45 ?? ;3

#W Wikson
Część 45.
* * *
Oczami Maksa.
- Zbliżał się wieczór, gdy nagle zadzwonił mój telefon. Przeprosiłem Mie i wstałem po niego. Na wyświetlaczu był numer nieznany. Od razy pomyślałem o tym przeklętym typie, więc odebrałem.
- Rozmawiałem z nim kilka minut, coraz bardziej się denerwowałem. W chwili gdy zapytałem, czy z Mike'm wszystko w porządku, on tylko powtórzył godzinę i rozłączył się.
Ty cholerny! - Krzyknąłem rzucając telefonem o drzwi, a on rozpadł się na kilka kawałków.
Maks, uspokój się. - Odparła Mia obejmując mnie od tyłu w pasie. Położyła swój podbródek na moim ramieniu i cicho westchnęła.
Mia, dziękuję. Dziękuję za wszystko. - Odparłem i obróciłem się do niej przodem. Przytuliłem ją mocno do siebie i pogłaskałem po głowie.
Ach, Maks. - Spojrzała w moje oczy i położyła obie dłonie na moje policzka.
To ja dziękuję. - Szepnęła i musnęła delikatnie mój podbródek uśmiechając się ciepło. Chciałem się nią jeszcze nacieszyć, lecz musiałem już iść.
Mia, muszę iść.
-Odparłem ze smutkiem w oczach. Mia przytaknęła tylko i spuściła głowę wzdychając ciężko pod nosem. Wiedziałem, że jest jest źle, ale nie miałem innego wyjścia.
Połóż się spać, księżniczko. Wrócę zanim się obudzisz.
- Odparłem unosząc jej podbródek do góry i musnąłem delikatnie jej usta gładząc kciukiem jej policzek.
Kocham Cię. - Szepnąłem i przytuliłem ją mocno do siebie zamykając oczy. Ona odwzajemniła uścisk, lecz po chwili oderwaliśmy się od siebie. Pożegnałem się z nią na koniec czułym pocałunkiem i wyszedłem.
45  3