Ask @l0stinparadise_:

Jesteś szczęśliwa?

Pomimo tego, że ostatnio się zawiodłam na jednej osobie, na której mi zależało jestem szczęśliwa, nawet bardzo. Teraz mam przy sobie wspaniałych przyjaciół jak i cudownego chłopaka. Żadnego z nich, bym nie zamieniła na nikogo innego. Wiem, że będą przy mnie na dobre i na złe, nie odtrącą przez jedną, nic nie znaczącą kłótnię i nie zostawią dla pierwszej lepszej osoby, która pojawi się w ich życiu. Wykazują się przy mnie niesamowitą cierpliwością, gdyż każdy kto mnie zna, wie że mój charakter chwilami nie należy do najłatwiejszych, mówię dużo głupich rzeczy w złości, których niemalże od razu żałuję. Jestem im za to strasznie wdzięczna i za nic w świecie nie chciałabym ich stracić. Są powodem mojego każdego uśmiechu i sprawiają, że niczego więcej nie potrzebuję, by być szczęśliwą.

View more

Jakieś cytaty o miłości?

"Ty zasługujesz na dużo więcej - na kogoś, kto będzie Cię kochał w każdej sekundzie Twojego życia, kto będzie myślał o Tobie nieustannie, zastanawiając się, co w tej chwili robisz, gdzie jesteś, z kim jesteś i czy czujesz się dobrze. Potrzebujesz kogoś, kto pomoże ci spełniać marzenia i kto ochroni Cię przed tym, czego się obawiasz. Powinnaś mieć u swego boku kogoś, kto będzie traktował Cię z szacunkiem i kochał w Tobie wszystko, a zwłaszcza Twoje wady. Zasługujesz na życie z kimś, kto sprawi, że poczujesz się szczęśliwa, tak szczęśliwa, że wyrosną Ci skrzydła."

View more

Dodaj swój ulubiony cytat i opisz dlaczego wybrałaś/eś akurat ten.

" W Twoich ramionach odkryłam swoją małą nieskończoność. Coś, co daje mi szczęście, jednocześnie bezpieczeństwo i nadzieję na lepsze jutro. Coś, co koi każdy najmniejszy smutek każdego dnia. Coś, dzięki czemu nie przestaję się uśmiechać. Pewnie zapytasz " dlaczego nieskończoność? " Otóż, cały mój świat zaczyna się i kończy na Tobie. "

View more

Często spotykam się ze stwierdzeniem: ,, jak kocha to poczeka". Jak myślisz, ile w tym jest prawdy? Chciałabym wiedzieć, czy Ty był*byś zdolny/a czekać na kogoś kogo kochasz? Nawet jeśli okazałoby się, że Twoje czekanie może nie mieć końca albo mogłoby być daremne?

Nika
Według mnie bardzo dużo, ale tylko jeśli chodzi o prawdziwą miłość. Wtedy nie myślimy o tym czy osoba, którą kochamy jest przy nas, nie patrzymy na to czy w ogóle kiedykolwiek będzie jeszcze " tylko nasza ". Niestety, nie zawsze jest tak, że ta druga osoba odwzajemnia nasze uczucia, lecz jeśli już tak jest to tak. Jeśli się kogoś naprawdę kocha to jest się w stanie czekać nawet wieczność, bo jeśli już ta wieczność minie, będzie wiadomo, że było warto. Choćby dla tych kilku dodatkowych chwil z ukochaną osobą. Natomiast jeżeli ktoś mówi, że kocha, a nie jest w stanie zaczekać, udowadnia w ten sposób, że tak naprawdę nigdy nie kochał tej osoby, na pewno nie prawdziwą miłością, dla której potrafiłby zrobić dosłownie wszystko. Czasami trzeba pozwolić komuś odejść, jeśli ta osoba wróci, będzie to oznaczało, że naprawdę kochał. Jeśli nie wróci, nie kochał. Czy ja byłabym w stanie czekać na kogoś kogo kocham? Oczywiście, że tak. Jak już wyżej wspomniałam, wiem że moje czekanie byłoby tego warte, gdy On byłby znów przy mnie. Ten cały czas, który musiałabym na niego czekać, przestałby mieć znaczenie.
" Pozostanę tu przy Tobie, dopóki przychodzić będziesz na brzeg tej rzeki. A gdy pójdziesz spać, ułożę się do snu u drzwi Twojego pokoju. A kiedy odjedziesz, podążę Twoim śladem. Aż powiesz mi: Zostaw mnie!, a wtedy odejdę. Ale do końca moich dni nie przestanę Cię kochać. "

View more

Jak dobrym jesteś kłamcą? Samo kłamanie przychodzi Ci naturalnie czy musisz się naprawdę postarać, żeby wykrzesać z siebie choćby najmniejszą nieprawdę?

