Ask @inQase:

Którego faceta byś wybrała: cholernie pewny siebie i nieprzewidywalny czy może mniej pewny siebie, ale wart zaufania, wrażliwy i opiekuńczy?

Jedyny akceptowany przeze mnie facet, z którym będę w bliższej relacji jest na zdjęciu poniżej.
Co do reszty, nie wybieram.
Możemy się kumplować i nic więcej.
Nie pakuję się w związki, nie mam na to ani czasu ani nerwów.

View more

Podaj piosenki, jakich teraz słuchasz.

Trzymaj całą playlist|, generalnie ciągle dorzucam coś nowego, ma ona jakoś tydzień, także muszę ją jeszcze uzupełnić.
Jest prywatna, ale mając linka możesz sprawdzić co tam aktualnie słucham.
Dość mocne zróżnicowanie gatunkowe, disco polo nie uświadczysz, dużo kawałków opisuje mój nastrój, każdy w jakiś sposób do mnie przemawia.
https://music.youtube.com/playlist?list=PLZbq9nv_3oIh9ywp5hLpHWZ1xDw1vtHls

View more

Jak się teraz czujesz?

Jak to ujął mój ukochany Egoista - jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się.
Ciężko opisać co czuję, od października było źle, pod jego koniec zrobiło się naprawdę źle, a kiedy myślałam że gorzej być nie może, przekonałam się, że może i to tak, że przeszło to moje najśmielsze wyobrażenia.
Wiesz, nieszczęścia chodzą parami i takie tam.
Ale nie zamierzam się tu użalać, kto wie ten wie o co chodzi.
Przykry jest tylko fakt, jak fałszywe i destrukcyjne mogą okazać się najbliższe osoby, jak bardzo mogą budować swoje nieszczęście na Twoim.
Ale karma wraca i pewnego dnia wszystko wróci, nie życząc nikomu źle.
Sama każdego poranka mam nieopisany chaos myśli, każdego ranka toczę bitwę sama ze sobą, kurczowo chwytając się jakiegoś celu.
Nie jest lekko, poddać się byłoby zdecydowanie łatwiej, ale mój spalony wielokrotnie na stosie umysł zamiast to zrobić, rzuca żarty o skwarkach z solarium, ot takie podejście o lekko cynicznym zabarwieniu.
Kiedyś myślałam jak to jest, zostawić na sobą WSZYSTKO i zacząć od nowa, od zera. Nigdy nie sądziłam, że będę w takiej sytuacji nie z własnego wyboru. Nigdy nie sądziłam że w momencie, kiedy wszystko zacznie się w swój sposób układać to jebnie, dosłownie wszystko na raz.
Ale,
keep on going through.
Nieistotne, że przechodzisz przez zgliszcza swojego wczoraj, nieistotne że jesteś spalony, nieistotne że to piekło.
Dopóki nie przestanie bić Ci serce, idź.

View more

Jak najłatwiej zwrócić Twoją uwagę?

reprezentując swoją osobą coś więcej
nie mówię tu - przefarbuj się na zielono
kup luksusowy samochód
pseudogwiazdkom i atencjuszom mówię stanowcze nie
dla mnie trzeba mieć to coś
nie wylewność
a szczerość
świadomość własnej wartości
takie wiesz, że nie pozwalasz innym robić z siebie kompletnego idioty
swego rodzaju wrażliwość
już nie rozchodzi się o ten błysk w oku
nienaganną figurę
twarz laleczki z porcelany
dla mnie możesz mieć wczorajszy makijaż
zaspane oczy
niewyprasowaną koszulkę
czterdzieści kilogramów nadwagi
niezdaną maturę
dla mnie w człowieku jest coś więcej
wszystkie przyziemne rzeczy nie mają większego znaczenia
kiedy rozmawiamy
a Ty rozmawiasz szczerze
bez zbędnego lukru
i tak mijają minuty
godziny
niepostrzeżenie zastaje nas nowy dzień
nie musisz śmiać się z moich żartów
możesz mnie krytykować jeśli na to zasługuję, tylko konstruktywnie proszę
dla mnie masz być sobą
tylko sobą
aż sobą
nie ma takiej drugiej osoby jak Ty
nikt Cię nie podrobi
jesteś niepowtarzalny
niezwykle unikatowy
niesamowity
pamiętaj o tym człowieku
i nie staraj się zwrócić czyjejś uwagi
jeśli ma na Ciebie spojrzeć
jeśli macie się spotkać
to chociażby i tysiąc tupolewów spadło z nieba wprost pod Twoje nogi
to ta chwila nastanie
nie staraj się na siłę
.
twoja kwestia to interpretacja
nie trzyma nas grawitacja

View more

Dlaczego tak często tęsknimy za tymi za którymi nie powinniśmy?

