Ask @jeslimnieslyszysz:

O czym przypomina Ci deszcz? Lubisz gdy pada, czy raczej wolisz słońce?

Vaughn ☀️
Dobre pytanie. Teraz najbardziej chciałbym chodź trochę śniegu, święta bez śniegu, to na prawdę to nie to samo. Jakiś czas temu gdy byłem jeszcze mniejszy, jakoś ta zima, była serdeczniejsza... o tej porze dzieciaki lepiły bałwana. A teraz? Tylko chlapa.. deszczu mam dosyć. Ewentualnie mogłoby wyjść słońce i od razu być z 30 stopni, tak, tak wiem, ale pomarzyć sobie przecież można, no nie? Jutro jadę na Sylwestra nad morze, modliłem się w duchu, żeby może chodź na Sylwka coś napadało, ale jedyne co mogę się spodziewać że zobaczę to fajerwerki o godzinie 00:00. No cóż, trzeba się tym nacieszyć! Wszystkim życzę udanego kolejnego roku, który zbliża się do nas wielkimi krokami. I oby zima nie zaskoczyła nas w maju, haha :)

View more

Jakim typem człowieka jesteś? Wolisz dominować, nie udzielać się czy zawsze stoisz z boku i przyglądasz się?

Stressed out.
Jestem typem człowieka, który z pewnością lubi dominować pod wieloma względami, myślę że nie udzielanie się czy też stanie z boku i przyglądanie się, nie wróży nic dobrego. Chodź, gdy trzeba potrafię przymknąć gębę i siedzieć cicho. Wszystko zależy tak na prawdę od miejsca, czasu i sytuacji w jakiej się znajduje. Jestem typem alfa "wilkiem w stadzie", który lubi dominację, jestem pierwszy który ma jakieś zwariowane pomysły, czy też lubi się po prostu pierwszy wyłonić z grupy i stanąć na czele watahy. Nigdy nie stoję z boku, gdy komuś się dzieje krzywda, zawsze w jakimś stopniu reaguje i nie chodzi tu o jakąś bójkę, po prostu nie raz wszystko da się wyjaśnić rozmowę. Moja kobieta... Tak.. na pewno będę ją dominował, ponieważ lubię to robić, pokazać swoją męskość, swoje "ja". Nie udzielam się tylko wtedy, gdy nie wiem czy mam do końca rację w jakiejś dziedzinie, nie wiem wszystkiego, także w niektórych sytuacjach po prostu słucham innych.
-
-
Człowiek poznaje siebie,
dopiero gdy pozna własne granice.

View more

Bez czego Twój dzień nie będzie udany?

Mikado
Kubek porannej świeżej kawy, potem poranna toaleta i w mgnieniu oka zjedzone śniadanie, krótka pogawędka z mamą bądź z tatą w zależności od tego kogo zastanę w kuchni.. potem jazda samochodem - to nic, że do pracy, w pracy też może być fajnie, wystarczy tylko dobrze dogadywać się z ludźmi z szefem.. i już dzień wydaje się lepszy. Po pracy, wypad na siłownię, a tam pełne rozerwanie się od wszystkiego, w mojej głowie tylko ćwiczenia i ćwiczenia, wtedy robię reset swoich myśli, przydaje się, polecam. Po siłowni dom, kolacjo - obiad, chwilowe dokuczenie młodszemu bratu.. a potem mój pokój muzyka i chillout. W słuchawkach Huczuhucz, Taco Hemingway może być jeszcze O.S.T.R... a na fikcji ona, ona dopełnia mój dzień, pogawędka z nią jest wszystkim czego, pragnę przed tym aż zasnę. To mój udany dzień.
.
.
Życie jest baśnią,
a my jej bohaterami,
co chcą żyć długo i szczęśliwie.

View more

Czy każdy na swej drodzę spotkał ludzi fałszywych?

Fałszywość? To takie pospolite w tych czasach. Ludzie zakładają maski, by ich nie rozpoznać. Bo lepiej jest powiedzieć kłamstwo, niż spojrzeć człowiekowi w oczy i wyjawić mu najgorszą prawdę. O tym kim jesteśmy nie świadczy wykształcenie, majątek, wygląd, talent, ale to jak traktujemy drugiego człowieka. Każdy spotyka na swojej drodze takich ludzi, jest ich zbyt wiele...
https://www.youtube.com/watch?v=QrzljavqzDo
Zazdrość,
szczerość,
czy
ku*wa
o
co
chodzi?

View more

Co byś zrobił, gdyby miało nie być jutra?

