Uważasz religie(także systemy moralne) za coś, o czym należy dyskutować publicznie czy wiara to raczej prywatna sprawa każdego człowieka i nikt inny nie powinien mieć na nią wpływu?
Jeśli ma być to dyskusja z prawdziwymi argumentami, mądra i przede wszystkim kulturalna, to jestem na tak. Niestety, widzę nawet po twitterze, że od najmłodszego wpajana jest walka o to, aby wbić komuś swoje racje do głowy, choćby te dotyczące idoli. Nie, nie ma rozmowy, gdzie dwa stanowiska spokojnie wymieniają się swoimi zdaniami. Jest jedynie chamstwo, ironia i sarkazm. Pytam się więc - jak ktoś, kto mając 15 lat ma rozmawiać w życiu dorosłym na temat swoich zasad moralnych, gdy jego argument ogranicza się do tego "Jesteś zawistną idiotką, która zazdrości im/jej/jemu sławy".
Oczywiście, w pewnym sensie jest to prywatna sprawa, dlatego jedyne co można zrobić, to dyskutować. Nic poza tym. Namawianie kogoś ciągle i bez przerwy jest sporą, sporą przesadą.
Oczywiście, w pewnym sensie jest to prywatna sprawa, dlatego jedyne co można zrobić, to dyskutować. Nic poza tym. Namawianie kogoś ciągle i bez przerwy jest sporą, sporą przesadą.