Ask @kavilqa:

Ilu masz aktualnie obserwatorów na asku?

Nami Chan
Obserwuje mnie 450 osób.
Ale w głównej mierze są to puste konta, wątpię, żeby ktokolwiek jeszcze mnie czytał.
Kiedyś było tu żywiej, ale ludzie poodchodzili. Sama bywam tu rzadko. Mój czas na asku minął, czas aska minął, przynajmniej według mnie.
Konta, które sama obserwowałam też świecą pustkami. Trochę to przykre.

View more

Powiedz mi.. Czy wydarzyło się coś ciekawego u ciebie? Chętnie posłucham. :3

Nena ~
Czy to ciekawe? Nie wiem, wątpię. Dla mnie to po prostu przerażające i od godziny siedemnastej nie mogę się uspokoić (teraz jest 01:06am).
-
Od dawna czułam się źle, ale spowodowane to było po prostu mną. Nigdy nie pomyślałabym, że może być u mnie w domu aż tak źle. I wyjątkowo to całkowicie nie z mojej winy.
Co by się stało, gdyby wtedy nie zabarykadowała drzwi?
Leżałabym z rozbitą przez niego głową, czy sama bym sobie coś zrobiła szkłem, które leżało przez niego na podłodze?
Dlaczego musiałam rozważać dzwonienie na policję?
Dlaczego próbowałam na nią zadzwonić, ale po każdym sygnale odpuszczałam przerażona?
Dlaczego, dopiero gdy doszły do ciebie konsekwencje tego wszystkiego, zaproponowałeś mi pieniądze?
Zaproponowałeś mi pieniądze jak wykorzystanej dziwc3.
Co mi z pieniędzy, skoro po tym wszystkim boję się być tu gdzie jestem.
Co mi z pierdolonych pieniędzy, skoro nic nigdy nie zwróci mi dzieciństwa i psychiki.
Właśnie zgasiłam papierosy na własnej ręce, nie czując przy tym żadnego bólu.
Właśnie nie jadłam kolejny dzień,
nie czując przy tym głodu.
Właśnie zasłabłam pod prysznicem, bo za bardzo bałam się być w pomieszczeniu, gdzie nie dało się zakluczyć drzwi.
Dlaczego odebrałeś mi szanse i nadzieje na wyrwanie się z tego piekła? Sprawia ci przyjemność niszczenia mnie i znęcania się nade mną?
Wykręcona noga jedynie sprawia mi trudność w chodzeniu i dyskomfort, jasne, nie jest to całkowicie twoja wina, ale ty mnie do tego zmusiłeś.
W porównaniu z bólem w środku siebie nic mnie nie boli.
Mam ochotę tylko zadać sobie na tyle bólu, że w końcu coś poczuję. Jednocześnie równa się to ze śmiercią. Mam cały plecak tabletek i alkoholu.
Ale nie martw się, nie odejdę tak łatwo. Nie poddam się tak o, jak tchórz.
Zrobię to w zupełnie inny sposób.
Kiedyś pożałujesz,
bardzo pożałujesz.
Odebrałeś mi skurwielu wszystko,
teraz nawet nie będę mogła chodzić do pracy, na której mi zależało.
Zero marzeń, zero poglądu w przyszłość.
Tylko ja, cisza, ból w sercu i albo przerażenie albo nicość.
Jestem taka pusta.
Jestem taka samotna.
Ale jestem suką dla każdego, komu zaczyna na mnie zależeć i to widzę.
Jestem taka, bo mi też szybko zaczyna zależeć, a nie chcę pozostawić u nikogo jeszcze większej rady spowodowanej moim odejściem.
Nienawidzę siebie.
Nie chcę odchodzić, ale coraz bardziej przestaje mi „zależeć”.
Cholernie mam ochotę zjeść ulubiony posiłek i powiedzieć mamie, że ją kocham.
Kiedyś pewnie się poddam.
Będę zwykłą statystyką.

View more

Jakie są Wasze ulubione owoce? Może jakieś konkretne polączenie? Robicie z nich koktajle, salatki czy zjadacie tak po prostu? 🍒

Naomi
czereśnie, truskawki i jabłka. Czasem robię sałatki, jak mam siłę to koktajle, ale zwykle jem tak o.
Chociaż jem dość mało owoców, ale je uwielbiam.
w sumie ostatnio po prostu mało jem.
45kg here.
Schudłam w dwa miesiące prawie 10kg.

View more

Jak tam twój środek tygodnia? Czy wszystko w porządku? A może coś się zmieniło?

