierwszego nocnego spaceru i śpiewamy tę samą szantę, która tak nas połączyła, gdy się spotkaliśmy. często obserwujemy i nazywamy gwiazdy na niebie, znajdujemy konstelacje i trzymamy się za zmarznięte ręce. gdy wracamy, zaparzamy herbatę... i to właśnie to jest mój sposób na dobry koniec dnia. z nim, dzieląc najprostsze chwile.

Opowiedz jedną ciekawostkę o sobie!

należę do rodziny szlacheckiej spod herbu Prus I. po męczeńskiej śmierci Św. Wojciecha w 997 roku wielu Prusów przybyło do Polski i przyjęło chrześcijaństwo, a wśród pierwszych przybyłych byli trzej książęta pruscy, którym król Bolesław Śmiały nadał dobra w pobliżu Krakowa i herb Prusy. Bolesław Prus był spod tego samego herbu, co moja rodzina!

Moje ulubione osoby wróciły na aska, w tym Ty, jak ja się cieszę! Dawno tu nie zaglądałam, czy coś się u Ciebie zmieniło?

cieszę się, że tu jesteś znów!
u mnie zmiany naszły niewielkie. skróciłam włosy po roku zapuszczania ich, pracuję w wegańskiej kawiarnio-restauracji, jestem bardzo zakochana i w szczęśliwym związku, przeprowadzono ze mną wywiad do The New York Times jakoś niedawno, rozkoszuję się tegoroczną jesienią, która wtargnęła do Bergen bardzo szybko, wprowadzając nieustanny deszcz, północne wiatry i mgłę pokrywającą nasze siedem gór. rozpoczęłam także naukę gry na skrzypcach!

Jak idą Ci studia?

w tej całej pandemii wszystko jest nieco trudniejsze. zajęcia ciągle odwoływane, wykłady online, w które nie wiem jak i gdzie kliknąć, niejasne wymagania, bo wszyscy są rozkojarzeni, bo zapominają powiadomić czy wysłać niezbędne pliki. do tego dużo czytania, a potrzebnych książek w księgarniach brak - jak tu zdać? w dodatku u nas w Bergen już kompletnie nadeszła jesień. jest bardzo chłodno, niezwykle wietrznie, ulice zasłonięte w kolorowych liściach i deszcz nie ustępuje ani na moment. bardzo mnie to cieszy, ale taka nagła zmiana z lata na jesień nie należy do najłatwiejszych. człowiek musi się przestawić, przygotować i adaptować. dlatego ostatnie dni były leniwe, senne, ciche. na piątek mam napisać wypracowanie o społecznym, ekonomicznym i politycznym życiu w starożytności i muszę się za to zabrać najlepiej dzisiaj, jeśli chcę by miało to ręce i nogi.

View more

Szepnij coś...

czasteczkooooo’s Profile PhotoHenriette
wczoraj miałam taki dobry dzień. wstałam razem ze słońcem i wychodząc z ciepłego łóżka przykryłam dokładniej i czulej mojego ukochanego, który w nocy miał problemy ze snem i nie miałam serca, by budzić go tak wcześnie. cichutko posprzątałam, a potem zaczęłam pisać na maszynie do pisania. resztę dnia spędziliśmy na siedzeniu w naszej ulubionej kawiarni, gdzie na skrawkach papieru napisałam wiersz. polowaliśmy na skarby w antykwariatach, podziwialiśmy statki w porcie, a gdy spadł deszcz uciekliśmy do domu i upiekliśmy bułeczki cynamonowe. najedzeni zasypialiśmy w swoich ramionach.

?

Dr. Colleen Darnell jest egiptologiem i od kiedy natrafiłam na jej tłumaczenie egipskich tekstów, jej badania historii militarnej Egiptu i odkrycia archeologiczne, kiedy to była dyrektorem projektu Moalla Survey, stała się moim ulubionym i najbardziej przeze mnie szanowanym historykiem i do dzisiaj nie mogę uwierzyć, że to właśnie ta osoba (której zdjęcie jednocześnie umieszczam), zaczęła obserwować mnie i moją działalność na instagramie, i w dodatku pogratulowała mi artykułu w New York Times. płakałam mamie na kolanach, bo ona dobrze wie, jaką fascynacją darzę tę kobietę.
Dr Colleen Darnell jest egiptologiem i od kiedy natrafiłam na jej tłumaczenie
+1 answer Read more

?

spędziłam dzisiaj wiele godzin na kreślenie wzoru na pewne odzienie z 1895 roku. książka ma, dla zainteresowanych, tytuł The "Keystone" jacket and dress cutter. A treatise on jackets, dresses and other garments for women, Charles Hecklinger. z papieru stworzyłam trójwymiarowy model, by zobaczyć, czy wymiary się zgadzają i gdzie dokonać zmian. powolutku wypełnię szafę szytymi przez samą siebie ubraniami z czasów wiktoriańskich.

Twój ask jest absolutnie wspaniały. Jesteś prześliczna, i bardzo inteligentna, wspaniale się czyta Twoje przemyślenia. Zostawiam obserwację, a pytanie ode mnie to: Jak radzisz sobie z lękiem?

dmtrfagq’s Profile Photocerys
dziękuję Ci ślicznie, to takie kochane słowa. cieszę się, że tu jesteś ze mną.
co do pytania, niezwykle ciężko jest odpowiedzieć krótko i zwięźle, bo akurat pytasz o to osobę, która bez lęków nie zasypia, bez lęków się nie budzi i nie kroczy bez nich przez dzień. mam zaburzenia lękowe, które objawiają się w postaciach fizycznych, mocno odczuwalnych i w każdej chwili muszę być na nie gotowa. pomagają mi ćwiczenia oddechowe, a czasem nawet rozmowa sama ze sobą. rytuał parzenia herbaty również sam w sobie ma na mnie działanie kojące.
za każdym razem traktuję lęk indywidualnie i wsłuchuję się w siebie, w to co w danej chwili potrzebuję. czasem jest to długa drzemka, a czasem wypalenie kilku papierosów.

Co Ci w duszy gra?

Dusscat3545’s Profile Photo☞∂υѕѕ¢αт☜
tam w środku toczy się bitwa, resztkami siły bronię serce od pęknięcia. utula mnie przeczucie zbliżającego się deszczu, który nie dotknął ulic tego miasta przez wiele tygodni. zapaliłam wszystkie świece, otworzyłam na oścież okna, by usłyszeć pierwsze krople, zaparzyłam rumianek, by uspokoić rozpędzone w tęsknocie serce.
Co Ci w duszy gra

Czego potrzebujesz w tym momencie?

czasteczkooooo’s Profile PhotoHenriette
potrzebuję jednego uśmiechu, który rozjaśnia najciemniejsze miejsca mojego serca. brzmię dramatycznie, ale tęsknię po prostu za nim i nie zobaczę go przez długi czas. potrzeba mi jego dłoni w mojej oraz słów, które powtarza mi każdego dnia. przez ostatnie pół roku nauczyliśmy się żyć ze sobą i staliśmy się nierozłączni. serce boli, gdy oddzielają nas kilometry i czas. nie mogę oddychać, duszę się we łzach. kto by się spodziewał, że ja kiedykolwiek poczułabym coś podobnego. znalazłam w jednej osobie najlepszego przyjaciela i miłość mojego życia. znowu zbiera mi się na płacz, czas chyba zapalić.

Next

Language: English