L.
Gdyby miało nie być jutra? I gdybym miał szansę o tym wiedzieć? I wykorzystać tą wiedzę? Było by wspaniale. Cieszyłbym się ostatnim dniem i na pewno wykorzystałbym go jak najlepiej. Może zwiedziłbym na szybko jakieś kraje, przy tym pijąc i dobrze się bawiąc. A może bym w efekcie, napadł na bank? By nacieszyć się chodź, chwilę forsą. I tak nie miałbym nic do stracenia, a w więzieniu jeszcze nigdy nie byłem. Może bym spędził ten czas, wyjechał nad morze, usiadł na plaży i patrzył w niebo? I upijałbym się tanim winem bądź szampanem. Może bym całą noc spędził, w samochodzie.. jeżdżąc, całą noc. A może próbowałbym zrobić coś, aby to nie był ostatni dzień? Może stałbym się bohaterem? Lecz wszystko to chciałbym robić z nią. Powiedziałbym jej w końcu, że chyba mi zależy. I że dłużej tak nie mogę. Z nią zwiedziłbym ostatni raz kraje, z nią upiłbym się na plaży, z nią jeździłbym samochodem, z nią spędziłbym ostatnią noc, co z tego, że wylądowalibyśmy w więzieniu? Liczyłoby się to, że w tym dniu.. Nie byłbym samotny, w tym dniu dałbym jej całego siebie, a nawet więcej.

View more

Jak myślisz.. Każdy zasługuje na miłość czy jednak nie wszyscy?

Powiedz czy umiałabyś z takim kimś jak ja
Iść do przodu na wariata i nie myśleć o tym
Co się może zdarzyć, będąc z takim kimś jak ja
Jeśli tak, to zapraszam, razem chodźmy..
.
.
.
.
Myślę, że każdy zasługuje na miłość, bo każdy jest tylko człowiekiem i potrzebuje, uczuć, bliskości, troski.. Tylko ktoś kto nie dostawał miłości za dzieciństwa, nie potrafi okazać jej w przyszłości.. ale przecież żyjemy po to by być kochanym przez innych i żeby kochać. No to kochajmy!

View more

Łatwo jest nam mówić o sobie w krytyczny sposób. A czy znajdziesz i wymienisz swoje trzy cechy, które lubisz?

Łatwo jest nam mówić o sobie w krytyczny sposób, bo wiemy co w życiu spieprzyliśmy i próbujemy nie popełnić tego jeszcze raz, stąd może też bierze się ta nasza krytyka do samych siebie. Ale dobrze jest mówić o sobie również w krytyce. Przecież nikt do końca nie jest idealny. Chyba nie znam takich osób. Ale pytanie było, czy wymienię swoje trzy pozytywne cechy. Te które, lubię. Po pierwsze szczerość. Nie mam z tym problemu, mogę Ci powiedzieć o wszystkim, o tym że robisz coś co mi się nie podoba, o tym, że robisz coś co jest fajne, jestem po prostu szczery i mówię wprost co mi leży na sercu. Lubię u siebie poczucie humoru, czasami może ono kogoś wkurwiać, ale to tylko i wyłącznie tych którzy nie znają się na żartach, lubię czasami pożartować, nawet z samego siebie.. nie mam z tym problemu. I trzecią zaletą którą lubię, jest u mnie zaufanie. Możesz być pewnym, że nigdy powierzone przez Ciebie tajemnice, nie wyjdą z poza naszego kręgu. Jak mieć z kimś jakąś tajemnicę to po sam grób. Nikt chyba nie lubi, jak ktoś.. coś nam powierzy, jakiś swój sekret, a my paplamy to na prawo i lewo. Ja taki nie jestem i mam nadzieję, że wy też nie. To chyba na tyle, miały być tylko trzy. Chodź nie wątpię, że jeszcze parę pozytywów, bym w sobie znalazł ;>
"Zdarza się niekiedy, że dzielenie się SEKRETAMI zbliża ludzi do siebie. Tajemnice wzmacniają niewidzialną więź doświadczenia, przyjaźni, wspólnych lat."

View more

Co wpłynęło na to kim teraz jesteś?

