Ask @ekskize:

Podzielisz się ze mną jakimś swoim talentem? Na pewno jesteś w czymś dobry.

Magnolia
Niektórzy mi mówią, że moim talentem jest gra na keyboardzie (bardzo nie lubię tej nazwy, wolę grę na klawiszach). Mimo że nie gram skomplikowanych utworów i do tej pory nie nauczyłam się dobrze czytać nut, to ze słuchu potrafię zagrać całkiem sporo. Słuchawka w ucho i zabrzmij melodio! Sama jednak nie uważam tego za talent - znam wielu ludzi, którzy grają o niebo lepiej. Niemniej jednak gra sprawia mi przyjemność i miło, że ktoś to docenia.
Nie wiem, czy fakt, że znam sporo zespołów muzycznych z różnych krajów można uznać za wyjątkowe uzdolnienie, chociaż też słyszałam, że mam talent do znajdywania wielu ciekawie brzmiących wykonawców. Nie powiem, czerpię niemałą satysfakcję z tego, że mogę komuś podesłać coś, czego nigdy wcześniej nie słyszał.
Ale chyba moim ulubionym talentem jest łatwość w komplikowaniu sobie życia, niezdecydowanie i odkładanie nauki na później. Tak jak teraz.

View more

Jak znosisz podróże? Lubisz czuć pęd samochodu, czy przyprawia Cię on o mdłości?

Magnolia
Magnolio, to jedna z rzeczy, przez które mi zawsze bardzo smutno.
Kocham podróżować, ciągle mogłabym odwiedzać nowe miejsca, poznawać kuchnię, kulturę, oglądać widoki i spacerować po uliczkach, polach, kąpać się w jeziorach i morzu, chodzić tam, gdzie nogi poniosą.
Ale kiedy przychodzi do samej jazdy samochodem czy autobusem, czuję się niezbyt dobrze. Od dziecka mam chorobę lokomocyjną, niestety nie minęła. Są dni, kiedy znoszę to lepiej, ale na dłuższe trasy bywa tak, że koniecznie muszę brać leki. Zawsze mam je ze sobą, gdybym w trakcie jazdy źle się poczuła. To odbiera sporo frajdy, bo jednak jadąc ze znajomymi miło jest z nimi porozmawiać, pośmiać się, a leki niestety mnie usypiają, przez co przez wiele godzin jestem otępiała.
Wyjątkiem są pociągi - tam choroba lokomocyjna nie działa, dlatego jeśli mogę, to chętnie korzystam z tego środka transportu. Poza tym charakterystyczny dźwięk pociągu mnie uspokaja.
Niemniej jednak nie rezygnuję przez to z wycieczek i wakacyjnych wyjazdów. Nawet gdybym miała przespać trasę, to jednak miejsca, które się odwiedza, zostają w serduszku, na zdjęciach i pocztówkach. Oraz na filmach, jeśli pomagamy przyjacielowi je tworzyć. To wszystko jest tego warte.
Kochani, jeśli tylko macie okazję, poznawajcie świat - to uczy tego, że świat jest piękny i warto doceniać też to, co się ma.
Poniżej zdjęcie zamku w Trokach na Litwie zrobione kilka lat temu.

View more

"Negatywne uczucia istnieją w tobie, nie w otaczającej cię rzeczywistości" Zgadzasz się z tymi słowami?

A. ♥
Anito,
Czytając Twoje pytanie, nasunął mi się wniosek wynikający z książki Alberta Camusa "Dżuma" - "Każdy nosi w sobie dżumę", czyli każdy z nas ma w sobie zalążek zła. I tylko od nas i naszych działań zależy, czy pozwolimy temu złu nad nami zapanować. Pamiętam, jak w liceum bardzo mi się to podobało, jak i sama książka.
Myślę, że z negatywnymi uczuciami może być podobnie, choć niewątpliwie środowisko, w jakim przebywamy i to, co nas spotyka, ma na nie ogromny wpływ. Każdy z nas czasem czuje się źle, coś mu nie wychodzi, odczuwa frustrację i ma ochotę wykrzyczeć światu, że jest okropny i robi nam na złość. Niemniej jednak od nas zależy, czy pozwolimy się ogarnąć negatywnym emocjom. Do pewnego momentu mamy nad nimi kontrolę i jeśli w odpowiednim momencie nad nimi zapanujemy, możemy zamieść je do kąta albo znaleźć również pozytywne aspekty tego, co nas spotyka - wtedy nie takie to straszne, jak je malują. Ważne jest, żeby nie dawać za wygraną. Jeśli się poddamy, wtedy wszystko będzie budziło w nas przykre odczucia i daleko nam będzie do szczęścia.
Więc działajmy. Walczmy o to, by nasze życie było piękne. Bo chyba wszyscy chcemy być szczęśliwi, prawda?

