Ehh...rozumiem... *szli oddaleni od siebie* To tutaj, mam nadzieję, że będzie ci wygodnie...Ah no tak! Na szafce zostawiłem ciasteczka i wodę na wszelki wypadek jakbyś nabrał apetytu. *udał się w stronę wyjścia* Czuj się jak u siebie, dobranoc.
O mój boże...BamBam nie płacz...zapłaci za to zobaczysz! *przytulił chłopaka* Już jesteś bezpieczny...Jeśli chcesz możesz tu zanocować *spojrzał na niego*
KOCHU ♥
*HUG* ?
NIE JESTEM XD
HAHAHA DLA MNIE ZAWSZE BĘDZIESZ XD ♥
*rozpłakał sie bardziej* K-Key... On.. *wybuchł głośniejszym płaczem*
Spokojnie BamBam...już dobrze, nie płacz *pogłaskał go po główce* Co on Ci zrobił?
♥♥
I ty mi mówisz, że nie jesteś kawaii? Haha ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ Miliony serduszek ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
*ubrał się* N-nie chcę nic.. *trząsł sie ze strachu*
No dobrze...W takim razie powiedz mi co się stało... *otulił chłopaka kocykiem*