Panienka Olii
[ Może jestem głupi, ale wiem co to miłość ]
Co wpłynęło? Raczej kto wpłynął. Na pewno moi rodzice, to oni od maleńkości wpajali mi maniery i mówili, że mam wyjść, na dobrego człowieka, żeby mogli być ze mnie dumni. To oni pokazali mi świat, wytłumaczyli co jest dobrem, a co złem. Jak należy postępować.. wciąż czerpię od nich wiedzę i będę czerpał, dopóki żyją. Uważam, że są dla mnie przykładem. Na to kim teraz jestem wpłynęły też różne inne znajomości, każda znajomość czegoś uczy, z każdej możemy wynieść jakieś wnioski. Więc również moim znajomi, też współdziałają w tym kim jestem teraz, moje byłe dziewczyny, moi byli znajomi, znajomi teraźniejsi, przyjaciele, rodzina, bracia.. Każdy ma w tym współudział. Ale przede wszystkim każdy kreuje się sam, więc to kim jestem zawdzięczam również sobie. I tak na prawdę to sobie mogę podziękować, za to kim teraz jestem.. za swoje zachowanie. Nikt nigdy nie jest idealny, każdy popełnia błędy.. ale umieć się do nich przyznać, to trzeba mieć jeszcze jaja. Ja taki jestem, szczery! Wszystkiego czego się nauczyłem, nauczyło mnie życie.

View more

Gdy jesień puka do Twych drzwi, czego potrzebujesz najbardziej?

Yang.
Pokonuję trasę by zobaczyć ją znowu,
chociaż wiesz, na minutę..
Ten uśmiech i oczy są jedynym sposobem,
by poczuć, że coś jeszcze czuję.
Otwiera mi w dresach, piękny to widok!
Ma babciny sweter bo podobno jej zimno,
i parzy herbatę jak zwykle to lipton
i zaczyna żalić się, że jest jej przykro..
Jemy sushi na wieczór, siedząc przy lampce wina. Oglądamy seriale, wiem jak kochasz ten klimat. Możemy rozmawiać do samego rana, albo siedzieć do rana też w ciszy, nie ważne co robię, kiedy jesteś przy mnie, tylko to się dziś liczy. Wtulasz się we mnie tak mocno, że aż zaczyna mi szybciej bić serce.. Czuję, że jesteśmy jednością, która nie chce nic więcej i możesz pomyśleć, że trochę przesadzam i jak zwykle pewnie masz rację, że tak odjebało mi na Twoim punkcie, że nie potrafię inaczej.

View more

Zamknij oczy. Co widzisz?

Ale człowiek nie jest stworzony do klęski.
Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.
Widzę nicość. Nic nie jest tak jak być powinno. Nawet nie wiecie do czego zdolni są ludzie.. A kłamstwo ma zawsze krótkie nogi. Chciałbym być bohaterem.. zdjąć troski i smutki z tych pokrzywdzonych, dać ukojenie słabym i pokazać drogę tym którzy zbłądzili. Ale to nie ja jestem tym bohaterem, każdy jest bohaterem swojego życia i tylko dana osoba wie, czy pójdzie za namową diabła, czy może zrobi tak jak być powinno. Nie jestem niezniszczalny, a ludzie są perfidni nieraz do bólu. Umieją namieszać w naszym życiu i nie zawsze są tymi za których się podają. To straszne, ale prawdziwe..

View more

Łzy to słabość, czy lekarstwo?

Cherylin S. Lowrey
Łzy nie mają nic wspólnego ze słabością. Są w pewnym sensie sygnałem emocjonalnym, płacząc wyrażamy jakieś emocje. Są to przede wszystkim gniew, smutek, obawa przed czymś, chęć spuszczenia z siebie gwałtownych narastających w nas emocji, łzy wzruszenia i radości. Więc zgodzę się ze stwierdzeniem, że łzy są w pewnym sensie lekarstwem. Tak na prawdę człowiek, który nie poczuł smaku swoich łez - nie jest prawdziwym człowiekiem.
W
ich
życiu
było
tyle
samo
szampana
co
łez.

View more

Siadam obok Ciebie z kubkiem gorącego kakao w dłoni, co mi powiesz, Maks?

Wiesz na początku trwalibyśmy w ciszy.. wziąłbym od Ciebie jeden z kubków i upił ciepłego płynu.. po chwili opowiedziałbym Ci jak czuję się samotny, tego października. Tak bardzo zazdroszczę tym którzy mają kogo kochać i trzymać w swoich ramionach.. Październik nie jest dla mnie łaskawy. Wręcz, nie na widzę tego miesiąca. Gdybyś mnie spytała, kto mnie kocha? Odpowiedziałbym.. ten smutny październik. Próbuję odnaleźć ukojenie w muzyce i próbuje nie myśleć. Ale jestem sam. Sam w sercu i sam w głowie. Sam wszędzie przez cały czas odkąd pamiętam. Nie chcę być SAM. Nigdy nie chciałem być sam. Kurewsko tego nienawidzę. Nienawidzę tego, że nie mam nikogo, z kim mógłbym dzielić nadzieje i marzenia, nienawidzę tego, że przestałem mieć nadzieję i marzenia, nie znoszę tego, że nie mam nikogo, kto powiedziałby mi, żebym się trzymał, że jeszcze kiedyś będę cholernie szczęśliwy.
"Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie.
Jest mi o tyle Twych spojrzeń samotniej." - Baczyński

View more

Jak mijają Ci pierwsze dni października, jak się czujesz?