View more

opowiedz mi o nienawiści. obserwuję.

reks
Nienawidzą ludzie zranieni, którzy są za słabi, by wybaczyć. Których rany są zbyt świeże, by mogli spalić za sobą mosty i po prostu pójść dalej.
Nienawiść była zawsze dla mnie czymś nieznanym. Nie potrafię nienawidzić, potrafię jedynie czuć żal i smutek, czuć się zawiedziona. Ale uwierz mi, kiedy człowiek nauczy się wybaczać, wszystko staje się lżejsze. I choć pamięta się o tym, co było bolesne, to jednak łatwiej jest stawiać kolejne kroki i dbać o siebie, nie martwiąc się tym, czego nie da się już przecież cofnąć i zmienić.

View more

Ekskize, ubierz senną szatę, w jawną prowokację.

Bo nie chodzi o to, by zrywał z Ciebie ubrania po to, by zobaczyć Cię nagą.
Chodzi o to, by wraz z materiałem zabrał wstyd i strach, jaki w sobie nosisz. Zdjął płaszcz smutków i odsunął rany, które dla Ciebie są brzydkimi wspomnieniami, a dla Niego pięknym dowodem na to, że jesteś silna. By zdarł z Ciebie poczucie winy i wszystkie Twoje kompleksy, a pozostawił delikatną, kruchą osobę, w której sercu bucha ogień i nauczył ją ufać na nowo.
Żeby została sama miłość, czysta i prawdziwa.

View more

W jaki sposób uciec od samotności, jeśli nawet wśród ludzi jesteśmy sami?

Queen_Bee
Widzisz, Aniu, człowiek to dziwna istota.
Nie chce być sam, ale mimo wszystko odpycha od siebie ludzi. Zamyka się na drugą osobę. Woli ubrać słuchawki i udawać, że świat wokół nie istnieje.
W dobie internetu ludzie przestają ze sobą rozmawiać, a co za tym idzie, coraz trudniej jest im nawiązywać relacje. A jeśli już je nawiązują, to bardzo często są nietrwałe, bo gdy przychodzi co do czego, rozmowa się nie klei. A przecież tak łatwo było wymieniać wiadomości poprzez komunikator.
Choć internet wiele ułatwia, często pozwala na kontakt z tymi, których nie możemy mieć obok, to jednak sporo utrudnia.
Jak mamy nie być samotni, skoro patrzymy tylko w ekrany naszych smartfonów i milczymy, zamiast rozmawiać? Skoro nie otwieramy się na drugiego człowieka?
Ostatnio na przystanku autobusowym spotkałam pewną starszą panią - emerytowaną nauczycielkę, która na jakiś czas wróciła z Danii. Po prostu stanęła obok i zaczęłyśmy rozmawiać. Ludzie stojący obok patrzyli na nas ze zdziwieniem, każdy ze słuchawkami w uszach i telefonem w ręku. Nawet się nie uśmiechali. A ta pani, będąca pewnie w wieku mojej babci, tryskała energią, była radosna i cieszyła się, że jednak ktoś poświęcił jej kilka minut.

View more

Jaka jest Twoja największa zaleta i największa wada?

- x - x - x
"Masz w sobie taką niepewność. Do wszystkiego, do każdego. Za każdym razem, w każdej sytuacji. Wiele przez to tracisz, wiesz? Nie podejmujesz odpowiednich decyzji, nie robisz tego, czego pragniesz. Unieszczęśliwiasz się. Robisz tak wiele rzeczy na przekór sobie, a później pytasz "jak to się mogło stać?". A może by tak odpuścić i dać ponieść się chwili, pozwolić sobie na coś więcej, na coś innego, może nie zawsze przyzwoitego, może niekoniecznie dobrego i ludzkiego, ale w końcu coś naszego. Może warto spróbować, chociaż na chwilę, ten jeden raz, z tym konkretnym człowiekiem".

