47 ?? 馃槃

#W Wikson
Cz臋艣膰 47.
* * *
- Spa艂am, gdy nagle us艂ysza艂am czyje艣 kroki. Otworzy艂am oczy wstaj膮c szybko.
- Nagle drzwi si臋 uchyli艂y i w progu sta艂 Mike. Odetchn臋艂am z ulg膮. Podesz艂am do niego rzucaj膮c mu si臋 na szyj臋.
Mike. - Szepn臋艂am ze smutkiem.
Mia, co jest? - Podni贸s艂 g艂ow臋 i spojrza艂 w moje oczy zl臋kniony.
Czy z Maksem w porz膮dku, widzia艂e艣 go? - Zapyta艂am go, a on otworzy艂 szeroko oczy. Wygl膮da艂 na zadziwionego tymi pytaniami.
Mia, o czym Ty m贸wisz? Przecie偶 Maks by艂 z Tob膮.
- Odpar艂 przera偶ony
* * *
Oczami Maksa.
- Przebudzi艂em si臋 z okropnym b贸lem g艂owy.Rozejrza艂em si臋 po pomieszczeniu, ale nie dostrzeg艂em nikogo, musia艂em si臋 wydosta膰, ale by艂em przywi膮zany do jakiej艣 belki. Utrudnia艂o mi to m贸j plan.
- Nagle us艂ysza艂em kroki. Do cholery, to oni.- Pomy艣la艂em i zamkn膮艂em oczy. M臋偶czyzna podszed艂 do mnie i waln膮艂 mnie z ca艂ej si艂y w twarz. J臋kn膮艂em z b贸lu otwieraj膮c powieki.
- M臋偶czyzna rozwi膮za艂 mnie i ponownie uderzy艂 mnie w twarz. Na szcz臋艣cie tym razem si艂a uderzenia by艂a s艂absza.
Idziemy.
- Odpar艂 m臋偶czyzna i zawl贸k艂 mnie do jednego z pomieszcze艅, w kt贸rym siedzia艂 Pan X.
Nie wygl膮dasz za dobrze, m贸j drogi.
- Odpar艂 i za艣mia艂 si臋 pod nosem podchodz膮c do mnie. Nie odzywa艂em si臋, patrzy艂em tylko na niego zaciskaj膮c pi臋艣ci.
Maks, uwolni臋 Cie, je艣li co艣 dla mnie zrobisz.
- Odpar艂 i u艣miechn膮艂 si臋 cwanie. Kaza艂 mi si膮艣膰, wi臋c zrobi艂em to, ale z trudem mog艂em i艣膰, nie wiem co mi zrobili jak by艂em nie przytomny, ale dopiero teraz zacz膮艂em wszystko czu膰.
Co mam zrobi膰? - Odpar艂em unosz膮c lekko sw贸j podbr贸dek do g贸ry.
Wypuszcz臋 Ci臋, a Ty zabierzesz swoich przyjaci贸艂 i ju偶 nigdy nie wr贸cisz do Nowego Jorku. - Odpar艂 i u艣miechn膮艂 si臋 odpalaj膮c cygaro. By艂 pewny siebie, najwidoczniej wiedzia艂, 偶e si臋 zgodz臋 na takie co艣, w ko艅cu wola艂em to, ni偶 umrze膰.
Zgoda, a gdzie jest haczyk? - Zapyta艂em unosz膮c jedn膮 brew ku g贸rze. Nie wierzy艂em mu w 100%, w ko艅cu rzadko kto zmienia zdanie w jeden dzie艅.
Haczyk? - Wybuchn膮艂 艣miechem i zbli偶y艂 si臋 do mnie poklepuj膮c po ramieniu.
Nie ma haczyka, Maks. Po prostu wyjed藕 st膮d i b臋dziemy kwita.
- Odpar艂 i usiad艂 w fotelu wyci膮gaj膮c nogi.
Dobrze.
- Odpar艂em przytakuj膮c po czym kaza艂 mi opu艣ci膰 dom, zanim si臋 rozmy艣li. Zrobi艂em co kaza艂 i uda艂em si臋 najszybciej jak potrafi艂em do swojego samochodu. Wsiad艂em odpalaj膮c silnik i odjecha艂em.
* * *
Oczami Mii.
- Opowiedzia艂am mu wszystko o Maksie i o tej ca艂ej sprawie. Rozp艂aka艂 si臋 wtedy jak ma艂e dziecko, ale uspokoi艂am go m贸wi膮c, 偶e wr贸ci. Chocia偶 sama nie by艂am tego pewna. - Westchn臋艂am na t臋 my艣l.
Mia, po艂贸偶 si臋 spa膰, jeste艣 wyko艅czona. - Odpar艂 z trosk膮 w g艂osie i pokazuj膮c mi 艂贸偶ko.
Nie, nie mog臋. Musz臋 czeka膰 na niego. - Odpar艂am ze smutkiem patrz膮c w kierunku drzwi.
- Siedzieli艣my tak z Mike'm d艂u偶sz膮 chwil臋, gdy us艂yszeli艣my kroki, do艣膰 d艂ugo szed艂, ale 偶adne z nas nie mia艂o zamiaru zobaczy膰 kto to. Nagle drzwi si臋 uchyli艂y i oboje z Mike'm zamarli艣my . W progu sta艂 Maks, ca艂y zakrwawiony.
Cz臋艣膰 47
                                                     
 Spa艂am gdy

The answer hasn鈥檛 got any rewards yet.