Każda pora roku ma swój urok - tak pisano już w wydawanych przed rewolucją elementarzach. Ale jaki może mieć urok październik - nagi, długotrwały, najbardziej zatopiony w samotności miesiąc? W listopadzie przynajmniej człowiek czeka na śnieg, a październik nie może ofiarować niczego poza deszczem...

View more

Jaką najbardziej szaloną rzecz zdarzyło Ci się zrobić z miłości?

L.
ROK 2013. 10 MAJA.
Dopiero co zdałem na prawko, od tego czasu minął może miesiąc. Tego dnia moja teraz już była dziewczyna, miała urodziny. Wpadłem z bukietem kwiatów.. Jak zwykle usłyszałem słowa: "nie trzeba było", "kochanie, daj spokój". Na szczęście kwiaty zostały przyjęte i razem zjedliśmy tort, po którym szybko znaleźliśmy się w jej pokoju. W łóżku jak zwykle rozmawialiśmy o wszystkim.. no i robiliśmy rzeczy, każdy raczej wie jakie, tego chyba nie muszę pisać.. W pewnym momencie zapytałem się Wiktoria, jakie marzenie miałbym dzisiaj Ci spełnić? Widziałem jej blask w oku.. Z takim lekkim niepokojem i obawą, powiedziała, że chciałaby ze mną zobaczyć Paryż.
2 GODZINY PÓŹNIEJ.
W drodze do Paryża. Czeka nas długa droga. Ona wciąż powtarza, że jestem "wariatem", nie mogę już tego słuchać.. Ale czego nie robi się z miłości, no nie? Wzięliśmy ze sobą tylko parę rzeczy na przebranie. Stwierdziliśmy, że będziemy spać w samochodzie. Szkoda kasy na luksusowe hotele. Poza tym, obawiałem się czy z moim funduszem wrócimy do domu, samochodem.. Czy czasami nie będziemy musieli załapać się na stopa. Ale byliśmy tym wszystkim tak podekscytowani, że nie przejmowaliśmy się tym w tamtej chwili. Gnałem ile mogłem. Oczywiście w miarę bezpiecznie. Po kliku godzinach Wiktoria zasnęła. Obudziłem ją dopiero gdy wjeżdżaliśmy do Francji. Sam już lekko zmęczony, powiedziałem, że jesteśmy na miejscu. Zaparkowaliśmy pod jakimś łukiem i już z daleka widzieliśmy światła na wieży Eiffla. W nawigację wpisaliśmy dokładne miejsce i ruszyliśmy. Po godzinie chodzenia byliśmy na miejscu. Widok zapawał dech w piersiach. Zobaczyć coś na żywo, a nie na obrazku.. Wiktoria płakała, wtulona we mnie.. nie wiedziała, że jej marzenie się spełni. Uśmiechnięty i zadowolony patrzałem się na ogromną budowlę przede mną. Teraz jedyna pamiątka jaka mi po wycieczce została, to miniaturowa Eiffla, kupiona od murzyna pod wieżą. I jak tak na nią patrzę, uświadamiam sobie, że byłem strasznie odważny i mocno zakochany. Nie każdy ma odwagę spełniać takie marzenia.

View more

Jak się czujesz, co siedzi w Twojej głowie?

L.
Ostatnio doszukuję się odpowiednich słów, by opisać stan w którym się znalazłem. Jakbym był pozbawiony wszystkich odczuć. Sam nie wiem jak to nazwać. Wiem, że zastanawianie się, nad tym co jest i co będzie.. to tylko złudne. Żyć chwilą i oczekiwać na cud? Cieszyć się z każdego dnia.. Pieprzyć wszystko i być dla siebie? A jeśli nic dobrego mnie nie spotka. Jeśli robię same złe uczynki? Jak los ma mnie nagrodzić? I chyba zaczyna mi jej brakować. Chodź wiem, że to przeszłość. Ale to ona podnosiła mnie na duchu i to przez nią szedłem przez życie z uniesioną głową. Ale jej miłość umarła, tak jak i ja umarłem, a teraz chciałbym wstać jak feniks z popiołu. Tylko, że tak bardzo brakuje mi siły by się odrodzić. Wiem jedno, chwilowo brakuje mi wiary, we własne pragnienia i marzenia.. Nie winię Cię za to. Jestem tylko zły na siebie. Jakaś cząstka mnie wygasła.. Ale wiem, że kiedyś w końcu znowu wejdzie słońce.

View more

Next