Jeśli masz zakaz zbliżania się do tej osoby, to fakt, nie powinno się go łamać.
W przeciwnym razie nie widzę nic stojącego na przeszkodzie.
Skoro tęsknisz -
napisz
zadzwoń
spotkaj się z tą osobą.
Życie jest trudne samo w sobie, nie utrudniajmy go sobie jeszcze bardziej.
To co się "powinno" a co nie za chwilę nie będzie mieć znaczenia.
To tylko urojenia.
Jutro może być za późno.
Jutra może nie być.

View more

Czy wiesz jakie to uczucie kiedy ktoś dla którego byłeś kiedyś ważny przechodzi teraz obok ciebie obojętnie? Kiedy ostatni raz doswiadczylaś/eś tego uczucia?

Niezbyt.
Jak zauważę gdzieś kogoś, kogo kiedyś znałam a z kim teraz niekoniecznie mam dobry kontakt, to i tak się przywitam.
Czasem chwilę porozmawiam.
Nie mam żalu do ludzi, jeśli nie wyrządzili mi żadnej krzywdy.
I ogólnie jestem dość miłym człowiekiem, chyba.
Nie przechodzę tak o, obojętnie.

View more

Jak niedziela? Ciekawa?

UNF❎CK YOURSELF
Niedziela jest u mnie z zasady dniem, w którym ładuje baterie.
Czasem spędzam na świeżym powietrzu, czasem cały dzień w łóżku, czasem gdzieś wyjdę do ludzi.
Akurat w ostatnią niedzielę zostałam zaproszona do kina, na film który bardzo chciałam zobaczyć i bardzo się cieszę, że udało się to na tzw. dużym ekranie i w miłym towarzystwie niż w domowym zaciszu samotnie.
Więc niedziela na plus. 😊

View more

Gdybyś dostała spontaniczną propozycje spotkania z kimś przypadkowym to jest szansa na pozytywną reakcje z Twojej strony ?

Mam troszkę mało czasu, a ten który mi pozostaje spędzam na konteplowaniu rzeczywistości w samotności, czy to w mieszkaniu czy na jakimś spacerze/wycieczce, czytaniu książek, nauce...itd.
Ale wydaje mi się, że jest szansa na pozytywną reakcję, nawet z kimś kogo nie znam, na kawę przecież można wyjść zawsze, dobra okazja by z kimś porozmawiać.

View more

Co ci sie pozmieniało, że nagle ubierasz krótkie spodenki itp?

Wydaje mi się, że odkąd pamiętam to chodziłam w krótkich spodenkach...oczywiście w lato 😊
Spódniczki czy sukienki to już inna kwestia, bo można je nosić przez cały rok.
Tylko trochę nie rozumiem pytania, bo zawsze zakładałam takowe rzeczy, kwestia tego gdzie miałam wyjść, na ile, jaka w danym dniu była pogoda, jaki miałam nastrój.
Bo tu dużą rolę gra pewność siebie.
To nie jest tak, że budzę się rano i myślę od razu, że jestem zajebista.
Żebyś sobie tak czasem nie pomyślał drogi Anonimie, bo byłbyś w wielkim błędzie.
Po prostu nabrałam trochę pewności siebie, przewartościowałam niektóre rzeczy.
To mnie się ma podobać to jak wyglądam, a nie innym, inni nie przeszli tych dróg, którymi ja szłam, niekiedy ze złamaną kością, wbitym szkłem czy rozwalonym kolanem.
Nadszedł taki moment, że powiedziałam sobie w lustrze "w sumie jesteś spoko".
Nie "super", nie "beznadziejna", tylko właśnie "spoko".
Takie to słowo trochę bez większych emocji, ale bardziej pozytywne niż negatywne.
Chyba każdy powinien mieć taki moment, bardzo przydatne w życiu.
Przestajesz się prosić ludzi o cokolwiek, trochę dystansujesz, trochę obojętniejesz, ale bardziej doceniasz te dobre chwile, wyrzucasz śmieci z życia, fajnie jak wyniosą się same, nie garniesz do bylejakości, zaczynasz się zastanawiać czy to świat ma się zmienić, czy Ty, czy to świat jest taką k*rwą, czy ludzie.
Jak nie potrafisz zaakceptować siebie, to jak chcesz akceptować niedoskonałości kogoś innego? Budować jakiekolwiek szczere relacje z ludźmi?
Najpierw polub siebie i poukładaj swoją głowę.
A potem zabieraj się za podbój świata.
With love,
ciocia złota rada.

