Ask @fvxkmind:

zdj na dzis?

Mógłbyś przestać wciskać papierosy między napuchnięte wargi, przestań karmić swoje wnętrzności truciznami. Mógłbyś również przestać z tak uroczym gadaniem, gdyż przez Ciebie popełniam masę błędów. Dosłownie głupszy od szczura, zjadasz przynętę bez starań innych. Jednakże jeśli znikniesz tak szybko jak te niezbyt lubiane przeze mnie zwierzęta to musiałbyś dowiedzieć się o wielu rzeczach, jednak moja buzia została zamknięta na kłódkę, a kluczyk zgubiłam spory czas temu. Z pewnością wiesz, iż nie powinieneś powierzać mi tak mnóstwo sekretów, gdyż obiecałeś innym że zachowasz je dla siebie. Również z pewnością wiesz, że plama na ścianie od Twej herbaty nadal nie zniknęła. Dodatkowo wiedz,że jesteś jak drzewo//pamiętaj,że bez drzew nie mielibyśmy tlenu, podziękujmy im//

View more

Ludzie to potwory?

Pytania Dla Was.
Kilka grup ludzi owszem, jednakże nie każda napotkana osoba na ulicy jest potworem.
Czy małą dziewczynkę rysująca obrazek dla swojej rodzicielki możemy nazwać potworem? A starszą kobietę, która zdecydowała sie pomóc w opiece nad swoją córką? A chłopak, który dobrowolnie chodzi do schroniska aby wyjść z psami na spacer? Czy każdy z wymienionych powyżej osób jest p o t w o r e m? Nie.
Osoby bez poczucia winy, one są potworami naszego społeczeństwa.
Gdy człowiek ma poczucie winy, czuje sie winny i zaluje swoich czynów nie jest potworem. Zrozumiał swoje błędy.
Możliwe,iż są one niewybaczalne, ale kochać wszelkie potwory można.

View more

pillowtalk, pillowmind, pillowpillow

wik
Dotknęłabym jego serca, jednakże smród bezczelności odrzucił mnie na drugi koniec świata. Złote ręce uwielbiały wędrować po mym ciele, niczym turysta, jednocześnie osoba która za zadanie ma oprowadzenia innych po pięknym mieście. Lodowate serce nie pozwalało na bliższe spotkania, niepewność trzymała mnie na kilka kilometrów od niego. Nadal nie rozumiem jak mogłam być tak blisko, gdy jednocześnie stałam za jego drzwiami nawet w nie nie pukając.
BYŁ LEPSZY OD CIASTA, GORSZY OD KAWY./
Jego marzenia, tym bardziej emocje skryte były pod przezroczystą skórą. On sam był niebieski, nie dawał mi innych kolorów. Smutek stawiał na pierwszym miejscu.
Mówił, ze moje posklejane rzęsy przypominają mu wiosenną trawę. Prawie niewidoczne dla oka piegi na mym nosie i policzkach, przypominały mu piasek nad morzem. Niesymetryczna twarz przypominała mu o idealności, ponieważ to poetycki dureń. I mimo, iż wszystkie zdania były przyjemne dla ucha, może nawet dla oczu i ciała, to brzydziłam się go jak najgorszego mordercy.
Wymalował piękność na mojej twarzy, którą sam jedynie był w stanie dostrzec. Widział jedynie to, N I C więcej. Innych uważał za niepotrzebnych, a to właśnie inni pokazali mi prawdziwą piękność. Przestał istnieć w chwili, kiedy opowieść się skończyła a książka została rzucona na stos przeczytanych.
Teraz widzimy się jedynie w snach, gdzie kosze trawę i jego nogi.

View more