Ask @enjoythelittle:

Najbardziej samotnymi osobami są ci ludzie, którzy nie mają nikogo za kim mogliby tęsknić? Dobrej nocy.

Pytanie skłania do większej refleksji. Powiem szczerze, że dosyć długo się nad nim zastanawiałam.
Nie dla każdego człowieka samotność jest dobra. Niektórzy sądzą, że czują się z nią fenomenalnie, ale na dłuższą metę –– ona dobija psychicznie i fizycznie, ukazując się w każdym stopniu naszego życia.
Samotność sama w sobie jest przedsionkiem do śmierci. To szybsza forma powolnego umierania.
Śmierć czeka na każdego, jednak nikt z nas nie zna jej dnia, ani godziny.
Samotność jest w stanie zniszczyć najtwardszych i najsilniejszych ludzi, chodzących po kuli ziemskiej.
Samemu zawsze jest ciężko, zwłaszcza gdy tęsknimy za najbliższymi. Początkowo możemy nie odczuwać tęsknoty, istnieje wiele takich przypadków. Zatęsknić możemy po jakimś okresie czasu, a wtedy? W takim momencie możemy nie radzić sobie z szarą rzeczywistością –– brak kolorowych barw, istne pustkowie. Każdego jest to w stanie dobić. Osobiście –– załamałabym się. Samotność to cena, którą płacimy za szczerość, bezkompromisowość i paskudny charakter. Niemniej jednak - to smutne. Każdy człowiek powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze porozmawiać, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo osamotniony. Ludzie czują się braćmi tylko wtedy, gdy słyszą się nawzajem w ciszy rzeczy poprzez samotność. Czasem w samotności człowiek jest naprawdę sobą.
Samotność ma to do siebie, że najpierw boli, a potem człowiek zaczyna ją cenić.
To dosyć podchwytliwe pytanie, bo w moim mniemaniu każda istota ludzka ma kogoś za kim tęskni. Mogą to być zmarli rodzice, lub tacy, z którymi nie mamy kontaktu –– nie wiedząc, co się z nimi dzieje.
Przyjaciele, którzy odeszli z niewytłumaczalnych powodów. Wujostwo, ciocie, kuzynostwo, rodzeństwo.
To najbliższe osoby, za którymi tęsknimy. Tęsknota nie musi się uwidaczniać, nie musimy się do niej przyznawać. Najważniejsze, że my jesteśmy zorientowani, co czujemy.
Właściciel pytania z pewnością chciałby usłyszeć odpowiedź na pytanie, więc tak. Najbardziej samotnymi osobami są Ci, który nie mają nikogo za kim mogliby tęsknić. Samo poczucie, że nie miało się nikogo za życia –– przybija do dna. Bezradność może zabijać od środka, pojawia się nagła zazdrość. Jesteśmy w stanie zrobić wiele głupich rzeczy bez wcześniejszego przemyślenia.
Tęsknota to takie dziwne uczucie. Z jednej strony obumierasz, bo jest tak silna, że nie możesz normalnie funkcjonować, a z drugiej strony dzięki niej uświadamiasz sobie jak bardzo Ci kogoś brakuje.
"Mijają tygodnie, jednego dnia jest lepiej, innego gorzej, jakoś się plecie, nie najlepiej, ale jakoś. Tylko niczego się nie da zapomnieć. Po prostu nie da."
To moja ulubiona piosenka z najnowszej płyty Demi, jest fenomenalna. Tobie i reszcie życzę miłego wieczoru, oraz mile spędzonego przyszłego tygodnia!
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=Uk32JhmiC7Q

View more

Ludzie są bardziej podatni na zranienie, kiedy mają tajemnice?

Tajemnica to wyraz bliskoznaczny o takim samym znaczeniu do słowa sekret.
W momencie gdy ludzie skrywają tajemnicę, pojawia się w nich napięcie, ponieważ może to wyjść na jaw.
Sekrety w moim mniemaniu były skrywane przez każdego. Każdemu nasunęło się na usta kłamstwo.
Człowiek nie jest istnym ideałem, ma wady oraz zalety. Sądzę, że małe kłamanie leży w naturze człowieka. Nie chcę prawić tu o ciągłym kłamaniu we wszystkim, co możliwe. Kłamstwo ma krótkie nogi.
Czy ludzie są bardziej podatni na zranienie, gdy mają sekrety? Zgodziłabym się.
Możemy cierpieć podwójnie zadając sobie wciąż pytanie "Dlaczego to ukrywałem?" Każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie na to pytanie samodzielnie, żadna inna osoba nie zna powodu kłamstwa.
To również zależy od sytuacji. Jeśli tajemnica była skrywana przez wiele lat w dosyć poważnej sytuacji, jesteśmy podatni na głębsze zranienie, ukochane osoby mogą się od nas chwilowo odwrócić.
Tajemnica to również informacje, których ujawnienie osobom nieuprawnionym jest zakazane.
W rzeczywistości –– tajemnica może być zachowana w dobrej mierze, choć bywają i w złej.
Zima to pora roku, w której tajemnice są najbardziej widoczne. Nieważne, jak grubo będziemy się ubierać - te nasze również. Sekret z minuty na minutę może zataczać większe koło, co przynosi więcej strat.
Tajemnice, które zostały Ci powierzone, zabierz ze sobą do grobu. Im mniej wiesz –– tym lepiej śpisz.
Życie jest nieprzewidywalne i zwykle tak już mamy –– niewypowiedziane tajemnice, nieodwracalny żal i nieosiągalne marzenia. Czasem między tajemnicą, a kłamstwem jest tylko cienka granica. Najgorzej mają Ci, którzy ją przekroczą, a nie mają o tym zielonego pojęcia. Małe sekrety, to na nich opiera się zaufanie.
Powierzona tajemnica w zależności od jej treści, potrafi kogoś obcego uczynić bliskim lub kogoś bliskiego nagle zupełnie obcym. To to, co zawarłam kilka linijek wyżej uwzględniając wszystko po kolei.
Życie bardzo przypomina piosenkę. Na początku jest tajemnica, na końcu –– potwierdzenie, ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu.
Tajemnicę czasem warto zatrzymać dla siebie, bo niechcący możemy kogoś zranić.
"Gdzie zaczyna się tajemnica, kończy się sprawiedliwość."
"Ludzie zawsze mają swoją tajemnicę. Chodzi tylko o to, żeby je odgadnąć."
Korzystając z bardzo dobrej okazji, chciałabym przeprosić za moje ostatnio małe udzielanie się na ask'u. Kiedy nie odpowiadam –– najczęściej nie mam weny. Drugą przyczyną jest szkoła gdzie codziennie mam milion kartkówek, sprawdzianów. Następnie rodzina, przyjaciele, znajomi, obowiązki. Zdaję sobie sprawę, że są ask'i na, których odpowiedzi pojawiają się niemalże codziennie. Jak zauważyliście w odpowiedziach u mnie –– temat musi być maksymalnie wyczerpany. Szczerze przepraszam moich czytelników.
Zakochałam się w tej piosence, Adele to światowa artystka i bije na głowę wszystkie inne zagraniczne gwiazdy. Singiel ma cudowne przesłanie.
https://youtu.be/YQHsXMglC9A

View more

Przywiązanie jest dobre?

helpmefindthemeaningoflife
Przywiązanie - teoria więzi jest teorią neo psychologiczną. Dotyczy to negatywnego wpływu na rozwój człowieka, który zaczyna się rozwijać. Ostatecznie pozwoliłam sobie zajrzeć do zakresu internetowego by poszerzyć wiedzę na dany temat. Są trzy style przywiązania brzmiące następująco: styl unikający.
Pierwszy z nich polega na unikaniu bezpośredniego kontaktu z innymi ludźmi. Czasem osoba spotka się z bliższymi, ale nie zależy jej na tworzeniu jakichkolwiek związków międzyludzkich.
Następny to styl polegający na baniu się utraty bliskich osób. Szuka osoby, z którą mogłaby spędzić resztę swojego życia bez wszelkich komplikacji. W momencie gdy to robi - boi się, że ją straci.
Kolejnym stylem to styl oparty na poczuciu bezpieczeństwa. Osoba daje swojemu przyjacielowi bądź partnerowi kredyt zaufania i czuje się bezpiecznie w związku, czy też w przyjaźni.
To - jakimi osobami jesteśmy teraz, świadczy dzieciństwo. Niektórzy nie boją się utraty bliskich nam osób. Mówi o tym uwaga poświęcana przez rodziców, którzy dawali nam wtedy ogromne ciepło rodzinne.
Z jednej strony przywiązanie jest dobre. Natomiast z drugiej? Niestety nie. Dobrą stroną jest to, iż potrafimy zaufać. Nie jesteśmy chorobliwe zazdrośni, nie stwarzamy nic, co miejsca nie miało. W przywiązaniu najgorszą rzeczą jest strach o utratę bliskich nam osób. Takie osoby często wolą odpychać od siebie ludzi, którzy ich otaczają. Którzy próbują otaczać ich ciepłem kierowanym prosto z serca. Oni tego nie zauważają, lub po prostu nie chcą. Nie chcą być ponownie zranieni. Zakładają przezroczystą zasłonę.
Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie. Zbyt duże przywiązanie potrafi przerodzić się w przeogromne ograniczenie, które uniemożliwia jakiekolwiek działanie, gdzie przykład podałam wyżej.
To niezrozumiała i nie dająca się opisać więź łącząca dwa ciała w jedno istnienie.
Przywiązanie jest mimo wszystko również piękne. Gdy mimo szeregu niedoskonałości, wielu wad, nigdy nawet nie pomyślałbyś o opuszczeniu drugiej osoby. To również niebezpiecznie uczucie, które nie pozwala odejść, nawet gdy wszystko wskazuje na to, że już czas najwyższy to zakończyć.
To forma nieszczęścia. Świadomość wynikająca z przekonania, że bez pewnych osób, bez pewnych rzeczy nie możemy być szczęśliwi. Prawdziwe przywiązanie to takie gdy doceniasz wartość osoby w momencie jej przebywania obok Ciebie, a nie tuż po jej odejściu. Jeśli mam mówić o sobie.. Nienawidzę mojego szybkiego przywiązywania się do ludzi, którzy pojawiają się nagle w moim życiu. Z przyjemnością bym to zmieniła, ale to niewykonalne.
Przywiązanie niesie ze sobą cierpienie, ból i smutek, co w moim przypadku jest spotykane wiele razy.
"Należę do ludzi, którzy szybko się przywiązują. Więc wiesz - uważaj na słowa, gesty i te sprawy."
Kocham tą piosenkę, Christina jest przeogromnie utalentowana. Teledysk przepiękny.
https://youtu.be/rtOvBOTyX00

View more

Myślisz, że istnieje idealna miłość? Uzasadnij proszę.