View more

Wolisz do kogoś zadzwonić, czy napisać SMS-a? Co jest dla Ciebie wygodniejsze?

Krótko, konkretnie i na temat, napisać wiadomość messengerze, gdzie i kiedy się z kims spotykam.
Bo jeśli mam do kogoś jakikolwiek interes, czy to wyjście na papierosa, kawę czy calodniowa wycieczka, to wolę rozmawiać na żywo, podczas spotkania aniżeli smsowac, telefonowac.
W ciągu dnia nie mam na to zbytnio czasu, telefon służy mi ostatnio głównie do słuchania muzyki.

View more

Jak było na dyskotece??

Nie wiem.
Dawno na żadnej nie byłam.
Kiedyś to było coś, taki dodający weekendowi charakteru element.
Bo miało się 16 lat, było nieśmiertelnym.
Nakłamało się mamie, że jedzie się na wycieczkę szkolną i potrzebuje grosza, potem biegło do sklepu kupić jakiś tani alkohol, licząc na uśmiech losu, że nie zapyta o dowód. A jakież to było szczęście, gdy się udało. To było takie coś, naszykować się do koleżanki i na pociąg do Kato/Czewy.
"Beforek" przed wejściem do klubu, bo na ten alkohol w klubie zbytnio nie było nas stać, nie było pracy, tylko to co udało się wyrwać od rodziców na śniadanie w szkole.
Zimne schody przed spodkiem nas nie przerażały, ogrzewało nas wewnętrzne ciepło, wtedy jeszcze było trochę człowieka w człowieku.
Wnosiło się swój alkohol w kieszeni płaszcza, bądź ukrywało gdzieś w otchłani torebki.
Ileż to weekendów się tak spędziło! 🙉
Dzisiaj.. Nie wiem, może się już wyszalałam?
Owszem, chętnie pójdę na coś ciekawego, ale takie jeżdżenie co weekend już odpada.
Może to też kwestia tego, iż od dłuższego czasu mam bardziej introwertyczny styl bycia i najzwyczajniej na świecie nie widzi mi się poznawanie nowych ludzi, użeranie z kretynami, których w klubach dość dużo.

View more

Powiedz mi... jak wyglądała Twoja najlepsza randka? Przygoda? W świetle księżyca? W drogiej restauracji? Spacer boso po plaży?

Uroczy jesteś drogi Anonimie.
Ale w mojej bajce nie było randek.
Romantycznych porywów serca też nie.
Szkoda troszkę, że dzisiaj traktuje się ludzi jak przedmioty a związki są okazją do darmowego seksu.
Smutne.
Generalnie to nigdy nie wymagałam, aby facet zapraszał mnie do drogich restauracji, kupował drogie prezenty.
Drobne gesty, pokazujące że mu zależy w zupełności wystarczą.
Bo widzisz, kobieta lubi czuć, że facetowi zależy właśnie na niej.
Że to z nią chce spędzać czas, z nią chce planować swoje przyszłe życie.
I prawdę mówiąc nigdy nie byłam na takiej randce z prawdziwego zdarzenia, a moim zdaniem nawet w związku, który już trwa dłuższy czas powinno się znaleźć ten chociaż jeden dzień w miesiącu na takie "wychodne", dzień tylko dla siebie nawzajem - właśnie na taką prawdziwą randkę.
Ale po co, przecież jak się już z kimś jest, to nie trzeba się starać, prawda?
Skoro już powiedziała, że będzie moja to nie muszę się starać - myśl większej części facetów.
A tu jest błąd, bo człowiek nie jest przedmiotem i nie można powiedzieć, że ktoś jest Twój, nie masz go na własność.
Doceń swoją kobietę słonko i dbaj o nią, bo wielu czeka na Twój błąd i będzie traktować ją należycie.
Tak jeszcze parę zdań ode mnie.
Szczerze, to wymagam jednego.
Nie tego, żeby facet miał kasę.
Tylko KLASĘ.
Bo cholera, tego większości panów nie ma za grosz.
Ba, nawet nie wie co to.

