jedyne czego mi brakuje tutaj to szymek, mama i kot. jest pieknie <3
bardzo miło się oglądało, szkoda tylko, że nie było akurat z napisami.
owszem
shades of cool :)
zawsze chciałam mieć wykładzinę bo wiecznie zimno mi w stopy. jednak po kilku imprezach jest okropna i szymek przypalił mi ją węgielkiem od "sziszy" :(
kupowałam je już chyba milion lat temu. i nie jestem pewna, ale chyba przez internet, albo w tarnobrzegu. wiem, że nazywają się "natalia" ;)
może?
wiem. mój szymek jest w niej opisany słowo w słowo.
szymek
jasne :)