Ask @klausik112:

Jest za gorąco by żyć i za gorąco by umrzeć? Jak znosisz gorąco? 🛸

Borówek
Fatalnie.
Nie nadaję się zupełnie na pogody takie jak dziś.
!
!! Spoiler !! Gorzkie żale część nie wiem już która !!
!
Nie lubię się opalać.
Nie cierpię gorąca.
Czuję się źle psychicznie i fizycznie, dlatego bez wiatraka ani rusz.
Poza tym nie lubię się rozbierać ani nosić ubrań, które za bardzo odsłaniają moje ciało.
ZERO KOMFORTU POMOCY
!
!! KONIEC !!
!
I tak w tamtym roku było gorzej.
Kiepsko, kiedy muszę wyjść z domu, gdy słońce znajduje się wysoko na niebie, jednak mogę sobie pozwolić na posiedzenia w domu (raz tak, raz nie), więc bycie na dworzu przez cały dzień mi nie grozi. Haha
Doceniam wiatrak w pokoju i niebieskie ściany w dni takie jak ten.
...
..
.
Ale przy wychodzeniu na zewnątrz faktycznie słowa: ,,jest za gorąco, by żyć i za gorąco, by umrzeć" mi towarzyszą.

View more

Czy powinniśmy wybaczać naszym nieprzyjaciołom? Dlaczego/dlaczego nie?

dagmara08
Życie w sytuacji, kiedy mamy z tyłu głowy to, że komuś nigdy nie wybaczymy.
To, co ktoś nam kiedyś zrobił.
To, że nas to boli/bolało.
To, że tli się w nas nienawiść na samą myśl o tej osobie...
Cała ta sytuacja sprawia, że nasze życie to jedna, wielka udręka.
To jest takie błędne koło, bo jednocześnie nie chcemy utrzymywać z kimś kontaktu i, chcąc nie chcąc, po głowie chodzi nam myśl o tym, dlaczego jest to nasz ,,nieprzyjaciel".
.
Uważam, że o wiele lepiej wybaczyć, bo dopiero wtedy możemy poczuć się lżej.
Możemy odciąć się od (możliwe, że) toksycznych ludzi.
O wiele szybciej się podniosłam, kiedy pogodziłam się z kimś, kto sprawił, że straciłam swoje ,,barwy".
Polecam, jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił.
To nie jest tak, że od razu macie wybaczać.
Nie.
Ale chowanie urazy, kiedy ta druga osoba chce przeprosić i to szczerze, nie jest takim złym pomysłem, jakby mogło się wydawać.
.
Pamiętam słowa i czyny, które bardzo zmieniły cały mój mały świat, ale pomimo tego wybaczyłam im to.
Może i nawet o tym nie pamiętają, bo było to dla nich niczym wartym zapamiętania...
Ale bardzo utkwiło mi to w głowie i nawet, jeśli nie powiedziałam im w twarz tego, że nie mam im tego za złe, to uwolniłam się od wszystkiego, co na mnie ciążyło w sposób, możliwe, że błahy, ale przynoszący dla mnie same korzyści.
Pogodzenie się z nimi we własnym wnętrzu.
I uwierzcie, że to wcale nie takie proste.
Mimo pozorów trochę mi to zajęło.
Kończąc, napiszę tylko, że moim zdaniem warto, bo chodzi tu o Wasz komfort życia.
.
.
.
[©Raven na Facebooku]

View more

Wierzysz we wszystko co mówisz?