View more

opowiedz mi coś o sobie

koronka
Moja Droga,
Jestem mało fascynującym człowiekiem.
Lubię chować się w czterech ścianach mojego pokoju, żeby w spokoju posłuchać muzyki, poczytać, oglądać filmy i serialne, odtwarzać melodie na klawiszach.
Na nowo polubiłam gry komputerowe, choć gram bardzo rzadko, z racji tego, że pochłania to sporo mojego czasu.
Uwielbiam spacery, ale nie lubię chodzić na nie sama.
Chętnie rozmawiam z ludźmi, choć równie przyjemna wydaje mi się perspektywa leżenia w ciszy w łóżku lub na hamaku.
Kolekcjonuję zdjęcia, pocztówki i płyty CD.
Mam słabość do kawy, herbaty i czekolady.
Lubię gotować i piec, choć z reguły bawię się w kasze i makarony.
Chętnie uprawiam sport, choć lubię to robić w luźnej atmosferze z jakąś grupą, a nie samemu, bo mam słomiany zapał.
Kocham podróżować pociągami - to jedyny środek transportu, gdzie czuję się dobrze i nie muszę brać leków, aby okiełznać chorobę lokomocyjną.
Nie znoszę upałów, wolę taką świeżą, wiosenną pogodę.
Bywają dni, które mam ochotę przespać, bo snem reaguję na wiele negatywnych emocji i na świadomość, że mam mnóstwo rzeczy do zrobienia.
Często na zdenerwowanie reaguję śmiechem, co bardzo irytuje moją mamę.
Uspokajam się, widząc taflę wody i słuchając jej kojącego szumu, dlatego tak bardzo lubię wakacje nad jeziorem czy morzem, choć nigdy nie gardziłam górami.
Trudno mi nawiązywać nowe relacje, bo zawsze mam wrażenie, że się narzucam, pisząc do kogoś raz za razem.
Mam w sobie wiele sprzecznych emocji, które nie zawsze kontroluję, niemniej jednak staram się być w tym coraz lepsza, żeby nie zmarnować szans, jakie od życia dostałam.
Tak naprawdę sama nie wiem, co więcej mogłabym o sobie powiedzieć, ale w końcu ask jest od tego, aby pytać, prawda?

View more

co (lub kto) zaprząta ci głowę?

koronka
Myślę o tym, ile rzeczy zostawiłam za sobą.
Ile relacji się rozpadło, ile dni uciekło i ile w głowie zachowałam wspomnień i rozmów.
Zastanawiam się, jak potoczyłoby się moje życie, gdybym nie podjęła pewnych decyzji, gdybym była bardziej wytrwała i bardziej dbała o ludzi, z którymi tak dobrze mi się dawniej rozmawiało.
Wszystko to zgasło.
Wypaloną zapałkę schowałam do pudełka i zapaliłam kolejną - zbudowałam nowe relacje, zaczęłam stawiać nowe cele i gromadzić w głowie nowe marzenia, nowe plany. Oby ta zapałka tak szybko się nie wypaliła - żadnej innej już chyba nie mam.

View more

Jaki masz kolor oczu? 👀Sorry za tak mało kreatywne pytanie ale aktualnie jak to pisze jest godzina 00:25 i troche mnie już ciągnie za nogi do łóżka xD

zισмєк ☄️
Trudno powiedzieć. W dowodzie osobistym mam wpisany kolor zielony, niemniej jednak wszystko zależy od tego, jak pada na nie światło - mogą być nawet pomarańczowe.
Ostatnio koleżanka z grupy zajęciowej zapytała mnie, czy noszę soczewki. To chyba wystarczy, żeby powiedzieć, że nie są zwyczajne, prawda?

View more

Co uważasz za swój największy błąd w Twoim dotychczasowym życiu?

- x - x - x
Witaj w to chłodne, niedzielne przedpołudnie!
Moim największym błędem było to, że udawałam przed innymi i samą sobą kogoś, kim nie jestem. Chciałam, żeby ludzie mnie akceptowali i lubili, nawet gdybym miała rezygnować ze swoich pasji i rzeczy, które lubię robić. Zależało mi na tym, żeby mieć z kim porozmawiać i z kim wyjść. Miałam dość siedzenia bez przerwy w domu, gdzie byłam skazana wyłącznie na swoje towarzystwo.
Cóż, nie osiągnęłam swojego celu, a na domiar złego trudno było wrócić do bycia sobą. Oszukiwałam samą siebie tak długo, aż w końcu zaczęłam wierzyć, że właśnie to lubię. Że właśnie tego chcę.
Dopiero później zrozumiałam, że po prostu nie pasowałam i trzeba było zacząć jeszcze raz. Z taką sobą, jaką jestem. I się udało. Mam obok siebie fantastycznych ludzi i bywają dni, że częściej nie ma mnie w domu niż jestem.
Dostałam nauczkę. A także nagrodę za to, że w porę się obudziłam i pozwoliłam na to, żeby ludzie poznawali mnie taką, jaką od zawsze byłam. Prawdziwą mnie.

