Ask @kira_izuru_:

◊ Jakie będą ostatnie słowa wypowiedziane z Twych ust? ◊

Obito Uchiha
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ ♡ ▬▬▬▬▬▬▬

⠀⠀⠀ι aм ѕυre ѕqυad 4 wιll вe нere aaaaany мιnυтe now

⠀⠀⠀мayвe ιғ ι ѕend oυт тelepaтнιc мeѕѕageѕ тo ѕqυad 4,
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀тнey wιll coмe

⠀⠀⠀ѕqυaaaaaaad 4….callιng ѕqυad 4….ѕqυad 4 can yoυ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀read мe…..ѕqυaaaaaaaaaaad 4?

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀or мayвe noт

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ι тнιnĸ ι мιgнт нaтe тнe qυιncy

⠀⠀⠀ιѕn’т тнιѕ тнe eхacт way тнaт ιѕнιda υryυ woυnded
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀capтaιn ĸυroтѕυcнι? мan.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀qυιncy jυѕт нaтe тнe ѕιde oғ тнe вody.

⠀⠀⠀ι waѕ ιn ѕqυad 4 ғor deѕpaιr’ѕ ѕaĸe wнy aren’т тнey ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀нelpιng мe

мayвe ι can нeal мyѕelғ? ….ғrιcĸ, , ι need мy rιgнт arм ғor тнaт

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀yoυ ѕυcĸ, leғт arм

⠀ι’м very ѕorry, leғт arм. ι love yoυ. yoυ are мy ғavorιтe arм

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ιт’ѕ ғυnny вecaυѕe yoυ’re мy only arм

⠀⠀⠀⠀⠀ιғ capтaιn ιcнιмarυ were нere, нe’d proвaвly ѕay
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ι waѕ doιng well

⠀⠀⠀⠀ι ѕυre нope capтaιn oтorιвaѕнι ιѕn’т тalĸιng aвoυт
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀нιѕ cryιng gυιтar agaιn

тo paѕѕ тнe тιмe, ι aм goιng тo reмeмвer everyвody elѕe wнo ⠀⠀⠀⠀нaѕ ever loѕт an arм. yaмaмoтo, ѕoι ғon, grιммjow…

⠀⠀⠀⠀⠀мany people ѕυrvιve ѕerιoυѕ ιnjυrιeѕ. ι’ll вe ғιne

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀aт leaѕт ι’ve acнιeved мy weιgнт-loѕѕ goal!

⠀⠀⠀⠀⠀⠀вυт ι’м ѕυre ѕqυad 4 wιll вe нere any мιnυтe
⠀⠀⠀
▬▬▬▬▬▬▬ ♡ ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

View more

Czy dusza istnieje?

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ ♡ ▬▬▬▬▬▬▬
⠀⠀⠀
Myślę, że to jedna z tych rzeczy w które ludzie potrzebują wierzyć. Nie dziwię się. Nie chcemy być tylko workiem mięsa i kości. Wyrzuconym i zapomnianym. Sponiewieranym. Dawniej wierzono, że demony pożądają naszej duszy – nie serca, żołądka, wątroby, ciała, ale duszy – bo była ona tym, co ludzie uważali w sobie za najcenniejsze. Była ona tym co czyniło jednostką, osobą. Człowiekiem. Smutna to wizja, jeżeli poza cielesnością nie mamy nic. Nawet jeśli tak jest. Potrzebujemy wierzyć, by nie żyć w strachu. Wierzyć, że jesteśmy czymś więcej. Znaczymy więcej. Pamięć po człowieku nie przemija – trwa w dzieciach, wnukach. Być może w tym tkwi esencja duszy. Człowiek jest istotą, która pamięta. I skoro już w czasach zamierzchłych filozofowie nad tym dumali aż uznali, że tym co materialne jest ciało, a tym co w człowieku boskie dusza, nie pozbawiajmy się tej odrobiny nieba.
⠀⠀⠀
▬▬▬▬▬▬▬ ♡ ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

