Co, pozornie mało znaczącego, potrafi wybić Cię z codziennego rytmu dnia?

Witaj Tulpo,
Wiesz, ja to już popadłam w rutynę. Moje życie to monotonia. Szkoła, nauka, sen, szkoła, nauka, sen... I jeszcze ta towarzysząca mi myśl, że "mogłam to zrobić lepiej, zrobię to jeszcze raz". Przez nią zaczynam wszystko od nowa. Błędne koło. Czasu mi brakuje nawet na pożądny posiłek. Jedynie godzina piętnasta to mała przerwa.
Ale co przykuwa moją uwagę? Na co mam zawsze czas? Otóż, potrafię się zatrzymać na ulicy przy martwym zwierzęciu. Nawet przy takiej żabie. Ze spłaszczonym ciałem i organami na wierzchu.
Od monotonii odciąga mnie deszcz. Lubię wyjść na spacer, gdy wiem, że krople deszczu będą delikatnie uderzały o moje dłonie. A nawet lubię po prostu przez okno obserwować to piękne zjawisko.
Chyba jak każdego od codziennych czynności odrywa mnie dzwięk smsa.
Ale mam nadzieję, że wreszcie rozłożę skrzydła i odlecę od tej nudnej codzienności. Ale jeszcze nie dziś. Nie jestem gotowa. Muszę się przygotować.
Dziękuję, miłego wieczoru, Tulpo.
Wiecznie zabiegana Iga.

The answer hasn’t got any rewards yet.