View more

->

co nawet i wbrew Twojej woli i świadomości będzie budować Twój przyszły świat, na czym będziesz się wzorować kiedy już dorośniesz albo przejdziesz choć kawałek drogi, którą ja przeszłam przed Tobą, zaufaj.
Na głowę nie narzekam, serio.
Czasem szwankuje i płonie mi moje niżej wspomniane Buenos Aires. I moja słoneczna Kalifornia niekiedy taka przytloczona od deszczu.
Ale tak samo jak nie zrozumiesz tego co mam ma mysli pisząc te zdania, tak samo nie zrozumiesz tego, iż pomimo faktu, że mamy XXI wiek, czasy średniowiecza i palenia nazbyt inteligentnych kobiet już dawno minęły.. to bycie nazbyt inteligentnym w naszych czasach boli bardziej niż płonięcie na stosie, pomyśl ile pracy kosztuje takiego człowieka wchodzenie między przysłowiowe wrony i krakanie jak one.
A co do wiedzy, to bardzo Cię proszę, podziel się ze mną wzorem, który zezwala na zmierzenie jej poziomu u człowieka. A jeśli takowego nie posiadasz, to oświeć proszę mój jakże niemądry umysł i powiedz mi wyrocznio, cóż takiego powinnam uczynić, aby wreszcie zmądrzeć?
*Oczywiście nie uważam siebie za ideał ani nie sądzę, iż wszystkie moje dezyzje są mądre, byłoby to nie na miejscu. Jestem tylko człowiekiem, a to co w nas piękne to fakt, iż popełniamy błędy..tylko trzeba się na nich uczyć, przestać uparcie brudzić sobie buty błotem, pozwalać na to, by buty nam przezeń przemokły, może czasem pocierpieć, czasem coś zmienić, ale najważniejsze - wynieść śmieci ze swojego życia.
I tak swoją drogą, liczę na dalszą dyskusję z Twojej strony, może mnie zaskoczysz jakąś nową..informacją, bądź pseudoinformacją, lecz przykro mi, iż odwagi to Ci Kochanie akurat brak, w przeciwnym razie nasza rozmowa odbywałaby się na żywo.
#maketeanotwar & #hatersgonnahate ❤️

View more

wszystko się zmienia, więc dlaczego nie mądrzejesz?