View more

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀we reacн wιтн oυr нandѕ

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀and вrυѕн away тнe cloυdѕ
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀and pιerce тнe ѕĸy
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀тo reacн тнe мoon and мarѕ
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀вυт we ѕтιll can\'т reacн тнe тrυтн
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀✭
⠀ ⠀⠀ ⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀ https://justpaste.it/5jqro

View more

◊ Jakimi kolorami możesz opisać swoją przeszłość? ◊

Obito Uchiha
Zza szklanej kuli widzę świat, pełen zabawy i beztroski, przedziwnie piękny, szlachetny, ludzki. W tafli wody oglądam twarze osób, których historie się przeplatały z moją. Piegowate, uśmiechnięte twarze i wyszczerbione zęby i wyłupiaste oczy i piasek na policzkach.
Dzieciństwo barwy złota, pszenicznych kłosów. Barwy piasku, słońca i pogody. Włosy mojej mamy splecione w warkocz. Jej łagodne, życzliwe spojrzenie. Oczy o odcieniu topieli. Stoi nad brzegiem, wyciąga dłoń, chcąc ująć w nią ocean. Woda obmywa jej jasne stopy, a ona idzie dalej. Brnie przez fale. Staje się syreną. Teraz panuje w oceanach, a jej głowę zdobią muszle i korale. Moje lato.
Młodość barwy wrzosu. Zza przymrużonych powiek, świat ma zapach starych stronic książek, spłowiałych kapeluszy i zimnej kawy. Brązowe, okute skórą teczki i dziewczyny w bordowych spódnicach. Sekretarki mają ołówki w koku i pozują na pannę Moneypenny. Chłopcy gwiżdżą, gdy mijają koleżanki na ulicy. Moja jesień.
Wkraczanie w dorosłość ma barwę kawy. Pobudza zmysły, fascynuje, ale ciężko przełknąć pierwszą gorycz. Mało kto pija ją bez cukru – w kolorowych pudełkach po zapałkach i cienkich listkach kupują śmierć o barwie tęczy. Dziewczyny mają wyschnięte ręce i smutne oczy. Marzą o białych koniach i ich jeźdźcach, a chłopaki o braku zobowiązań. Żyjemy chwilą. Liczy się to co teraz. Moja wiosna.
Chłodny wiatr owiewa moje plecy i wzdrygam się, ilekroć jego szpony przejeżdżają po zaciśniętym gardle. Lodowe spojrzenie boga pustki. Nieprzejednany pan ziemi i niebios. Samotność ma odcień lazuru. Widzę szybę i nic za nią nie ma. Wspomnienia ulotne uleciały. Nie ma już barwy złota, pszenicy i kłosu. Nie ma wrzosów, co ozdabiają biurka. Nie ma kawy, bo ktoś całą wypił. Zimno, pustka i oczy mordercy. Błękit nieba, kolor tafli wody. Sopel lodu na wskroś przebija ciało. Topi się, zmienia w wodę i paruje. Nie ma dowodów, sprawcy i motywu. Nie ma łaski i sprawiedliwości. Nie ma serca. Zbrukana niewinność. Wszystko skute lodem, samotnością i łzami.
Od promieni słońca lód się topi. Woda spływa, a nazajutrz paruje. Czekam. Czekam aż moje życie nabierze barwy trawy. Zielony liść spada mi na rękę i usycha. Zieleń łąk, pół i mojego miecza. Zieleń odrodzenia. Lód nie ustępuje. Niebieskie żyły, a w nich czerwona krew. Niebieskie niebo, a na nim złote słońce. Niebieska tafla wody, a w niej odbicie twarzy. Niebieskie oczy mordercy. Moje oczy. I moja pokuta. Nie wiem kiedy skończy się wyrok. I znów będę wolny. Moje niebo jest barwy zieleni. Moja dusza ze złota. Moje serce ma odcień purpury. Kiedy moje ciało będzie koloru oczu, a oczy ciała porośnie je zielona trawa. A ludzie zzielenieją z zazdrości.