Äpolline ☾
Niekoniecznie.
Sama przyłapałam się już kilka razy na tym, że mówię coś bez większego przekonania.
Tak, jakbym zgubiła sens i wartość tego, w co niegdyś wierzyłam.
Myślenie ludzi się zmienia. Z czasem zauważają, że to, co mówili im ,,starsi" wcale nie jest dla nich życiową prawdą.
Wiele słów, dopiero wypowiedzianych na głos, sprawia, że dostrzegamy przepaść pomiędzy naszym sumieniem, zdaniem, perspektywą, a tym, co właśnie zostało powiedziane.
I dobrze.
Dobrze, że to zauważamy, że się zmieniamy (byle na lepsze), że szukamy swojego ,,ja", mamy własne ,,wyznaczniki".
.
Faktycznie częściej zdarzało mi się mówienie tego, w co nie wierzyłam, kiedy byłam o wiele młodsza. Teraz, gdy mam coś powiedzieć, najpierw ugryzę się w język, później pomyślę, że jednak to nie był dobry pomysł, żeby się w ten język ugryźć, następnie zostaje jedynie decyzja czy coś powiedzieć czy nie.
Choć najczęściej mam wyrobione zdanie na jakiś temat i mówię z przekonaniem.
Faktycznie z czasem obraz na wiele spraw się rozjaśnia i chociaż kilka lat wstecz nie chciało mi się w to wierzyć, to teraz jest wprost przeciwnie, bo już to przeżyłam.
Onieonie.
Już się starzeję i zaczynam mówić, jak ci, których tak bardzo nie chcę słuchać.
.
Chodzi o to, że trzeba znaleźć chwilę, by pare rzeczy przemyśleć, a nie o to, że trzeba mieć 60 lat, żeby móc głosić kazania młodszym od siebie.
[Źródło: Raven]

View more

Co jest ciekawego w tym, co uważasz za ciekawe?

Yumeka ☣
Uważam, że ciekawe jest w tym niemalże wszystko.
Nawiasem mówiąc, ciekawość rządzi się swoimi prawami i jeśli miałabym być szczera to jest to raczej zaleta niż wada. Ludzie ciekawi świata to ludzie z jakimś celem, którzy nie stoją i nie mówią, że ,,wszystko już wiedzą".
Już wracam.
Tak naprawdę nie ma jednej rzeczy, która by mnie ciekawiła. Jest ich wiele, dlatego mnie ciekawią.
Ponadto wielu ludzi w około powiada, że to, co mnie interesuje jest ,,nudne".
Trochę mnie to smuci.
Ciekawią mnie rzeczy dla niektórych obrzydliwe (za to dla mnie te ich, które są podobno ,,normalne, ludzkie" są ochydne dla mnie).
Fascynuje mnie natura, różnice kulturowe, językowe...
To, że inaczej myślimy, mamy rożny kolor oczu (kształt, tęczówka i plamki oraz inne niesamowitości są czymś przepięknym. Z tego wychodzi, że interesuję się też pięknem. Nie tylko zewnętrznym, jeśli kogoś to ciekawi).
To zapewne nie wszystko, bo często coś mnie zaciekawi tym, że jest według mnie tajemnicze i pociągające zarazem.
Jeszcze coś, bo jest dla mnie czymś nowym, nieodkrytym.
Drzemie we mnie odkrywca, ale ostatnio zbyt często drzemie.
Cóż... Już samo to, że on tam jest sprawia, że czasem wyjazd, na który wcale nie chciałam się wybrać zamienia się w podróż, z której nie chcę wracać.
..
.
Chociaż i tak wrócę, bo zawsze wracam.
.
.
.
[Źródełko: Raven]

View more

Rach ciach ciach

† ѕнιηι тнє кιℓℓєя †
Ram pam pam
Nigdy nie widziałam konia na dachu.
.
Powiem Wam, że wyjechałam na dwa tygodnie z domu i całkiem dobrze mi to zrobiło.
Czasem jednak warto opuścić na jakiś czas swoje gniazdo, do którego jesteśmy tak bardzo przyzwyczajeni, bo wtedy patrzy się odrobinę inaczej na tę naszą ,,małą ojczyznę".
W ciągu tych kilkunastu dni, nie powiem, że nie, stęskniłam się za własnym kątem.
Brakowało mi nawet patrzenia w sufit w moim pokoju.
Tapeta w drzewa także wzbudziła we mnie niezrozumiały w dalszym ciągu sentyment.
Tęskniłam za podlewaniem kwiatów i pisaniem na białej tablicy, na której to zapisuję wszystko to, co mam danego dnia do zrobienia.
Dobrze wyjechać, ale dobrze też wrócić.
.
Miłej reszty dnia!

