Opowiedz mi o swojej ulubionej książce.

anima villis
Czy można mieć coś ulubionego?
To tak jakby matka kochała jedno dziecko bardziej od pozostałych. A czemu? Bo się lepiej uczy albo pomaga w obowiązkach. Dorośli są dziwni. Nawet bardzo.
Nie chcę obrażać żadnego dorosłego, oczywiście. Mnie też to czeka.
Nasuwa mi się na myśl "mały książę". Lektura pierwszej klasy gimnazjum. Jedna z nielicznych, którą przeczytałam.
Może to i jest książka o blond chłopcu, który skakał po planetach, może... Może, ale z punktu widzenia siedmiolatka.
I to jest właśnie najlepsze w tej książce.
Ile ludzi, tyle interpretacji.
To jest magia. Magia słowem.
Na pewno wrócę do tej książki po latach.
Nie wiem, jak będzie za kilka lat, ale teraz spostrzegam w niej trzy wartości. Podstawowe wartości.
Przyjaźń.
Miłość.
Śmierć.
To jest piękne. Lubię literaturę głęboką i refleksjyjną.
Może ktoś zechce mi poczytać na dobranoc?
dziękuję, miłego dnia