View more

Czy jest coś, co chciałabyś zmienić w swoim wyglądzie?

- x - x - x
Myślę, że każdy coś takiego potrafi w sobie znaleźć. Coś, co mu się nie podoba albo - jego zdaniem - nie pasuje do całej reszty.
Przez bardzo długi czas walczyłam z tym, co mi się w sobie nie podoba, ale z różnych powodów wszystko wracało do stanu wyjściowego i od kilku lat wyglądam wciąż tak samo. Nie podobał mi się mój brzuch, moje nogi, prawie wszystko. Typowa nastolatka z kompleksami, prawda?
Niemalże wszyscy mi powtarzali, że nie muszę w sobie nic zmieniać, bo nie powinnam mieć kompleksów, wszystko jest ze mną w porządku, choć nie brakowało ludzi, którzy i tak krytykowali każdy element mojego ciała. Gubiłam się w tym i mimowolnie wierzyłam w negatywne komentarze.
Teraz jest już lepiej. Spotkałam ludzi, którzy pokazali i pokazują mi nadal, że wiele we mnie piękna właśnie dzięki temu, że jestem jaka jestem. Jest przy mnie chłopak, który właśnie taką mnie kocha. Z właśnie takim ciałem, to coś znaczy, prawda? Z częścią kompleksów wygrałam, część nadal mieszka z tyłu mojej głowy, ale wiesz co? Wszystko zmierza w dobrą stronę i może to tylko kwestia czasu, aż zmienię nastawienie wobec siebie. Nie muszę się podobać wszystkim dookoła. Chcę się podobać Jemu. No i przede wszystkim sobie samej.
Kompleksy siedzą w głowie, nie zapominajcie. Buziaki!

View more

Czy tegoroczne lato zmieniło coś w Twoim życiu? Przyniosło jakieś większe zmiany?

Queen_Bee
Dobry wieczór, Aniu.
Co prawda moje wakacje kończą się za niecały miesiąc, ale jednak lato przemija i można już pokusić się o jego drobne podsumowanie.
W moim życiu może nie zmieniło wiele, ale za to dość sporo zmieniło we mnie samej. Wiesz, miło jest popatrzeć na siebie i po tak długim czasie nareszcie szczerze stwierdzić, że nie jest się tak złym, za jakiego się uważało. Duża w tym zasługa mojego chłopaka, za co bardzo mu dziękuję. Pokazywał mi całe lato, że jest we mnie wiele do kochania i że sama powinnam to dostrzegać. I może nie mogę jeszcze powiedzieć, że samą siebie też kocham, to jestem na dobrej drodze, żeby przynajmniej siebie polubić.
To lato dało mi wiele do myślenia. O mnie, o nim, o naszej - mam nadzieję - wspólnej przyszłości, o studiach i tym, że pora kształtować w pełni siebie i swoje życie. Najwyższa pora.

View more

Czy w rozmowach bardziej słuchasz niż mówisz?

Stara Dziewczynka
Stara Dziewczynko, wszystko zależy od dnia i osoby, z którą rozmawiam.
Uwielbiam słuchać ludzi. Ich głosu i tego, co mówią, choć nie zawsze jestem w stanie skupić się na ich słowach. W tym, jak ktoś opowiada, kryje się wiele prawdy o nim samym. Poza tym, ludzie potrzebują się wygadać. A gdy są zabiegani, nie mają komu opowiedzieć, jak minął im dzień. Właśnie dlatego często wcielam się w rolę słuchacza, co zostaje doceniane.
Niemniej jednak jestem gadułą i zdarza się, że buzia mi się nie zamyka. Przy niektórych ludziach i w niektórych sytuacjach zwyczajnie brakuje mi słów, ale jeśli trafię na dobrego rozmówcę, mogę mówić bez końca. Mogłabym go zagadać głupotami, naprawdę. Mimo wszystko staram się słuchać, w końcu rozmowa to nie monolog, ale dialog.
No właśnie, najbardziej lubię łączyć jedno z drugim. Słuchanie z mówieniem. Cierpliwość i wtrącenia. Burzę mózgów z przemyślanymi zdaniami. Z połączenia tych wszystkich czynników wychodzą bardzo ciekawe dyskusje, nie uważasz?

View more

Next