Wiem że jest czas ale tak sobie wyobrażam że po śmierci Kazimierza pokażą jak jest np w niebie i przychodzi Anna i są razem na zawsze. Ducha Jadwigi pokazali to czemu nie tak. Jak myślicie?
KK nie ma w zwyczaju aż tak bardzo symbolizować pewnych rzeczy, jak to było na przykład w ws/wsk. Tam śmierć była ukazana w zupełnie inny sposób niż u nas - więcej dramatu, muzyki czy monologów. Ale miło by było zobaczyć jak Kazimierz zamyka oczy po czym pojawia się na korytarzu Wawelu. Kroczy dumnie przed siebie aby spotkać po drodze dawnych towarzyszy broni. Nie mówią a jedynie milczą... W końcu władca wchodzi do sali tronowej aby zobaczyć w niej swoją najbliższą rodzinę... wita się z nią w ciszy, ale wciąż mu kogoś brakuje. Z tłumu bezbarwnych duchów zamku wyłania się Anna... tutaj powracamy do Jagny która kończy tym samym księgę swojego autorstwa o czasach Kazimierza. ;_; To byłby mój wymarzony ending...*Devisza
Czy ja dobrze widzę że Kazik weźmie się za Małgorzatę. Mam wrażenie że nie chce (chyba jednka kocha Pełke) 😱 I ciekawi mnie jak Adelajda idzie z lampą przez korytarze, może przyłapie
Właśnie zobaczyłam zdjęcia promocyjne i nie wierzę, Małgorzata?! Jej z królem w ogóle się nie spodziewałam... uciekaj dziewczynko póki możesz! Adelajda może mieć niezłe zwidy... pamiętam, że wstawiła kilka zdjęć właśnie z tej sceny. ;D*Devisza
A jak ktoś nie ma konta na tumblr to można tam wgl pisać?
Oczywiście. Wystarczy wejść w "ask" a blog automatycznie przekieruję cię do strony gdzie będziesz mógł/mogła wysłać na bloga wiadomość. https://koronakrolow.tumblr.com/ask*Devisza
a więc to w 156 odc mają być te egzotyczne zwierzęta o których Przesław kiedyś wspomniała że się pojawią! :D
Tak, mają się pojawić koń (co za egzotyka, Krakowianie zejdą na zawał), para papużek i małpka. :)Ps. "Rycerz cesarski, Hasso Wedel, nie potrafi zachować w tajemnicy uczucia, którym darzy Jolentę. Prosi dziewczynę o rękę. Ta zamiast się radować, jest smutna, gdyż ojciec posyła ją do klasztoru." Ciekawe ile razy jeszcze Niemierza zmieni zdanie./Julia
To zdjęcie Przesław że trudno kochać gdy jest ktos trzeci przedstawiało też ukrytego za kamerami operatora czy kogos takiego więc opis mógł się do tego odnosić, chociaż niewykluczone że było to dwuznaczne i chodzi o Krystynę
Zapewne chodzi tu o operatora. Ale chyba mamy dowód, że Adelajda wciąż się łudzi, iż Kazik nie miłuje jej przez osoby trzecie. 😅Przy okazji, który kręcą rok w serialu. :)/Julia
Czy jak ładnie poproszę, to zrobicie gify Idzi x Kundzia z dzisiejszego (2.01.19r.) odcinka? :)
Piszę to już po raz kolejny, ale zamówienia będę przyjmować WYŁĄCZNIE na blogu - askowa skrzynka do tego nie służy. :) --> www.koronakrolow.tumblr.com Ślijcie tam prośby a postaram się je w swoim czasie wykonać...*Devisza
Nowy post A. Przesław intryguje. "Trudno kochać gdy jest ktoś trzeci" czy na horyzoncie jest kobieta która zdominuje i zawladnie sercem Kazia ? Może to już czas Krystyny. Bo też ile można kręcić jeden rok. Czuje że jest już po 1350 🤔
Aktualnie mamy w serialu bez wątpienia rok 1345. Wesele Kunegundy daje nam gwarancję. Niedawno pewna osoba dała nam znać, że pisała do aktorki grającej Audre, a ta odpowiedziała, że właśnie kręcą rok 1348. Minęło ciut czasu, więc myślę, że nagrano już śmierć Niemierzy 1350... Wnioskuję po zdjeciu Cudki w czarnej suknii. Być może po tym będzie przeskok, czyli możliwe, że w tym momencie kręcą już odcinki kiedy Krystyna jest na horyzoncie./Julia
Czy może pojawiły się streszczenia odcinków 156-159 ? Spoiler- skąd wiadomo że Kundzia ma modlić się przy grobie Matki?
