Ask @hardin_s:

Co zmarnowałeś?

Anaïs Molière
Zmarnowałem tak wiele dni; wciąż uciekałem, sądząc, że być może tak jest dużo łatwiej, że może tak będzie prościej. W końcu ścieżki, te ścieżki, które wybieramy w strachu zdają się być niekiedy tymi najlepszymi, prawda? Instynktownymi.
Nigdy nie chciałem ranić, nigdy nie chciałem, by ktokolwiek cierpiał, bo ludzie, te drobne, delikatne jak kwiaty istoty ludzkie warte są uwagi, warte walki i warte każdego rodzaju poświęcenia. I niekiedy popełniamy błędy, których żałujemy. Lecz i my omylni stajemy się jak te kwiaty, jak każdy umysł. Nie zawsze ochrona kogoś ważnego jest siłą i mocą.
Zmarnowałem czas. On jedyny jako mój wróg stanął na drodze do szczęścia. On jedyny sprawił, że zniszczyłem to, co trwać mogło wiecznie. Ale i on szansę dał; nadzieję.
| Walczyć będę i w walce polegnę. Będę starać się i z czasem będę wiedzieć, że nic innego jak twój uśmiech nie sprawia mi tyle szczęścia. |

View more

20: 30 co czujesz?

Czuję się... Pusty. Taki zmęczony; tak to chyba będzie dobre określenie. Zbyt zmęczony, by się załamać i zbyt zmęczony by zrobić cokolwiek innego. Każdy dzień staje sie taki sam. Sekunda, minuta, godzina. Nie ma sensu. Nie ma nic, co byłoby inne. Każdy kolor, każdy dźwięk.
Ale czuję też smutek. Tą melancholie, która sprawia, że czuję sie jeszcze bardziej wyczerpany. Nie umiem się uśmiechać, choć tak bardzo chce widzieć uśmiech na twarzach innych, których mijam codziennie na ulicy.
Nie mogę. Nie mogę się przełamać. Nie mogę przestać czuć tej pustki.
| Zawsze byłem smutnym człowiekiem. Teraz wreszcie przestałem udawać kogoś szczęśliwego kim nigdy nie byłem. |

View more

| We live as we dream ─ alone. |

Patrzysz. Przenikliwie, wręcz w chorobliwie dokładny sposób analizujesz wszystko. Zawsze to robisz. Wiem to. Nie muszę patrzeć; twój wzrok parzy moją skórę w licznym stopniu pokrytą czarnym tuszem. I wiem też, że nie przestaniesz, a będziesz analizować dalej, wciąż mierząc mnie tym spojrzeniem, w którym mogę wyczuć tak wiele emocji. A czuję szczególnie tą jedną. Potępienie. Wiem, że nie byłem dość dobry dla kogoś takiego jak ty.
Analizujesz zawsze zaczynając od czubka głowy pokrytej czekoladowymi lokami, kończąc na stopach oddzianych w znoszone juz sztyblety. Twoje oczy płynnie i wręcz chciwie prześlizgują sie po kolorowej koszuli i nogach. I tylko na moment zbyt krótki by ktoś, kto cie nie zna zauważył; widzę jak spoglądasz na obojczyki. Wiem, że to one są twoją ulubioną częścią mojego ciała. Nawet sie z tym nie kryjesz. Za dużo odwagi kosztowało Cię to stwierdzenie. Ale teraz już wiem.
I wiem także, że nie potrzebujesz mojej specjalnej uwagi. Nie. Ty od niej uciekasz. Ty chcesz się odciąć ode mnie; od mojego głosu. I nie mam ci tego już więcej za złe, bo nie mam siły by Cię zatrzymać. Jestem tylko sobą. Nikim ważnym. Samotnikiem pośród tłumów. Odmieńcem pośród tych normalnych.
Nie potrzebujesz mnie. Wiem to. A czy ty juz to wiesz?
| Niespełniona miłość jest specyficznym rodzajem nienawiści. Nie wiem czy w naszym przypadku ma to sens. Nic już nie wiem. |

View more