Ask @cytaty_problemy_opowiadania:

24❤❤❤

24 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
Jess p.o.v.
Jesteśmy bardzo blisko. Nawet nie wiem dlaczego na niego usiadłam.
Chciałabym żeby mnie teraz pocałował ale on pewnie by nie chciał...nagle nasze usta się stykają.
Dominic przygryzł mi warge i zaczęliśmy całować się coraz bardziej namiętnie. Pierwszy raz tak dobrze z kimś mi się całuje. Jestem w szoku. Co chwilę robimy przerwę, bo nasz oddech jest bardzo szybki.
Popchałam go rękami na znak żeby się położył. Leżę teraz na nim i całujemy się. Czuje, że to nie tylko zwykły pocałunek, bo nasze języki się połączyły. Czuje się dobrze, czuje takie ciepło w środku. Leżę na nim ale mój tyłek jest typowo nad jego ....
Narzuciłam szybsze tempo. Zaczęłam poruszać się na nim i widzę, że mu się to podoba. Pociągam i jeżdżę ręką po jego włosach a on złapał mnie za tyłek.
Nie przeszkadza mi to.
Dominic p.o.v.
Ona jest wspaniała. Tak cudownie się porusza, ona jest 100 razy lepsza niż te laski. Tak dobrze całuje, jest mi mega dobrze i nie chcę żeby to się kończyło. Trzyma mnie za włosy jest cudowna! Tego nie da się opisać.
Nagle przewróciłem ją na bok i teraz ja jestem nad nią. Zaczynam ją całować po szyji i czuję, że ugina się w lekki łuk. Gdyby nie to, że kurwa zaczęło mi na niej zależeć mógłbym z nią się teraz kochać całą noc.
Wsadziła swoje ręce pod moją koszulkę i przejechała dłonią po mojej klacie.
Nagle usłyszałem, że ktoś wjeżdża na ogródek. To mama, ta wspaniała chwila dobiega końca... chyba, że to był tylko sen.

View more

23!?

23 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
Jest 17.00. Jess uzgodniła z rodzicami, że odwiozę ją koło 20. Masakra pogoda bardzo się zmieniła. Teraz pada deszcz i grzmi.
-Jess lubisz burzę? -ciekawy jestem.
-Pogięło cię? Boję się trochę...- było widać, że jest trochę przejęta.
-Oj mała Jess się przestraszyła. Mamy jeszcze 3 godziny? Może coś pooglądamy?
-O dobry pomysł ale co? Dawaj jakiś horror.
-Ja nie wierzę boisz się burzy ale chcesz horror no okej haha.
***
Leżymy koło siebie i oglądamy horror. Zjedliśmy już popcorn który zrobiłem przed filmem.
Spojrzałem teraz na Jess. Widać, że się trochę boi. Chcę ją przytulić...
-Jejuu!-krzyknęła Jess gdy film skończył się momentem, gdy główna bohaterka zginęła. Odwróciła się w moją stronę była przestraszona a na dworze grzmiało. Podniosłem się i teraz siedziałem. Przytuliłem Jess. Chciałem żeby na mnie usiadła Ale to mało prawdopodobne... Po chwili poprawiła się. Siadła na mnie i objęła mnie nogami. Siedzimy przytuleni, ona tak pięknie pachnie. Kurwa Dominic nie wytrzymuje...ja ją muszę pocałować. Nagle na dworze mega zagrzmiało. Dziewczyna odwróciła się w stronę okna. A gdy znów popatrzyła na mnie nasze twarze stykały się czołami.

