Ask @lifewillbeecstasy:

Jak oceniasz postać Winter w AHS?

American Horror Story Poland
Dzień dobry! :)
Hmm, po pierwszym odcinku bardzo ciężko mi ją ocenić. Jest w niej coś takiego, co każe mojej podświadomości podchodzić do niej z ogromnym dystansem. Z jednej strony jest mi jej szkoda, bo widać jak bardzo boi się brata - czemu wcale się nie dziwię, patrząc na jego postać. Ale z drugiej... Nie potrafię zrozumieć tego, co robi małemu Ozziemu, (halo, czy tylko ja uważam, że on wygląda jak mały Ed Sheeran? :D)
dlaczego skłamała w sprawie klaunów i po co wywlekła sprawę komiksu. Oprócz tego pokazywanie mu tego chorego filmiku, aż miałam ciarki. Ale mimo tego wszystkiego w jakimś stopniu ją polubiłam i jestem ciekawa jak zostanie rozwinięty jej wątek. Kto wie co jeszcze może z tego wyjść. W każdym razie Winter ma potencjał do zostania jedną z moich ulubionych postaci tego sezonu. I... Kocham jej włosy, naprawdę. Czemu wszyscy w tym sezonie mają takie superowe włosy? :D

View more

Hejka zapraszam z serduszka na mojego Aska o Evanie Petersie znanym między innymi ze swojej roli z "American Horror Story": @evanpetersplxx Mogę prosić o gif czy coś? Miłego.🌸💕

Halo halo! :)
Jestem właśnie po seansie pierwszego odcinka Cult i... O masakra. Już dawno nie miałam dreszczy oglądając cokolwiek (no może poza Taylor i LWYMMD) a w czasie samego openingu miałam je przez calutki czas. Aż sobie musiałam światło zaświecić, bo się w pewnym momencie wystraszyłam. Zawsze wydawało mi się, że nie boję się klaunów, ale... Chyba mój światopogląd zaczyna ulegać zmianie w tej kwestii. Oprócz tego lęk Ally przed dziurami, matko, koszmar. :c Wkurza mnie jednak kolejna rola, w której Sarah nie robi nic innego, tylko płacze i się wydziera, serio. Jest w niej taki potencjał, a oni co z nią robią?
Ale... Boże, Evan! Boże! Uwielbiam nad życie! Czuję, że to będzie najlepsza rola sezonu, naprawdę! I najbardziej zaskakująca, ah! Nawet mi się nasunęła konkluzja, że... Chyba coś przewidziałam w związku z nowym sezonem, bo... Kupiłam niebieską farbę do włosów, zanim jeszcze pojawiły się pierwsze trailery. Dlatego właśnie jutro, znaczy dzisiaj, w końcu zafarbuję te włosy. Kai, mój mistrzu, to Twoja zasługa! :)
Cały czas mam nadzieję, że może jeszcze w którymś z odcinków pojawi się Finn, ale... Nic tego nie zapowiada niestety. A szkoda, uwielbiam go. No nic, zobaczymy jak to się dalej rozwinie. :>
Udanego weekendu, Maleństwa! :*
PS: Pierwszy raz chyba będę polecała czyjegoś aska, także... @evanpetersplxx Polecam bardzo! I powodzenia! :)

View more

Masz inny ask? Lubiłem Cię czytać.

Halo! :>
Jejku, aż mi się miło zrobiło, naprawdę. Nie posiadam innego aska, ale straciłam motywację do prowadzenia tego. Nie mam sensownych pytań, na które mogłabym odpowiedzieć, pełno spamu z buźkami albo innych takich. Mogłabym niby odpowiadać na stare pytania, ale... Czy tak naprawdę ktoś jeszcze by mnie czytał? :>
Jeśli są tu jeszcze takie osoby, to dajcie znać, pisanie do Was wszystkich było dla mnie prawdziwą przyjemnością, więc... Chętnie bym do tego wróciła. :)

View more

Do czego była podobna Twoja ostatnia noc?