156.Kazimierz wciąż nie otrzymał militarnego wsparcia ze strony cesarza. To sprawia, że Jan Luksemburski nie widzi w nim godnego siebie rywala. Pali kolejne wsie, by pokazać królowi swą wyższość. Kazimierz rozpoczyna pertraktacje z Ludwikiem, synem cesarza Wittelsbacha. Jego przyszły zięć zdaje się być bardziej zajęty amorami z Kunegundą, niż rozwiązaniem politycznego konfliktu. Rozpieszcza ukochaną licznymi podarkami - kupuje dla niej konia, małpkę, szary jedwab i parę papużek. W Świdnicy Guncel jest wściekły na Helenę. Minęło sporo czasu a on wciąż nie skonsumował związku małżeńskiego. Helena unika męża. Swoimi obawami dzieli się z Agnieszką. Tymczasem Guncel przypadkiem spotyka Weronikę. Dziewczyna informuje rycerza, że nosi w sobie jego potomka. Jagna dowiaduje się, kogo jej ojciec wybrał dla niej na męża. Czesi wycofują się z ataku na Wawel.157. Wójt próbuje przekonać Gabiję, by nie wyruszała do Bawarii z Kunegundą. Ochmistrzyni jest jednak nieugięta. W Krakowie dochodzi do napaści na cesarski orszak. Wskutek ataku rany odnosi sokolnik. Maciek i Kat dopadają rzezimieszków. Kazimierz próbuje namówić Ludwika na wspólne polowanie. Mimo oporów, syn cesarza w końcu przystaje na propozycję przyszłego teścia. Adelajda i Gabija towarzyszą Kunegundzie podczas przymierzania sukni ślubnej. Jutta i Oda rozprawiają o litewskiej ochmistrzyni. Są zadowolone z wieści, że Gabija wkrótce opuści Wawel. Wówczas zniknie pamięć o pierwszej żonie Kazimierza. Kunegunda modli się przy grobie matki. Następnie wręcza biskupowi Grotowi pierścień jako jałmużnę dla ubogich.Na resztę streszczeń grzecznie czekamy... ;_;*Devisza
Odniosłam wrażenie, że coś się zmienia w postrzeganiu przez Spytka Karla, zwłaszcza od otrucia dwórki Adelajdy. Jeden i drugi bardzo się w to zaangażował i wydaje mi się, że nawet Specymir docenił medyka, choć nie przyznał tego na głos.
Mimo wszystko Spytek potrafi docenić ludzi takich jak Karl. W końcu nie każdy ojciec zgodził by się na tak dobre wychowanie swojej córki tzn. nauka czytania czy strzelania z łuku. Jagna miała o tyle dobrze, że był jeszcze Jasiek, który chciałby pomóc siostrze, ale jak słusznie zauważył - to Karl powinien o nią zabiegać a nie oni. A medyk żyje teraz problemem królowej bo wie, że jak przegra to Adelajda uczyni coś okropnego... Specymir nie jest złym człowiekiem, ale ma swoje zasady i przestrzega też tych, panujących w czasach średniowiecza. Karl nie dostanie od tak Jagny bo mu się spodobała - o nie, to stanowczo za mało aby pokazać Spytkowi, że naprawdę mu na niej zależy.*Devisza
Zaraz Spytek zeswata ją z połową Krakowa + każdym przyjezdnym który zawita w progi zamku. xD A tak na serio to pożyjemy, zobaczymy... sama jestem tego strasznie ciekawa.*Devisza
A ja wcale bym nie była zdziwiona. Już wyobraziłam sobie argumentację Spytka. Że Jura to dobry rycerz, zaufany człowiek Króla i takie tam.