View more

22 część ;3

22 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
Dominic p.o.v.
-Jess co robisz na weekend?-zapytałem dziewczyny, która siedzi obok mnie.
-Podobno jadę gdzieś nad jezioro z rodzicami i ich znajomymi. Dzisiaj mam się dowiedzieć z kim dokładnie. Dlaczego pytasz?
-Tak o zapytałem.- zamyśliłem się nie zwracając uwagi na to co dziewczyna do mnie mówi. Przecież ja też jadę nad jezioro.
-Ziemia do Dominica!! Ty głuchy jesteś? - krzyknęła mi do ucha.
-Aouuu! To bolało Jess , zraniłaś mi serduszko haha. Tak naprawdę to ja też jadę nad jezioro, też z rodzicami i też z ich znajomymi. Zamyśliłem się, bo nie wiem z kim jedziemy a ty jedziesz w tym samym czasie co ja.
-O kurde haha, niezły agent z ciebie. A tak serio dzisiaj zapytam rodziców. Chodź już robić ten projekt głupku.
***
Jess p.o.v.
Siedzę u Dominica na krześle i kończę rysować. Podzieliłam się z nim pracą na pół. Ja robiłam szkic, on kontury i poprawki a ja koloruje.
Dominic leży na łóżku i chyba siedzi na komórce.
-Skończyłam już haha. Koniec!-ucieszyłam się, bo już miałam dosyć tej ilustracji.
-Podpisz nas jeszcze z tyłu-powiedział zadowolony Dominic.
Dominic p.o.v.
Leżałem na łóżku do momentu gdy Jess oznajmiła, że skończyła. Przez cały czas ją obserwowałem. Ma talent. Cały czas wyobrażałem sobie jak dochodzi coś między nami. Jest taka śliczna. Nie mogę się na nią napatrzeć.

View more

21 *...*

21 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
Jessica p.o.v.
Zaraz kładę się spać. Ten dzień był udany. Dowiedziałam się od rodziców, że na weekend jedziemy gdzieś nad jezioro z ich znajomymi. Jutro mają mi powiedzieć z kim, mam nadzieję, że nie będzie tam nudno. Nie wiem, ale myśle teraz o Dominicu, zaczyna robić się to dziwne. Niby z nim nie kręce ani nic ale jakoś dziwnie się przy nim czuję.
***
Siędzę w autobusie. Dzisiaj jest znowu gorąco. Włosy uczesałam w kitkę. Założyłam biały kombinezon na ramiączkach i białe fluxy z czarnymi wstawkami. Mam pomalowane tylko rzęsy i usta na matowy różowy. Siedzę słucham muzyki, mam założone czarne okulary, bo mega świeci słońce. Luka znowu nie ma i bardzo dobrze. Alice ma dzisiaj nie być, bo jedzie do dentysty a mamy tylko 4 lekcje. Dzisiaj mam czarny placak z białą kieszonką, bo jade potem do Dominica i musiałam wziąść moje kredki, ołówki itp., bo bez nich nie potrafie pracować.
***
Dominic p.o.v.
Dzisiaj jestem w białej koszulce, którkich czarnych spodenkach i białych huarache.
Siedziałem na wszystkich lekcjach i przerwach z Jess. Bardzo ładnie wygląda dzisiaj. Mogłaby zostać modelką haha. Wchodzimy właśnie do mnie.
-Cześć mamo, już jesteśmy.- powiedziałem do mojej kochanej mamczi.
Jess p.o.v.
-Dzień dobry, proszę pani.- powiedziałam do blondynki która była bardzo ładna i wyglądała młodo. Gdybym nie wiedziała, że to mama Dominica pomyślałabym, że nie jest dużo starasza odemnie.
-O witaj Jess!- podała mi rękę. - i cześć synku. Dominic mi opowiadał o tobie, ale nie wiedziałam, że jesteś taka śliczna. Siadajcie do stołu, zamówiłam wam pizze. Zjecie i pójdzicie sobie na górę. Ja jadę do kosmetyczki a tato wróci o 22 z pracy. Do zobaczenia, miło było cię poznać Jessico.
- Nawzajem. Dowidzenia.- zaczęłam jeść z Dominicem pizze.