Shota
Nie jestem najlepszym kłamcą, gubię się i łatwo jest to u mnie dostrzec. Nienawidzę tego robić, bo wiem, że każde, nawet najmniejsze kłamstwo w końcu wyjdzie na jaw, a żeby je utrzymać, należy skłamać dodatkowe dwadzieścia razy. Błędne koło. Nienawidzę kiedy ktoś kłamie, rani tym bardziej niż prawdą, choć niektórzy uważają inaczej, że prawda boli bardziej. Wcale nie. Kłamiąc pokazuje się, że nie ma odwagi, by przyznać się do błędu, a mówiąc prawdę, ukazuję się skruchę. Nie potrafię kłamać, nawet nie chcę umieć, bo sama oczekuję od drugiego człowieka szczerości, którą sama w zamian daję. Cholernie szybko dopadają mnie wyrzuty sumienia, więc prędzej czy później bym pękła i powiedziała prawdę, ale wtedy by było tylko gorzej. Kłamstwo nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Tracimy wtedy zaufanie do drugiej osoby, nawet jeśli wybaczamy, za każdym razem będzie temu towarzyszyć niepewność czy znów nie jesteśmy okłamywani.

View more

przepiękne odpowiedzi, obserwuję..

Better time.
Zostałam poproszona przez Karolinę o udzielenie odpowiedzi na jakieś pytanie. Poprosiła mnie o to dowiadując się jaki fejm mam u siebie i też pewnie taki chce, hahaha. Miała być normalna, ale jednak wykorzystam to do opowiedzenia trochę o niej, w sumie to nawet o nas. Chyba pierwszy raz coś takiego robię dla niej w życiu, więc już zaczynając to jest mi dziwnie, może dlatego, że nigdy nie pisałam czegoś takiego o własnej siostrze, no ale w końcu musiało do tego dojść. Ekhm, ekhm. Karolciu moja kochana! Nie no, jak coś takiego piszę, to automatycznie wybucham śmiechem, haha. Miałam napisać coś, czego normalnie bym Ci nie powiedziała, ale mam zahamowania, żeby też tutaj to napisać, więc prawdopodobnie tego nie zrobię. Najchętniej teraz pisałabym jakieś żenujące twoje sytuacje, bo nie oszukujmy się...masa ich była! Pewnie większość z was ma rodzeństwo, młodsze/starsze, ale niewiele osób jest tak wyjątkowych jak my jesteśmy, ach. Rzadko kiedy spotyka się bliźniaczki, tym bardziej, jeśli chodzi o życie fikcyjne. Kiedyś nawet musiałam udowadniać to, że Karola naprawdę istnieje, więc możliwe, że nawet z charakteru jesteśmy do siebie bardzo podobne i ze stylu pisania także. Bardzo rzadko kiedy można spotkać kogoś choć w małym stopniu tak cudownego jak ja, no ale jednak.. jest Karcia. Nikt mnie chyba tak nie denerwuje jak Ty i codziennie mam ochotę Cię skrzywdzić fizycznie, ale tak to jest kiedy się z kimś spędza większość swojego życia. Chociaż nie mogłabym wyobrazić sobie tego, że nie byłoby Ciebie. Kurwa, właśnie się popłakałam, więc nie wiem czy chcę dalej to pisać, no ale dobra. Bardzo dobrze wiesz o tym, że jeśli coś by Ci się stało, to nie poradziłabym sobie z tym, naprawdę jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, żałośnie to brzmi ale to prawda. Twoja nieobecność najbardziej zmieniłaby moje życie, które wtedy nie miałoby żadnego sensu. Kiedyś nie myślałam tak o tym i nie patrzyłam na to tak, że mogę Ci o wszystkim powiedzieć, mimo tego że strasznie się kłócimy i czasami tak bardzo Cię nienawidzę, to nie dałabym sobie rady bez Ciebie. Dziękuje, właśnie Karola weszła mi do pokoju i spierdoliła cały klimat! Siedziałam sobie taka zapłakana - naprawdę nie pomyślałabym, że mogłabym się popłakać pisząc to. A ona później do mnie "naprawdę żałuje, ze tu weszłam", "mogę wyjść? niezręcznie się czuje". KOCHA MNIE! Chociaż zaraz jak tutaj weszła, to płakałam dalej, nie mogłam się ogarnąć, ale słysząc jej nieczułe słowa mi przeszło i nie mogę przestać się śmiać. Chociaż zawsze tak było, że jak jedna z nas płakała, to zaraz zaczynała druga. Chciałaś, żeby było pięknie, uczuciowo. Już nie będzie, bo wypadłam z tego rytmu, haha. No i Karolciu, Paulinko, bądź dalej sobie taka głupia jak jesteś, ale postaraj się mnie mniej denerwować, bo obie wiemy, która z nas jest silniejsza - nie tłumacz się tym, że Ci ręka ucieka podczas siłowania się na nią! Dalej miej swoje głupie żarty, np z moimi koleżankami szmatami, haha. / najukochańsza @half0fme_

View more