Imagine perfect day
Stanowczo zaprzeczam. Idealnej miłości nie ma i nigdy nie będzie. W miłości dzieje się wiele rzeczy. Jesteśmy szczęśliwi, oraz radośni kiedy jesteśmy właśnie z Tą osobą. Niestety niefortunnie zdarzają się kłótnie, niemiłe słowa padające w naszym kierunku. Ale jeśli miłość jest prawdziwa przezwycięży wszystkie trudności, wszelkie możliwe najróżniejsze komplikacje, które zaistniały w naszym życiu.
Są chwile kiedy życie rozdziela dwoje ludzi tylko po to, aby zrozumieli ile dla siebie znaczą.
Idealnej miłości nie będzie. Miłość nie musi być idealna, wystarczy w stu procentach sam fakt, iż będzie prawdziwa. By stworzyć jedną prawdziwą miłość, potrzeba dwóch prawdziwych uczuć.
Miłość to szczerość i zrozumienie, nie musi być idealna, ważne aby była prawdziwa.
Bywają w niej wzloty i upadki, małe spięcia i łzy, ale mimo to nie poddawajmy się, bo wiemy, że ta osoba jest dla nas najważniejsza, że jesteśmy jedynie z nią prawdziwie szczęśliwi.
Prawdziwa miłość, to nie związek idealny, bo taki nie istnieje, ale pełen kłótni i godzenia, łez, szczerych uśmiechów, i mimo, że jest ciężko i ma się dość, nie poddajesz się, bo wiesz że z Tą osobą jesteś szczęśliwszy niż z kimkolwiek innym.
Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostaje.

View more

Jakie jest życie?

Życie jest nieprzewidywalne, to krok po kroku pisany samodzielnie scenariusz. Nikt nie jest w stanie go przewidzieć, to nierealne. Nawet najbardziej doświadczona osoba nie powie Ci, co czyha na Ciebie za rogiem. Może dać Ci jedynie wskazówki jak kierować życiem, to tak zwane dobre rady.
Naszym zadaniem jest postawić sobie wyzwanie zwane życiem. Aby móc je szczęśliwe przeżyć trzeba być przygotowanym na każdą możliwość. Wszystko może się zdarzyć. Powiedzenie sobie "Nie dopuszczę by coś takiego się stało" w niczym nie pomoże, nic nie wskóra, bo los wylosuje inny zbiór "zadań".
Czy życie to wolność, niezależność, a może swoboda ducha? Dla każdego z nas jest innym darem. Dla jednego cenniejszym, dla drugiego mniej cennym. Życie to dar powierzony od Boga.
Życie jest piekielne trudne, potrzeba czasu, aby z wszystkim sobie poradzić.
Potrzeba ogrom czasu, aby wszystko zrozumieć, by poukładać sobie w głowie milion spraw.
Życie jest trudne, ale może być przeogromnie łatwe? Jest przykre, ale może być również pełne radości? To jakie jest nasze życie, zależy od tego jak patrzymy na świat i otaczające nas przedmioty, i ludzi. Zależy od tego czy chcemy optymistycznie patrzeć na dotyczące nas wydarzenia, czy nie.
Jeżeli ktoś usiłuje spostrzegać przeszłość lub teraźniejszość jedynie w ciemnych barwach - nie będzie szczęśliwy, ani spełniony w tym co robi. Nasze życie jest po części zależne od osób, wśród których przebywamy na co dzień. To także od nich zależy jak postrzegamy niektóre zjawiska, czy coś zrobimy, czy też nie. To wszystko ma wpływ na naszą przyszłość.
Jak każdy - ponosimy konsekwencje swoich błędów i nielicznych przewinień. Próbujemy więcej nie popełniać ich i przede wszystkim, uczyć się na nich. W życiu trzeba pogodzić rozwagę z szaleństwem, myślenie z chwilami zapomnienia. Masz jedno życie - masz jeden cel.
Życie jest długo trwającą chwilą, która nie idzie w zapomnienie. Ludzie nie doceniają życia, dopóki nie przekonają się na własnej skórze, jakie ono jest ważne, ile by stracili, gdyby nie doznali jego przyjemności.
Na tym to polega. Trzeba cieszyć się życiem, szaleć, bawić się, nieustannie uczyć. Człowiek nigdy nie przestaje się uczyć, on cały czas poznaje, pochłania nowe definicje, poznaje nowe sugestie.
Życie nigdy nie staje w miejscu, biegnie dalej. Życie to zegar. Odliczany czas jest przybliżoną godziną do Twojej śmierci. Życie trzeba pielęgnować i dbać o nie jak o największy skarb, by nie miało zbyt wiele skaz.
Całe nasze życie jest jak kamień rzucony w wodę. Nigdy nie wiemy, jakie kręgi zatoczymy naszym upadkiem, czyją śmierć spowodujemy i kogo uzdrowimy.
Ile niepokoju wzniecimy dokoła siebie, ile katarakt zdejmiemy ze ślepych rzek.
Czasem trudno utrzymać w ryzach strumień życia.
Czemu walczę by żyć, jeśli żyję tylko by walczyć. Życie nie polega na oddychaniu, ale na chwilach, które wstrzymują oddech.
https://youtu.be/NUsoVlDFqZg

View more

Na czym opiera się życie ?

Życie to niekończąca się okazja do zrobienia tego, na co mamy dużą chęć. To piękno, które rozwija się wokół nas. To podróż, którą musimy urzeczywistnić kolorowymi barwami. To niekończąca się zabawa, którą musimy ożywić. To bogactwo, które należy za wszelką cenę chronić. To przygoda, której musimy doświadczyć tylko wtedy, jeśli bardzo tego chcemy. To walka, której nie możemy nigdy zakończyć.
Życie polega na szczęściu, smutku, cierpieniu. Człowiek, który nigdy nie zazna bólu za życia –– będzie samotny podczas swojego przebywania w niebie.
Jako ludzie musimy pogodzić się z tym, że nie wszystko zawsze układa się po naszej myśli.
Możemy przypuszczać i przewidywać milion sytuacji, a ku naszemu zaskoczeniu będzie zupełnie inaczej.
Nie da się wszystkiego przewidzieć, można jedynie planować i dążyć do perfekcji tego zadania. Nigdy nie można przewidzieć jak się życie potoczy, jeśli masz okazję zaznać szczęścia, to łap je i nie oglądaj się za niczym. Nie zastanawiaj się, podążaj ku marzeniom, a marzenia warto spełniać.
Wszystko, co przydarza nam się każdego dnia, ma jakiś cel. Nic nie dzieje się bez powodu. A jakie jest największe kłamstwo świata? To mianowicie, że nadchodzi taka chwila, kiedy tracimy całkowicie panowanie nad naszym życiem i zaczyna nim rządzić los. W tym tkwi największe kłamstwo świata. Życie opiera się na śmierci. Najprawdziwszą prawdą jest fakt, iż zbliżamy się do końca naszego żywota –– próbujemy żyć lepiej, próbujemy cieszyć się chwilą, nie zważając na fakt, że niedługo odejdziemy z tego świata. W naszym życiu powinno być o wiele więcej szczęścia, niż smutku, a właśnie to cierpienie częściej nas spotyka. Każda istota ludzka jest silna. I dlatego warto uwierzyć w to, że sobie poradzimy.
"Może nie będzie dobrze, ale wierzę, że jesteś na tyle silny, by sobie z tym poradzić." Ten cytat jest bardzo motywujący do dalszego działania. Jako ludzie jesteśmy w stanie przebrnąć przez największe i najgłębsze bagno tego świata, by móc cieszyć się chwilą. Życie może zwalić Cię z nóg, ale tylko Ty możesz zdecydować czy wstaniesz, czy nie.
W teraźniejszości trzeba umieć uczyć się na błędach, nie przejmować się tym, co mówią inni oraz próbować być szczęśliwym człowiekiem.
Życie opiera się na poznawaniu wciąż większej dawki ludzi w Twoim otoczeniu. Ono nie stawia na Twojej drodze ludzi, których chcesz spotkać. Chwila sprawia, że spotykasz takich, którzy chcą Ci pomóc, niektórzy chcą Cię zranić, inni pokochać, jeszcze inni opuścić i to właśnie oni wszyscy – sprawiają, że stajesz się osobą, którą masz się stać. I prawdę powiedziawszy – nie masz na to wpływu.
I w pewnym momencie zdajemy sobie sprawę jak bardzo życie jest kruche i słabe.
Zakończywszy moją odpowiedź, chciałam powiedzieć, że ostatnio nie mam porywu do odpowiadania, aczkolwiek wciąż tu zaglądam.
Wszystkim życzę wspaniałych, miłych dni spędzonych w gronie rodziny.
Ta piosenka od kilku dni wciąż mnie prześladuje, jest fenomenalna.
https://youtu.be/zvpeBPxyZAY