View more

20 <333

20 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
Dominic p.o.v.
Zobaczyłem jak spływa jej łza po twarzy. Złapałem ją za nadgarstki i popatrzyłem głęboko w jej oczy.
-Jess co się stało?- nie wiem co się dzieje.
-Nie, nic już przepraszam.- jeju niech mi powie.
-Popatrz na mnie, proszę powiedz mi.
-Przed chwilą włączyła się piosenka którą słuchałam po rozstaniu z Mattem. Nic do niego nie czuje ale przypomniała mi się scena jak mnie zdradzał i tak jakoś wyszło. Sama nie wiem dlaczego... wiem jestem żałosna. Przepraszam Dominic, że musisz patrzeć na taką idiotkę która płacze za jakimś debilem.- w tym momencie coś zabolało mnie w środku, dlaczego ona tak myśli. Przysunąłem się do niej i złapałem za dłonie.
- Jess nigdy tak nie myśl. Nie jesteś żałosna. Widać, że masz serce, uczucia i dlatego płaczesz.
Nie lubię gdy jesteś smutna. Tak pięknie się uśmiechasz, masz to coś w sobie. Uśmiechnij się i nie płacz. Nie płacz mała.- kurwa aż samemu zrobiło mi sie smutno ale nie chciałem tego po sobie pokazać. Jakbym go dorwał to bym go rozszarpał, że ją tak skrzywdził. Przyciągnąłem ją jeszcze bliżej. Wstałem wziąłem ją na ręce, że obejmowała mnie rąkami na szyji i nogami w okół pasa. Położyła swoją głowęna moim ramieniu. Była leciutka. Siadłem spowrotem na ławkę tylko, że z Jess w moich ramionach. Przytuliłem ją mocno i nie chciałem jej puścić.
***
Leżę na łóżku, jest godzina 22. Idę zaraz spać. Jutro idę do szkoły, bo potem przychodzi do mnie Jess robić ten głupi projekt. Znaczy mega się cieszę, że przyjdzie ale wolałbym z nią inaczej spędzić ten czas. Siedzieliśmy razem do 20, dużo się wygłupialiśmy. Nawet chwilę tańczyliśmy przy jakiś ulicznych grajkach. Potem odwiozłem ją, standardowo pocałowałem ją w policzek choć wolałbym gdzieś indziej. Ale nie mogę. Po powrocie wziąłem prysznic i rzuciłem się za łóżko i leże do teraz. Zaraz idę spać o ile zasnę. Nie wiem co się ze mną dzieje... cały czas o niej myślę. Nawet kiedyś nie czułem się tak przy tej lasce przy której cierpiałem. Mam wrażenie, że Jessica zmieni moje życie, już to robi, bo nawet nie myśle o weekendzie i laskach. Nigdy tak nie miałem. Na weekend mam jechać gdzieś z rodzicam i z jakimiś ich znajomymi do domku letniskowego nad jeziorkiem. Jutro ma się okazać z kim jeszcze jedziemy.

View more

19! *..*

19 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
Jest godzina 18.00. Siedzimy z Jess na ławce w parku. W sumie mało ją jeszcze znam i ciekawa jestem dlaczego nie znajdzie sobie kogoś.
- Jess mam pytanie. Nie chcesz mieć teraz nikogo?- zapytałem dziewczynę.
-Nie wiem. Znaczy mam zasadę, że nie zakochuje się. Większość chłopaków to dno. Po co mam znowu cierpieć... jeżeli poznam kogoś odpowiedniego to tak ale teraz chyba nie jestem jeszcze gotowa. A ty ?- rozumiem ją.
- Wiem Jess o co ci chodzi. W sumie raz byłem zakochany, laska mnie zlała i już wtedy wiedziałem, że nie będę więcej cierpiał. Przyłożyłem się do nauki, bo mam zamiar iść do szkoły wojskowej, zachowanie trochę lipne ale staram się. Na weekendy balowałem i się bawiłem panienkami ale ostatnio odechciało mi się tego. Jeżeli czułem, że z czymś mogą wiązać się większe uczucia odpuszczałem. Może niedługo będzie taki czas, że zaryzykuje ale ta dziewczyna musiałaby być wyjątkowa.-postanowiłem być szczery i powiedziałem jej wszystko.
-Rozumiem cię Dominic, rozumiem...- szepnęła mi do ucha. Siedzimy teraz na ławce i słuchamy muzyki przez jedna parę słuchawek. Dziewczyna jest oparta o moje ramię i patrzy gdzieś w dal. Chciałbym wiedzieć o czym myśli, zawsze udawało mi się to roszyfrować ale tym razem nie potrafię. Ma takie łagodne rysy twarzy. Jess patrzy gdzieś w dal w jeden punkt i w pewnym momencie przygryzła wargę. Jak ona cały czas będzie taka pociągająca to ja w końcu nie wytrzymam i zrobię coś czego ona mogłaby żałować.
Jess p.o.v.
Przygryzłam wargę, bo w myślach miałam sen który przyśnił mi się w nocy. Był w nim długi pocałunek z Dominicem. Jak będę cały czas spędzać z nim tyle czasu to w końcu jeszcze dojdzie do czegoś i tyle z tego będzie. W sumie on sam niechciałby tego... o czym ja w ogóle myślę. Mógłby mięc tysiąc lasek a nie taką jak ja. Nagle włączyła się piosenka "i hate i love you", słuchałam jej po rozstaniu z Mattem. W tym momnecie spłynęła mi łza. Nie dlatego, że dalej go kocham tylko przypomniała mi się scena gdy zobaczyłam jak mnie zdradza...