Witam Cię drogi Anonimie, bo jakże by inaczej, moja najlepsza wyrocznio i sędzio wszechwiedzący i nieomylny, którego dotknęła ręka niebios by mógł spoglądać innym ludziom do głów.
Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku.
Raczej tak.
Bo po zajrzeniu do mojej głowy pytanie byłoby zadane z dużej litery, jako iz to początek zdania a ja mam hopla na punkcie poprawnej pisowni..ale mniejsza o pisownię, po zajrzeniu do mojej głowy nie mógłbyś napisać tego pytania, jako iż Twoje oczy byłyby pełne łez a mózg w kilkuset kawałkach.
O ile oczywiście - udałoby Ci się cokolwiek zrozumieć.
Zapraszam do lektury!
Na Twoje pytanie odpowiem Ci w ten sposób:
Wyprodukowano około tysiąca egzemplarzy przedmiotu nr.1 modelu xyz. Połowa z tych egzemplarzy okazała się wadliwa i nie sposób było owej wady fabrycznej naprawić. Natomiast druga połowa była doskonała, ich stan faktyczny przekraczał wszelakie możliwe wymagania konsumenta na kilkadziesiąt najbliższych lat, pomimo tego nie została dopuszczona do produkcji masowej i wyprodukowano tylko znikomą ilość modeli, nazwanych potem testowymi. Nasuwa Ci się pytanie: ,,Dlaczego tak się stało? " Zapewne tak. A więc wytłumaczę Ci pokrótce, iż druga połowa owego modelu wykraczala poza możliwości człowieka ówczesnego, a styczność z tak wysoko rozwiniętym przedmiotem mogłaby (i niewątpliwie tak by się stało) destrukcyjnie wpłynąć na jego funkcjonowanie. Pomimo tego, nieliczne jednostki uzyskały dostęp do tego przedmiotu (po wcześniejszych badaniach możliwości ich umysłów dostali oni dostęp do w.w modeli testowych), część z nich oczywiście była bardzo dotkliwie urażona i uznała producenta za idiotę, ponieważ nie umiała obchodzić się z tym urządzeniem i uznała, iż postąpiono z nimi tak specjalnie, iż producent się z nich nabija. Druga część? Nie wyobraża sobie życia bez niego, tak samo jak i kilkadziesiąt następnych pokoleń owej drugiej części osób.
Więc, drogi człowieku.
Przede wszystkim wiesz o mnie tyle, na ile Ci pozwolę.
To, co sobie dopowiadasz na mój temat lata wokół moich uszu niczym motyle, są i nagle traach, nie ma, motylkowi ktoś urwał skrzydełka.
Bo jeśli złamiesz mi dziś obojczyk, to jutro złamię Twój kręgosłup, poczekam tylko aż słodko zaśniesz, bo na pewno dobrze będzie Ci się spało w doprawionej specjalnie herbacie, prawda?
I tak jest od wiosny, wcześniej się nie liczy, gdyż nie byłam taką sobą jaką powinno się mnie znać.
Ah, o ile oczywiście uda Ci się zrozumieć w.w metafor dot. przedmiotu, to dodam jeszcze tylko jedno, mianowicie iż zauważ fakt, że producent nie próbował zmieniać tych dobrych egzemplarzy, pomimo iż przewyższały ówczesnego człowieka. Przecież jak coś jest już maksymalnie rozwinięte, bądź bardzo rozwinięte i jest niemalże doskonałe to nie ma sensu nic w tym zmieniać, nieprawdaż?
Więc być może jest tak, że moje podejście do życia jest tym...

View more

Dlaczego jest coraz mniej prawdziwej miłości i zanika potrzeba romantyzmu?

nie wiem
też mnie to smuci
człowiek jak zwierzę chce tylko zaspokoić swoje żądze
tylko seks
tego większość szuka
trudna prawda
ale społeczny chłód jest coraz bardziej odczuwalny
brak romantyzmu
brak delikatności
brak tych specyficznych gestów
wyjątkowości relacji
samym seksem niczego nie zbudujesz
więc dlatego tyle związków się rozpada
tu trzeba czegoś więcej
w głębi duszy każda kobieta chciałaby przeżyć taką romantyczną miłość
a ma szybki seks w klubie
potem mamy złamane serca
oczy wy*jebane od fety
szerokie źrenice od koki
albo lecimy po nowe benzo do apteki
kupujemy sobie szczęście
które moglibysmy
chyba
a przynajmniej część ludzi
mieć za darmo
ale my wciąż uparcie stawiamy na bylejakość
byle nie być samym
zamiast poczekać trochę na tą odpowiednią osobę
która możesz spotkać w miejscu, w którym jesteś codziennie
w głupim warzywniaku
naprawdę, nigdy nie wiesz
skończymy z tym chłodem
mijając ludzi drżę z zimna

View more

Czyli co nie bedziesz nigdy w związku ?

A dlaczego nie?
Jeśli znajdzie się człowiek, który mnie zrozumie
Zrozumie, że jestem dziwna
Że miewam ciężkie nastroje
Że w moim kubku kawy łyżka stoi spokojnie
A kofeina to jedno z niewielu moich uzależnień
Zrozumie, że czasem muszę posiedzieć gdzieś sama z dala od świata, zgiełku codzienności
Że potrzebuję dużo atencji i trzeba mnie kochać bezgranicznie
Bo dla mnie jak się kogoś kocha to nie ma nic ważniejszego niż ten człowiek
Jeśli zrozumie
Jeśli pozna
Moje podejście do życia
I jeśli mi pozwoli czasem tak znikać
Bo przepraszam ale taki mam zwyczaj
To ja się otworzę przed nim
I jeszcze tylko żeby zaakceptował
Że kocham
Strasznie kocham
Wszystkie psy świata
I nie rozgrzebywał mojej przeszłości
Nie krzyczał
Że jestem głupia, że olewam, że mi nie zależy
Tylko spróbował zrozumieć
Bo cholera każdy ma w sobie coś uszkodzonego
To ja go będę kochać
I będę chcieć dla niego jak najlepiej
Może będę się za dużo o niego martwić
Może za dużo o nim myśleć
Może będzie mnie mieć czasem dość
Ale dalej będę go kochać
Tylko niech mi pokaże, że rozumie
Muszę się przekonać, Małpa już wspomniał o pustych słowach, za dużo takich słyszałam
Niech mi pokaże, że ze mną wytrzyma
Że mu zależy
Traktuje mnie też jak przyjaciela
Bo dla mnie bez szczerości nie ma relacji
A może nie będę umiała mu okazać tego, że go kocham, bo codzienność wyprula mnie z emocji
I odejdzie uznając mnie za zimną sukę
Pełen nienawiści
Nie poznając
Nie rozumiejąc
A może już jestem w związku ale cenię sobie swoją prywatność i nie potrzebuję mieszania w życiu przez osoby trzecie?