Nena ~
Wszędzie jest cicho i pusto.
Nie ma nawet połowy lipca, a odeszły dwa moje ukochane koty.
Tylko one jakoś zajmowały mi głowę i czas.
A teraz tylko leżę, myślę, lamentuję.
Nie mam co ze sobą zrobić.
Nie mam co zrobić z krzykiem w głowie.
Nie wiem co mam zrobić z samotnością.
Nie mam do kogo się odezwać, kogo przytulić.
Nie mam żadnej świadomości, że komuś na mnie zależy.
Nawet jeśli byłby to kot.
Tylko ryczę.
Cały czas.
A moje media i realne życie świecą pustką.
Trzęsę się,
z pustej rozpaczy,
świadomości samotności,
braku oparcia na kimkolwiek.
Nie mam rodziny, znajomych (chyba, że od ćp4nia), a teraz nawet moich małych stworków, które podtrzymywały mnie na duchu.
Jestem potworem.
Sama chcę zniknąć.
Jezus Maria mam tak cholernie dość wszystkiego, wszędzie.
Jestem tylko nastolatką.
Dlaczego muszę dźwigać ciężar terroru w domu, przemocy, toksycznych znajomości, krzywdy od zjeb4nego starucha, która do teraz mnie paraliżuje, gdy go widzę, samotności, problemów z samą sobą i jedzeniem i wielu innych zjeb4nych rzeczy, które nawet nigdy nie zależały ode mnie.

View more

Dlaczego młode osoby odchodzą?

Nie wiem.
Sama czuję się teraz pusto.
Mój najbliższy, najwierniejszy i jedyny przyjaciel
wczoraj zmarł.
2 lipca 2020
Miałam ledwo kilku godzinną przerwę od płakania z powodu braku sił.
Jednak jak tylko zamknę oczy, widzę jego ciało.
Całe zimne.
Całe twarde, blade.
Otwarte oczy.
Wyglądał jakby spał.
Lamentuję, mam poczucie winy i brakuje mi Ciebie,
gdziekolwiek teraz jesteś.
Nie zasłużyłeś na taką śmierć.
Ten obraz w mojej głowie jest jakby zapętlony, nie mogę zamknąć oczu, zasnąć czy zjeść. Wymioty same się zbierają.
Teraz dosłownie nic nie będzie tak samo.
Nie zapomnę.

View more

Jak często się uśmiechasz? 😘💋

♡. Trixx .♡
Przy ludziach cały czas,
nie wiem, wyrobiłam sobie taki nawyk. Uśmiecham się do znajomych, w gronie rodziny czy nawet do osób, które chociażby kojarzę.
Uśmiecham się bardzo dużo,
śmieję się bardzo często,
wszędzie jest mnie pełno
i to ja mam te najciekawsze, najfajniejsze i najdurniejsze pomysły w grupie.
Ludzie mnie lubią i przez to kojarzą, przez uśmiech i podnoszenie wszystkich na duchu.
Szkoda, że ja siebie nie lubię.
Szkoda, że ja sobie nie radzę.
Szkoda, że daję takie złudne wrażenie „wspaniałej” (jak to mnie ostatnio określono) osoby.
Chciałabym być kimś innym.

View more

Co czujesz ? Wyduś to z siebie.

mniezapytaj
Schudłam 6 kilogramów w półtora miesiąca.
Czuję się ciężko,
nie mam kompletnie sił, żeby trzymać telefon, a jedzenie nie jest żadną przyjemnością dla mnie. Ba, jedzenie nie ma smaku.
Moje dłonie cały czas się trzęsą, a przed oczami widzę często ciemność.
Przewracanie stało się codziennością.
Kiedyś mówiłam, że wpadłam w złe towarzystwo, które mnie dobijało, nie?
Teraz powiem, że sama takie stworzyłam, dobijając nie tylko siebie, ale i innych.

View more

Jak się masz? 🐰🌿

♡. Trixx .♡
Czasami, a ostatnio coraz częściej, mam wrażenie, że to co się stało lata temu to była tylko i wyłącznie moja wina.
W momencie, w którym zostałam ofiarą, wszystko zostało obrócone w ten sposób, że niby kłamałam; że coś takiego nigdy nie miało miejsca. Zarzuciła mi to nawet własna matka.
Przez to, że nigdy nie dostałam pomocy w tej sprawie, to wszystko potoczyło się tak, a nie inaczej. To wszystko zapoczątkowało ten syf, w którym się teraz znajduję. Nie potrafię opisać słowami, jak bardzo się nienawidzę i jak bardzo brzydzę się siebie i swojego brudnego ciała.
Brudnego ciała, którego nie sposób umyć.
A wiecie co jest najgorsze?
że ta osoba niewinnie sobie chodzi ulicami i nie doznała żadnych konsekwencji.
W dodatku widzę go bardzo,
bardzo
często.
A wtedy wszystko wraca.
~
-mamo, mam problem, możemy pogadać?
-przestań już sobie wymyślać.
boli.

