Ask @dusff:

unbridled
Latest answers

Przepraszam za to, iż rozdział jeszcze się nie pojawił. Jestem w klasie maturalnej, więc powinnam skupić się na nauce.
Zbliżająca się sobotę nie mam jakichkolwiek planów więc postaram się coś wyskrobać, lecz niczego nie obiecuję.
Gdy trochę już wszystko się ustabilizuje ruszam z drugim ff. Będę starała się systematycznie dodawać na jeden i na drugi.
Trzymajcie kciuki za moja naukę 😂 właśnie szykuje się na korki.
Miłego dnia kochani 🌸❤

View more

kiedy kolejny rozdział? :*

Postaram się dodać w nast weekend.

View more

Spojler 9?

" Zgon stwierdzono o godzinie 3:42. "

View more

unbridled

Zapraszam na rozdział ÓSMY !

http://harriet-fanfiction.blogspot.com/
Dostępne również na wattpadzie : http://w.tt/21KpYEJ

Zachęcam do komentowania i polecania !

View more

Ile czasu jesteś belieber? ^^

Nie mogę nazwać się jedną z belibers. Owszem szanuję Justina i nie oceniam jego zachowania. Czasami lubię rozmarzyć się jak to byłoby być pod nim XD, ale naprawdę nic więcej. Nie interesuję się jego życiem prywatnym tak jak kiedyś i nie przeżywam tych najpiękniejszych chwil razem z nim.

View more

Co Cię zainspirowało do pisania ff?😃

Justin Bieber ff

Jeśli mowa ogólnie o stworzenie tych wszystkich FF, które błąkają się po internecie to największą inspiracją były filmy, teledyski, a przede wszystkim CZYTELNICY. Zawsze chciałam oddać ten czas pisanego rozdziału dla osób, które tak bardzo kochały swojego idola. Chciałam uwydatnić tę ich radość. Chciałam bezinteresownie zrobić coś dla kogoś obcego. Zawsze myślałam, że inni będą mogli odetchnąć w moich fanfikach i zanurzyć się w wirze poświęconym bohaterom.
A nawet może chciałam sama siebie sprawdzić czy w ogóle dam sobie radę z czymkolwiek i czy autorstwo jest dla mnie..
Natomiast jeśli chodzi o "DUS" inspiracją było przeczytane bardzo dawno temu opowiadanie na wattpadzie. Zawierały wątki królestwa, księcia itp. Więc od razu myśl "Nikt jeszcze nie wcielił w tę fabułę Justina! Dlaczego by nie spróbować swoich sił i oderwać od monotonnych sielanek.

View more

Chciałabym zaprosić Cię na moje pierwsze fanfiction o Justinie 'Purpose' (https://www.wattpad.com/230672145-purpose-justin-bieber-1-witaj-w-nowym-domu-nowym) Jest już pierwszy rozdział: 'Witaj w nowym domu, nowym życiu…'! Mam nadzieję, że zostawisz po sobie ślad <3

Dzisiaj mam obrane dwa cele!
Pierwszy z nich to ROZDZIAŁ !
A drugi : Szczerość - mianowicie odpowiem na wszystkie wasze pytania.

ZAPRASZAM.

View more

Rozdział szósty już jest !
http://harriet-fanfiction.blogspot.com/
http://harriet-fanfiction.blogspot.com/
http://harriet-fanfiction.blogspot.com/
http://harriet-fanfiction.blogspot.com/

Uwaga 1 : jestem świadom tego, iż wyszedł mi krótko, jednakże jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem nad rozdziałem następnym spędzę całą sobotę. Tak dobrze widzisz. CAŁĄ SOBOTĘ ! Mam wolną, a więc poświęce "dus" więcej czasu i natchnienia. Pomysły są, więc wybiorę kilka opcji!

Uwaga 2 : Komentujcie, to naprawdę mi pomaga! KOMENTUJCIE ! I jeszcze raz KOMENTUJCIE !

http://harriet-fanfiction.blogspot.com/
http://harriet-fanfiction.blogspot.com/
http://harriet-fanfiction.blogspot.com/
http://harriet-fanfiction.blogspot.com/

View more

unbridled

CZĘŚĆ II. Angelika's POV.

