* Po paru minutach byliśmy już na miejscu. Zajęliśmy wolnemiejsce* Jak tutaj jest cieplutko.

Ji Eun.
*poprosił o 2 napoje i chwycił dłonie dziewczyny próbując choć trochę ogrzać je swoimi*

*Pokiwała głową* Ale nie przejmuj się! *machnęła drugą ręką*

Ji Eun.
Jak mógłbym się nie przejmować siostrą *zrobił smutną minę i poszedł w kierunku najbliższej kawiarni*

*Złapała jego dłoń i ścisnęła ją. Poszliśmy przed siebie*

Ji Eun.
Bardzo ci zimno? *spojrzał na dziewczynę*

Related users

Na gorącą czekoladę. Zimno się robi~

Ji Eun.
*wyciągnął rękę w jej kierunku* Więc chodźmy

Przecież się nic nie stało. *wzruszyła ramionami* Może już o tym zapomnijmy.

Ji Eun.
*pokiwał głową* W takim razie na co masz ochotę?

Dla mnie i tak jesteś najlepszym braciszkiem. *uśmiechnęła się delikatnie*

Ji Eun.
Kochana siostra *pogłaskał ją po głowie* Nie powinienem zostawiać cię samej

Nic nie musisz robić.

Ji Eun.
Poprawię się. Nie chcę, żebyś musiała znać mnie od tej strony

*Odwróciła się i spojrzała na wyższego* Nie przepraszaj, już.

Ji Eun.
Co mogę dla ciebie zrobić? *odsunął się od dziewczyny*

*Stała nieruchomo. Nie wiedziała co miała zrobić*

Ji Eun.
Tak bardzo przepraszam *powiedział cicho* Za to, że cię zostawiłem, za wszystko co zrobiłem nie tak

Głupia jesteś. *Walnęła się ręką parę razy w czoło* Nie powinnaś była się na niego obrażać...

Ji Eun.
*zatrzymał się przy fontannie, przy której wcześniej był z dziewczyną. Zauważył ją podszedł powoli i przytulił się do jej pleców*

*Poszła znowu do parku i usiadła obok fontanny *

Ji Eun.
*odsunął się od drzwi westchnął cicho i wybiegł z domu. Kiedy dotarł od parku rozejrzał się* Nie powinienem jej zostawiać *westchnął idąc powoli dalej*

*Westchnęła cicho*

Ji Eun.
*po kilkudziesięciu minutach wszedł do domu i oparł głowę o drzwi* Co jeśli nigdy więcej jej nie zobaczę? *westchnął cicho*

Ale gdzie idziesz..?

Ji Eun.
*nie odpowiedział jej*

*Bardzo uważnie słuchała tego co mówił jej chłopak i z każdą sekundą była coraz bardziej ciekawa, ale też trochę przerażona* W sumie.. Możemy odwiedzić wszystkie te miejsca, jeśli oczywiście się nie boisz. *powiedziała i puściła mu oczko po czym cicho się zaśmiała* Ostatnie miejsce może być ciekawe.

taraboramm’s Profile Photoboram
Wiesz nie mam pewności, że one jeszcze istnieją, ale możemy się kiedyś przejść i sprawdzić *wzruszył ramionami*

Nie mów tak. To moja wina.

Ji Eun.
*pogłaskał ją po głowie i poszedł powoli przed siebie* wrócę później

Teuk, nie bądź taki. *zmarszczyła czoło*

Ji Eun.
*podniósł wzrok i spojrzał na dziewczynę* Tyle spraw do poprawy. Czeka mnie ciężka praca nad sobą *westchnął cicho*

Szkoda, że w dzień tak nie jest. Trzeba znaleźć jakieś miejsce, gdzie nikt nie przychodzi. Znasz może takie? *zerknęła na niego i odgarnęła swoje włosy do tyłu*

taraboramm’s Profile Photoboram
Zamknięty plac zabaw na drugim końcu miasta... miało go nie być... W jego miejscu miał pojawić się jakiś budek czy coś. Kompletna ruina, ale plac się zachował. Może nie jest tak dobry jak ten, ale jest. Innym miejscem jest kawiarnia. Takie miejsca kojarzą się z dużą ilością ludzi, jednak ta nie... siedzi tam może jedna, dwie osoby dziennie... Nic poza tym. Jest na równi z tymi, które możesz widywać w okolicy *wzruszył ramionami* Jeszcze jednym miejscem może być właśnie park. Ale park o każdej porze dnia czy nocy. Przychodzisz, kiedy chcesz. Był tam kiedyś las... spłonął. To miejsce nawet nie przypomina parku, ale ma swój urok. Nikt tam nie chodzi odkąd ktoś puścił, że jakaś osoba się tam powiesiła... Powinniśmy chyba jednak nagrać ten horror *zaśmiał się*

Nie przepraszaj.. *złapała jego dłon* Uśmiechnij się, proszę

Ji Eun.
*spojrzał na ich dłonie nic nie mówiąc*

*westchnęła* Nie jestem już zła

Ji Eun.
Przepraszam *spuścił wzrok*

*prychnęła* Mam taką nadzieję.

Ji Eun.
Proszę nie bądź zła

Nie lubię gdy tak ciągle zaprzeczasz.

Ji Eun.
*dotknął jej nosa* już nie będę *uśmiechnął się*

Mówię Ci, na pewno tak będzie. *uśmiechnęła się do niego przyjaźnie i zaczęła się huśtać*

taraboramm’s Profile Photoboram
*spojrzał na dziewczynę i uśmiechnął się. Odwrócił wzrok i rozejrzał się po placu* Żadnych krzyków. Cisza i spokój
Liked by: Wyesiu kim apshik boram

Nie zaprzeczaj. *Puściła jego dłoń, skrzyżowała ręce na wysokości klatki piersiowej i wysunęła dolną wargę*

Ji Eun.
To niemożliwe *uśmiechnął się i pogłaskał ją po głowie* oj no już. Skąd taka mina?

Aww, urocza to ja jestem chyba po Tobie

Ji Eun.
Kiedy ja nie... nie jestem uroczy dongsaeng

Może dostaniemy za niego Oscara. *posłusznie podreptała za chłopakiem, cicho się śmiejąc i usiadła na jednej z huśtawek*

taraboramm’s Profile Photoboram
Kto wie... może tak będzie *wzruszył ramionami siadając na wolnej huśtawce* Może inni ludzie też mają podobny problem i jeszcze nasz film im się spodoba *uśmiechnął się*
Liked by: Wyesiu kim apshik boram

Next