Czas na spam o Kosogłosa XD Jeżeli był*ś już w kinie to napisz swoje wrażenia. Co ci się podobało, co byś zmienił? Po prostu chce poznać twoją opinię o tym filmie :3

Ψ Dum dum dum Ψ
#ODPOWIEDŹ ZAWIERA SPOJLERY#
Byłam, byłam, na maratonie. Wszystie filmy to oczywiście wprawiły mnie w wielkie emocje, zdziwinie (choć przeciez przeczytałam książki i pierwsze trzy filmy widziałam).
Na każdym z filmów płakałam, np. IŚ: śmierć Rue, WPO: śmierć Mags, Kosogłos cz.1: wszystkie momenty Peety, ale na Kosogłosie cz.2 napłakałam się najbardziej.
Miałam ogromną nadzieję, że Finnick jednak przeżyje, że chociaż w filmie uratają mojego ukochanego, ale niestety. Calutkie kino mnie chyba słyszało, a kiedy już się trochę uspokoiłam, to Peeta zaczął wymieniać i kiedy na końcu umieniał właśnie Finnick'a znowu plakałam i tak już do końca.
Bardzo szkoda mi Prim, chociaż nigdy jakoś bardzo jej nie lubiłam.
Kiedy Peeta na końcu pytał Katniss:
- Kochasz mnie. Prawda czy Fałsz.
- Prawda.
Piękne, bałam się, że to ominą, zrobią ten moment nie tak jakbym tego chciała, ale było idealnie, a epilog...równie idealy.
Ogólnie film cały był idealny, dokładnie taki jaki chciałam, nic bym nie zmieniła.

The answer hasn’t got any rewards yet.