View more

⊰ ɴᴀᴍᴀsᴛᴇ ᴊɪ ⊱ ᴏᴘᴏᴡɪᴇᴅᴢ ᴍɪ ᴄᴏś, ᴀʙʏᴍ ᴍᴏ́ɢᴌ ᴄɪᴇ̨ ʟᴇᴘɪᴇᴊ ᴘᴏᴢɴᴀᴄ́. ᴍᴏᴢ̇ᴇ ᴘʀᴢʏ ᴏᴋᴀᴢᴊɪ ᴢᴊᴇsᴢ ᴛʀᴏᴄʜᴇ̨ ᴄᴜʀʀʏ?

⊰⠀ arshad iyer⠀
Witaj Agni,
Nie sądzę bym był osobą, którą chcesz poznać. I nie przejmuj się jeśli nie zapamiętasz mojej twarzy. Wiem, że stapiam się z tłem. Słyszałem. Ludzie mówią – bądź bardziej pewny siebie. Ludzie radzą. Jestem shinigami. I nigdy w siebie nie wątpiłem. Nawet jeśli robili to inni. Nigdy nie przekreśliłem swojego życia. Skąd ich pretensje? Doszedłem do wniosku, że nie rozumiem ludzi. A oni nie rozumieją mnie. Nie szkodzi. To mi wcale nie wadzi. Lubię siebie wbrew powszechnej opinii. Szanuję siebie. Zależy mi na sobie. Mówią – wyjdź z cienia. Ale przecież to najwygodniejsze miejsce. Chroni przed skwarem, osłania w razie niebezpieczeństw. Pozostając w tyle nie narażasz się na frontowy atak. Ja nie jestem tchórzem. To nie tak, że się chowam. Jeśli trzeba potrafię się postawić. Stanąć w obronie przyjaciół czy oddziału. Porucznik. Gdybym miał wybrać słowo, które w pełni mnie oddaje, definiuje. Porucznik. Nic mniej i nic ponadto. Można ulec wrażeniu, że to mało. Że człowiek powinien być kimś więcej. Czuć się kimś więcej. I znów w moim przypadku zawodzą przyjęte standardy. Bo ja nie chcę i nie potrzebuję być i czuć się kimś więcej. Czemu na siłę mi wciskają osobowość? Próbują nakłonić do przyjmowania cudzych nawyków i zachowań. Wychować chyba. Nie dociera do nich, że mi dobrze. Lubię swój mały, ciasny, ograniczony świat. Lubię czuć się bezpiecznie. Kiedy zabijam działam jako żołnierz, wykonuję rozkazy. To nie powoduje żadnej traumy. Nie mam urazów. Nie śnią mi się po nocach twarze zabitych. Trochę to szorstkie. Słyszałem. Trochę gorszące i nieeleganckie. I trochę moje. Jestem zmęczony. Każdy by był. Wystawiony na krytykę. Narażony na ich zatroskane spojrzenia. Współczują mi. Czego? Pobłażają. Dlaczego? Boją się mnie.
Mógłbym tłumaczyć, że u mnie dobrze. I nie muszę się zmieniać. A kwiaty i niebo widzę w tych samych kolorach co i oni. Wiedzą lepiej. Wszyscy znają mnie lepiej niż ja sam. I wyrokują. Ja naprawdę miałem dobre życie. Teraz się też staram je mieć. Na swój sposób.
A twoje curry jest zbyt ostre. Intensywny, dominujący smak. Wolę mdłe. Przeciętne. Którego smak się zapomina zanim się przełknie. Takie jak ja.

View more

ー🌹 Do uczestników Role Play. 🌹ー Opowiedz mi o czymś pięknym, czystym, niewinnym lub właśnie wartym grzechu, co ostatnio wprawiło Cię w zachwyt. Najpiękniej jak potrafisz, proszę... 🌹ー