Tulpa
Witajcie! Wróciłam, na jakiś czas... :>
Dziękuję za wszystkie pytania, może w końcu uda mi się choć na część poodpowiadać, choć nie powiem, może być ciężko. Cieszę się również, że liczba obserwujących cały czas wzrasta - dziękuję, jesteście cudowni. :-* <3
Ostatnio moje noce są podobne do... Tak właściwie ciężko mi powiedzieć do czego. Dla mnie mają smak czekolady kokosowej, zielonej herbaty, rafaello i pączka z lukrem - mieszanki tego wszystkiego, co najlepsze i najsmaczniejsze. Oprócz tego przypominają zachód słońca, lub rozgwieżdżone letnie niebo, pachną benzyną i skoszoną trawą... Może dlatego, że niemal każdą spędzam w ramionach najcudowniejszego mężczyzny pod Słońcem, mojego prywatnego szczęścia. To, co się między Nami dzieje jest niespodziewane, jeszcze kilka tygodni temu nigdy bym nie pomyślała, że w ogóle cokolwiek się może między mną a Nim wydarzyć. To przyszło nagle i potoczyło się lawiną. Zazwyczaj tak mi się właśnie zdarzało mówić, ale... Nie spodziewałam się wtedy, że trafię właśnie na Żabkę. Bo... Jak to jest, że poznajesz kogoś, nie przepadasz za nim, uważasz, że jest kompletnym gburem i ogólnie nie bardzo chcesz z nim przebywać, a potem nagle następuje coś dziwnego i odkrywasz, że bez tej osoby już nie będziesz chciał i potrafił żyć? Że tęsknisz, kiedy nie widzisz jej 5 minut, kiedy nie odpisuje Ci 15, kiedy nie ma jej obok, a przecież chcesz, żeby była już zawsze, bez względu na wszystko. Nagle Twój świat staje na głowie, wszystko staje się magiczne. :)
Jejku, znowu popieprzona Aśka... *_* Kiedy ktoś nowy pojawia się w moim życiu, to zawsze na początku tak jest. Jednak... Bardzo bym chciała, żeby to już było właśnie to, co powinno. Bo w końcu mam gwarancję, że jest ktoś, kto mnie nie skrzywdzi. Nikt kto przeżył coś podobnego do Nas nie będzie w stanie tego ogarnąć. W każdym razie trzymajcie kciuki, żeby wszystko było dobrze! :>
Miłego tygodnia, Dżdżowniczki!! <3
https://www.youtube.com/watch?v=SSTzwGtRU6E

View more

Luźny temat. Jesteś w stanie pokazać mi fryzurę kobiecą która bardzo Ci się podoba? Dlaczego taka?

Tulpa
Witaj, moja droga! :)
Mimo luźnego tematu, myślę, że to jeden z tych, nad którymi można się rozwodzić godzinami. Dlatego właśnie wezmę herbatę i postaram się napisać coś o swoich "kobiecych fryzurowych typach". Tak, aby jak najlepiej je "pokazać" i pobudzić wyobraźnię do działania. :)
Bardzo, ale to bardzo podobają mi się u kobiet długie, zdrowe, zadbane włosy, długości od połowy pleców po niemal pas, a nawet i uda. Rozpuszczone, lub zebrane na czubku w głowy w delikatny kucyk jedynie z samej "grzywki". Najlepiej jeszcze, aby do tego były puszczone z przodu ze dwa, trzy pasma. Nie ważne, czy proste, czy kręcone, choć nie powiem, szaleję za delikatnymi falami i skrętami. Uważam, że długie włosy są oznaką niezależności, jakiegoś rodzaju wolności i wyzwolenia. Tak, rozpuszczone włosy to stanowczo coś, co najbardziej mi się podoba. Natura na pierwszym miejscu. :)
Jeśli jednak już jesteśmy przy temacie, to uwielbiam również koki. Ale nie te dziwne rozczochrańce, chyba że są naprawdę dobrze zrobione. Podobają mi się schludne, bardzo mocno ściśnięte koczki, z których nie wystaje ani jeden włosek, ani jedno malutkie pasemko, oprócz pejsów, bo pejsy pasują do każdej fryzury niemal. Ale cała reszta musi być wręcz idealnie gładka, bez żadnych odstających "dziwolągów". W sumie zawsze mi się takie właśnie koki podobały i zawsze ubolewałam nad tym, że nie mogę ich mieć. To się tyczy także dwóch koków na czubkach głowy, ale do tego mam już nieco luźniejsze podejście - nawet jeśli coś z nich wystaje, to jest to do przyjęcia. :) Co najlepsze sama nie mam pojęcia skąd ta rozbieżność w gustach, ale zawsze tak było.
Do jednych z ładniejszych fryzur, choć w tym przypadku już niezbyt pasującym do niektórych typów urody i budowy, należą również dwa zaplecione warkocze, najlepiej z długich włosów, w różnych wariacjach. Ale lubię też oglądać kobiety w dwóch kucykach i nie przepadam za stereotypami, że to tylko dla małych dziewczynek. Sama nie raz związuje swoje w dwie kitki i ruszam w miasto. :)
Oczywiście każda fryzura jest ładna i ciekawa na swój sposób, wszystko jednak zależy od rodzaju włosów, stopnia ich zadbania oraz urody ich posiadaczki. Ja ze swoich niestety na razie niewiele mogę zdziałać, ale jestem w fazie zapuszczania ich, choć już wiem, że raczej nie zdecyduję się na długość większą niż połowa pleców. Czasy świetności moich włosów już minęły, są za bardzo zniszczone moimi eksperymentami. Właśnie dlatego podziwiam kobiety, które mają do nich dużo "serca" i nie niszczą ich nadmiernie. :)
Dziękuję za pytanie, dziękuję za wszystkie wasze pytania!
Jutro jadę robić ciemkę, więc pewnie coś wrzucę jak będę miała chwilkę.
Miłego dnia, Moje Pszczółki, byle dotrwać do piątku! Kocham Was mocno! :) :* <3

