Ask @gallifreypolska:

Chciałabym poznać lepiej Ósmego i zastanawiałam się nad słuchowiskami. Nie mam jednak możliwości by wysłuchać ich wszystkich, a bardzo nie lubię nie kompletnych historii. Czy istnieją słuchowiska z Ósmym, które nie są częścią jakichś większych historii, nie przedstawiają nowych towarzyszy itp?

Zainspirowałaś redakcyjną ustawkę, która właśnie się toczy - efekty będą na stronie za jakiś czas. :)
Tymczasem oto odpowiedzi od kilku osób, które słuchały więcej słuchowisk:
Dominek: Poleciłbym "Blood of the Daleks" - to początek serii, więc nie ma problemów z nawiązaniami itp, a ponad wszystko to niezła rzecz wprowadzająca nową towarzyszkę.
Sherlockistka: Jeśli ktoś chce zamknięte historie bez nowych towarzyszy i nie chce wchodzić w serie i naprawdę nie chce najlepszego słuchowiska ever (The Chimes of Midnight), bo zawiera towarzyszkę z dłuższej serii, to niech do mnie napisze na priv, udostępnię mu dwie miniatury ładne, short trips. Ale to ma mniej sensu niż po prostu Lucie albo Charley (Storm Warning albo Chimes).
Blownie: Większość jednak jest częścią historii i ma jakiś story arc... Chimes of Midnight wszyscy polecają, zgadzam się; w serii z Lucie Miller (wspomniane The Blood of the Daleks jest bardzo dobre, btw) jest jedna historia którą osobiście kocham, a nikt nigdy o niej nie pamięta, słuchałam dawno, ale wydaje mi się że była dość oderwana od szerszego kontekstu: The Zygon Who Fell to Earth (jak można się w sumie domyślić po tytule, pisał to Paul Magrs, co już jest poniekąd rekomendacją. imo). Zastanawiam się, czy można by posłuchać Sisters of the Flame/Vengeance of Morbius - wydaje mi się, że to nawiązywało bardziej do odcinka The Brain of Morbius niż poprzednich słuchowisk. The Traitor, mój ulubiony (no, jeden z ulubionych) odcinek Dark Eyes jest oczywiście częścią całości, ale od biedy można go posłuchać samego. Z Charley jeszcze Solitaire, koniecznie, chociaż tam właściwie nie ma Doktora, ale jest świetne i muszę polecić.
Ja tylko od siebie dodam, że tak naprawdę to ja bym się nie bała słuchania bez kontekstu - story arki są w słuchowiskach luźniejsze niż w serialu i mnie, a słucham właśnie zawsze totalnie losowo i na wyrywki, nigdy to nie przeszkadzało. Jakąś opcją byłoby też po prostu słuchanie po kolei...
/ Lierre

View more

Next