View more

"Radość jest potrzebą, siłą i wartością życia." Johannes Keppler Ile radości jest w Twoim życiu i skąd ją czerpiesz?

malinowy_sorbet
Radość jest niesamowicie ważna w naszym życiu. Radością może być najmniejszy gest w postaci uśmiechu.
Uśmiech jest najpiękniejszym czym mogła zostać obdarzona istota ludzka. Radością możemy dzielić się z innymi ludźmi. To wartość, której nie możemy ominąć, nie możemy jej przegapić.
Życie bez radości jest jak długa podróż bez gospody. Okazuj radość subtelnie żeby się nią dzielić, a nie drażnić. Drażnienie często wyprowadza z równowagi, czego jestem doskonałym przykładem.
Nasz uśmiech może być przyczyną czyjejś radości. Możemy nie zdawać sobie sprawy jak wiele dla kogoś znaczymy, jak bardzo uszczęśliwiamy kogoś gdy na naszej twarzy pojawia się szczery uśmiech. Nasza podświadomość nie jest w stanie tego odgadnąć. Stety czy niestety –– nie jesteśmy świadomi wszystkiego, co nas otacza. Prawdziwą radością i szczęściem może być dla mnie fakt kiedy mogę pomóc swojemu przyjacielowi przejmując jego wszystkie problemy. Jestem i nie odchodzę, co jest najważniejsze.
Cokolwiek sprawia Twemu sercu radość –– stanowi właśni taki kierunek, który Twe życie musi obrać.
Wracaj do miejsc, które kochasz. Wracaj myślami do chwil, które przynosiły radość, przede wszystkim –– wspominaj osoby, z którymi dzieliłeś wyjątkowe szczęście, z którymi –– uplotłeś wiele wspomnień.
Rzekłabym iż w moim zwariowanym życiu jest wiele radości, choć niestety –– pojawia się smutek i cierpienie, które niekiedy zabija mnie w najmniejszym kawałeczku od środka.
Potrafię rozbrajać szczerym śmiechem, poprawiać humor innym ludziom, a osoby, które otaczają mnie dookoła –– dbają o to, bym nigdy nie przestawała się uśmiechać. To niesamowite.
Czerpię radość z innych łask, trosk. Czerpię radość patrząc na inne uśmiechnięte osoby.
Radość z życia przychodzi z nowymi doświadczeniami, nie ma większej radości niż mieć wciąż zmieniający się horyzont, każdego dnia inny i nowe słońce. Niestety są trzy pułapki, które kradną radość i spokój, co jest w stu procentach prawdziwe –– żal za przeszłością. Coraz częściej tęsknimy za tym co było kiedyś, choć można powiedzieć, że to normalne odczucie.
Kolejną pułapkę jest trwoga o przyszłość, a ostatnim –– brak wdzięczności za teraźniejszość. Można powiedzieć, że to smutne, choć zdecydowanie bardziej przytłaczające.
Dzielmy się radością do końca, ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy jej zabraknie.
Odnalazłam tą piosenkę dosłownie godzinę temu, a razem z moją przyjaciółką zakochałyśmy się w niej, wskutek czego –– stwierdziłyśmy, że jest nasza.
https://youtu.be/gCJ3rmiZFr8

View more

Jak szybko zapominasz o sytuacjach, w których Cię skrzywdzono? A może cały czas trzymasz je w pamięci, jak to jest? Czy istnieje jakikolwiek sposób, by szybko zapomnieć? Pamiętasz o nawet najmniejszych krzywdach, rozpamiętujesz je?

Monika
Ślepi na ludzką krzywdę będziemy żyć spokojnie, dopóki krzywda nie dotknie nas. Wszyscy w swoim czasie zostaniemy przez kogoś skrzywdzeni. Mimo wszystko - każda osoba zawodzi, choćby w najmniejszym calu. Człowiek nie ma jedynie zalet, posiada również wady. Jeden mniejsze, drugi większe, ale każdy rani.
Mimo naszych najszczerszych chęci - zawodzimy. Nie zawsze jesteśmy w stanie to kontrolować. Czasem wystarczy drobnostka, aby wszystko wysunęło się spod kontroli. To moim zdaniem całkiem normalne.
Jak reszta naszego społeczeństwa, zostałam skrzywdzona wielokrotnie. Mój błąd, pozwalałam niektórym osobom ranić mnie kilkakrotnie, gdzie powinnam była już dawno wydalić ich ze swego życia. Z doświadczenia nauczyłam się, że osoba, która odejdzie raz - będzie to robiła setki razy. Skoro raz się odważyła, dlaczego miałaby tego nie zrobić za drugim czy trzecim razem? Nie będzie miała zahamowań. Nie będzie zastanawiała się zbyt długo, po prostu to zrobi nie patrząc na drugą osobę.
Kiedy dzieje się krzywda - nie warto milczeć. Warto mieć swoje zdanie.
Nie zapominam o sytuacjach, w których mnie skrzywdzono. Mogę o tym nie myśleć, zapomnieć na jakiś czas, ale mimo wszystko uraz zachowam do końca życia. Trzymam w pamięci wszystkie urazy.
Miałam niegdyś najlepszą przyjaciółkę, która po jednej większej kłótni zamieniła mnie na inną przyjaciółkę. Spróbujcie wyobrazić sobie moje cierpienie. Przepłakane noce, wiecznie pognębiona melancholią. Aż tu nagle po kilkunastu dniach nastaje olśnienie, cichy głosik, który mówi mi, że nie warto.
Dokładnie w kwietniu tego roku zakończyłam "przyjaźń" z nią. Zamknęłam ten rozdział w swoim życiu.
Ile osób było, które zostawiły mnie nagle? Zupełnie niespodziewanie? Mogłabym nie zliczyć.
Moim zdaniem nie ma żadnego sposobu, aby szybko zapomnieć. Osoba, która chce zapomnieć jak najszybciej, będzie dłużej pamiętać. Natomiast osoba, która chce pamiętać - szybko zapomni. Można próbować, zajmować się najróżniejszymi rzeczami, wychodzić ze znajomymi, ale kiedy wracają wspomnienia, wracają "zapomniane" urazy. Przechodziłam przez coś takiego wiele razy.
Osoby bliskie mojemu sercu uważają, że zbyt często wracam myślami do przeszłości. Mają rację. Mimo, że staram się tego nie robić często, nie zawsze się udaje. Wielu rzeczy nie można mi przetłumaczyć. Muszę sama to przeanalizować, po czym sama dochodzę do odpowiedniego wniosku.
Osoby, które zostawiły mnie raz, nie mają ponownego wstępu do mojego życia. Koniec.
Zazwyczaj więcej krzywdy wyrządzamy ludziom kłamiąc, żeby ich nie zranić, niż mówiąc prawdę, która może ich zranić. Wyrządzonej krzywdy nie można cofnąć, tak samo jak siły nie można uzyskać bez wysiłku i poświęcenia. Po wielu godzinach wyrzeczeń i psychicznego obciążenia, poznasz w końcu samego siebie i zobaczysz co różni Cię od reszty.
https://youtu.be/6GUm5g8SG4o

View more

Każdy ma takie dni, że ciężko mu wstać z łóżka, umyć zęby, a co tu jeszcze mówić o rozmowie z człowiekiem. Jak sobie wtedy radzisz?

