Ask @kochajmykwiaty:

let's write a book

Najśmieszniejsze w ludzkich istotach jest to, że zawsze się śpieszymy. Nie ważne czy śpieszymy się na tramwaj, do szkoły, do swojego celu czy do zakończenia książki. Wszystkie nasze czyny, myśli, błędy, wszystko robimy w pośpiechu, zdecydowanie zbyt szybko. Nie stajemy w miejscu aby wziąć oddech lecz biegniemy do momentu, aż braknie nam powietrza, jesteśmy zbyt zmęczeni i nie mamy więcej siły. Tak właśnie nadchodzi nasz koniec, zbyt szybko. Najgorsze jest to, że nigdy nie wiesz kiedy on nadejdzie i nigdy nie wiesz który z twoich wydechów jest Twoim ostatnim.
Jako dziecko, małe, urocze, w kitkach po dwóch stronach głowy, śpieszyło mi się do dorosłości. Myśli o imprezach, alkoholu, prawdziwej przyjaźni, miłości, własnych dzieciach, wymarzonej pracy, brak kar dawanych przez rodziców, łamanie zakazów, robienie czego się chce i zakupienie własnego zwierzaka to myśli, które notorycznie siedziały mi w głowie. Zjadały mi one teraźniejszość, zjadają ją nadal.
Aktualnie śpieszy mi się do tego samego, lecz w większym stopniu; wydanie własnej książki, stanie się sławną pisarką, być idolką chociaż jednej osoby stąpającej po tej planecie, znalezienie chłopaka który zostanie moim mężem jak i jednocześnie najlepszym przyjacielem i bycie szczęśliwą. Te myśli zjadają teraźniejszość, zjadają wspomnienia.
''Swoimi codziennymi postępkami przemycamy rozliczne pożegnania, gdyż często mamy poczucie,że znika coś, co już nie wróci.Każdy dzień kryje w sobie jakieś powitanie i jakieś "do zobaczenia"-powiedział niezwykle mądry człowiek i kłaniam się przed nim za te słowa, jednak czemu? Czemu, skoro nikt z nas nie zauważa tych 'cześć, zagoszczę w Twoim życiu', tak samo jak 'do zobaczenia' czy 'nigdy już się nie zobaczymy'. Śpieszymy się, zjadamy terażniejszość i bierzemy przykład z sławnych celebrytów, zamiast brac przykład z samych siebie. Łatwo jednak mówić, jak wszystko, a w gadce jestem dobra. Gorzej jest z czynami.
Wreszcie nadszedł koniec, dziękuje każdej osobie za przeczytanie tych wszystkich słów. Jak na razie to koniec, nadal zjadam codzienność, wspomnienia, monotonność i wszystko inne co tylko się tutaj pojawiło. Kolej na was, stoicie na pierwszym miejscu w kolejce życia. Obierzcie właściwy kurs i odnajdźcie swój Wieli Błękit. Veronica Rossi wie, że wam się uda, ja też.

View more