Tylko że Spytek nie lubi się z Janem... I to ewidentnie widać. Nie wiem co musiałoby się stać, aby staruszek oddał swoją córkę Jurze. Chyba że Katarzyna mu coś takiego podpowie i wmówi, że w ten sposób rycerz stanie się mu wdzięczny i wierny.../Julia
Ale jeżeli machna nie pojawiłaby się na dworze to anna by wcale nie poroniła i urodziła na przykład w 45 odcinku
To serial historyczny, a Anna nigdy nie urodziła syna, jedynie dwie córki, więc już sama ciąża była radosną twórczością produkcji i od początku było wiadomo, że dziecko albo się nie urodzi, albo umrze zaraz po przyjściu na świat. Machna była tylko serialową wymówką i rozwiązaniem tego wątku. Coś musieli wymyślić.../Julia
Teraz chyba jest taki punkt kulminacyjny punkt wątku świdnickiego. Kiedy będzie Buda?
Trudno mi określić moment kulminacyjny wątku świadnickiego. Większość chyba myślała, że po ślubie Heli i Guncela ich historia zejdzie trochę na dalszy plan, a tu... "niespodzianka". Na pewno będzie się tam jeszcze działo. Skoro Weronika podobnież jest w ciąży, a kiedyś widziałam jakieś jej zdjęcia z koniem i podrapaną czy tam brudną twarzą, to może ta moda na sukces ciut potrwać. Tym bardziej, że sceny z Heleną i jej rycerzem prawdopodobnie nadal są kręcone. Poza tym wkrótce Bolko i Agnieszka wyruszą do Budy, aby przekazać pieczę nad Anną ciotce Elżbiecie i tu zapewne te dwa wątki, świdnicki i węgierski, się spotkają... Ale wcześniej czeka nas bankowo jakiś przeskok, skoro zmienią aktorkę grającą córkę Henryka./Julia
kończąc ten temat Heleny i Guncela ja widzę to tak: Helena zwierza się ze swoich problemów Agnieszce (tak jest w streszczeniu odcinka), Guncel przypadkiem usłyszy rozmowę, dowie się prawdy, sam porozmawia szczerze z Heleną o tym dlaczego ona go unika, wyjaśnią sobie wszystko i... 😁
No w sumie, w streszczeniu jest tylko, że Helena wpadnie w panikę w noc poślubną, a nie, że powie Guncelowi o swojej przeszłości. Także równie dobrze on wcale nie musi wiedzieć czemu ona go tak unika i dlatego jest na nią taki zły... Pożyjemy, zobaczymy, na razie to możemy tylko gdybać... Ale widzisz to fajnie. :) /Julia
Spoiler Czy na Ludwiga Wittelsbacha nie wzięli za starego aktora? Na 15 to on nie wygląda, raczej na 35. Ludwika Węgierskiego super dobrali, a jest starszy od tego. Pewnie dali tego starego bo aktorka Kundzi tez jest stara 30 lat, powinni dac taka do 25, jak Adelajda która przecież dłużej żyła niż
Ja za to wolę jak dobierają starszych aktorów, oczywiście w granicach rozsądku. Według mnie królewny to są akurat wyselekcjonowane perfekcyjnie i na pewno nie dałabym im tyle lat, ile aktorki liczą w rzeczywistości... Kundzia wygląda całkiem dobrze i nie mam problemów z tym, aby uwierzyć, iż to nastolatka. Zresztą taka Anna w pierwszych odcinkach też nie wyglądała na naście lat... Przynajmniej takich starszych aktorów można zawsze postarzyć w przyszłości i wygląda to dobrze, a nie co przeskok wymieniać. Za to na taką Audre się uparli i to dopiero wygląda komicznie. Dziewczyna jest starsza od Adelajdy, na pewno dobrze po 20-stce, a wygląda nadal jak dziecko. Przecież to absurd... Jak mogli nie wymienić aktorki, nie pojmuję tego. I ile jeszcze zamierzają ją trzymać? Na miejscu Egle zaczęłabym się martwić, żeby zaraz czas nie zaczął się cofać, a jej córka raczkować. Co do Ludwika to ja poczekam na odcinku z nim, aby ocenić jak aktor pasuje do tej roli. :)/Julia
Spoiler. Myślicie, że pokazą grób Anny, skoro Kunegunda będzie się przy nim modlić?
