42? ⭐???

Część 42.
* * *
- Patrzył to na mnie, to na mój telefon, w końcu wziął go do ręki i przystawił słuchawkę do ucha.
Nikt nie odpowiada.- Odparł po chwili, wykręcając drugi raz ten sam numer.
Może zostawił telefon w domu, Maks.
- Oparłam próbując go jakoś pocieszyć.
Znowu nic.
- Odezwał się Maks. Widziałam jego zdenerwowanie i jednocześnie smutek w oczach, ale nie mogłam nic zrobić, dopóki nie sprawdzi, czy sen był prawdą. - Pomyślałam chowając telefon, który mi oddał.
Maks, nawet jeśli nie odbiera, to.. to nie oznacza, że coś mu jest. Może jest zajęty.
- Odparłam kładąc dłoń na jego ramieniu i delikatnie zaciskając na nim swoje palce.
Mia, on zawsze odbiera ode mnie telefon, a jak wczoraj z nim rozmawiałem, to powiedział, że czuje się obserwowany. A jak on go dopadł?
- Powiedział to z takim przerażeniem, że sama zaczęłam się bać . Coraz bardziej zaczynałam się bać, gdy Maks o nim wspominał. Miałam tylko nadzieję,że nie jest to prawdą. - Odparłam w duchu po czym złapałam Maksa za dłoń ściskając mocno.
Maks, nie chce Cię stracić.
- Szepnęłam, a on podniósł głowę i ucałował mój nos dotykając wolną dłonią mojego policzka.
Nie stracisz mnie, księżniczko. Obiecuję Ci to.
- Odparł i przytulił mnie do swojego ramienia. Zamknęłam oczy i westchnęłam ciężko.
- Nagle zadzwonił mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz i od razu pokazałam Maksowi. Dzwonił Mike.
- Odebrałam i zaniemówiłam.
-Po drugiej stronie, to nie był Mike. Głos był o wiele starszy, chciał bym podała do telefonu Maksa, więc to zrobiłam.
- Jeśli on miał Mike'go telefon, to znaczy, że..- Stwierdziłam po czym musiałam wysiąść z samochodu. Zaczęłam chodzić po uboczu łapiąc się za głowę.
To nie może być prawda. - Mówiłam sama do siebie. Nagle wyszedł Maks opierając się o maskę. Podeszłam do niego chcąc dowiedzieć się co chciał od niego.
Maks, czy to był..
- Nie dokończyłam, bo Maks przytaknął. Westchnął głośno i ze zdenerwowania uderzył pięścią w maskę samochodu.
Maks, co on chciał?
- Zapytałam kładąc mu dłoń na ramieniu, a on położył obie dłonie na masce i zamknął oczy.
W zamian za Mike'go, chce mnie..
- Zaniemówiłam. Odwróciłam się i zaczęłam chodzić wokół auta ze zdenerwowania. Chciało mi się płakać. Wiedziałam, że Maks będzie chciał się z nim spotkać, rozumiem to, ale jeśli mu się coś stanie..
- Z moich rozmyśleń wybudził mnie Maks obejmując mnie mocno od tyłu w pasie.
Dobrze wiesz, że muszę się z nim spotkać.
- Szepnął kładąc swój podbródek na moim ramieniu. Nie wytrzymałam i z tego wszystkiego się popłakałam.
- Obrócił mnie przodem do siebie i mocno przytulił całując w głowę.
Nie mogę Cię stracić, rozumiesz? Musisz do mnie wrócić, Maks. Obiecaj mi to, proszę..
- Szlochałam patrząc mu głęboko w oczy.
Obiecuję, skarbie.
- Odparł i ponownie mnie przytulił.
Kiedy masz się z nim spotkać?
- Zapytałam jeżdżąc swoimi dłońmi po jego plecach.
Jutro wieczorem pod domem, w którym zginęli rodzice.
- Odparł ze smutkiem w głosie.
Część 42
                                                   

 Patrzył to

The answer hasn’t got any rewards yet.