View more

Bazując na tym kim jesteś i jak siebie postrzegasz, powiedz mi. Jak mogłaby smakować twoja dusza? Byłaby gorzka? Słodka? Ostra a może nieintensywna w smaku?

Äpolline ☾
Byłaby zapewne połączeniem wszystkich tych smaków.
Gorycz.
Niesmak.
Słodycz.
Kwaśność.
Może trochę by też zapiekła.
Chwilę mozna by poczuć smak nijaki.
Myślę, że to byłby smak wszystkiego i niczego zarazem.
Coś, co jednocześnie chcesz i czego nie chcesz jeść.
...
..
.
Zostawiam Wam tu takie puszyste łapki na lepszy dzień.
Trzymajcie się zdrowo, moi Drodzy.

View more

Co robisz jak masz doła?

Kiedy wpadam w taki ,,dołek" to przeważnie bardzo skupiam się na sobie i na swoim wnętrzu. Trochę dłużej niż zwykle jestem zamknięta w swojej bańce i cóż...
Dzieją się wtedy różne rzeczy.
Najczęściej osoby ,,z zewnątrz" utrudniają mi powrót do rzeczywistości, ale to zapewne dlatego, że myślą całkowicie inaczej niż ja. Niezrozumienie.
Uwaga ważne!
Często podczas ,,doła" trudniej się rozmawia lub też wcale nie ma się ochoty na rozmowy. Dajcie czas. Uciec nie powinna, a jak ucieknie to wróci (prawdopodobnie).
Gdy jestem w takim stanie to więcej czytam, więcej słucham muzyki i więcej gram w gry (od niedawna i nie spodziewajcie się niczego wspaniałego. Nieangażujące gry, które można wyłączyć w dowolnym momencie, jednak takie, które przemycają rywalizację pod ciekawymi wydarzeniami czy gry, w których macie wybór).
.
.
.
[Pies z kiosku Suzuki z Japonii]

View more

Ludzie nie lubią ludzi. Każdy zna powód dlaczego tak jest lecz ludzie mimo to wciąż robią to samo. Więc czy aby nie pragniemy nienawidzić siebie nawzajem?

Äpolline ☾
Nie.
Nie będę wypowiadać się za innych, dlatego odpowiem na to pytanie za siebie.
Uważam, że to nie kwestia lubienia/nielubienia ludzi samych w sobie.
Właściwie to swego rodzaju niechęć do własnego gatunku można podzielić na kilka faz, m.in. na tę w okresie dojrzewania/buntu czy na tę w czasie ,,ustabilizowanej dorosłości".
To nie jest tak, że nie lubi się wszystkich. Zazwyczaj ,,nie lubię ludzi" dotyczy pewnej grupy osób, która następnie osiąga rozmiary ogromne poprzez użycie powyższego sformułowania i generalizację.
Ta odpowiedź wygląda bardzo chaotycznie, ale jak zwykle multum słów przewija się przez moją głowę.
W tym wszystkim chodzi o to, że tak jak w wielu sytuacjach progresowych, obszar, o którym mówimy powiększa się i trudno zatrzymać ten proces, tym samym zauważyć, że to, czego nie lubimy zabiera coraz większą przestrzeń w naszym życiu.
.
Nie uważam, żeby ktoś chciał, by jakakolwiek osoba pragnęła go nienawidzić i vice versa.
Nienawiść sama w sobie (tak, jak już wiele razy pisałam) nie niesie ze sobą korzyści, jedynie straty i jest niezmiernie destrukcyjna.
Nie sądzę, by zdrowa psychicznie osoba zgodziła by się na coś tak niszczącego.
.
Nawiasem mówiąc, pomimo tego, że bardzo stronię od ludzi i zazwyczaj męczy mnie sama obecność drugiej osoby to jednak ,,zazwyczaj" nie znaczy ,,zawsze" i myślę, że jest to czymś normalnym, by co jakiś czas z kimś porozmawiać lub spotkać się.
Nie trzeba się kochać, ale można utrzymywać relację, dzięki której prawdopodobnie się nie zwariuje (bo wiecie, nie zostaje się samemu i takie sprawy).
Mówię poważnie, to bardzo ważne, by nie być wiecznymi samotnikami.
Wieczni samotnicy z odchyłami to co innego!
Porozmawiajmy od czasu do czasu, może to i boli, ale nie zaszkodzi.
.
.
.
[Przepraszam, że bez źródła]