Każdy miewa ciężkie dni. Mogą być gorsze od poprzednich lub odrobinę lepsze.
Każdemu jest ciężej przez nie przebrnąć bez cienia uśmiechu czy szczęścia, które skrywamy podczas cierpienia. Którego nie chcemy pokazywać, nie mamy na to najmniejszych sił.
Mamy w głowie milion niekontrolowanych myśli, które nawiedzają nas każdego wieczora, każdego poranka, a my nie mamy zielonego pojęcia skąd przychodzą nam takie chore urojenia.
To momenty, w których najczęściej nie wytrzymujemy psychicznie. Jesteśmy rozbijani jak kulki do gry.
Trudno nam wtedy o wykonanie najprostszej czynności, ponieważ nie widzimy w niej żadnego celu.
Powinniśmy cierpliwie czekać na te lepsze dni, ale my jako ludzie częściej jesteśmy niecierpliwi.
Wiele osób wylewa swoje żale sięgając po alkohol.
Kilkanaście razy sięgałam po butelkę wina i topiłam smutki w alkoholu, chcąc zapomnieć o otaczającym mnie świecie. Do tej pory nie wiem czy to był dobry pomysł, chociaż czasami mi pomagał.
Jak sobie radzę z moją nieokrzesaną osobą w takie dni?
Czasem zamykam się w pokoju, zakładam słuchawki na uszy, puszczam muzykę na maksymalną głośność. Wyłączam wszystkie dostępne urządzenia elektroniczne, które mają dostęp do połączenia internetowego poczynając od telefonu, a kończąc na laptopie.
W tym czasie nawiedzają mnie miliardy dziwnych myśli, ale mam pewność, że jestem w stanie to pokonać.
Istnieje wiele rzeczy, które mogą mnie przybić do dna, ale mam możliwość ponownego odbicia się od niego.
Jestem dziewczyną, która zbyt dużo rzeczy bierze do siebie, ale jestem w stanie pokonać najgorsze cierpienie. Tak naprawdę raczej nic nie jest w stanie zniszczyć mnie do końca.
Czasem ponownie sięgam po alkohol.
Trzecią opcją jest dzwonienie lub pisanie do mojej najlepszej przyjaciółki. Jest we mnie zbyt wiele przytłaczających myśli, że muszę komuś o tym powiedzieć, bo wiem, że na dłuższą metę zwariuję.
Gdy dochodzi do ciągłego użalania się nad sobą mówię "stop", bo wiem, że nie mogę dłużej tak żyć.
Gdy pojawiają się problemy w naszym życiu i myślisz o nich tylko przez chwilę, to nie wydają się być ciężkie i przytłaczające. Gdy jednak skupisz się na nich przez kilka godzin zaczynają wywoływać napięcia i ból, a gdy towarzyszą Ci przez kilka dni paraliżują Cię, i pozbawiają siły, i chęci do działania. Odpowiednią opcją jest wyrzucenie ze swojego słownika słowa "problem" i zastąpić go słowem "wyzwanie".
Wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.
Cena sukcesu to ciężka praca, poświęcenie i determinacja, by niezależenie od tego czy w danej chwili wygrywamy czy przegrywamy, dawać z siebie wszystko, by dawać z siebie milion procent.
Kocham tą piosenkę, jestem w niej zakochana od kilku miesięcy i tak pozostanie już do końca. Demi jest najwspanialsza pod słońcem, przysięgam.
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=1zfzka5VwRc

View more

Odrzucenie.. Jak sobie z tym radzisz?

Valerie
Odrzucenie to pewien stopień zranienia naszego serca. To nieodłączna część życia. Każdy musi zmierzyć się z odrzuceniem, ponieważ nie zawsze wszystko pójdzie po naszej myśli. Życie to pisany krok po kroku scenariusz i mimo, że planowalibyśmy miliony innych, życie będzie wyglądało zupełnie inaczej.
Zawsze są jakieś komplikacje. Odrzucenie to jeden z komplikacji spotykanych w naszym życiu.
Ktoś nie zaprosi nas na urodziny, odmówi spotkania z nami, czy to zakończy związek z nami. Życie.
Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Nikt nie powiedział, że życie będzie usłane różami na czerwonym dywanie. Oczywiście nikt nie lubi być odrzuconym, kiedy jest nam z tego powodu przykro. Każdy chciałby czuć się chciany, kochany, szanowany, akceptowany - to jedna z podstawowych ludzkich potrzeb.
Niektórzy ludzie przeżywają odrzucenie bardziej, inni jeszcze bardziej. Dla drugiej grupy osób to wręcz sprawa życia, a niekiedy śmierci (w niektórych przypadkach niestety dosłownie).
Kiedy dotyka ich odrzucenie, dotyka w całości. "Jestem beznadziejny, co jest ze mną nie tak? Wszystko idzie nie po mojej myśli, czy Bóg musi zsyłać na mnie tak wiele cierpienia?" To jedna z częstych myśli takowych osób. Osoba wrażliwa na odrzucenie, w częstszych przypadkach odrzucenia - nie poradzi sobie.
Badania wskazują, że ból po odrzuceniu jest tak samo silny, jak ból fizyczny, ponieważ są uruchamiane te same obszary mózgu w obu przypadkach.
Możesz powiedzieć sobie, że każde odrzucenie jakie Cię spotka, pomoże Ci wzrastać psychologicznie. Dzięki celowemu wystawianiu się na ryzyko, w końcu się na nie uodpornisz. Być może, ale nie na pewno - będzie Ci łatwiej. Nie mówię tu o tym, że będzie Ci kompletnie wszystko jedno, ale będziesz odczuwać odrzucenia jako zagrożenia życia. Będziesz spokojniejszy i być może mętlik w głowie ustanie.
Odrzucenie boli bardziej niż najgorsza obelga, która jest obrazą słowną lub pisemną, przez przypisanie danej osobie negatywnych cech. Poniżenie i odrzucenie, to dwie rzeczy, których zawsze będziemy się obawiać. Obydwa lęki są wynikiem strachu przed kolejną pomyłką.
Czasem lepiej usłyszeć "nie" niż żyć w niepewności nie znając decyzji. Często odrzucony człowiek łatwo da się wykorzystać i poniżyć, byle przez chwilę móc się oszukiwać, że jest komukolwiek potrzebny. Dlaczego? Z tego powodu, iż potrzebuje oderwania się od danej osoby, danej sytuacji. Potrzebuje przestania myśleć o tym, jak poczuł odrzucenie na własnej skórze.
Teraz w końcu odpowiem na konkretną część Twojego pytania. Jak radzę sobie z odrzuceniem? Przyjmuje je inaczej niż wszyscy, często spokojnie gdy nie zależy mi na danej osobie do granic możliwości. Jeśli w grę wchodzi odrzucenie przez przyjaciela, czy kogokolwiek mi bliskiego - jest gorzej, aczkolwiek staram się nie pokazywać tego aż tak bardzo. Często powtarzam sobie "widocznie nie byliśmy sobie pisani pod tym względem". Po jakimś czasie jest lepiej, ale tak szybko nie zapominam.
Piosenka niżej - cudowna.
https://youtu.be/1zk0ToEA8sY

View more

Uważasz, że warto ryzykować, jeżeli walczy się o coś, co jako jedyne może dać Ci szczęście? :)

Niezapowiedziana #1
Moja odpowiedź jest jednoznaczna i całkiem oczywista - pewnie.
I według mnie niejedna osoba mogłaby się ze mną w pełni zgodzić, kto nie chciałby poczuć odrobiny szczęścia na własnej skórze? Kto nie chciałby poczuć się tak niesamowicie przy drugiej osobie, jeśli chodziłoby o prawdziwą miłość, o którą tak zacięcie walczymy? Kto nie chciałby czuć się spełniony w owej walce o prawdziwe szczęście? Moment w którym zdobywamy to, co może dać nam prawdziwe szczęście. Jesteśmy zadowoleni z faktu, że jednak zaryzykowaliśmy. Moim zdaniem każdy chciałby to poczuć.
Warto ryzykować, nie bez powodu mówi się "ryzyk fizyk", choć według mnie nie powinniśmy się nad tym zbyt długo zastanawiać, jeśli nie mamy nic do stracenia.
Ryzykując poznajemy jak ogromnym cudem jest życie, które zostało nam dane.
Warto ryzykować. Przecież nie mamy po kilka żyć, żyje się raz.
A trzeba żyć na sto procent i dawać z siebie absolutnie wszystko, bez względu na wszystko. Jeśli wyciągniesz wnioski z najgorszych dni Twojego życia, to będziesz gotowy przejść do tych najlepszych.
Gdy boisz się stawiać czoła przeszkodom, które są na Twojej drodze, zamknij oczy i wyobraź sobie siebie w wieku osiemdziesięciu lat. Czujesz się jak starzec, który żałuje wszystkiego czego bał się dokonać w przeszłości, wszystkich niewykorzystanych szans i możliwości jakie miałeś. Powiedz wtedy do siebie "Tak bardzo chciałbym być znowu młody", wtedy otwórz oczy. Rozejrzyj się dookoła. Jeszcze nic nie jest do stracenia, wystarczy pokonać lęk, zaryzykować i ruszyć w kierunku za szczęściem.
"Tylko Ci, którzy podejmą ryzyko pójścia za daleko, dowiedzą się dokąd można dojść." - T.S. Eliot.
"Ten, kto nie jest wystarczająco odważny, by podjąć ryzyko, niczego w życiu nie osiągnie." - Muhammad Ali.
Podejmując ryzyko zawsze coś zyskujesz. Szczęście w przypadku powodzenia, lub wiedzę, w przypadku nieszczęśliwego niepowodzenia. Czegoś nie osiągniesz? Ucz się na błędach i próbuj dalej, w końcu Ci się uda. Zaryzykuj. Nie ryzykować jest bezpiecznie, ale wtedy nigdy nie sięgamy gwiazd, nie uczymy się, nie poznajemy, nie dostrzegamy, nie przemieniamy. Im większe ryzyko tym większe szczęście.
Nie bój się przekroczyć ostatecznej granicy. Żyj chwilą, zadziałaj spontanicznie. Człowieku, żyj.
Podejmij ryzyko. Jeśli wygrasz - będziesz szczęśliwy. Jeśli przegrasz - będziesz mądry.
Jeśli nie zaryzykujesz nigdy się nie dowiesz czy było warto. Ryzyko istnieje w praktycznie każdej sytuacji. Najlepiej nauczyć się go kontrolować, zamiast go bezsensownie unikać.
Kochać to odważyć się ponosić ryzyko.
Jeśli mam powiedzieć sama o sobie, oczywiście, że ryzykuję. W końcu gdybym nie spróbowała nie dowiedziałabym się czy było warto, a tak mogę cieszyć się życiem idąc dalej, pokonując przeszkody i stawiać na kolejne niechybne ryzyka.
Piosenka idealnie pasuje do pytania, osobiście ją bardzo polubiłam. Wakacje dobiegają końca. Pozostało kilka dni, wykorzystajmy je jak najlepiej potrafimy.
https://youtu.be/nbXgHAzUWB0

View more

Jak wygląda przyjaźń?