View more

Ostatnio z jedzeniem było u Ciebie "tradycje" - co przez to masz na myśli?

Nee-chan ~♡~
Chyba autokorekta przekręciła Ci słowo i miało być „tragicznie”, tak?
Odpowiadając - każda minuta, każda sekunda mojego życia jest poświęcona jedzeniu. Obsesyjnie o nim myślę, obsesyjnie próbuję schudnąć.
Wszystkie posiłki są bez smaku, a organizm domaga się wciąż więcej i więcej jedzenia albo wręcz przeciwnie, że nie potrafię przełknąć nic przez kilka dni.
Jedząc dowolny posiłek odrazu myślę, co zaraz mogłabym zjeść.
Do tego te wstrętne myśli, że powinnam schudnąć, że od jutra dieta, od jutra omad i w ogóle.
Myślę o tym, że powinnam schudnąć, przy tym cały czas objadając się do takiego stopnia, że potrafię wymiotować z przejedzenia.
W ciągu dnia nie jestem w stanie zrobić nic innego niż leżeć, jeść, wymiotować, myśleć o żarciu.
Mam wrażenie, że jedzenie jest moim przekleństwem.
Jedzenie mnie kontroluje.
Żyję by jeść, a nie jem by żyć.
Moje życie dzieli się na dwie części, dwa stany.
Albo obsesyjnie jem,
albo obsesyjnie nie jem.
Tak ciężko to opisać, przepraszam.

View more

+1 answer Read more

Ale widać że się w ogóle nie zmieniłaś więc sobie siedź w tym dalej aż się wykończysz albo Twój mózg załapie i zaczniesz zmieniać xd

Emmm
to ty się w ogóle nie zmieniłeś i jesteś panem świata jak widzę, który wie WSZYSTKO najlepiej.
Daruj sobie.
Nic nie wiesz, więc odpuść i daj mi spokój, panie znający caaaaały świat od poszewki, dzięki oglądaniu filmików z internetu. Brawo.
bla, bla, bla, twój mózg załapie i zacznie się zmieniać.
Tak, bo to tak działa, oczywiście.
Nieważne, że próbowałam.
Po twoich słowach wszystko mi się w głowie ułoży!1!!1!1!1!
Może mam być ci jeszcze wdzięczna, że poświęcasz mi swój czas?
Swój poświęcasz, mój marnujesz. Idź sobie.

View more

Jedna, stała rzecz która sprawia, że twój dzień staje się lepszy?

† ᴊ ᴜ ʀ ʏ s ᴅ ʏ ᴋ ᴄ ᴊ ᴀ †
To nie rzecz, a istoty.
Moje koty.
Bardzo często poprawiają mi humor, uspokajają i odganiają gorsze myśli. No i sporo się przy nich naśmieję.
Czasami nawet dają radę ułożyć mnie do snu, chociaż później i tak to one mnie budzą po tysiąc razy.
Jeden z piątki na zdjęciu, fotogeniczny model.

View more

Jak się masz? 🐰🖤

♡. Trixx .♡
Zaburzenia odżywiania trzymają mnie w objęciach i nie pozwalają uciec.
Nogi odmawiają posłuszeństwa,
a myśli urządziły imprezę.
Straszny głód w dwóch kwestiach, straszny apetyt i dzień poświęcony tylko
j e d z e n i u.
Mam się kiepskawo, chociaż jest chyba spokojniej niż było, jeśli chodzi o myśli i zadręczanie się.
Bo jeśli chodzi o jedzenie to jest t r a g i c z n i e.

View more

Co się stało? Jeśli byś chciała pogadać to możesz do mnie pisać.

Äpolline ☾
Miło słyszeć, dziękuję, ale jednak na ten moment spasuję.
Jakby to powiedzieć...
zeszłam na złe tory, pogubiłam się i tak oto jestem tutaj.
Dobita, uzależniona, poraniona i zmęczona.
W głowie chaos, organizm nie daje sobie rady, już nawet wyglądam na strasznie wyniszczoną.
Jakoś zbytnio nie narzekałam na ten stan, dopóki nie dowiedziałam się, że tracę bardzo bliską mi duszyczkę. W zasadzie znaną mi bardzo długo i bardzo dobrze.
Ktoś bliski mi po prostu
zniknie.
Zniknie z mojego życia,
zniknie
z
tego
świata.

