SPOILERY! SZYBKA OCENA PRAPREMIERY
Odcinek 240 - (640) - Pożyczone przez Sonkę pieniądze dotarły już do Sanoka, ale Tęczyński przynosi wieści, że Albrecht nie próżnuje i zbiera wojsko. Długosz nadal próbuje dostać się do skrzydła królowej, ale zawsze ktoś mu w tym przeszkodzi. Mszczuj jako tako wyzdrowiał i postanawia czym prędzej odnaleźć Dorotę. Na Wawelu Oleśnicki jest pewien, że za rycerzami na Śląsku stoi Sonka. Nie podoba mu się też, że królowa prosi o pożyczkę z królewskiego skarbca. Głowacz mądrze mówi, że kobieta ma do tego prawo i nic im do tego. Biskup nie chce dopuścić aby Albrecht stanął naprzeciw wojskom Korony. Do Katki w lochu przychodzi Inkwizytor który nie wierzy w ani jej jedno słowo. Kobieta ma być sądzona za szerzenie herezji. Mszczuj staje przed królową i tak nagle znikąd pyta jej czy może starać się o rękę jej dwórki, Doroty. Sonka mówi, że jeśli bracia dziewczyny się zgodzą to i ona da zielone światło na ten mariaż. Spoko tylko, że Dziersław to był akurat wydziedziczony i cały majątek ich stryja przeszedł na jego brata. O tym serial już wam nie powie. Dorota zamiast się cieszyć to ucieka z komnaty a kiedy znajduje ją Mszczuj to mówi mu, że nigdy nie będzie jego i aby dał sobie z nią spokój. Olga zdradza Zofii co przysięgła uczynić dwórka gdyby Mszczuj przeżył. Ochmistrz na Wawelu gada z Oleśnickim odnośnie Śląska i husytów, ale nic nowego z tego nie wynika. Hińcza z Tęczyńskim mają dosyć głośną pogawędkę na korytarzu - podsłuchuje ich oczywiście Długosz. Sonka prosi Dorotę aby jeszcze przemyślała swoją decyzje odnośnie pójścia do klasztoru. Okazuje się, że Mszczuj czym prędzej wyjechał z Sanoka. Długosz dostaje się do kancelarii królowej i buszuje w jej listach - oczywiście gadanina rycerzy była zastawioną na niego pułapką. Przyłapują go na czytaniu jakiegoś spisu i "proszą" grzecznie aby czym prędzej wyjechał z Sanoka. Oleśnicki ma rozmowę z Warną odnośnie poczynań Spytka na Śląsku. Młody król jednak staje w obronie swej matki i mówi, że ta może robić z królewskimi pieniędzmi co tylko zechce. Bogna nieco się zmieniła tzn. postradała rozum - przerabialiśmy już to z Gabiją. Mieszkańcy chcą uwolnić Katkę z lochów, ale nie wiedzą jak dostać się przed oblicze biskupa - biorą więc widły, pochodnie i ruszają ku wejściu na Wawel. Oleśnicki wraz z bratem chce wyjechać z zamku, ale przed bramą stoją poirytowani mieszkańcy. Mężczyzna więc staje przed nimi i pyta czego chcą. Grupa klęka przed nim prosząc aby uwolnił kobietę...
View more