View more

Jeśli już masz komuś pomóc, to na czym chcesz, żeby ta pomoc polegała?

Yumeka ☣
Zazwyczaj, gdy się pomaga to nie za bardzo zwraca się uwagę czy lubisz to robić czy nie. Przynajmniej ja tak mam.
Skoro pomagam, a robię to z własnej woli to tak naprawdę nawet nie zauważam czy to, co wykonuję wpisuje się w moje gusta.
Moja pomoc może polegać na duchowym wspieraniu jak i na szukaniu rozwiązania problemu. Nigdy nie powiedziałam, że moja pomoc jest niezawodna i skuteczna, ale wielu ludzi wychodziło z założenia, że: pomoc = rozwiązanie wszystkich problemów/zrobienie za kogoś pracy itp.
BŁĄD.
Nie na tym pomoc polega.
.
Ciekawe pytanie, choć odpowiedzi jednoznacznej chyba nigdy ode mnie nie otrzymacie to jednak podobają mi się pytania jednocześnie zwyczajne i niecodzienne.
.
.
.
[Manhua: 南方的鸟和北方的鸟]

View more

Ile według Ciebie jest płci? 🤷🏻‍♀️

† ѕнιηι тнє кιℓℓєя †
Kim się rodzimy czy kim się czujemy?
Dwie różne sprawy, dlatego potrzeba tutaj dwóch różnych odpowiedzi!
I teraz moja wypowiedź jest już wszystkim znana, pomimo tego że nawet jej nie napisałam.
Tak, tutaj Was zostawię.
W niepewności, bo tak naprawdę moja odpowiedź nie musi być wcale tak oczywista, jak wydawać by się mogła.
.
Cóż ja dzisiaj taka tajemnicza?
Chyba tak odbija mi się dzisiejszym jadem.
Dzisiejszym i nie tylko.
Czasem jestem trochę bardziej złośliwa niż zwykle, a czasem zmieniam się w puchatą kulkę. Tak, czasem zdarza się oaza spokoju.
Poskramianie własnej złości jest bardzo trudnym zadaniem i tak, zdarza się, że to brzydkie stworzenie ze mnie wychodzi.
I wiecie co?
Kiedy czuję, że jestem już na dobrej drodze to nagle zauważam człowieka-toksynę, który cały mój plan rozdziera na małe kawałki, by później wrzucić je w błoto i po nim skakać.
Często powstrzymuję się od rozmów na temat mojej rodziny, bo chcę utrzymywać to drzewo w pozornych ryzach, ale ostatnio jest mi troszkę trudniej, bo czuję się zostawiona w tym sama. Ponadto ciągle docinki, wyzwiska i inne pełne nienawiści nie tyle słowa, co czynności sprawiają, że mam dość.
Pewien ,,ktoś" zaproponował mi wyjazd na około dwa tygodnie, ale sama nie wiem czy ucieczka jest w takiej sytuacji korzystna/wskazana i przede wszystkim czy jest dobrym rozwiązaniem.
Kiedyś pewnie bym się nie zastanawiała, ale można powiedzieć, że tak ociupinkę dojrzałam i myślę troszeeeeczkę inaczej.
Wiem, że to jest nie na temat, ale ja nawet o wiele rzadziej odwiedzam tę stronę, a byłam tu codziennie po kilka/kilkanaście razy i jeszcze zaczęłam się alienować po raz n-ty.
IT'S TIME TO STOP.
Trzeba to głośno i wyraźnie powiedzieć, bo w innym razie nic się nie zmieni.
.
.
.
[Facebook: Raven]