失われたAyame Sama
Uwaga, uwaga.
Dzisiaj, 9 grudnia wybija drugi rok, odkąd znam moją cudowną kruszynkę. Moja Naszka, moja Miluś, moja najcudowniejsza przyjaciółka, której nikt mi nie odbierze. Mimo wszystkich przeciwności losu, mimo zawisłości osób trzecich, mimo naszych drobnych sekretów jesteśmy niepokonane. Kochamy siebie za to, jakie jesteśmy w środku, a nie przez to, ile mamy lat czy jak wyglądamy. To jest prawdziwa przyjaźń.
Słońce Ty moje malutkie.. Chociaż nie tak malutkie, bo mierzące 171cm, a co to przy moim 163cm.. :( Właśnie dzisiaj jest nasz szczególny dzień. Równe dwa lata temu wymieniłyśmy ze sobą pierwsze słowa, rozpoczynając naszą znajomość i wiesz co? To był jeden z najlepszych dni w moim życiu. Poznanie Ciebie było świetnym doświadczeniem i cieszę się, że mam Cię przy sobie na co dzień. Może nie namacalnie, ale czuję, jakbyś mentalnie była ze mną całą dobę. Jeszcze trochę i się spotkamy, wiesz? Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła wreszcie Cię przytulić i prosto w oczy powiedzieć Ci, że jesteś najszczerszą przyjaciółką jaką kiedykolwiek mogłam mieć.
W tym miejscu chciałabym podziękować Ci za wszystkie wspólnie spędzone chwile, za wszystkie kłótnie, które dały nam do zrozumienia ile tak naprawdę dla siebie znaczymy. Za łzy szczęścia i łzy smutku, za słodziutkie słówka, które w parze z Twoim cudownym głosikiem potrafią momentalnie poprawić mi humor. Za kilkugodzinne rozmowy, za to, że jesteś przy mnie.
Obecność, to najlepsze, co kiedykolwiek mogłam od Ciebie otrzymać.
Kocham Cię i zawsze będę Cię kochać, pamiętaj o tym.
Twoja Wercziś.

View more

Sztuczność. Co pierwsze przyszło Ci do głowy po przeczytaniu tego słowa?

serce mam ze szkła.
Jako pierwsze po przeczytaniu tego słowa, do mojej głowy przyszła myśl sztucznego uśmiechu.
Sztuczny uśmiech nie przynosi do naszego życia zbyt wiele. To chwila w której nie stać nas, na coś więcej. Nie jesteśmy w stanie uśmiechnąć się prawdziwie wskutek nieprzyjemnego wydarzenia.
Maska na twarzy nie odzwierciedla Twoich uczuć, tylko pokazuje sztuczny uśmiech.
Prawdziwe oblicze ukaże się dopiero, jak ją zdejmiesz.
"Ze sztucznym uśmiechem witam każdy nowy dzień. A tak naprawdę jest pustka w sercu. Tęskno. Szaro. Cicho. Ciemno. Smutno. Bo wszystko toczy się bez Ciebie."
Sztuczny uśmiech potrafi być gorszy od każdego nienawistnego spojrzenia.
Najśmieszniejsze w życiu jest to, kiedy spotykamy osobę, która pokocha nas całym sercem - ona potrafi dostrzec kłamstwo nawet w Twoim sztucznym uśmiechu, w czasie kiedy wszystkich będzie mylił ten uśmiech. W najmniej niespodziewanym momencie ona spojrzy Ci w oczy i powie "Przestań ściemniać."
Sztuczność uczuć u ludzi to coś przerażającego mnie samą.
Kierować uczuciami, które w żadnym wypadku nie są ani trochę prawdziwe?
Kierowanie uczuciami, które nie są w pełni szczere, jest kretyńskim posunięciem. Szczerze współczuję wszystkim osobom, które wpadły na taki szalony pomysł.
Z kolei spójrzmy na sztuczność ludzi, co do wyglądu niektórych kobiet.. Sztuczne rzęsy? Sztuczne usta? Sztuczne krągłości? I taka osoba śmie powiedzieć, że szuka prawdziwego faceta?
To znacznie mija się z prawdą. Z takim sztucznym wyglądem nie zachwycimy ani jednego człowieka.
Bądźmy prawdziwi w tym co okazujemy i tym jak wyglądamy na zewnątrz. Bądźmy szczerzy wewnątrz.
Słowa, które nie mają sensu, fałszywy uśmiech, nieszczere intencje, gesty bez znaczenia, uczucia na pokaz, udawana miłość oraz przyjaźń i tylko ta mała łza spływająca w nocy po policzku, która wydaje się być prawdziwa oraz szczera.
Sztuczność to maska, pod którą ukrywamy swoją prawdziwą twarz.
Uwielbiam Arianę. A jej piosenka One Last Time.. Mistrzostwo.
"So one last time
I need to be the one who takes you home
One more time
I promise after that, I'll let you go
Baby, I don't care if you got her in your heart
All I really care is you wake up in my arms
One last time
I need to be the one who takes you home"
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=BPgEgaPk62M

View more

Ciemna, zimna i ponura noc. Zaraz za pewne każdy położy się spać. Moje pytanie brzmi jakie uczucie towarzyszy wam gdy zasypiacie?

Noc to część doby, w czasie której Słońce jest poza linią horyzontu i nie jest w żadnym stopniu w zasięgu naszego wzroku, ponieważ "całkowicie" znika z nieba. Noc to czas licznych rozważań nad naszym życiem, nad naszymi marzeniami, sprawami, problemami, nad osobami, które są dalej przy nas, ale również nad takimi, których nie ma w naszym życiu. Nie zawsze jesteśmy w stanie zasnąć z powodu myśli, jakie chodzą nam po głowie.
W czasie nocy każdy problem staje się sto razy poważniejszy. Nocą wracamy do wspomnień, myślimy o przeszłości, przyszłości. Obiecujemy sobie, że zrobimy wszystko, co mieliśmy do wykonania dzisiejszego dnia. Żałujemy tego, że coś zrobiliśmy nie tak, lub tego, czego nie zrobiliśmy. To jedyny taki moment, w którym to, co wiesz, toczy walkę z tym, co czujesz. Są w nas miliony uczuć, których nie jesteśmy w stanie opisać odpowiednimi słowami, a pogłębiają się one w nocy. Często w nocy płaczą ludzie, którym uśmiech nie znika z twarzy w dzień, ani na sekundę. Mijamy na ulicy tysiące nieznanych ludzi, nie sposób spojrzeć na każdą twarz i w tak krótkiej chwili, móc wyczytać z oczu, czy ta osoba jest prawdziwie szczęśliwa. Zdecydowanie częściej ludzie myślą o sobie, niż o tej drugiej "ważnej" osobie.
Noc mimo wszystko, ma w sobie tą niepowtarzalną magię, której jasność dzienna nigdy mieć nie będzie. Nocą łatwiej pokazać swoje pragnienia i ulec marzeniom.
Czasem to nieważne jak zaczyna się dzień, ważniejsze jest to –– jak kończy się noc.
Zasypiamy z myślą o ukochanych osobach, o uczuciach jakie w nas siedzą. W czasie gdy my słuchamy muzyki, tysiące innych osób –– wylewa swoje smutki i żale. Jeśli mam być szczera, o wiele częściej płaczę w nocy, niż w dzień. Do końca nie wiem z jakiego powodu. Na co dzień jestem wesołą, sympatyczną osobą, nie mam szczególnych porywów smutku, ale w nocy –– coś we mnie pęka. Nie lubię mówić o swoich problemach, dlatego rzadko mówię gdy płaczę. Bardziej interesuje mnie co słychać u kogoś, co zdaniem innych jest nieprawidłowe, bo powinnam myśleć także o swoim szczęściu.
Noc to czas, w którym przypominamy sobie najpiękniejsze minione chwile.
Najgorzej jest jak człowiek siedzi sam w nocy i się zastanawia. Nawet jeśli przez większość czasu jest dobrze,to wieczorem zawsze ma wrażenie, że coś jest nie tak jak być powinno. Czasem w nocy wszystko wydaje się być takie banalne, ale w jasności dziennej, przemyślenia w ciemną noc, stają się trudniejsze do wykonania. Chcielibyśmy wyłączyć myślenie. Najlepiej nocą, kiedy to wszystko wraca. Nie da się. Noc to zwykły cień, tylko na globalną skalę.
"I choć noc przepalała mu płuca, samotność wdziera się w duszę, a tęsknota głęboko ukryła się w jego sercu, on zamykając oczy, myślami był przy niej. Inaczej nie potrafiłby zasnąć."
"Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami."
Kocham tą piosenkę, cudowna.
https://www.youtube.com/watch?v=GTyN-DB_v5M

View more

Obs/ Dlaczego jest tak że ludzie często udają obojętność a tak naprawde coś czują do drugiej osoby?