Ja do streszczeń muszę zacząć podchodzić z przymrużeniem oka. Jeśli Kundzia ma się modlić przy grobie matki, to być może pokażą tę scenę (byłabym ukontentowana). Ale nie wykluczam, że tylko wspomną, że królewna się tam wybiera, po czym pójdzie, wróci i tylko podkreślą gdzie była, jak to mają w zwyczaju.../Julia
Czy na tym zdj Cudki w czarnej sukni z insta z wtedy, Cudka nie była trochę postarzona? To chyba przesadą, bo ona nawet po śmierci Niemierzy nie będzie mieć nawet czterdziestki. Za szybko.
Mi się wydaję, że Cudka z Niemierzą są jedynymi których znacząco postarzono. Kazimierz się zmienił, ale taki Jaśko czy Egle - po nich czasu nie widać. Bolko dostał brodę, Spytek od czasu do czasu łapie się za serce, ale to by było na tyle. Możliwe, że jest to spowodowane wiekiem aktorki grającej córkę tej pary. Bez makijażu Cudka byłaby za młoda i wyglądałoby to dosyć komicznie... Niemierza najczęściej wygląda na zmęczonego i w sumie mu się nie dziwię. Większość życia spędził na końskim grzbiecie a z Cudką i córkami widuję się raz na kilka miesięcy... no chyba, że akurat służą razem na zamku. Chłop ma prawo wyglądać jak wrak człowieka po tylu wyprawach... Cudka z drugiej strony nie wyglądała aż tak staro na tym zdjęciu. Należy też pamiętać, że w średniowieczu ludzie najczęściej dożywali 30/40 a nie każdego było też stać na różne mikstury, które miały pomóc zmarszczkom czy przemijającej urodzie. Zobaczymy co z tego wyjdzie w serialu... tego typu zdjęcia mogą być mylące. :)*Devisza
W którym odcinku twoim zdaniem Adelajda, Elżbieta I Anna miały najładniejsze kiecki?
Pamiętajcie aby zaznaczyć kto ma odp. przy takim pytaniu bo Julia ma z pewnością innych faworytów niż ja:Adelajda - odc. 122 Elżbieta - odc 120 Anna - odc.53*Devisza
Mogę poprosić o jakieś ładne, wyraźne zdjęcie Idziego?
Jeśli chcecie jakieś gify itp. to piszcie na mojego bloga www.koronakrolow.tumblr.com Od razu zaznaczam, że nie wykonam tego od razu... Ask nie jest askiem graficznym. Mam nadzieję, że zrozumiecie. A tak w ogóle strasznie korci mnie powrót do RP, ale bawiłam się w to już tak dawno, że nie wiem czy odnalazła bym się w jej askowej wersji. Poza tym... czas... xD*Devisza
Czy jest tu ktoś, kto lubi Mikołaja Ligęzę, czy wszyscy już go znienawidzili za Egle?
Ja uważam, że to wspaniały człowiek i zasługuje na szczęście.