View more

Każda śnieżynka jest piękna i wyjątkowa? ~❄

† ѕнιηι тнє кιℓℓєя †
Większość ,,rzeczy" pochodzących z natury jest piękna.
Tak, śnieżynki też są piękne.
Dawno nie widziałam śniegu, tak swoją drogą.
Czasem to właśnie zimno pociąga ludzi.
Może to, co ma odpychać, przyciąga?
Możliwe.
Kiedy pada śnieg to staję się wtedy wyciszona i spokojniejsza.
Tylko wtedy, gdy ,,czas zwalnia".
Czasami jednak, kiedy czuję, że śnieg jest ,,ciężki" i ,,ktoś spycha go na siłę" z różnych powodów, to w głowie zaczyna mi dudnić, szumy, szmery i inne dźwięki stają się niesamowicie głośne. Doprowadza to mnie do swoistej paniki, lęku i sama nie wiem, skąd się to bierze.
.
.
.
[Pinterest]

View more

^

k ⓚⓡ s
Czuję pustkę, a jedyne wspomnienia, jakie mi towarzyszą to przebłyski z dzieciństwa.
Przebłyski.
Urywki.
Krótkie chwile niełączące się w całość.
Wybrakowane.
Kolejny już raz jestem w takim dziwnym stanie, w którym sama nie wiem, co się właściwie dzieje, a co się wydarzyło, co może się wydarzyć.
Znowu coś ze mnie wyłazi i mimo tego, że napisałam ,,znowu", to czuję, że to wciąż coś nowego.
Za każdym razem spotykam się z czymś całkowicie odmiennym.
Wydaje mi się, że muszę odnaleźć punkt zaczepienia, by uporać się z własnym cieniem.
W takich chwilach potrzebuję mojej strony R., by myśleć logicznie i nie uwzględniać w rozważaniach emocji, które zaburzają moje pole widzenia.
.
Trzymajcie się.
K. R.
.
.
.
[Facebook: Erik Solem Art]

View more

"Zakazany owoc" nazwa, która określać może wiele rzeczy, relacji, osób i myśli. Istniał, istnieje i istnieć będzie już zawsze lecz dla każdego pod inną postacią. Pod jaką istnieje dla ciebie? Czy znasz jego smak?

Äpolline ☾
Zakazanym owocem są dla mnie rzeczy przyjemne oraz okrutne zarazem.
Wiem, że ich wykonywanie jest czymś złym i świadczy, że nie jestem dobrym człowiekiem, jednak...
One są takie kuszące.
.
Chociaż, czy aby na pewno jest to ,,zakazany owoc"?
Taboo?
Coś, do czego nie wypada się przyznać?
Coś, czego ,,nie można" robić?
Coś, po co nie powinno się sięgać?
.
Nie, to nie to.
.
Mogę jednak napisać, że wiele tematów mnie krępuje, pomimo tego, że czuję, że chciałabym na nie rozmawiać.
Istniało wiele relacji, które za zakazany owoc uważałam, jednak po czasie przeistoczył się w coś normalnego, przekraczalnego.
Były czynności, przed którymi mnie ostrzegano i które finalnie i tak robiłam.
Myśli?
Podążają wszędzie, nie ograniczają się do powierzchownych wniosków.
.
Dlaczego tak trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie w sposób merytoryczny?
.
Na pewno posiadam swój zakazany owoc, Apolline.
Jednak to, co zakazane nie powinno ujrzeć światła dziennego, nie sądzisz?
.
.
.
[Facebook: AVLevytska Art]

View more

Co sprawia, że chcesz tutaj wracać?

