@dealer_ofdreams

wypłosz

Obiad - niegdyś jako obrzęd, skupiający całą rodzinę przy jednym stole, pozwalający na najważniejsze rozmowy. Dziś jedzony byle szybko - byle jak. Jak u Ciebie jada się obiad? Czemu ten piękny zwyczaj zanikł w domach, a jest jedynie celebrowany na uroczystościach typu wesela, chrzciny? Smacznego!

Jem obiad przy lekcjach. Wracam ze szkoły i od razu do jedzenia, bo zwykle jestem wygłodzona i zmęczona. Ani babcia, ani mama ze mną nie jedzą. Pierwsza jedynie mi "towarzyszy", druga jest wtedy w pracy. Co innego w niedzielę, to chyba jedyny dzień, kiedy wszystkie razem siadamy do stołu. Jakoś nie poruszają mnie takie chwile, bo zazwyczaj w niedzielę na myśl o jutrzejszych lekcjach bierze mnie nerwica i nie mam ochoty do rozmów przy posiłku, bo raczej jestem zajęta jedzeniem.
Dlaczego zanikł, dlaczego jest szybki, byle jaki? Bo nasze życie takie jest. Nie skupiamy się na tym co jemy, byle się napchać i funkcjonować dalej, bo przecież tyle pracy przed nami. Dla mnie to przykre, bo człowiek jest wtedy w stanie zjeść cokolwiek, nawet największy śmieć.
Celebrowany na tego typu świętach jest z dosyć prostego moim zdaniem powodu. Wtedy dopiero ludzie mają okazję usiąść, porozmawiać z całą rodziną, pośmiać się, powspominać. Dobry zwyczaj polski z dawnych lat. Wódka, kiełbasa i chrzan. Taka polska mentalność, choć nie powiem - jeśli patrzeć na nasze nawyki z tej strony, to jest to coś miłego. No i... smacznego! :)
Liked by: lylar Dominika Nicola
❤️ Likes
show all

Latest answers from wypłosz

Skoro ludzie mają oczy, to dlaczego są ślepi?

Ludzie mają pewną tendencje do widzenia i słyszenia rzeczy, które chcą. Zazwyczaj są jeszcze zaślepieni przez kogoś innego, nie myślą, idą za kimś lub za czymś, co nie zawsze jest odpowiednią drogą. Z pewnością dlatego, bo tak jest łatwiej, prościej.

Czym jest dla Ciebie wielkopiątkowy post?

M Frayne Eckhart
Pomimo tego, że jestem wierząca, to zazwyczaj nie zwracam uwagi na wielkopiątkowy post. W inne piątki staram się nie jeść, co prawda, mięsa. Jednak nie mam w sobie tyle siły, żeby chodzić pół dnia głodna, a jedynie obiad zjeść syty.

Jestem pustą kartką. Bierzesz długopis i zaczynasz pisać. Co napiszesz?

Niezgodna.
Słuchając Joy Division jestem w stanie nic nie robić. Jedynie siedzieć i wpatrywać się tępo w ekran, jak gdybym była zahipnotyzowana. To dobry stan, nic nie czuję. Moja samotność i tęsknota zostają zagłuszone choć na jeden moment. Przestaję płakać, zastanawiać się nad tym "a gdyby... to może byłoby lepiej". Myślę tylko nad tym jak piękny jest głos Curtisa, jak bardzo żal człowieka, który nie wytrzymał takiego życia i powiesił się na sznurze od suszarki. Tak nieromantycznie, a jednak pokazując tragizm.
Potem wszystko wraca. Cały mój smutek, żal do ludzi. Znów napływają do oczu łzy. Znowu tęsknię i chcę uciec na dworzec kolejowy, wsiąść w pierwszy lepszy pociąg do Łodzi, a tam do Wrocławia. Chcę się schować pod kołdrą, dalej marzyć o tym, że zaraz przyjdzie do mnie z powrotem. Przytuli. Powie, że była na chwilę w sklepie po fajki i już nigdzie nie pójdzie. Wcale nie musiała wyjechać, po prostu na chwilę wyszła. Tylko że teraz ja jestem tutaj, a ona - 350 km ode mnie; znowu wariuje, bo potrzebuje mnie przy sobie.

View more

Posiadasz wady - jak każdy. Mimo to, jaką wadę swego charakteru, mimo wszystko w sobie lubisz?

Lubię mój cynizm. Naprawdę. Uważam, że to rzecz dla mnie dosyć ważna. Chociaż niektórzy odbierają to z mojej strony jako wredność albo chamstwo. Nie przeszkadza mi to, trudno. Mogą sobie myśleć, co chcą. Od tego mają ten narząd zwany mózgiem.

Jakie słowa słyszysz każdego dnia?

Na którą masz do szkoły?
Moja babcia wciąż nie jest w stanie zapamiętać ani chociaż zerknąć na plan lekcji, który i tak wisi na lodówce.

Language: English