Angel ☍
Weźmy na początek pod uwagę obojętność między ludźmi, którzy się "kochają".
Są dwa rodzaje obojętności – napięta i bezwładna, którą można określić jako stan łagodnej, chronicznej depresji. Wcześniej jednak pojawia się obojętność napięta. Możemy być przez nią bardzo poddenerwowani lub nieskoncentrowani na otaczającym nas społeczeństwie. Pojawiają się spojrzenia w kierunku innej kobiety lub mężczyzny, ale jednak coś trzyma nas twardo przy sobie. Mogą być momenty kiedy przez chwilę będzie dosyć dobrze między dwojga ludźmi, ale potem przychodzi zwątpienie. Poczucie, że ona lub on przestaje nas obchodzić. To dziwne zwątpienie i powinniśmy w takiej sytuacji działać. Mnie samą coś takiego dziwi, dlatego nie zwlekałabym z działaniem w takiej sprawie.
Dlaczego ludzie udają obojętność, a tak naprawdę czują coś do drugiej osoby?
Przypuszczam, że ich wielka duma, którą powinni schować do kieszeni im na to nie pozwala. To taka czarna maska na twarzy. Nie chcemy pokazywać tego, co czujemy, bo może boimy się, że zostaniemy wyśmiani?
Pokazywanie i okazywanie uczuć, dla niektórych jest trudniejsze niż okazywanie obojętności.
Obojętność to najprostszy wybór na skrzyżowaniu dróg.
W niektórych przypadkach okazujemy obojętność tylko ze względu na to, że nie chcemy już cierpieć pogłębiając nasze zranienia, które są w naszym sercu. Ból nas zabija.
Gdy stajesz się obojętny nagle wszystko zaczyna się układać.
Wydaje się, że dla współczesnego człowieka o wiele groźniejsza jest nie tyle nienawiść, która nie jest podstawowym przeciwieństwem miłości, lecz rozpaczliwa, zimna obojętność, dla której nic nie ma znaczenia. To ona niszczy ludzi.
A ludzie coraz bardziej przechodzą obojętnie, jakby stanęło im coś w gardle, nie mogąc niczego powiedzieć.
Przychodzi taki okres, że zostawiasz wszystko za sobą. W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz zupełnie obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza.
Mówi się, że nie ma ludzi obojętnych, są tylko Ci, którzy są zbyt dumni, by okazać jakiekolwiek uczucia. O czym pisałam kilka linijek wyżej.
Obojętność to stan permanentnej, dotkliwej nieobecności w czyimś życiu.
Zbyt często udajemy obojętność, by nie ujawnić, że zależy nam na kimś choćby w najmniejszym stopniu.
Milczenie wszystko psuje. Niszczy każdego doszczętnie. Milczenie wszystko pieprzy.
Dziwnym trafem strasznie polubiłam tą piosenkę Seleny. Jest świetna, bardzo mi się podoba.
https://youtu.be/B7JRTeA7j-8

View more

Jak tam humorek? :) miłego dniaa ;)

Mój humor od kilku dni, można porównać do huśtawki nastrojów.
Raz jest dobrze, a za chwilę najgorzej na świecie. To męczące.
Zaczynam coraz głębiej zastanawiać się dlaczego tak jest.
Obecnie jest źle. Nie uśmiecham się często, w środku jestem smutna.
Czuję się tak jakby, dziwna część we mnie umierała i nie odradzała się na nowo.
Coś kompletnie niszczy mnie od środka. Czuję, że opadam z sił.
Potrzebuję pomocy, jakiegokolwiek wsparcia, ale sama nie umiem sobie pomóc.
Chciałabym znów ponownie, być uśmiechniętą dziewczyną.
Która zawsze wygrywała swoje walki o szczęście. Teraz ta walka odeszła.
Która zawsze potrafiła się uśmiechać w najgorszej sytuacji.
Która zawsze była istną optymistką i nigdy się nie poddawała.
Nie mam nawet siły płakać, ponieważ tak bardzo mnie to męczy.
Mam serdecznie dosyć ciągłego cierpienia. To takie okropne.
Jestem zmęczona tymi wszystkimi, przykrymi sytuacjami.
Odejścia niektórych osób mnie kompletnie zniszczyło.
Czuję w swoim sercu pogłębiającą się pustkę, która nie ma zamiaru odchodzić.
Przynajmniej przez jakiś czas.
Dotychczas potrafiłam patrzeć optymistycznie na sprawę.
Teraz, być może, że przez jakiś czas - nie umiem. Najzwyklej w świecie.
Czuję ból w moim sercu, głowie, wszędzie.
Chciałabym by to się w końcu unormowało.
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=pkqsqWcdih4

View more

Dlaczego nie mówimy otwarcie o tym, co nas boli?

שAlways Positive
Człowiek jest istotą, która jest wręcz skazana na popełnianie błędów. Nie urodziliśmy się po tym by być idealnym, tylko po to by popełniać błędy, dostrzegać je, analizować, jeśli się da - naprawić i nie dopuszczać do ich ponownego pojawienia się. Człowiek rani, umyślnie czy nieumyślnie - robi to.
Drugiego człowieka dotyka za to ból, zarówno psychiczny jak i fizyczny. Częstym przypadkiem jest zamykanie się w sobie. Odizolowanie się od reszty świata. Zablokowanie się na najróżniejsze tematy.
Ból fizyczny jest jak wiadomość, którą można zignorować. Z bólem psychicznym jest trochę inaczej. Jest jak przykre słowa wyszeptane do ucha tak, że tylko Ty to słyszysz. Po takich słowach trudniej jest się pozbierać. I teraz pytanie.. Dlaczego nie mówimy otwarcie o tym, co nas boli?
Najzwyczajniej w świecie boimy się, że dana osoba nas nie zrozumie. Nie zrozumie naszego bólu w sercu, naszej samotności, naszej pustki, która pojawiła się tak nagle i ewidentnie zawładnęła naszym życiem.
Boimy się, że kiedy już o tym powiemy zaufanej osobie - ona może to powiedzieć osobom trzecim.
Sama często kryję w sobie ból, który wylewam w postaci łez.
Uroki wieczorów to przede wszystkim to, że wspomnienia wracają i zabijają nas od środka, wyniszczając wszystko co zachowaliśmy głęboko w sercu.
Ból jest nieunikniony, to cierpienie opcjonalne. Każdego to dotyka.
Ciężko jest mi mówić otwarcie o tym co czuję, kiedy sytuacja mnie przerasta. Jednakże próbuję o niej mówić. Mimo to.. Wiem, że mam przy sobie osoby, które nieważne co by się stało - zawsze przy mnie będą.
Może włada nad nami wstydliwość? Może po prostu wstydzimy się powiedzieć, co nam leży na sercu? Może dlatego, że wiemy iż nikt nie jest w stanie nam pomóc? A może to dlatego, że nikt z naszych bliskich nie rozmawiał z nami na tak poważne tematy?
Przyznam szczerze.. Kiedy byłam w wieku typowej nastolatki, w wieku jedenastu czy także trzynastu lat, nikt nie poruszał przy mnie tak poważnych tematów. Było to omijane. Może moi wychowankowie nie czuli się na siłach, by rozmawiać o tym jak się czuję? Ciężko jest mi stwierdzić. Stałam się silną dziewczyną, która przy okazji uwielbia pomagać innym. Która zawsze podejmuje walkę mimo ogromnego cierpienia, który nie zawsze potrafię okazać w dosłownym znaczeniu. Lecz stałam się bezpośrednia i próbuję rozmawiać otwarcie o wszystkich tematach, nawet o tych, które sprawiają mi trudność w byciu lekkim w rozmowie.
To przeciwności losu ukształtowały mnie taką, jaką jestem.
"Cause all of me
Loves all of you
Love your curves and all your edges
All your perfect imperfections
Give your all to me
I’ll give my all to you
You’re my end and my beginning
Even when I lose I’m winning
‘Cause I give you all, of me
And you give me all, of you, all"
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=450p7goxZqg

View more

Co w tym momencie najbardziej by Cię uszczęśliwiło? :))

Karolina
-
Szczęście to taki malutki gość, który pojawia się na naszych ustach w postaci uśmiechu.
Szczęście to taki malutki człowieczek, który pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie.
Kiedy zaczynamy wątpić, że coś naprawdę może się stać, że znów możemy być radośni, nagle to wraca. Los się do nas uśmiecha w postaci szczęścia.
A potem...
Nic nie jest w stanie tego zepsuć, bo wiemy, że to jest nasza chwila, nasze życie, a nie kogoś innego. To jest nasze pięć minut, w którym możemy coś zrobić by odnieść sukces, i być uradowanym.
Uszczęśliwiłaby mnie wiadomość od bliskiej osoby, za, którą okropnie tęsknię, ale nie mam jakiejkolwiek możliwości odezwania się do niej. Skomplikowane.
Ucieszyłabym się gdybym usłyszała od osoby, którą kocham, która mnie zraniła te cholerne "Przepraszam"
Jednakże chciałabym by za tym słowem kryła się cząstka prawdy, chce by to było szczerze powiedziane.
Czy mam wymagania? Każdy jakieś ma.
Uszczęśliwiłby mnie równie bardzo mocno fakt, iż mogę przytulić swojego ukochanego, znów. Bym mogła po raz kolejny poczuć jego ciepło, za którym tęsknię od kilku godzin.. Co z tego, że widziałam się z nim kilka godzin temu, nie lubię się z nim rozstawać..
Chciałabym mieć go przy sobie, każdego ranka, każdego popołudnia, każdego wieczoru, każdej nocy.
Ucieszyłabym się gdyby ludzie, których kochałam, a odeszli ode mnie.. Zrozumieli swój błąd. Mimo, że czułabym do nich ogromną nienawiść, że nie chciałabym ich już w swoim życiu..
Pomimo wszystko, ucieszyłabym się, choć nie wybaczyłabym.. Kilka odejść mnie zmieniło, kompletnie.
Stałam się zupełnie inną dziewczyną. Ostrzejszą, to na pewno.
Trzymającą się twardo swoich zasad.
Chyba nic nie jest w stanie mnie zniszczyć, przeżyłam wiele.
Były momenty chęci poddania się, ale mimo to walczyłam do końca..
Tak, myślę, że to wszystko co napisałam wyżej, na dzisiejszą chwilę ucieszyłoby mnie najbardziej.
I chciałabym, by ta nienawiść odeszła w niepamięć z tego świata..
Tak długo szukałam tej piosenki, która kiedyś była moją ulubioną, nadal nią jest. Dziś chcę się nią z wami podzielić.
"Come closer, cara cara mia
Cara cara mia, love is all we need
I swear I'm never gonna leave you, cara cara mia
You're the one for me
When someone loves like I do
Dreams can come true
So tell me, tell me now
Oh, cara cara mia, cara cara mia
How can you leave me now?"
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=JYaDik3kMj0

View more

Jesteś uczuciowym człowiekiem?