View more

+1 answer in: “Na jaki los zasługuje twoja dusza?”

Jeśli będziesz kontynuować to co robisz stracisz w przyszłości jeśli zamienisz na pozytywnego zyskasz xd

Emmm
Ależ z ciebie psycholog, który przestudiował cały świat oraz pozjadał wszystkie rozumy.
Wybacz, ale już po pierwszych zdaniach twojej lektury zwyczajnie odechciało mi się i przeleciałam dalej wzrokiem nie zagłębiając się w to, co napisałeś.
Podziękuję, nie potrzebuję tych wybitnych rad.
Sam nie wiesz co próbowałam z tym wszystkim zrobić, czy odpuszczałam czy walczyłam. Jestem młoda, to fakt, ale długo starałam się jak tylko mogłam, zaliczając różne potknięcia, a ostatnie trwa do teraz.
Chciałam coś zmienić, więc co mogłam to zmieniałam, nie wszystko się udało.
Nie wiesz jak to wyglądało, nie wiesz jak to wygląda teraz.
Dziękuję bardzo za liczne wiadomości, możesz mnie śmiało odobserować i jeśli mogę prosić, oszczędź mi dalszych monologów.

View more

Na jaki los zasługuje twoja dusza?

Äpolline ☾
Widocznie na zły, ale zasłużyłam sobie na to.
Spaceruję teraz na mieście, myślę, a łzy płyną po mojej twarzy. Jestem w tragicznym stanie, transie.
Do domu mam paręnaście kilometrów. Czuję żal, gorycz i smutek, a jednocześnie jestem strasznie wyłączona od rzeczywistości.
Przez te kilka miesięcy zmieniłam się nie do poznania, nawet z wyglądu.
Brakuję mi kogoś, z kim mogłabym podzielić się
tym, co się stało,
tym co się dzieje.
Sięgając po coraz to gorsze używki, uciekając od tego świata, odtrąciłam do siebie ludzi, no i nie ukrywam, że byłam straszną suką.
Ale wiecie, nie żałuję,
przynajmniej ci ludzie nie muszą się użerać z moim wrakiem.
Dziś późno pójdę spać,
o ile w ogóle zasnę.
O ile w ogóle zasnę w tym tygodniu.
Chcę tylko leżeć i płakać.

View more

+1 answer Read more

Cześć. Jaki plan na niedziele ? 🙂

Nie wiem.
Nie mam siły wstać, nie mam siły spać. Nie mam siły patrzeć w ścianę, sufit, okno, czy gdziekolwiek indziej. Nie mam siły mówić, milczeć, a nawet myśleć. Nie mam siły utrzymać telefon ani mieć oczy otwarte.
Wiem, że muszę umyć podłogę po wczorajszym. Wiem, że muszę zmienić opatrunki. Wiem, że muszę odrobić wszystko do szkoły.
Ale też wiem,
że
nie
mam
po
prostu
siły
do
niczego.
Ostatnio nawet nie mam siły, żeby być, żyć, istnieć.
Pół nocy leżę, próbując zasnąć i mając problem z oddechem, żeby usnąć nad ranem i wstać dwie godziny później.
Gubię się w tej całej grze, zwanej
durnym,
niewygodnym,
męczącym
życiem.
Plan: nie wziąć znowu pół paczki nasennych.

View more

Tak Cię te słowa dotknęły? Rozmawiałaś z nimo tym, co czujesz w związku z nimi?

Nee-chan ~♡~
On wie, że mam problem z jedzeniem. Tak samo wie, że boję się dotyku i nawet zna powód.
On wie to wszystko, ale on nie rozumie.
Po prostu nie rozumie.
Nie rozmawiałam i nie będę z nim o tym rozmawiać, nie chcę słuchać zbędnych i pewnie nieszczerych przeprosin - bo stało się i nie zapomnę tak szybko.
Nie mam mu tego za złe, ale tak, zabolało mnie to.

View more

+2 answers in: “Z jakiego śmieciowego jedzenia nigdy nie zrezygnujesz? 🍔🧡🍕”

Co myślisz o osobach które w jakiś sposób wyróżniają się z tłumu? Czy ty też jesteś taką osobą?

Hisoka
Często nic nie myślę. Jeśli wyróżniają się wyglądem to oceniam ich wygląd (ale nie oceniam ich przez wygląd). Jeśli wyróżniają się charakterem to mam raczej chęć poznania tych osób, bo nie są nudne.
Ja podobno jestem taką osobą, ludzie mi mówią, ze mam specyficzny wygląd i całkowicie wybijam się z tłumu. Nie wiem, może to prawda, może nie.

View more

Next