† ѕнιηι тнє кιℓℓєя †
Chęć do odpowiadania na pytania.
Wiem, że jest to niezwykła i bardzo oryginalna odpowiedź, ale nie mogłam się powstrzymać.
Poza tym są tu jeszcze pewne profile, na które zagladam, kiedy tylko tu wejdę (nie zawsze, ale prawie zawsze).
Czasem jestem po prostu ciekawa czy akurat będę miała motywację do odpisania komuś na jego pytanie.
Tak, ostatnio nie mam weny do pisania, ale to u mnie normalne, że mam takie zastoje.
Za jakiś czas, znowu będę pisać regularnie.
.
.
.
[Wybaczcie za brak źródła!]

View more

Gdzie znajduje się jedno miejsce na świecie, do którego pragniesz wrócić?

Pierwszy raz w życiu weszłam na tarota, bo gdzieś mi mignął napis i stwierdziłam, że ok, dlaczego nie i to jest naprawdę to, co miałam zobaczyć?
Nie wiem skąd pojawia się cały ten pesymizm, ale już mi wystarczy.
.
Niechaj optymizm zagości w Waszych sercach.
Czy coś takiego.
Czy to już ta chwila, gdy bierze mnie na filozofowanie?
Pora się oddalić.
Trzymajcie się, dobrej nocy!

View more

Dokąd prowadzi droga, która idziesz? Od jak dawna nią podążasz?

Äpolline ☾
Prawdopodobnie nigdy nie dowiem się, dokąd prowadzi droga, którą teraz podążam.
Znam jedynie niektóre z jej przystanków, które mogą ulec zmianie, bo takie ścieżki lubią się zmieniać, nagle prowadzić do rozwidleń czy gościć niekoniecznie niegroźne istoty.
To nie jest tak, że nie planuję albo liczę całkowicie na przeznaczenie.
Po prostu nie chcę nastawiać się na jedną, jedyną i konieczną prostą.
To jest na dłuższą metę męczące, jeśli wcale bym tego nie czuła.
Uczucia, pomimo tego, że nie są przeze mnie do końca poznane, grają u mnie dużą rolę.
Zależy mi na tym, by w mojej głowie panowała harmonia i zgranie z tym, co robię, mam robić.
To bardzo ważne, dlatego od kiedy tylko zdałam sobie z tego sprawę, stwierdziłam, że to będzie jeden z największych priorytetów w moim życiu.
Od jak dawna idę tą drogą?
Od niedawna.
Być może od pół roku, chociaż zauważyłam także, że dosyć często dochodzę do rozdroży, ale nie jest to powód paniki czy większego strachu.
Od pewnego czasu zaczęłam traktować je jako nowe doświadczenia mimo tego, iż dostaje mi się za to od moich najbliższych za to, że właśnie w ten sposób myślę, bo ,,nie powinnam doprowadzać" do wielu sytuacji i ,,uczyć się na błędach innych".
To nie jest tak, że skaczę na głęboką wodę...
Może inaczej...
Nie jest tak przez cały czas.
Lubię poznawać świat, chociaż tak często się w nim gubię, ale lubię to i taką właśnie drogą podążam.
Taką drogę wybieram.
Pół roku temu nastąpiło moje pierwsze przebudzenie i od tego czasu ,,przewodnik", którego od dziecka usilnie próbowałam znaleźć, nie jest już mi dłużej potrzebny. Już go nie szukam.
Może zabrzmieć to egoistycznie, ale powołuję się na siebie i czuję się o wiele lżej od czasu, gdy to do mnie doszło.
To moja droga, która często ulega zmianom.
Droga, której mam czasem dość i która sprawia mi wiele zawodów a jednocześnie przygód, bo jest ona wypełniona tą przygodą po brzegi.
Tego szukałam i tego szukam.
Myślę, że to jest najpiękniejsze.
Szukanie.
Poszukiwanie.
Zdobywanie własnych celów jest bardzo motywujące, ale nic nie daje tyle przyjemności, co to, co spotyka mnie na co dzień.
.
.
.
[Facebook: Don't let A.R.T. die]

