Aktualnie leżę pod kołdrą, bo strasznie zmarzłam 😌 niedawno wróciłam z robienia wiosennych porządków u babci 😉 jakoś głowa mnie rozbolała i najchętniej zrobiłabym sobie drzemkę, ale niedługo lecę na urodziny i trzeba się trochę ogarnąć 😂
Wieczór niestety taki jak cały dzień, czyli zajęcia na studiach 😉 dzisiaj do 20 i muszę przyznać, że mam już dość, szczególnie że na koniec został przedmiot, na którym ciągle musimy być aktywni i dużo myśleć, co po całym dniu nie jest takie łatwe 😂
Bardzo często, mimo że na codzień praktycznie zawsze mam czyjeś towarzystwo. Na przykład teraz... Jest 2:10 w nocy... Leżę w łóżku... Słucham muzyki klasycznej... Płaczę pisząc pewną wiadomość, która złamała mnie jak nic innego w ostatnim czasie. Ale będzie lepiej, zawsze jest.
Nie do końca 😂 mam dość specyficzny gust muzyczny i moje playlisty balansują na pograniczu wieeeeelu gatunków, a rodzice nie zawsze są skłonni do słuchania danego typu muzyki 😉
Jest bardzo mało polskich imion, które naprawdę mi się podobają, zdecydowanie wolę amerykańskie/angielskie imiona i prawdopodobnie jedno z takich w przyszłości nadam swojemu dziecku 😉
W sumie tak pół na pół 😂 jakoś do 15/16 miałam strasznie zły humor, później już było lepiej, a wieczorem zadzwonił do mnie znajomy i jeździliśmy sobie trochę po mieście i chyba dobrze mi to zrobiło 😉💓