Monia.
Korzystając z okazji chciałabym powiedzieć, że będzie to moja setna odpowiedź! Z tej okazji chciałabym serdecznie podziękować wszystkim obserwującym mnie osobom. To 974 wspaniałych osób. Miło jest patrzeć gdy z dnia na dzień ta liczba rośnie.
Przypuszczam, że dobijemy tysiąca obserwujących!
Dziękuję za dwadzieścia sześć tysięcy lajków, choć one są tutaj nie mniej jednak najmniej ważne.
Dziękuję za prawie dziesięć tysięcy pytań, na które nie jestem w stanie odpowiedzieć, za co przepraszam.
Dziękuję za te wszystkie miłe słowa, które od Was usłyszałam, czasem czytając to wszystko co mi piszecie, to mi naprawdę pomaga. Poprawiacie mi humor samym byciem i ciepłymi słowami, dziękuję za to wszystko. Jesteście cudowni. Jestem pewna, że bez Was nie osiągnęłabym tego, co osiągnęłam teraz.
Przechodzą do sedna tego pytania.. Czy jestem uczuciową osobą? Tak, jestem.
Potrafię wesprzeć dowolną osobę, nawet wtedy kiedy wszyscy inni odwrócą się bez najmniejszego powodu.
Przeżywam zupełnie to samo, co osoba, która została pokrzywdzona przez los. Pomagając danej osobie, ona tym samym pokazuje mi swoje cierpienie, a ja potrafię czuć to samo.
Wiele osób mówi mi, że ważniejsze jest dla mnie dobro innych niż swoje. Chyba po części mają rację. Nie zważam na swoje szczęście, a w końcu powinno być zupełnie inaczej.
Uczuciowość to w końcu skłonność do przeżywania uczuć i kierowania się uczuciami.
Do podejmowania jakieś ważnej decyzji kieruję się sercem i rozumem. Uczucia odgrywają tu ważną rolę, kieruję się również nimi samymi.
Uczuciowość to inaczej emocjonalność czy wrażliwość, a podobno bycie wrażliwym to cecha.
Czasem wręcz nienawidzę tej uczuciowej strony siebie.
Dlatego ostatnio stałam się osobą chamską, jak i szczerą. Stałam się bezpośrednia.
W okazywaniu uczuć jestem szczera, praktycznie nigdy nie kłamałam w okazywaniu ich.
Podaję tu piosenkę najcudowniejszego chłopaka na świecie, który zawitał w moim sercu już na dobre. Kocham tego chłopaka i większość osób może tego nie zrozumieć, ale on zmienił moje życie na lepsze. Sam jego głos jest ukojeniem dla mojego serca, to moje własne i niezwykłe szczęście, a zwie się Justin. I przysięgam, że to nigdy się nie zmieni.
Trzymajcie się ciepło, Aniołki. Udanego miesiąca wakacji!
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=qdDVtFvJwUc

View more

Każdy płacze z powodu...

Każdy płacze z powodu smutku, jaki pojawił się w czyimś życiu.
Każdy płacze z powodu cierpienia, jakie dotknęło w szczególności nasze serce.
Każdy płacze z powodu zadanego bólu przez bliską osobę.
Każdy płacze z powodu bezsilności jaka owładnęła nasze ciało, oraz psychikę, myśli, uczucia.
Płacz jest dość częstą reakcją, zarówno na przykre przeżycia, jak i wzruszające, radosne momenty.
Wylewamy łzy wieczorem w nasze poduszki, które są przesiąknięte od łez.
To dosyć normalne, ale częsty płacz jest niepokojący.
Każdy czasem potrzebuje momentu wylania naszych łez, chcąc wyładować nasze złe emocje siedzące gdzieś w głębi naszego serca, które duszą się w nas samych.
W płaczu często najśmieszniejsze jest to, że jedyną osobą, która mogłaby Ci pomóc, to ta przez którą wylewasz tony słonych łez.
Nigdy nie płacz, że coś minęło, co odeszło już nie wróci, ale zapamiętaj czego Cię to nauczyło.
Uśmiechnij się, że to w ogóle było.
Sama często miewam momenty upadku, niedawno jako taki pojawił się.
Płaczę, bo niestety czasem nie wytrzymuję.
Nawet teraz, te napięcie, które we mnie siedzi czasem mnie przytłacza.
Ale mimo łez nie zamierzam się poddawać.
"Because of you
I never stray too far from the sidewalk
Because of you
I learned to play on the safe side
So I don't get hurt
Because of you
I find it hard to trust
Not only me, but everyone around me
Because of you
I am afraid"
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=Ra-Om7UMSJc

View more

Komu należą się od Ciebie słowa "cieszę się, że Cię mam"?

O.
Na takie słowa powinna zasłużyć osoba, dzięki której pryskam energią na wszystkie strony świata.
Dzięki, której jestem szczęśliwa, nawet gdy wszystko dookoła mnie się pieprzy. Gdy wszystko nie idzie po mojej myśli, bo życie to pisany scenariusz krok po kroku i nikt, ani ja, ani Ty - nie jest w stanie go przewidzieć. Możemy układać sobie tysiące scenariuszy, a życie i tak nie toczy się według żadnego z nich.
Jednak dobry aktor, sprosta każdej narzuconej roli, jaka się przytrafi.
Na takie słowa powinna zasłużyć osoba, która powoduje u mnie uśmiech w kilka minut, za każdym razem, kiedy na mojej twarzy pojawia się smutek.. To osoba, która poprawia mi humor nawet swoim uśmiechem.
Spotkało mnie prawdziwe szczęście móc mieć przy osobie, która kocha mnie taką jaką jestem.
Która wytrzymuje moje wybuchy złości, moje częste wybuchy zazdrości.
Która wytrzymuje moje wahania nastrojów spowodowanymi najróżniejszymi sytuacjami.
Która jest przy mnie, gdy mam ochotę skoczyć z największego mostu.
Która nie pozwala mi się poddawać, gdy mam największego doła na świecie.
To moi najcudowniejsi przyjaciele, których kocham najmocniej na całym świecie. Których mogę policzyć na palcach jednej ręki. Bo lepiej jest mieć kilku prawdziwych, niż masę fałszywych, którzy zostawią z najmniej błahego powodu, w czasie kiedy Ty - będziesz potrzebował ich pomocy i dobrego słowa pocieszenia.
To również moja najwspanialsza miłość, dzięki której nadal trwam. Żyję. Jestem tu obecna.
Bez miłości świat nie ma barw, wszystko jest szare. Z nim świat staje się kolorowy.
To moje rodzeństwo. Które mimo, że jest daleko, rozmawia ze mną kiedy tylko może. Moja młodsza siostrzyczka, która mieszka razem ze mną.. Powoduje u mnie uśmiech, kiedy wszystko wydaje się mieć czarne barwy. Czasem to ona sprawia, że zapominam o problemach i poświęcam całą moją uwagę tylko jej. To magiczna istota. I tylko moja. Nie oddam tej kruszynki.
Moi rodzice. Którzy może nie zawsze rozumieją co leży na sercu, ich małej dziewczynki.
Którzy czasem pokrzyczą, czegoś zakażą i dają mocnego kopa, kiedy nie mam siły na naukę.
To osoby, które kocham i nie wyobrażam sobie, by nie było ich przy mnie.. W dalszych etapach mojego zwariowanego życia, które już od małego dzieciństwa było zwariowane.
Może czasami mnie denerwujesz, może czasami sprawiasz, że nie mam na Ciebie sił. Może czasami powodujesz u mnie tysiąc negatywnych myśli na minutę, może czasem mam ochotę Cię udusić..
Ale wiedz, że cieszę się, że Cię mam.
"This is my heartbeat song and I’m gonna play it
Been so long I forgot how to turn it up up up up all night long
Oh up up all night long
This is my heartbeat song and I’m gonna play it
Turn it on
But I know you can take it up up up up all night long
Oh up up all night long"
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=d4_6N-k5VS4

View more

Czym, według Ciebie, jest zaufanie?