View more

to bedzie ta 18 czesc? ile mozna czekac ;/

ej ej ja wchodzę na aska wieczorem i mam też wakacje. Jak najwięcej czasu siedzę poza domem a będąc w towarzystwie nie będę siedziała na telefonie no wybaczcie...
18 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
Jest wtorek. Wczoraj z Alice poszłam nad jezioro i poznałam się z jej rodzicami. Mieszka na przeciwko mnie więc nie będę miała do niej daleko. Płakała wczoraj i powiedziała, że nie chce znać Luka potym co mi zrobił. Pod wieczór poprawił się nam humor i będę miała towarzyszkę do biegania. Mam nadzieję, że szybko zapomnę o Luku który zapewnił mi "idealny" nowy dzień w nowej szkole. Wiecie co ? Jestem trochę w szoku, bo nawet te laski z klasy z którymi się nie polubiłam zaczęły się pytać jak się czuję. Wieczorem spał u mnie Max. Wspominaliśmy nasze lata z dzieciństwa. Zamówiliśmy sobie pizze i oglądaliśmy filmy. Cieszę się, że znowu mam z nim kontakt. Nie zmienił się nic a nic pozatym, że trochę dorósł.
Dzisiaj w szkole miałam 5 lekcji. Dominica nie było cały dzień, Luka też. Na przerwach siedziałam z Maxem i Alice. Zakolegowali się. W sumie fajna byłaby z nich para haha. Rozmawiałam z kuzynem i ma zamiar pogodzić się z Dominicem i przeprosić go.
Ogólnie za godzinę mam jechać z Dominicem na miasto coś zjeść i pogadać. Muszę się trochę ogarnąć. Na dworze jest koło 15 stopni.
***
Ubrałam się w czarne rurki, białą koszulkę i skórzaną kurtkę. Założyłam moje ulubione forcy, a włosy rozpuściłam i wyprostowałam. Pomalowałam usta na bordowo wzięłam torebkę i wyszłam z domu o godzinie 16.00. Dominic już czekał na motorze pod domem. A rodzice byli nadal w pracy.
-Witaj Jess.- chłopak przywitał mnie buziakiem w policzek. - na co masz ochotę do zjedzenia?
-Hmmm jedziemy do maka haha. Pasuje?-uśmiechnęłam się
-Myślałem, że wymyślisz coś bardziej eleganckiego haha. Wiesz co ? Też chcę do maka. Jakbym miał mieć w przyszłości żonę to taką jak ty. Ja ciebie lofff forever Jess- Dominic powiedział sarkazm i zaczął się cieszyć.
***
Dominic p.o.v.
Siedzimy objedzeni w maku. Jess rozmawia z mamą przez telefon. Nie mogę przestać na nią patrzeć, jest taka śliczna. Ma takie piękne usta i bardzo ładnie się ubiera. Ja to wiem, ona zostanie kiedyś moją żoną bez żadnego ale haha. Mam zamiar z nią szczerze porozmawiać.
-Ej Jess, ładnie wyglądasz. A teraz tak poważnie, mam kilka pytań. Na początku jak się czujesz? Dużo wczoraj myślałem i jestem cholernie zły na siebie, że ten debil zrobił ci krzywdę. Gdybym przerwał tą kłótnie nic by ci się nie stało. Po częsci to przezemnie. Chcesz mieć dalej ze mną kontakt?- zapytałem .
-To nie jest twoja wina. Już jest wszystko dobrze, tylko za tydzień mam mieć badania czy jest wszystko okej, bo zemdlałam. Jak najbardziej chcę mieć z tobą kontakt i dziękuję, że jesteś i się za mną stawiłeś.- ucieszyłem się po jej słowach.

View more

17 część ?