View more

🐢

American Horror Story Poland
Kuku kuku!!! :)
Jak tam mija Wam weekend, jak mija życie? :)
Jak tam rozpoczęcie roku? Przeżyliście? :>
Ja tam jeszcze odpoczywam sobie... Chciałam tylko zakomunikować, że nadal będzie mnie tu jakby nieco malutko, teraz w najbliższym czasie szczególnie... Najpierw będziemy się znowu dziabać, a potem kierunek Niemce! :P
Oczywiście będę się starała wpadać i serduszkować, żeby być na bieżąco z ulubionymi askami, ale będzie mnie naprawdę mniej! :)
Tymczasem życzę wszystkim dobrej nocy i trzymajcie się! :>
A na koniec moja ciemka i coś motywującego. :P Wpadnę pewnie jeszcze pokazać efekt jak już się pomaluję. :p
Dobranoc! :*
https://www.youtube.com/watch?v=IdneKLhsWOQ

View more

LALA ! ♥

Dzień dobry wieczór!
Miałam iść spać, ale pomyślałam, że jeszcze przed snem do Was na chwilę zajrzę, bo już dawno mnie tu nie było. A że mamy szczególną okazję, czyli 1 września (już w sumie drugi, ale powiedzmy, że policzymy to jeszcze jako dzień wcześniej) to tadam, oto jestem! Dzisiaj grzecznie, krótko, bo zauważyłam, że takie odpowiedzi spotykają się z Waszym największym odbiorem. :>
Dzisiaj będzie tematycznie... Oszalałam na punkcie "Igrzysk" już jakiś czas temu, ale... Teraz się nie mogę od nich oderwać. Jejku, Finnick taki cudowny, Peta taki cudowny, Gale taki cudowny... Sami cud miód i orzeszki mężczyźni. <3
Zarzucę cytatem, nutką i gifem again i uciekam. :)
"Czy chcesz, czy chcesz
Pod drzewem skryć się?
Tu zawisł ten, co troje zginęło z jego mocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
Nie dziwniej więc by się stało,
Gdybyśmy się spotkali po wisielców drzewem o północy.
Czy chcesz, czy chcesz
Pod drzewem skryć się?
Choć trup ze mnie już, uwolnię cię od przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
Nie dziwniej więc by się stało,
Gdybyśmy się spotkali po wisielców drzewem o północy.
Czy chcesz, czy chcesz
Pod drzewem skryć się?
To tu do mnie miałaś zbiec, żeby uniknąć przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
Nie dziwniej więc by się stało,
Gdybyśmy się spotkali po wisielców drzewem o północy.
Czy chcesz, czy chcesz
Pod drzewem skryć się?
W naszyjniku ze sznura u boku mego nie czekaj pomocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
Nie dziwniej więc by się stało,
Gdybyśmy się spotkali po wisielców drzewem o północy."
https://www.youtube.com/watch?v=r-Oi43EsQNU
Udanego początku roku, Dżdżowniczki! ( dziękuję za inspirację, Macieju ;-* )