Zaufanie jest czymś niesamowicie ważnym w związku, oraz przyjaźni. Bez zaufania nie ma miłości, ani jakiejkolwiek przyjaźni. Zaufanie, zarówno jak i szczerość jest podstawą.
Zaufanie rodzi się z sekundy, na sekundę, z minuty na minutę, z godziny na godzinę, z dnia na dzień.. A potrafi umrzeć tak nagle, że nawet tego nie zauważysz.
Wiecie czym jest także zaufanie? Wyższą formą naiwności.
Bo gdy komuś ufasz, dajesz mu władzę nad swoim życiem i nie możesz uwierzyć w to, że ktoś może wykorzystać to przeciwko Tobie. Zaufanie, ktoś może zniszczyć Cię jednym ruchem, mimo to wiesz, że tego nie zrobi nigdy w życiu.
Zaufanie jest jak biała kartka papieru. Raz zgniecione NIGDY nie będzie takie samo.
Jest jak gumka do mazania. Maleje z każdą pomyłką, którą popełnisz. Zaufanie to coś na co musisz zapracować, ale nie możesz tego sprzedać.
Zaufanie jest jak lustro. Pęknięte da się skleić, ale zawsze będzie widać rysy na powierzchni.
Widzisz, mój drogi. Życie, choć krótkie, często jest morzem łez oraz niepowodzeń. Kiedy stracimy coś, co pokochaliśmy ponad własne życie, trudno nam jest zacząć żyć na nowo. Iść dalej, robić postępy.. Czas leczy rany, ale nigdy nie usunie blizn. Na pewien sposób rodzimy się nowi, bardziej wrażliwi, choć często zamknięci całkowicie w sobie. Wtedy już wszystko zależy od naszego otoczenia- jeśli ktoś życzliwy pokaże nam, że świat nie jest pułapką, z czasem otworzymy się z powrotem, choć trudno będzie znów zaufać. Już zawsze będzie kierować nami strach, że jeśli zaufamy, po raz kolejny to stracimy.
Z człowiekiem jest podobnie jak z psem. Skrzywdzony przez złych ludzi, traci zaufanie nawet do dobrych.
A później znowu,
wspomnień astry blade,
Wchodzą samotne,
na schyłku jesieni,
I chcą trwać tylko,
I walczą z ulewą,
Widząc wokoło,
martwość i zagładę,
A w końcu,
jeden cyprys się zmieni,
Ponure smutne,
rezygnacji drzewo.
Dmuchawiec jest jak zaufanie. Raz zdmuchniesz i już nigdy nie będzie taki sam.

View more

Podzielisz się ze mną jakimś ciekawym utworem/obrazkiem/fotografią/cytatem, który/która wywarła na Tobie ogromne wrażenie?

Pierwszy raz od ponad dwóch tygodni, a konkretniej siedemnastu dni zabieram się za odpowiadanie na tym portalu. Przez większości dni nie miałam czasu na napisanie czegokolwiek, ponieważ byłam na wakacjach u mojej siostry, a dopiero wczoraj wieczorem wróciłam do domu. Szczerze powiedziawszy miałam chęć zostawić tego ask'a, a w przeciwnym razie oddać go lub po prostu opuścić i rozkręcić nowego.
Mimo to takowe myśli mnie opuściły, a więc zrezygnowałam z tego pomysłu.
Przechodząc do głównego sedna tego pytania podam tutaj przecudowny cytat mojego idola.
"Nigdy nie zniżaj swojej głowy nikomu kto Cię krytykuje. Twoja korona nie może spaść, moja księżniczko.'' - Justin Bieber. Słowa świetnie dobrane, trafiły do mnie niemalże od razu.
Ten cytat wywarł na mnie przeogromne wrażenie, tym bardziej, że sama miałam wiele takich dni gdzie niektórzy krytykowali mnie, a ja przez chwilę się poddawałam.
Zrozumiałam, że tak nie można. Zawsze trzeba być mimo wszystko silnym i niezwyciężonym.
Trzeba iść do przodu nie zważając na żadne przeciwności losu czy docinki innych osób.
Nie można cofać się analizując, wszystkie dotychczas usłyszane przykre słowa. To mija się z celem.
Nie możemy dać jakiejkolwiek satysfakcji osobom trzecim.
Nikt z nas nie chciałby poczuć się źle przez coś takiego. Społeczeństwo podupada. Wszyscy myślą tylko i wyłącznie o sobie. O swoim doborze materialnym, fizycznym jak i również psychicznym.
Nikt nie podejdzie do Ciebie i nie powie "Potrzebujesz pomocy?" Nikt nie zapyta się o to jak się czujesz.
Zaufanie do ludzi coraz częściej znika szybciej niż się pojawiło. Może to znak by w ogóle nie ufać?
Niektórzy z nas są na tyle zranieni, że nie ufają już nikomu. Moje zaufanie trudno zdobyć, od momentu kiedy ludzie, których kochałam zaczęli mnie zawodzić.
Nie patrzę na innych, żyję swoim życiem, teraźniejszością. Nie zważam na opinie innych, dlatego trudno też zniszczyć mnie wewnętrznie i zewnętrznie.
Jednak słowa Justina Biebera są przepiękne i każda osoba, która jest na skraju załamania powinna przeczytać te słowa. Są wyjątkowe, mają w sobie ogromny sens.
Never to bow my head to anyone who criticizes you. Your crown can not fall, my princess.

View more

Co kryje się w Twoich myślach?

W moich myślach kryje się tęsknota. Ale także rozczarowanie.
Dziwne, ale w stu procentach prawdziwe.
Tęsknię za Twoim uśmiechem na ustach.
Tęsknię za tym gdy mówiłeś, że to dzięki mnie on pojawia się na Twych ustach.
Tęsknię za wspomnieniami, chwilami związanych z Tobą.
Tęsknię za wieczornymi, późnymi rozmowami razem z Tobą.
Tęsknię za Twoimi ciepłymi słowami kierowanymi w moim kierunku.
Tęsknię za Tobą. Tak po prostu.
Tęsknię mimo, że momentami czuję się rozczarowana kłótniami jakie stwarzałeś.
Mimo, że czuję nienawiść. Mimo, że nie chciałabym z Tobą rozmawiać..
Tęsknota pozostanie zawsze. Ona nigdy nie ustanie. Nawet wtedy kiedy jednocześnie nienawidzimy danej osoby, a była kiedyś dla nas bardzo ważna.
Odejście bolało, mimo to tęsknię.
To świadczy o dobrym sercu, aczkolwiek nie zawsze można wybaczyć. Tak o.
To czasem niewyobrażalne.

View more

Napisz coś tu o mnie Kochanie . Kocham Cie bardzo mocno ♥

Przyznaję.. Odrobinę naczekałeś się i naprosiłeś, abym cokolwiek o Tobie napisała. Twoja odpowiedź o mnie została opublikowana cztery miesiące temu, a ja dopiero zabieram się za pisanie odpowiedzi o Tobie. Wcześniej byłam u mojej siostry i jej męża, przez półtora tygodnia, i tak zleciało. Nie będę dłużej przedłużać, tylko zacznę to, co miałam zacząć.
Poznaliśmy się prawie dwa lata temu, albo nawet trzy. Zastanawiam się nad dokładnym rokiem naszego poznania, ale niestety nie mogę niczego więcej sobie przypomnieć. Przez ten ogromny okres czasu, wydarzyło się między nami bardzo wiele. Mam tu na myśli niefortunne kłótnie o błahostki, nieodzywanie się do siebie przez jakiś czas, lecz było bardzo dużo wspaniałych chwil między nami. Śmianie się z niczego, pomaganie sobie wzajemnie, ogrom wspaniałych słów jakie kierowaliśmy do siebie.
Powiedziałabym, że jesteś stanowczym facetem, ponieważ raz kiedy użalałam się nad sobą, Ty nie powiedziałeś "Będzie dobrze Natasza".
Zamiast tego dałeś mi ogromną lekcję życia, dałeś mi mocnego kopa, mówiąc przy tym wiele rzeczy, byłeś w cholerę szczery i ustawiłeś mnie do pionu.
Jesteś wrażliwy, łatwo Cię zranić kilkoma słowami. Normalnie jakbym widziała drugą ja, tylko w płci męskiej.
Ostatnio bardzo trudno zdobyć Twoje zaufanie, dlatego tak bardzo cieszę się, że mi ufasz.. Uwierz mi!
Pamiętam jak kiedyś opowiadałeś mi, gdy za wszelką cenę chciałeś mnie poznać, zapraszając mnie do znajomych na fikcji, a ja wciąż Cię odrzucałam. Dopiero gdy zmieniłeś zdjęcie na Justina Biebera.. przyjęłam Cię. Przyznaję, to było głupie.. No, ale wiesz.. Byłam wtedy oddana tylko Justinowi ;>
Nie lubisz rozmawiać przez telefon! Poprawka. Ty nienawidzisz rozmawiać przez telefon! Kilka razy zaznaczyłeś, że wolisz rozmawiać z daną osobą na żywo.
Uwielbiam mówić na Ciebie Fifi, według mnie to słodkie, ale nigdy nie powiedziałeś mi, co o tym sądzisz..
Niedawno przeprowadziłeś się do Włoszech, ale nigdy nie wysyłasz mi żadnych zdjęć, to trzeba zmienić :(
Mamy tak dużo wspomnień, że niespełna je wszystkie zapamiętać.
Chciałabym podziękować Ci za wszystko, co dla mnie zrobiłeś i jeszcze zrobisz. Wspierasz mnie gdy potrzebuję jakiejkolwiek pomocy, jesteś przy mnie praktycznie zawsze. Jesteś jedną z nielicznych osób, które jeszcze nigdy mnie nie zostawiły. To dla mnie wiele znaczy mały. Nie chciałabym nigdy Cię stracić, ponieważ jesteś dla mnie kimś bardzo ważnym. Odgrywasz ważną rolę w moim życiu.
Kocham Cię jak mojego młodszego braciszka i będę się martwiła o Ciebie za każdym razem kiedy coś będzie u Ciebie nie tak.
Jesteś cudownym przyjacielem Filip. Cieszę się, że Cię poznałam. Nie odchodź, nigdy.
Jeszcze raz, i love you so much kochanie.

View more

Next