Naomi
17 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
Co ja zrobiłem. Dziewczyna leży na podłodze. Rozcięła wargę o kant ławki. Leci jej krew. Zaczęła płakać. Gdy chciała wstać przewróciła się i starciła przytomność w okół niej zrobiło się kółko uczniów a do klasy weszła nauczycielka. Zobaczyła Jess na podłodze.
-Odsuńcie się wszyscy!- zaczęła krzyczeć. Wtedy podszedł do mnie Max z Dominicem i dostałem strzał w łeb od Dominica i z buta od Maxa. Nie broniłem się, bo wiedziałem, że zasłużyłem. Straciłem przyjeciela. Nikt nawet nie widział jak dostałem, bo wszyscy byli skupieni nad Jessicą, która odzyskała przytomność i opowiedziała o całym zajściu nauczycielce.
-Luke ! Dominic i Max do dyrektora ! W tym momencie. Alice ty też. Jessica ty nadal krwawisz. Dominic słuchaj, zaniesiesz ją do pielęgnairki a potem bez żadnych ucieczek do dyrektora.
Dominic p.o.v.
Byłem wściekły na tego drania. Co on jej zrobił. Teraz pewnie nie będzie miał życia tu w szkole. Nienawidzę go. Dostał za swoje a większych problemów nie będę sobie robił. Chyba, że jeszcze raz się do niej zbliży i będzie chciał lub coś jej zrobi to wtedy przysięgam, że go dopadnę i zabiję. Chociaż Max przejrzał na oczy i może znowu będziemy się przyjaźnić. W tym momencie jest najważniejsza Jess. Jest mi jej tak szkoda. Wolałbym być teraz na jej miejscu. Będę ją teraz pilnował.
***
Jessica p.o.v.
Siedzę w domu jest godzina 17.00. Mam opatrunek na ustach. Dominic zaniósł mnie wtedy do pielęgniarki. Potem była poważna rozmowa u dyrektora. Luke został zawieszony w prawach ucznia, i ma dostać nagannne zachowanie na świadectwie. Dominic i Max opowiedzieli całą historię jak było. Alice też to potwierdziła. Więc nikt z nich nie dostał uwagi. Luke powiedział, że dostał od nich. Ale dyrektor to zrozumiał i powiedział, że ostatni raz przymknie na to oko. Chłopak mnie przeprosił ale wtedy poprosiłam, żeby dyrektor zadzwonił po moich rodziców. Przyjechali po mnie i teraz właśnie siedzę w domu. Max ma przyjść dzisiaj o 20 i zostaję na noc. A Alice powinna zaraz być. Dominic pisał do mnie i chce jutro pogadać. Myśle, że to dobry pomysł czuje przy nim oparcie, chcę się do niego przytulić.

View more

nastepna czesc?

16 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
-Starałem się jak najwięcej o tobie dowiedzieć. Rozumiesz? Nie wiem czemu ale w mojej głowie pojawił się chory plan, że się tobą zabawie. Najpierw rozkocham, a potem wykorzystam i zostawię. Miałaś być taką panienką jak te weekendowe lalunie.
Ale wszystko się zmieniło gdy Cię zobaczyłem. Ja się nie zakochuje. Jedyną kobietą którą kocham to moja mama. Ale w chwili gdy cię ujrzałem mój plan prysł. Przestałem Cię nienawidzić w chwili kiedy się uśmiechnełaś. Kiedy usłyszałem twój głos. Byłem tobą oczarowany, miało być pięknie. Chciałem cię poznać. Zauroczyłem się w tobie. Ja zawsze mam to co chcę! KURWA zawsze! Żadna laska mi nigdy nie powiedziała nie. Ty na początku byłaś inna. Ale wybrałaś tego debila. Tego Dominica. W czym on jest lepszy? No w czym? Zlałaś mnie... Wolisz go, ale to nie jest towarzystwo dla ciebie. Teraz rób co chcesz. Nie chcę Cię znać. Chce wyjść już z tej szkoły i przestać cie widywać. A twój Dominnic jest taki wspaniały, że nawet jego najlepszy przyjeciel Max mu nie wierzył w czasie gdy ruchałem się z jego panienką. Słyszysz MAx?! Jesteś beznadziejny jak ten Dominic. Twoja laska wolała mnie. A ty mała suko ... wiesz co żałuj. Nie nawidzę was wszystkich!!!
Jess p.o.v.
Ja nie wierzę. Co ja mu do cholery zrobiłam. Wydarł się na całą klasę. Nie dał mi dojść do słowa. Był wściekły.
-Ty wredny gnojku! Co myślisz, że każda będzie łatwa i rzuci Ci się w ramiona ? Nie nawidzisz swojego ojca ? A ty co z siebie robisz ? Nie szanujesz dziewczyn, może niektóre nie zasługują na to, ale robisz z nich jeszcze większe szmaty niż są naprawdę. Zamieniłeś się w jakiegoś chorego potwora, który nie docenia tego co mu pozostało tylko bawi się każdą laską! Który traci przyjaciela dla kolejnej panienki! Co ty z siebie robisz? To, że przeżyłeś coś okropnego to znak, że będziesz niszczył życie innym osobom? Co chcesz przez to pokazać ? Pacz ile w tobie jest nienawiści. Ogarnij się, bo będzie zapoźno. Zejdź mi z oczu. Nie chce cię znać.
Luke p.o.v.
Powiedziała mi całą prawdę. Dopiero teraz to zrozumiałem co ja z siebie zrobiłem. Ale ona była tak cholernie mądra jak jej mamusia. Byłem wściekły popchałem ją. Dominic nie zdążył przybiec kiedy wysunąłem ręce w jej stronę.

