Ask @haniaes:

Czego najbardziej nie lubisz w byciu tak młodą?

O, ciekawe pytanie. Generalnie bardzo lubię być „taka młoda”, ale wkurzają mnie głupie błędy. W sensie czasem takie gówniarskie podejście, które wychodzi z młodych ludzi. Ono wynika z tego, że najlepiej człowiek uczy się na błędach - a kiedy ma je popełniać jak nie będąc młodym? Z tym że czasem mam wrażenie, że wielu mogłabym uniknąć, ale nie pomyślałam (#yolo) i właśnie przez to gówniarskie podejście muszę za takie rzeczy płacić. Jak wszyscy. Swoją drogą: przynajmniej mam tego świadomość.

View more

czy w edc można ozdoby mieć na włosach? ;)

Świecące dopiero od B klasy (albo na Grand Prix czy Open, wiadomo). A te robione przez krawcową, z jakimiś motywami z sukienki bez dżetów wyglądają najczęściej biednie i słabo; ale jeśli sukienka jest prosta, można kupić ładne kwiaty do włosów (tylko bez brokatu!), ja miałam od G klasy, przy basicowym wyglądzie to się bardzo dobrze sprawdzało, bo czymś można było się wyróżnić.
Wiem też, że trochę dziewczyn w EDC wpina sobie świecące ozdoby, albo i nawet klei kilka dżetów - bo na niektórych turniejach to przechodzi, ale nie warto ryzykować dyskwalifikacją. Zależy od sędziego głównego, ale nie ma co się narażać - to samo tyczy się sztucznych rzęs (w przepisach są zabronione!), tatuaży (też) czy cielistego body (to już w ogóle nie ogarniam, że krawcowe coś takiego szyją, dopilnujcie tego koniecznie).
A od B można szaleć tak:

View more

Jestem inteligentny, uwielbiam pisać, umiem matematykę. Wiem, że mógłbym coś osiągnąć w życiu. Ale mam problem: kurewsko mi się nie chce. Skąd Ty bierzesz siłę na życie, i to tak intensywne? Nie masz czasami ochoty, aby wszystko olać i przez tydzień leżeć w łóżku?

Urzekłeś mnie wstępem tego pytania, serio.
Jasne, że czasem mam ochotę, jak każdy - ale takie olewanie wszystkiego tylko brzmi fajnie. Po godzinie już nie mogę siedzieć bezczynnie i źle się czuję będąc nieproduktywna. Łatwiej poradzić sobie z robotą/treningiem/nauką niż wyrzutami sumienia. ;)
Jeśli tak nie masz, naucz się planować. Nic tak nie motywuje jak wykreślanie kolejnych punktów z listy.

View more

Jak często się uśmiechasz?

Chyba dosyć często. Generalnie staram się nie dawać nikomu powodów do domyślania się i nie udawać niczego. Nie szczerzę się cały czas, ale zawsze widać po mnie, kiedy jestem bardzo szczęśliwa i kiedy coś jest nie tak. Jeśli jest super - uśmiecham się, jeśli nie - nie robię tego.
Jasne komunikaty podstawą dobrych relacji.

View more

Wszyscy w twoim domu rodzinnym są wegetarianami? Jeżeli tak, kto zaczął pierwszy?

Mój tata nie jest, sporadycznie je mięso poza domem. Siostra przeszła na wegetarianizm (i to w Wigilię, a kilka lat później na weganizm), potem byłam ja (i też na jakimś spędzie rodzinnym, uro czy coś), moja mama się załamała „tym naszym wymyślaniem”, a kilka lat później zamieniła się w takiego jedzeniowego szaleńca, że nie ogarniam. :) Niby beka z oszołomstwa - wiadomo - ale ja tam propsuję, że wie takie rzeczy.
Dostałam od niej ostatnio ziemię okrzemkową i zastanawiam się, co z tym zrobić. Posadzić w niej kwiaty? Raz na jakiś czas mi daje nopal, tapiokę, a jak ostatnim razem odwiedziłam Gdynię, poczęstowała mnie jackfruitem. Słabo? Nie sondze.
Mamy też prawie-czterolatka weganina w domu, który oprócz mleka matki, nic zwierzęcego w życiu nie jadł. :)
Generalnie rodzina oszołomów, tancerzy i joginów. Typowo.

View more

lubisz mcdonalda?

W zasadzie to lubię to, że gdziekolwiek na świecie do niego nie pójdę, dostanę to samo i się nie rozczaruję. Jak byłam mała to pochłaniałam cheeseburgery, teraz zdarza mi się zjeść tam frytki, wypić shake'a albo wszamać McFlurry. <3
I totalnie nie ogarniam wegeoszołomów od tekstów „nie kupię tam frytek, bo nie będę wspierać firmy, która zabija tak wiele zwierząt!”, a jest ich naprawdę pełno. Damn, w spożywczaku też nic nie kupicie, bo jest stoisko z mięsem?

View more

Next