View more

💘🎉

American Horror Story Poland
Ahoj!! :)
Dzisiaj optymistycznie, mam dobry wieczór i nawet stosunkowo niezły humor. :)
Będzie bez smęcenia, bez użalania się i takich tam innych, a co, jak szaleć, to szaleć. Chciałam się dzisiaj z Wami podzielić jakąś inspiracją, czymś, co poprawi humor, a przynajmniej go nie zepsuje. No i chciałam, żeby było krótko, bo pewnie mało z Was i tak czyta co piszę. :>
No to lecimy - piosenka, cytat i gif na poprawę humoru, jak szaleć to szaleć. :D
https://www.youtube.com/watch?v=D-fo1CYFHYI
"Jeśli wciąż nie spotkałaś mężczyzny, u boku którego chciałabyś się zestarzeć, nie przejmuj się. Bez mężczyzny też się zestarzejesz. Może tylko później."
Dobrej nocy i miłego nowego tygodnia!! :-*

View more

Jakiej piosenki ostatnio słuchasz najczęściej? Miłego ♥ +nowe odp. ;D

A kuku!! :)
Ciężko mi wybrać jedną jedyną piosenkę, której ostatnio najczęściej słucham, bo jest ich kilka. Ogólnie nie wiem czemu dopiero teraz odkryłam Poparzonych Kawą Trzy, zespół o tak cudownych piosenkach, że aż ciężko się oderwać od słuchania. Ale... Chyba, mimo całego swojego wykończenia psychicznego, piosenka, którą zamieszczę niżej, obecnie najczęściej gości w moich "głośnikach". Zakochałam się w głosie Pani Alicji, zakochałam się w tekście i przekazie. Polecam wszystkim. :)
https://www.youtube.com/watch?v=lVNijhNvLFM
A poza tym... Bardzo lubię Twój ask, żałuję, że trafiłam na niego dopiero teraz, bo szaleję za Iniestą nieziemsko. Polecam wszystkim! :)
"Odkryjemy miłość nieznaną
Przegonimy wiatr wesoły, co po fali gna
Poznaczymy kraj zakochanych - długość ta, szerokość ta
Miłowania głodni jak wilcy
Nauczymy się w tym kraju od pierwszego dnia
Słów, którymi mówią tubylcy
Szabadabada szabadabada"
Miłego weekendu, Robaczki moje. <3

View more

Dobrej nocy, moje nietoperki. 🌙miłego patrzenia w niebo

shuu.
Dobry wieczór!! :)
Co ja mam z tym askiem, nie wiem, jestem tutaj niby codziennie, a odpowiadać nie ma komu, a pytania w skrzynce się mnożą i mnożą. :)
Ale... Od początku! Nie wiem jak to się stało, ale... Nie mogę w to uwierzyć sama, bo jest Was już tutaj 250 obserwujących! Nie mam pojęcia jak mam Wam za to dziękować, Wasza obecność i ilość jest tak duża, że nie mogę się nią nacieszyć. Miło mi, że moje odpowiedzi są ciepło przyjmowane, że w ogóle ktoś czyta te marne wypociny i je docenia! Każde serduszko które dostaję jest dla mnie jak taki wieeelki przytulas. Na samą myśl o takim ogromnym tuleniu przez 250 osób robi mi się ciepło na serduszku. Bardzo serdecznie Wam dziękuję, jesteście najlepsi na świecie!!!! ♥
Co do mnie to żyję, mam się całkiem nieźle nawet. Psychicznie co prawda jest jeszcze słabo, ciężko mi się pozbierać po ostatnich wydarzeniach, ale nabrałam do nich bardzo dużego dystansu i już nie płaczę. Teraz będzie już tylko lepiej.
Ze stanem fizycznym jest troszkę gorzej, ale... Tydzień i się poprawi, odciski zejdą i będzie z górki. Taką przynajmniej mam nadzieję. Na pewno zejdą do następnego wesela, to tak. :D
Dzisiaj marnie, ale dałam sobie wczoraj do wiwatu i ciężko mi się ogarnąć. :)
Życzę wszystkim dobrej nocy i udanego nowego tygodnia. Pamiętajcie - jesteście wielcy!!! <3

View more

Szybko się przyzwyczajasz do danej osoby, bądź otwierasz na nią? Od czego to zależy?