View more

15 część opowiadania proszę 😍😉

15 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
Luke p.o.v.
Gdy usłyszałem, że ona zgodziła się z nim siedzieć coś we mnie pękło. Chciałem jej wszystko wygarnąć. Byłem wściekły. Już nie widziałem w niej ślicznej dziewczynki o pięknych włosach. Już nie byłem oczarowany jej widokiem. Mógłbym w tym momencie wykorzystać ją na oczach tego jebanego Dominica. W mojej głowie było tysiąc myśli. Już nie chciałem do niej startować. W tym jednym momencie wszystko prysnęło. W słowach gdy powiedziała, że ma zamiar dalej się z nim zadawać.
-Co ja sobie wyobrażam? Ja ?! Ty nic nie wiesz! Nie rozumiesz nic! - wszystkie spojrzenia były skierowane na nas a ja myśłałem tylko żeby powiedzieć jej wszystko.
-Nie krzycz na mnie. To może mnie oświecisz? Dziwnie patrzysz się od chwily kiedy cię zobaczyłam. Nie znasz mnie a mówisz mi z kim mam sie zadawać. No proszę cię... to robi się żałosne.- byłam zła, nie wiedziałam co się dzieje. W tym momencie wszedł do klasy Dominic. Stanął w drzwich i zaczął słuchać tej chorej kłótni.
-Ja Cię nie znam ? Haha dobre. Dowiedziałem się od Maxa, że się tu wprowadzisz. Raz o tobie wspomniał, i po kilku latach wszedł na twój profil. Gdy go zobaczyłem pomyślem sobie WOW JAKA ONA JEST ŚLICZNA. Ale po przeczytaniu nazwiska już wiedziałem kim jesteś. Córka Adeline Collins, szanowanej pani adwokat, która wybroniła mojego zimnego skurwiela tatusia, który zamiast trafić do więzienia dostał wyrok w zawiasach. Nie powiem, niczego nie brakowało mi i mamie. Chyba, że miłości z jego strony. Otrzymał duży, majątek po rodzicach i wtedy zaczął pić. Nie codziennie, ale pił. Miał kasę więc ten drań wybronił się w sądzie. Ale ty gówno rozumiesz. Za każdym razem gdy pił robił awantury. Miałem dosyć. Ale pewnego dnia pobił matkę i ja też dostałem. Uciekłem wtedy z domu. Zamieszkałem z mamą u dziadków i czekałem tylko na tą rozprawę. Dostał zawiasy. Dalej katował mnie i matkę przez kolejne pół roku. Aż pewnego dnia schlał się na śmierć. Nie żyje od 1 roku.
Zmieniłem z mamą miasto i starałem się zapomnieć. Prawie mi to wyszło, do czasu gdy usłyszałem twoje nazwisko. Gdyby nie twoja mama poszedł by siedzieć. Byłem na tej rozprawie. Była cholernie mądra. W sumie to nie jej wina, taki zawód. Ale po części w 1/1o przez nią przeżyłem piekło.

