Może nie pandy, ale też miśki *wzruszył ramionami*
Znalazłem koale *wskazał palcem w kierunku klatek* pandy jeszcze nie widze
*poszedł powoli przed siebie*
Sam nie wiem. Napiłbym się czegoś ciepłego *uśmiechnął się*
Przecież cię nie zjem
Dużo śpią *zaśmiał się* trzeba będzie ich poszukać
Kimkolwiek jesteś
Jestem trochę zmęczony, ale humor nadal mam świetny
Dobry wieczór
*kupił bilety i wszedł na teren zoo* To co pierwsze idziemy zobaczyć?
Cześć anon
Musisz być cierpliwa *uśmiechnął się*
Nic takiego *wzruszył ramionami*
Może doczekam się tego co nastąpi później *wzruszył ramionami*
Urocza siostra mająca uroczego psa *uśmiechnął się patrząc na psa* jaki on jest kochany *pogłaskał psa*
Nie chciałbym przekłamywać na swój temat... może jakąś część mnie poznasz w niedalekiej przyszłości...
*odwrócił się* ktoś jeszcze? To może ja wrócę do domu?
No właśnie z tym będzie problem *uśmiechnął się ściągnął buty i rozejrzał się*
*poszedł w stronę zoo*
*przeniósł wzrok na widok za oknem*
A jak już im się tak przyjrzysz to co później? *zaśmiał się*
To chyba bez przeszkód możemy iść do zoo *uśmiechnął się*
*zabrał rękę* Dlaczego tak patrzysz?
Nie wiem jacy ludzie o tej porze jeżdżą autobusem *wzruszył ramionami i po kilku minutach zatrzymał się przy taksówce wsiadł do środka ciągnąc za sobą dziewczynę* Musisz podać adres, bo twojego jeszcze nie znam *zaśmiał się*
Nic.... chyba *patrzył na dziewczynę cały czas się uśmiechając*