@keepas3cret_

affection ☾

Ask @keepas3cret_

Sort by:

LatestTop

nasza znajomość — początkowo kilka przelotnych spojrzeń i trochę pocałunków, które miały nic nie znaczyć. za dużo wina, kawy i za dużo słów. to przyciąganie zupełnie (nie)ziemskie i uczucie jakby wybuchały w nas atomy za każdym razem, gdy zbliżaliśmy się do siebie za bardzo. to szaleństwo kiedy chcieliśmy złapać wspólnie jak najwięcej najpiękniejszych chwil, żeby móc zachować je w pamięci na zawsze (...). byłam jak mgła przepływająca przez Twoje palce, gdy witaliśmy razem kolejny wschód słońca. a uczucie między nami? to puzzle, które zaczęliśmy układać z tak wielką pasją, ale nigdy ich nie skończyliśmy. i nigdy nie ułożymy całości, bo po drodze zgubiliśmy najważniejsze fragmenty.
i puzzli i siebie.
nasza znajomość  początkowo kilka przelotnych spojrzeń i trochę pocałunków

Related users

Pamiętasz swój ostatni sen?

zawsze pamiętam każdy sen. każdy szczegół.
dziś mi się śniło, że była wojna no i siedzieliśmy w domu i dwa razy dziennie, rano i wieczorem było jedno wielkie strzelanie i przez ściany wlatywały pociski i pamiętam, że wzięłam kota na ręce i uciekałam przed tymi pociskami. generalnie czułam się jak w grze. mi się udało, ale mojego tatę jeden trafił w ramię. a potem widziałam latające czołgi. tak, latające czołgi.
chyba za dużo grzanego wina wypiłam w ten weekend.

Jeśli facet jest zazdrosny bezpodstawnie, wymysla zdrady, nie ufa, kontroluje na każdym kroku, zabrania i krytykuje kontakty koleżeńskie jak i rodzinne, wyzywa i rzuca się po alkoholu, klamie i wymysla historie na swój temat-jest foksyczny? Warto dac takiemu szanse?

osobiście uciekałabym od takiego typa jak najdalej. tacy się nie zmieniają. szkoda czasu i nerwów na związek, w którym osoba, która powinna Cię szanować, sprawia, że czujesz się jak największe gówno.

Czy ktoś z was zakochał się w kimś kogo nie może mieć?? Ja właśnie tak mam... ;(

tak. i co najlepsze, druga strona odwzajemniała uczucia. ale odpuściliśmy ze względu na odległość. zakończyliśmy znajomość bo uznaliśmy, że tak będzie łatwiej. ale potem non stop były powroty, rozmowy, jak za starych dobrych czasów, ale przez to wszystko to, co było między nami wcześniej - wracało. i znowu się żegnaliśmy. ale tak cholernie nas do siebie ciągnęło. nie potrafiliśmy się z siebie wyleczyć. w sumie trwało to dość długo. ostatecznie zakończyliśmy znajomość chyba w zeszłym roku. i faktycznie, to był dobry wybór.

🤍

nagle zrozumiałam, że kochając jesteśmy skazani na bezdenną samotność. wygnanie z bezpiecznej przestrzeni niezależności, bezbolesności, nirwany niezaangażowania. kiedy decydujemy się na miłość, połykamy tabletkę, znieczulamy się na chwilę i zanurzamy w drugiej osobie. wypływamy razem na głębokie wody w nadziei, że to będzie piękna podróż na nieznane wyspy z palmami i zachodzącym słońcem. potem następuje przebudzenie na samotnie dryfującej tratwie. tracimy się nawzajem z oczu. a miłość, która wciąż jest w nas nie pozwala nam tego zaakceptować. próbujesz mnie zranić, a ja robię to samo z Tobą. zadając sobie ból, przecinamy łączące nas więzy. kilka mocnych uderzeń często wystarcza, by podryfować w zupełnie innych kierunkach. każde z nas próbuje się ratować na swój sposób —marzeniami, fantazjami, snami z przeszłości. pomaga wszystko to, co nie ma bezpośredniego związku z rzeczywistością, która jest nie do zniesienia tuż po tym jak przestanie działać znieczulenie.

View more

nagle zrozumiałam że kochając jesteśmy skazani na bezdenną samotność wygnanie

Dzisiejsza myśl.

uwielbiam budzić się przy jego boku, mocno objęta jego ramieniem i to, jak na dzień dobry czule całuje moje czoło, wpatruje się w oczy i mówi, że jestem piękna i jak bardzo mnie kocha. niby nic szczególnego, proste rzeczy a zarazem wielkie i tak istotne, które sprawiają, że serducho bije mocniej i ma się siłę jakoś przetrwać te cholerne dni.
Dzisiejsza myśl

Next

Language: English