View more

Jaką część swojego ciała lubisz najbardziej? Co chcesz w sobie zmienić? Ps.Pamiętaj! Każdy jest na swój sposób wyjątkowy 🤭🤗

***I AM RED***
(Nie, powstrzymam się od wywlekania przeszłości w tej odpowiedzi)
Nie chcę niczego zmieniać.
Może i nie jestem urodziwą istotą, ale od czasu do czasu wyglądam w miarę w porządku... Jeśli wyglądam źle to śmieję się ze swojej brzydoty haha.
Czasami, kiedy faktycznie czuję się ze sobą gorzej to zaczynam o siebie dbać i tak już zostaje, że z potrzeby chwili, jakaś czynność staje się rutyną.
Czy to drobne ćwiczenia czy rytualna pielęgnacja twarzy rano i wieczorem.
Najbardziej lubię swoje oczy.
Ogólnie podobają mi się oczy wszystkiego, co żyje, dlatego nie dziwi mnie to, że moje też przypadły mi do gustu.

View more

Które to twoje konto na asku? Długo tutaj jesteś?

† ѕнιηι тнє кιℓℓєя †
To moje pierwsze konto, stąd ta dziwna nazwa użytkownika.
2013/14 rok.
Odpowiedzi było tu przedtem ponad 2000, ale stwierdziłam, że rzeczy, które pisałam kiedyś nie powinny być do wglądu dla innych, a że nie chciałam rezygnować z tego konta to je zostawiłam.
Wspomnienia mam w głowie, nie w internecie.
Moje konto na facebooku jest w miarę świeże, bo ma niecałe 3 lata. Wtedy też stwierdziłam, że muszę wejść na nową drogę.
Może i nie są to bardzo mądre przemyślenia i być może wydaje się to śmieszne, ale dzięki takiemu ,,wymazywaniu siebie" było mi łatwiej stawiać kroki, bo mentalnie czułam się lżejsza.
Pamiętam, że usunełam w tym czasie mnóstwo kont na forach społecznościowych.
Mam czasami takie stany, kiedy myślę, że po prostu się wyłączę.
Przeważnie są to bardzo pochopnie podjęte decyzje, ale do tej pory żałowałam tylko jednej, więc nie jest najgorzej.
Wiem, wiem, powinnam bardziej myśleć nad tym, co robię, co zrobię, ale spontaniczność jest czasem lepszą drogą niż planowanie.
.
Piszę na temat jak widać...
A matura za trzy dni.
.
.
.
[Grafika google lol… a królik to rasa miniaturowa Mini Lop]

View more

Powiedz mi o najpiękniejszym co widziałeś swoją wyobraźnią

Äpolline ☾
Będąc szczerą, powiem, że moja wyobraźnia to jedno, wielkie zbiorowisko wszystkiego i niczego.
Rzeczy, które nie mają żadnego sensu i rzeczy, które są bardzo sensowne, kiedy poskłada się je w spójną całość.
Ponadto, gdy mam zobaczyć coś pięknego, nagle wszystko się rujnuje, zmienia barwy, na około życie ,,usycha" i świat ,,piękny" staje się czymś nie do opisania.
Jednocześnie strasznym, tragicznym i na tyle dziwnym, że sam nie wiesz, gdzie masz się patrzeć, bo obrazy zmieniają się tak szybko... Jakby ktoś nieustannie robił Ci zdjęcia z lampą błyskową.
W przyspieszeniu.
.
Najpiękniejsze, co widziałam oczami wyobraźni?
Chyba jeszcze nie było czegoś takiego, bo gdyby coś się pojawiło, zapamiętałabym to.
Spotkałam się z niesamowitymi rzeczami, ludźmi, istotami, zwierzętami, kreaturami i innymi, ale nie było tego ,,najpiękniejszego".
Prawdopodobnie nigdy nie będzie, ponieważ nie istnieje coś ,,naj-".
.
.
.
[Zerochan: Re°]

View more

Next