Kiedyś spojrzałem na księżyc, ukryty wśród gwiazd. Gdzieś daleko za nimi, niewidoczny, podczas gdy one rozświetlały nieboskłon swym blaskiem. Piękne, złote, biła od nich duma. Nikt nie zwracał uwagi na księżyc. Był jakiś mały, wygięty rogal, dziwny hak. Podziwiano gwiazdy. Echo niosło, że są ucieleśnieniem marzeń. Wypatrywano ich.
Ludzie zapomnieli o księżycu.
Tak jak zapomina się o nieprzyjemnych obowiązkach, wizycie nieproszonych gości, czy urazie po latach rozdrapywania ran. Tak jak się zapomina o człowieku. Kiedyś tam był, może go już nie ma.
Byłem gwiazdą. Najjaśniejszą z nich. Tysiąc lat temu. Pozostał po mnie tylko cień.
Nie zapominajcie o księżycu. Wskrzeście uczucie, jakim obdarzyli go poeci. Wskrzeście nadzieję, którą widzieli w nim królowie. Nie zabijajcie go.
Patrzę na niego, ilekroć podnoszę w niebo oczy. Jak dumnie trwa. I choć chciałby być bardziej, być więcej, zbyt zawzięty jest w swojej niezłomności, nieustępliwy w ideałach, nieprzejednany. Uparty głupiec. Otoczony z każdej strony gwiazdami, naznaczony ich pięknem jest sam.
Błogosławiony bluźnierca, grzeszny anioł. Całkiem sam.
Mój towarzysz.
Nie chcę być jego cieniem. Nie chcę podążać jego drogą. Nie chcę zostać zabity i wskrzeszony. Nie chcę trwać. Jako wspomnienie, uczucie, złudzenie, ktoś. Zawłaszczony przez innych. Otoczony głuchymi. Ułamek cudzego życia. Część ich pieśni. Zagłuszony krzyk, nigdy nie wypowiedziane dość.
Każdy bierze kawałek, rozchodzą się jak świeże bułki. Nie brak chętnych. Przywłaszczacie sobie małą część. Dajecie jej skosztować innym. I oni też biorą sobie część. A mi zostaje coraz mniej. A mnie zostaje coraz mniej, kiedy wszyscy wokół roszczą prawo. Kiedy wszyscy mają do mnie większe prawo niż ja. Moja dusza w kawałkach. Moje ciało uschłe i wyschnięte.
Nie zapominajcie o księżycu.
Nie zabijajcie go.
Nie róbcie z mojego serca układanki.

View more

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀P O S Z U K I W A N I

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀I B A⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀R O S E⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀M O M O
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀H I S A G I
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀N A N A O
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀A B A R A I
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀Ō M A E D A
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀R A N G I K U
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀I⠀ I N N I ⠀S H I N I G A M I

View more

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀B A T T L E

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀Battle is not a stage for empty heroics
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀And nor is it something to take pleasure in
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀Battle is filled with despair
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀Dark, terrifying
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀That is the way that it should be
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀That way, people learn to fear battle
⠀⠀And to choose the path of non-violence where possible
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ https://justpaste.it/6er6y

View more

◊ Czym jest dla Ciebie melancholia? ◊

Obito Uchiha
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ ♡ ▬▬▬▬▬▬▬
⠀⠀⠀
Zapachem pożółkłych stronic tomów w pokoju w którym
nie ma książek.

Odcieniem złocistych promieni w porze zimna i deszczu.

Wspomnieniem zabawy i beztroski w czasach wojny.

Przekonaniem, że się decyduje o sobie, że jest się ważnym.

Że można zmienić świat.

Kolorem włosów przyjaciela, kiedy oddaliliście się od siebie.

Radością w oczach przyjaciółki, gdy ciągle ogląda się jej łzy.

Lamentem duszy marzącej o przeszłości.

Tęsknotą serca za dawnymi czasami.

Bezruchem chyba. Zapomnieniem.

Apatią.

Tym ulotnym marzeniem o tym co mogłoby być.

Gdyby inaczej zdecydowano, gdzie indziej postawiono kroki.

Złością na siebie, oburzeniem.

Niemym pogodzeniem się z swym losem.

I tylko czasami łza niechciana oznajmia.

Że miało być inaczej.

I ciężko pogodzić się z tym co jest.
⠀⠀⠀
▬▬▬▬▬▬▬ ♡ ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

View more