Na pewno są tu jacyś fani Mikołaja, skoro nawet taka Machna ma zwolenników, to byłabym spokojna o każdą postać. :)Ja do niego zbytnio nic nie mam, dopóki nie plącze się w relacje z kobietami, bo z tego zawsze wychodzi z coraz gorszym statusem moralnym. Odkąd emocje opadły, to jest dla mnie postacią neutralną, ale jednak z taką lampeczką ostrożności. Na pewno nie jest potworem i bywają gorsi faceci, ale wspaniały człowiek to mi do niego nijak nie pasuje... Odkąd to wspaniali ludzie postępują jak on? Najpierw są tchórzami i egoistami, poniżają i kłamią, wykorzystują kobiety (Halszka), bawił sie jej uczuciami, a jak w końcu ją poślubił, to tylko obwiniał, że nie dała mi dziecka. Później zdradzał, wszystko stracił, a żona, która poszła za nim choć był bez grosza przy duszy, umarla razem z ich nienarodzonym dzieckiem, bo wolał przepić to co mu wpadło do kieszeni, zamiast dać na medyka... Pózniej okej, lekko się zrehabilitował, zwiazał z Egle i co? Wszystko musiało być po jego myśli, jak go Audre nie chciała zaakceptować, to dosyć szybko się poddał, czekał na śmierć wlasnej matki, która nie akceptowała Rudej jako synowej, a ostatecznie z deklarowanej miłości i wierności figa wyszła, bo wystarczyło, że na horyzoncie pojawiła się Bella i nara Egle. Doceniam jednak, iż miał na tyle honoru, aby oddać jej dom i zapewnić, że dziecku i jej samej niczego nie zabraknie. Ale skoro chciał szczęscia i tak czy siak zranił Litwnikę, to trzeba było się nie cofać, tylko wyjechać z tą Bella, a nie jeszcze ona dostała rykoszetem. Skoro tak ją kochał latami, a znów pozwoli odejść, to sam przekreślił swoją szanse na szczęście. Chłop znalazł się w patowej sytuacji, bo z jedej strony miłość życia, a z drugiej dziecko i poczucie winy. Wybrał chyba najgorzej jak mógł, bo stracił wszystko... I trudno mu jakoś bardzo współczuć. Ale też miewa wyrzuty sumienia, a to oznaka jednak jakiejś moralności, no i chociażby wyruszył szukać takiej Audre i Gabiji... Także no nie jest demonem zła, ale ze wspaniałym człowiekiem to bym nie szarżowała./Julia
Mnie to trochę dziwi, że Helena chciała pakować się w małżeństwo skoro nadal nie przeszła jej ta trauma. Taka Aundre to chociaż powiedziała Bogdanowi, że nie wyjdzie za mąż (a kto wie czy jak była w niewoli to jej też tak samo nie skrzywdzili..) ale gdyby miała to tylko za niego..
Myślę, że Helena się zwyczajnie zakochała i liczyła, że po ślubie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wszystko minie, zniknie z jej karty pamięci i generalnie, pójdzie jak po maśle. A tu... Tak żem czuła, iż łatwo wcale nie będzie, ale znów aż takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Helena chyba ma też po prostu na sobie sporą presję, chce wszystkim i samej sobie udowodnić, że przeszłość już za nią, odcięta grubą krecha. Ale jednak, jak się okazuje, nie do końca. No powinna mu powiedzieć przed tym ślubem. Zresztą tu jest też taka sprawa, że jesteśmy w średniowieczu i takie 18-latki to już często żony i matki. A Helena z moich wyliczeń jest już ok. 30-stki, więc na rodzinę z dziećmi to ostatni dzwonek. Dlatego ktoś tu pisał o serialu współczesnym, gdzie pary schodzą się po kilku sezonach. No w przypadku Heleny i Guncela to by już chyba oznaczało łoże śmierci... Audre to inna historia, tak powiedziała, ale gdyby Maciek ją zechciał... Przypominam, że ona już szukała grubego sznura i wytrzynałej gałęzi.../Julia