Ambitny
Witajcie!
Znów ask był ostatnim miejscem, na które miałam ochotę wchodzić. Bywałam tutaj, owszem, ale... Odpowiadanie i pisanie sprawiłoby mi ogromny ból. Poprzednia moja odpowiedź, cóż, stała się mało aktualna, przynajmniej część dotycząca mojego prywatnego życia. Ale znacie mnie, wiecie, że nie potrafię tak po prostu skasować odpowiedzi, bo to część mnie, część moich uczuć i mojego życia. Przykro mi się patrzy na to, jak ono się w obecnej chwili toczy, ale... Wychodzę z założenia, może błędnego, może nie, że któregoś dnia tutaj wejdę i będę się śmiała z tego wszystkiego, ze swojej głupoty, swoich porażek dnia dzisiejszego i ze swojej dziecinnej naiwności. :)
Wracając do pytania, bo odbiegłam od tematu... A może właściwie nie odbiegłam? Bo... Chyba to, co napisałam i co obecnie czuję ma wiele z nim wspólnego. Myślę, że zdecydowanie za szybko przyzwyczajam się do ludzi. Za łatwo im ufam, za szybko się otwieram, chcę dać z siebie wszystko co najlepsze, pokazać się z jak najlepszej strony. Co za to dostaję? Płacz, upokorzenie, pustkę... I kolejny powód, aby na jakiś czas nie ufać ludziom. Ale to, że przestaję im ufać niestety szybko mija, co jest moją ogromną wadą. Ludzie uwielbiają to wykorzystywać, bo widzą, że jestem jakby miękka, podatna na wszystkie kłamstwa i słowa, jakimi mnie mamią. A ja wierzę, głupio, dziecinnie, bo potrzebuję tylko odrobiny miłości, zaangażowania, uczucia. Potrzebuję drugiego człowieka, jego obecności, zwykłego przytulenia. A ciągle trafiam na takie osoby, które tylko to wszystko wykorzystują i odchodzą. Przykre, ale prawdziwe...
Od czego zależy to, że tak jest? Chyba od tego, że jestem tak skonstruowana, że nie potrafię krzywdzić, być zawistna, ranić i oszukiwać. Jestem jak otwarta księga. Daję z siebie wiele, 150%, chcąc tego samego, jednak istoty ludzkie, egoistyczne w swojej naturze, potrafią jedynie wysysać energię i zaangażowanie, po to tylko, aby, kiedy już zostaniesz dostatecznie wyssany, zostawić Cię na pastwę losu. A Ty nadal wierzysz i ufasz, choć jesteś tylko wrakiem...
Zapewne znów moja odpowiedź była nie na temat, ale wiecie, że często tak u mnie jest. Przepraszam Was, bo pewnie znów jakiś czas Was zaniedbam. Trzymajcie za mnie kciuki, mając świadomość, że tu jesteście, będzie mi łatwiej się pozbierać. Jesteście wszyscy cudowni. <3
https://www.youtube.com/watch?v=M5UqFj-uk78

View more

Opowiedz mi o miłości.