- Nadal sądzisz, że ten frajer całuje lepiej ode mnie? - przyłożył czoło do mojego prawie już rozgrzanego. Atmosfera między nami była po raz pierwszy na tyle gęsta.
- Nadal sądzę, że Justin jest moim celem na przyszłość. - oblizałam skrupulatnie swoje wargi, przyglądając się jego skwaszonej minie. Rozbawiła mnie.
- Myślałem, że ja jestem Twoją przyszłością. - wysunął dolną wargę ku przodzie, na co złapałam ją delikatnie w swoje ząbki. Próbował się odsunąć, lecz zacisnęłam "uścisk" nie spuszczając wzroku z jego czekoladowych tęczówek.
- Nie mogę powiedzieć, że jesteś moją przyszłością.
- Ty moją jesteś. - ułożył dłoń na mojej talii, maksymalnie przyciskając moje ciało do jego. Pisnęłam niekontrolowanie w jego usta. - I chciałbym, abym też był Twoją teraźniejszością i przyszłością. - kciukiem pogładził mój policzek.
- Chcesz mi przez to powiedzieć, że.. - przerwał mi.
- Tak chcę powiedzieć, że chcę, abyś była już moja. Chcę móc Cię przytulać, całować i rozpieszczać. Chcę móc Cię smakować i rozkochiwać każdego dnia, zgodzisz się?
- Jasne, jasne, że tak.

View more

unbridled

Na dole historia napisana dla @JusslikaShipper , która ma dzisiaj urodziny. Chciałam choć w najmniejszym stopniu wnieść troszkę szczęścia. Imagin sam w sobie nie jest rewelacyjny, ani chociażby wystrzałowy, ale w między czasie kończę również rozdział na "DUS", więc trochę jest nie po drodze..

Ale no.. Mam nadzieję, że się spodobał Andzia malutki prezencik !
Jeszcze raz WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KOCHANA !

View more

unbridled

- Fajnie stary, że jesteś. -poklepał mnie po ramieniu kumpel, gdy przekraczałem próg jego mieszkania. Było setki osób.Nie oszczędzali z używkami, bawili się wręcz wyśmienicie. -Pokój na pierwszym piętrze.-roześmiał mi się do ucha.Kiwnąłem głową na znak zrozumienia i ściskając w dłoni jedno,małe pudełeczko z pewnym siebie krokiem wszedłem.Była tam.Siedziała w samym centrum. Na łóżku. Na jego kolanach. Mój oddech na chwilę się zatrzymał.
- Angelika? - wychrypiałem ledwie słyszalnie. Nadal nie byłem w stanie przyswoić wizji, którą zastałem. Kobieta, chłopak, rozdarte serce, zgniecione pudełko..Cholera. -Kim jest? -kiwnąłem głową w stronę chłopaka. Dziewczyna podniosła się. Chwiejnym krokiem, ale stawiła czoła wyzwaniu.
- Nie krzycz cukiereczku -roześmiała się wesoło. Była zalana. - To Justin. Chłopak, którego nie mogę mieć, a tak bardzo go kocham. - znów się zaśmiała. Tym razem wyczuć w tym geście mogłem tyle goryczy. Tyle złości i cierpienia. Przełknąłem głośno ślinę próbując ponownie odtworzyć obraz.
- Pytałem kim jest..
- Przecież mówię. - syknęła. - Nieosiągalnym celem.
- I dlatego pozwala siedzieć Ci na kolanach? - podniosłem głos. Nie mogłem słuchać tych wyrzeczeń. Paraliżowały mnie. - Sądziłem, że..
- Nie.. - przerwała mi. - Ty nic nie rozumiesz. - tym razem ona krzyknęła. Alkohol płynący w jej żyłach mógł dodać jej odwagi. Dodał. Nigdy nie podnosiła głosu. Była spokojna, cicha, uległa. - Jesteś, jesteś.. - pisnęła, zakrywając twarz w dłoniach. Chłopak, który wcześniej siedział na łóżku zniknął. - Jesteś popieprzony.
- Ja jestem popieprzony? - zaschło mi w gardle. - To Ty właśnie siedziałaś na kolanach obcego chłopaka i Bóg wie co jeszcze robiłaś. - poczułem ciepło na swoim policzku, a przed oczami dostrzegłem rozżarzone tęczówki.
- Nigdy nie waż się tak do mnie mówić jasne? -skrzyżowała dłonie na piersiach. - I nie był obcy. Miał na imię Casper.
- Jeszcze przed chwilą Justin.
- Jaki Ty jesteś mało pojęty.
- Możesz w końcu przestać mi ubliżać.
- Nie, nie mogę. - syknęła. - I wiesz co? Perfekcyjnie całował. - zaśmiała mi się prosto w twarz, a mój żołądek wywinął kozła.
- Nie prawda. -złapałem ją za nadgarstek. Nie cofnęła się jak miała w zwyczaju. Przybliżyła swoją twarz ku mojej, bym mógł dostrzec tę pewność w jej oczach.
- Niby dlaczego miałabym tego nie robić? Nie mam zobowiązań, przed którymi mogłabym się przed czymkolwiek wystrzegać.
- Masz mnie.
- Nie Justin. Jesteśmy wyłącznie przyjaciółmi i to chore, że na każdym kroku próbujesz wytrącić mnie z ramion innego mężczyzny. Nie możesz. - uchyliła drzwi od pokoju, w którym się znajdywaliśmy.- Nie możesz.- powtórzyła nim wyszła.Nie mogłem pozwolić jej odejść.Moje bodźce mimowolnie zareagowały.
- Nadal nic nie pojmujesz? -zacisnąłem swoje długie palce na jej nadgarstku.Syknęła - Kocham Cię - odgłos jej serca mogłem słyszeć kilka metrów dalej.Bił nierównomiernie.
- Nie, nie. - powtarzała, nim spojrzała na mnie. - To nie m.. - nie dokończyła, w zamian poczułem jej wargi na swoich

