Ciemna, zimna i ponura noc. Zaraz za pewne każdy położy się spać. Moje pytanie brzmi jakie uczucie towarzyszy wam gdy zasypiacie?

Noc to część doby, w czasie której Słońce jest poza linią horyzontu i nie jest w żadnym stopniu w zasięgu naszego wzroku, ponieważ "całkowicie" znika z nieba. Noc to czas licznych rozważań nad naszym życiem, nad naszymi marzeniami, sprawami, problemami, nad osobami, które są dalej przy nas, ale również nad takimi, których nie ma w naszym życiu. Nie zawsze jesteśmy w stanie zasnąć z powodu myśli, jakie chodzą nam po głowie.
W czasie nocy każdy problem staje się sto razy poważniejszy. Nocą wracamy do wspomnień, myślimy o przeszłości, przyszłości. Obiecujemy sobie, że zrobimy wszystko, co mieliśmy do wykonania dzisiejszego dnia. Żałujemy tego, że coś zrobiliśmy nie tak, lub tego, czego nie zrobiliśmy. To jedyny taki moment, w którym to, co wiesz, toczy walkę z tym, co czujesz. Są w nas miliony uczuć, których nie jesteśmy w stanie opisać odpowiednimi słowami, a pogłębiają się one w nocy. Często w nocy płaczą ludzie, którym uśmiech nie znika z twarzy w dzień, ani na sekundę. Mijamy na ulicy tysiące nieznanych ludzi, nie sposób spojrzeć na każdą twarz i w tak krótkiej chwili, móc wyczytać z oczu, czy ta osoba jest prawdziwie szczęśliwa. Zdecydowanie częściej ludzie myślą o sobie, niż o tej drugiej "ważnej" osobie.
Noc mimo wszystko, ma w sobie tą niepowtarzalną magię, której jasność dzienna nigdy mieć nie będzie. Nocą łatwiej pokazać swoje pragnienia i ulec marzeniom.
Czasem to nieważne jak zaczyna się dzień, ważniejsze jest to –– jak kończy się noc.
Zasypiamy z myślą o ukochanych osobach, o uczuciach jakie w nas siedzą. W czasie gdy my słuchamy muzyki, tysiące innych osób –– wylewa swoje smutki i żale. Jeśli mam być szczera, o wiele częściej płaczę w nocy, niż w dzień. Do końca nie wiem z jakiego powodu. Na co dzień jestem wesołą, sympatyczną osobą, nie mam szczególnych porywów smutku, ale w nocy –– coś we mnie pęka. Nie lubię mówić o swoich problemach, dlatego rzadko mówię gdy płaczę. Bardziej interesuje mnie co słychać u kogoś, co zdaniem innych jest nieprawidłowe, bo powinnam myśleć także o swoim szczęściu.
Noc to czas, w którym przypominamy sobie najpiękniejsze minione chwile.
Najgorzej jest jak człowiek siedzi sam w nocy i się zastanawia. Nawet jeśli przez większość czasu jest dobrze,to wieczorem zawsze ma wrażenie, że coś jest nie tak jak być powinno. Czasem w nocy wszystko wydaje się być takie banalne, ale w jasności dziennej, przemyślenia w ciemną noc, stają się trudniejsze do wykonania. Chcielibyśmy wyłączyć myślenie. Najlepiej nocą, kiedy to wszystko wraca. Nie da się. Noc to zwykły cień, tylko na globalną skalę.
"I choć noc przepalała mu płuca, samotność wdziera się w duszę, a tęsknota głęboko ukryła się w jego sercu, on zamykając oczy, myślami był przy niej. Inaczej nie potrafiłby zasnąć."
"Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami."
Kocham tą piosenkę, cudowna.
https://www.youtube.com/watch?v=GTyN-DB_v5M