View more

masz duszę?

zabrali mi duszę
spalili
a przecież
to nie czasy średniowiecza
by każdego dnia
palili mnie na stosie
zabrali mi serce
czego chcą jeszcze
robię prozaiczne czynności
takie wiesz, zwyczajne
zmywam naczynia po śniadaniu
albo biorę prysznic
i nagle
dociera do mnie to wszystko
złe
(pamiętaj,
że każdy człowiek toczy bitwę
o której nic nie wiesz
każdego dnia
ja też)
strarzeję się, więc coraz bardziej
coraz bardziej bolą niewykorzystane szanse
zmarnowane sekundy
pytasz co u mnie, dalej stagnacja
tak bardzo chcę wyjść z tego stanu
część mnie garnie do ludzi
część w slo-mo trzyma mnie pomimo, że krzyczę
przywiązuje do kaloryfera
każe się bać
każe być introwertykiem
każe nic nie mówić
Frank Sinatra w mojej duszy gra
wracam do '80
wracam do czasów kiedy świat był inny
powietrze mniej zatrute
pomyślisz, że nie mam duszy i jestem zła
może to prawda
ale każdego dnia się staram
aby ktoś się uśmiechnął
zaszczepić coś dobrego w ludziach
obcej osobie
mogę pomóc
chciałabym aby nikt nigdy
nie toczył więcej żadnych bitew wewnętrznych
a jedyne co towarzyszy mojej osobie
nieustannie
to chaos
przepraszam
chodzę po ulicach
i o nic nie pytam
czekam na dotyk normalnego życia
a gdy tylko pojawia się jego przebłysk
to wszystko się jebie
i gdzie jest wtedy zdrowy rozum?
.
LUDZIE, JA WAS PROSZĘ,
skończcie z tymi próbami zniszczenia innym życia
poczytaj co tu piszę
posłuchaj co mówię
ale słuchaj uważnie
bo czasem mówię coś co ma znaczenie
poznaj
jestem zbyt szczerym człowiekiem
powiem Ci wszystko co chcesz wiedzieć
tylko zrozum
a nie tkwij w swoich chorych przekonaniach
ja mam chore jazdy
i o tym wiem
i wiem
że kiedy się czegoś bardzo chce
to wieje w oczy wiatr

View more

dlaczego nie publikujesz nic na instagramie ani na snapchacie?

Nie mam jakoś ostatnio weny do robienia zdjęć swojej osoby.
Snapa nie używam już od dawna.
Czasem nagram jakiegoś boomeranga to można go zobaczyć na insta, ale to w wyjątkowych sytuacjach kiedy nie mam przekrwionych od kofeiny oczu z widocznymi pomimo nałożenia makijażu szarymi workami pod oczami.
Swoją drogą ostatnio łatwiej napotkać mnie bez makijażu bądź z bardzo lekkim, zrobionym na szybko w samochodzie.
Doba ucieka mi zbyt szybko.
Mówili, że szczęście zaczyna się wtedy kiedy sen nie stanowi już ucieczki.
U mnie jest troszkę odwrotnie.
Jednak jest coś w tym, że ludzka podświadomość podczas snu funkcjonuje.
Żywię swego rodzaju strach, o ile można to tak nazwać, przed pójściem spać.
Mózg płata mi figle.

View more

Next