View more

Dasz te zdjęcia z tła?

Byłabym wdzięczna gdybyście polecali "DUS" http://harriet-fanfiction.blogspot.com/ oraz wydawali więcej opinii na temat tego ff.

View more

unbridled

Uwaga I : Jeśli życzycie sobie wyimaginowane imagin'y ze swoimi idolami proszę podsyłać pomysły, a jestem w stanie stworzyć wszelakie historie.. Jestem otwarta na wasze propozycje. + możecie podsyłać swoje imiona, które zamieszczę w dialogach..

Uwaga II : Rozdział właśnie się już pisze, więc mam nadzieję, że jeszcze dziś wieczorem go dodam. Trzymajcie kciuki :)
_________•••__________

- Justin patrzyłeś na nią i nie zaprzeczaj. - niemalże krzyknęłaś zdenerwowana. Oczywiście, że jesteś o niego zazdrosna. Jest dla Ciebie wszystkim.
- Kochanie, uspokój się. - obejmuje Cię od tyłu, pieszczotliwie całując w głowę. Starasz się nie wymięknąć, lecz gdy obraca Cię w swoją stronę i widzisz jego minę oceniającą tę dziewczynę nie umiesz się nie zaśmiać, ani nawet powstrzymać od krótkiego buziaka.

View more

unbridled

- Przestań zaprzeczać samej sobie - syknął tuż do mojego ucha, a jego głos przeszedł równomiernie po całym ciele. - I przyznaj w końcu, że mnie kochasz.
- Nie, nie.. - krzyknęłam, próbując go odepchnąć. Był silniejszy, zwinniejszy i sprytniejszy. Owinął dłoń wokół mojego nadgarstka próbując powstrzymać mnie od ponownej ucieczki przed własnymi uczuciami. - To sterta bzdur, nie czuje nic do Ciebie.
- Kłamiesz - oblizał skrupulatnie swoje wargi, łapczywie przyglądając się moim tęczówkom. Był pewny. Zbyt pewny siebie, ale mnie to tak bardzo pociągało. Jego osoba mnie intrygowała, wywoływała falę przyjemnych dreszczy. - Twoje ciało pod moim dotykiem tańczy niemalże tango z burzą wijących się pragnień od kołatających Cię przyjemności. Proszę, pozwól mi Ci to udowodnić. - natarczywie przywarł mnie do ściany pieszczotliwie przejeżdżając językiem po mojej dolnej wardze.

View more

unbridled

Gdy przechodzisz obok Justina, a jego reakcja wręcz pali Twoje najmniejsze ruchy:

View more

unbridled

Zdenerwowana naciągnęła na swoje ręce rękawy od swetra. Była co najmniej przerażona, aczkolwiek nabierając powietrza do płuc nacisnęła klamkę od jego pokoju. Musiała zmierzyć się z teraźniejszością. Leżał na aksamitnej pościeli w samych bokserkach. Wyglądał nieziemsko. Umięśniony tors, tatuaże i zadziorny uśmiech. Kochała go, pragnęła..
- Musimy porozmawiać.. - jej głos drżał. Obawiała się obrotu sytuacji. - Justin.. Wydaje mi się, że nie powinniśmy ciągnąć tego dalej. Wyjeżdżam..
- Ale..
- Nie Justin, nie utrudniaj mi tego, proszę. - roztrzęsiona próbowała zamaskować pierwsze partie łez. Nie chciała tego. Nie chciała odchodzić, jednak siły wyższe skłoniły ją do radykalnych kroków. Za dwie godziny miała samolot. Przeprowadzała się do ojca. Nie miała wyjścia. Za 12 godzin będzie na drugim końcu. Daleko od Justina i przyjaciół.
- Nie, nie utrudnię Ci.. Ułatwię - zaciskając dłonie w pięści zbliżył się ku jej sylwetce. Był tak blisko. Obydwoje cierpieli. Dziewczyna nawet już nie próbowała udawać, dostrzegł jej łzy. Był silniejszy. Silniejszy za nich oboje. - Może nigdy nas nic nie łączyło. Może powinniśmy już zrobić to dawno. Np. wtedy, gdy po raz pierwszy Cię zdradziłem. - zaschło mu w gardle. Wiedział, że ranił ją bardziej. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę, jednakże strach, ból i złość poprowadziły go w tym kierunku. Musiał skłamać, aby jej było łatwiej go znienawidzić. Aby oboje cierpieli o wiele mniej. Przeliczył się.
Odeszła. Zostawiła go z wichurą nieprzyzwoitych wspomnień.

View more

Gdzie tam talenciara! Ja tutaj właśnie z talenciarą rozmaiwam!

Już nie przesadzajmy :v

View more

aaaa moja najlepsza pisarka!

Hiohiohio, aż się zarumieniłam talenciaro <3

View more

Ooo, dziękuje.♥♥ Może i bym mogła coś napisać, ale nie wiem, o czym mógłby być.

Kocham Was ~ Justin 11.11.2k16

Moje pomysły są zazwyczaj nagłe i spontaniczne. Wcielam w nie filmy, które obejrzałam, książki, które przeczytałam ewentualnie piszę z moją przyjaciółką "jakie akcję ją by zaciekawiły" to pomaga. Podpowiedź czytelników o ulubiony gatunek fabuły podpowiada.
U mnie było różnie.
Raz wena napierała na mnie pod prysznicem, a raz już w łóżku, gdy kładłam się spać. To było takie nagle BOOM i jest! Coś powstało.
Najlepszym rozwiązaniem w tym wszystkim jest, gdy każdy rozdział spiszesz sobie gdzieś na oddzielnej karcie. Opiszesz akcje, jakie w danym rozdziale będą się działy.
A fabuła, hmmm..
Nie musi być wybitna i wyszukana.
Może być to zwyczajne Spotkanie w szkole - TYLKO musi byś świetne napisane.
Bardzo dobrą weną są dla mnie piosenki. Oglądam teledyski, wczuwam się w tekst i robię wszystko, aby coś stworzyć, ale.. Nic też na siłę. Czasem pomysł sam do nas przyjdzie. :)
Trzymam kciuki za Ciebie :)

View more

Yhym sorry, nie zauważyłam linku w opisie. PS Twoje opowiadanie jest genialne! Piszesz świetnie! ♥♥

Kocham Was ~ Justin 11.11.2k16

Mhm, dziękuje <3
W zasadzie uważam, że wszystko mogłoby wyjść o wiele lepiej, ale.. Widocznie jeszcze słabo się nadaje na wybitną autorkę hihi..
Najchętniej to po tych Twoich imagin'ach - przeczytałabym jakieś Twoje ff :)

View more

Piszesz jakieś ff? Podasz linka?

Kocham Was ~ Justin 11.11.2k16

Owszem piszę, ale to nic czego byś już nie widziała aniołku :)

http://harriet-fanfiction.blogspot.com/

____________________________

Justin: Skarbie przestań mnie nagrywać i uwierz w końcu, że nie jestem tylko wytworem wyobraźni. Jestem tu i Cię kocham - jego znudzony i jednocześnie zaspany głos ponownie wywołał u mnie histeryczny śmiech.

View more

Loading…

About unbridled:

Jeśli życzycie sobie imagin'y ze swoimi idolami proszę podsyłać pomysły, a jestem w stanie stworzyć wszelakie historie.. Jestem otwarta na wasze propozycje. + możecie podsyłać swoje imiona, które zamieszczę w dialogach..