Ask @jakeereed:

Wszyscy wiedzą że to ty Jensen ana nie byłaby z nikim innym tak długo

Drogie anonimy,
Ja bardzo jestem ciekaw, kto obdarzył was tą magiczną wszechwiedzą?
Za każdym razem, kiedy już myślę, że żadna z was mnie nie zaskoczy, dzieje się zupełnie odwrotnie.
Powoli zaczynam zazdrościć wam wyobraźni, bo rzeczy, które potraficie wymyśleć, są naprawdę godne podziwu. Choć, niestety dla was, nigdy nie są zgodne z rzeczywistością.
Ana jest ze mną, bo dobrze się dogadujemy, wzajemnie szanujemy, przyjemnie spędza nam się ze sobą czas. Stworzyliśmy sobie nasz własny, mały świat i nie zanosi się na to, żeby któreś z nas chciało go opuścić. Będziemy ze sobą jeszcze długo, bo tego właśnie chcemy.
A dla tych "wszystkich", którzy myślą, że jestem niejakim Jensenem. No cóż, nie jestem nim. Jestem po prostu Jake.

View more

Kocham Cię, nad życie. ❤️

Zjawiła się tak, jak szczęście, zupełnie niespodziewanie. Ledwo ją znałem, kiedy wywróciła moje życie do góry nogami. Nie zawsze byłem taki, jak przy niej. Zwykle kierowałem się rozsądkiem, byłem ostrożny, zdystansowany. Przy niej to wszystko straciło sens. Owinęła mnie wokół swojego palca, choć pewnie nie zdawała sobie z tego sprawy. Przynajmniej na początku. A kiedy już wiedziała, sama była już śliwką w kompocie.
Jest idealna. Jej serce musi być wielkości arbuza, choć czasem chce uchodzić za zimną, podłą dziewuchę. Ale wcale taka nie jest. Jej dobroci wystarczyłoby dla połowy ludzkości, a dobrych chęci dla całej reszty. Lubi robić za psychologa, choć często sama zaczyna się przez to gorzej czuć. Ale od czego ma mnie. Uwielbiam ją pocieszać, uwielbiam...
...jej uśmiech. Kiedy się uśmiecha, nie sposób zachować ponurą minę. Tak przyjemnie się wtedy na nią patrzy. Ma ciemne oczy, ale kiedy tylko jej wargi rozciągają się w uśmiechu, oczy zaczynają błyszczeć jak dwa diamenciki.
Mówi, że jestem mężczyzną jej życia, ale to przecież ona jest kobietą mojego życia. Mówi, że nie potrafi mi odmawiać, ale to przecież ja nie potrafię jej odmówić. Mówi, że jest tylko moja, a przecież to ja jestem tylko jej.
Bo tylko ona potrafi wywołać uśmiech na mojej twarzy; tylko przy niej moje serce zaczyna walić, jak po narkotyku. Właściwie... Ona jest moim narkotykiem. Uzależniłem się od jej głosu, od jej ciała, od ciepła jej dłoni i tego zadziornego spojrzenia.
I dziękuję jej za to, że co dzień aplikuje mi dawkę samej siebie, bo gdyby nie to... Bez niej byłbym nikim.
Kocham ją.

View more