View more

Kiedy następna część ? ❤️

14 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
cz.14
Dominic p.o.v.
-Słuchaj Jess, odliczaj 3...2...1... wszystkie spojrzenia na nas hahah. Jakie one wszystkie są naiwne. Jeszcze w miarę ogarnięta jest Alice. Od czasu do czasu powiem jej hej, może kiedyś się z nią zakumpluje, bo wydaje się okej ale jakby była z innego świata hah.-szepnął mi do ucha.
-Dobra tak serio, Jess. Robimy razem projekt i na kiedy on jest ?
- Tak robimy. Jest na piątek a mamy poniedziałek.
- Okej słuchaj. Wrócisz ze mną motorem w środę po lekcjach do mnie do domu. Zrobimy to a potem cię odwiozę. Dobrze ?
-Dobrze Dominic.- uśmiechnęłam się.
-Jeszcze jedna sprawa. Siedzę z tobą na zajęciach, bo ogólnie to jest moja ławka. Nigdy z nikim nie siedzę. Nie martw się użyczę ci połowę ławki haha. Dasz radę ze mną.- powiedział chłopak. Mówił już normalnym tonem. Tylko wolałam jak szeptał. Bo tym razem wszyscy nas słyszeli.
-Okej zgadzam się proszę pana. -powiedziałam sarkazmem i spojrzałam na Luke. Chyba to słyszał. Nie odpowiadał Angelinie która go szturchała. Dominic wyszedł na chwilę do toalety.
Wtedy Luke ruszył w moją stronę. Stanął przedemną z bółem w oczach i wściekłym wyrazem twarzy.
-Masz zamiar dalej zadawać się z tym debilem?-wkurzył mnie.
-Luke opanuj się. Co ty sobie wyobrażasz? Tak mam zamiar. To nie jest twoja sprawa i go nie obrażaj.

View more

Kiedy będzie część?

13 CZĘŚĆ OPOWIADANIA
cz.13
Dominic p.o.v.
Jestem z Jess w klasie. Rozmawiałem z panią od chemii i dowiedziałem się, że robie z nią ilustrację do projektu. Mega się cieszę. Polubiłem ją, jest ogarnięta i mądra. Naprawdę dawno nie poznałem takiej dziewczyny. W sumie nie dziwie się, że jest kuzynką Maxa. Kiedyś bardzo się z nim trzymałem, tyle akcji razem było. Dalej go lubię ale jakoś kontakt się urwał gdy do klasy doszedł Luke. Na początku trzymaliśmy się razem. Było fajnie. Tylko, że pewnego dnia Luke zakochał się w dziewczynie którą podrywał Max. To była zwykła szmata, bo kleiła się do Luke i do Maxa jednocześnie. Max o tym nie wiedział ale gdy mu to powiedziałem, bo nie mogłem tego wytrzymać to mnie wyśmiał. Powiedział, że Luke taki nie jest. W momencie gdy Luke śmiał się widząc gdy przechodziłem koło niego i tej szmaty jak się lizali za szkołą, coś we mnie pękło. Znienawidziłem tą ciotę. Przestałem się z nimi zadawać. Max do dzisiaj nie zna prawdy ale się jeszcze przekona jaki on jest. To wszystko wydarzyło się miesiąc temu. Na początku miałem wywalone w Maxa bo zamiast uwierzyć mi a znał mnie praktycznie od dziecka, to uwierzył temu frajerowi którego znał nie cały rok. Teraz brakuje mi kontaktu z nim. Może jeszcze będzie tak jak kiedyś. Mam taką nadzieję.
***
Patrzę w bok, do Jess dosiadł się Luke. Miałem zamiar podejść i mu strzelić ale miałem się kontrolować bo jeszcze jeden mój odpał i nie dostanę się do szkoły o której marzę od dzieciństwa.
Jess p.o.v.
Luke dosiadł się bez pytania do mnie. Co on sobie wyobraża. Dał mi karteczkę z numerem telefonu i napisem "odewzij sie".
- Nie Luke nie odezwę się...- Chłopak wstał wkurzony i usiadł do ławki. Tak trochę zlałam go.
Patrzę w telefon i przeglądam zdjęcia z dzieciństwa. Pani nie ma już z 10 minut.
Ogólnie to Luke siedział wkurzony, i zaczął rozmawiać z Angelina. Co chwilę spoglądał na mnie. O co mu chodzi? Zazdrosna o tą barbie nie będę.
W pewnym momencie dosiadł się do mnie Dominic. Był ubrany w biały t-shirt, czarne jeansy i airforcy. Fajnie się ubiera haha.

View more

Next