dziecko.szatana
To bardzo ciężkie zadanie, tak po prostu o niej opowiedzieć... miłość to niezwykle skomplikowana relacja zazwyczaj dwojga ludzi, lub w przypadku tej bez wzajemności - jednej. Jest czymś wyjątkowym, czego powinien doświadczyć każdy człowiek, bo wszyscy na nią zasługują - nawet Ci najgorsi. Polega na... według mnie polega na byciu ze sobą, na wzajemnym wsparciu, na czułych gestach, ale też na awanturach i kłótniach, bo to przejaw tego, że na kimś nam bardzo zależy. To nie słowa zawsze są w.niej ważne, czasem to zwykły pocałunek, przytulenie czy pogłaskanie po policzku jest tym, co ją napędza. Mimo swojego skomplikowania jest najcudowniejsza i najwspanialsza. Objawia się... właśnie, to ciekawe. Dla jednych są to motyle w brzuchu, dla innych przyjemne mrowienie w całym ciele. Potem następuje moment, kiedy w głowie coraz częściej mamy tą drugą osobę, myślimy o niej w każdym momencie naszego dnia, nie tylko kiedy jest nam dobrze, ale również kiedy jest źle, kiedy robimy obiad, kiedy myjemy naczynia i sprzątamy. Ale najgorsza w miłości jest tęsknota. Taka czysta, najprostsza, kiedy nie widzicie się kilka minut, a Ty rozpadasz się na milion kawałków i tylko przy tej drugiej osobie jesteś w całości. Na całe szczęście nieprzyjemnych aspektów szczęśliwej miłości jest mniej niż więcej. A te dobre? Myśl, że gdzieś tam jest ktoś, kto Cię kocha, kto dobrze Cię zna i wie o Tobie niemal wszytko, kto będzie z Tobą na dobre i na złe, będzie robił Ci herbatkę i podawał śniadanie do łóżka, z kim możesz się śmiać i komu robić zupkę, kiedy jest chory. To świadomość życia drugiej istoty, dla której zrobimy wszystko i która zrobi wszystko dla nas, bez której nie umiemy żyć, bo jest naszym tlenem, bez której nie potrafimy cieszyć się życiem, a nasz świat jest szary i ponury. W której oczach i uśmiechu można utonąć, która potrafi nas rozsmieszyć i której dotyk przyjemnie pali naszą skórę. I z którą, nawet jeśli między Wami jest źle, chcesz iść ręka w rękę do końca świata. Której wybaczasz każde przykre słowo, każdy przykry gest. Która... Która czyni Cię lepszą, zmienia Cię na lepsze i dzięki której stajesz się na nowo sobą.
Prywatne przemyślenia należy zakończyć pewnym, hm, wnioskiem.
Dziękuję za cudowny dzień, który spędziłam z kimś, kto budzi u mnie właśnie takie myśli, za którym ogromnie szaleję i za kim ogromnie tęsknię. Pisząc każde słowo, miałam przed oczami Twoją twarz, najcudowniejszą i najukochańszą. Jesteś najwspanialszym mężczyzną którego spotkałam na swojej drodze. I wierzę, że wszystko między nami jeszcze się ułoży tak, jak powinno. Przepraszam za to, co się stalo, z całego serca Cię za to przepraszam. I dziękuję, że jesteś, że zaryzykowałeś. Obiecuję, że nie zawiodę, że się nie rozczarujesz mną nigdy więcej.
"Ty beze mnie marzniesz,
ja bez Ciebie nie istnieję,
Dam Ci moje ciepło,
którym z miejsca Cię ogrzeję,
Chcę być Twoim cieniem,
robić z Tobą mnóstwo rzeczy,
Życie z Tobą przeżyć,
możesz ufać mi i wierzyć..."
Paweł. ❤💚💜💙💛

View more

Miłego słonecznego czwartku, słońce! :*

Hey, hey!
Jejku, mój czwartek naprawdę jest słoneczny, jak miło. Dawno w Redruth nie było takiej ładnej pogody :-)
Byliśmy dzisiaj nad oceanem, ale było świetnie! Tęskniłam za tym, za falami, za piaskiem, za słonym wiatrem i twarzą. Dawno nie czułam się taka wolna...
Wiem jednak, że to tylko chwilowe, no cóż, niebawem trzeba będzie wrócić do rzeczywistości. *_*
Udanego piątku i szalonego weekendu, Kochani moi, trzymajcie się ciepło. :-*

View more

Miłość jest ślepa. Nieprawdaż?

shuu.
Niestety, muszę się z tym zgodzić...
Nawet jeśli uda Ci się trafić na, jak Ci się wydaje, kogoś idealnego, ba, nawet jeśli coś między wami zaskoczy i zaczynacie pisać, rozmawiać itp. to może nastąpić taka chwila, że jednej ze stron po prostu zaczyna się to nudzić. I wtedy... wtedy jak wiadomo ta osoba, która zaangażowała się bardziej zaczyna sobie wyrzucać różne rzeczy, zastanawiać się, co zrobiła źle, dlaczego tak się stało, itp. Lista pytań ma wiele pozycji i stron, tak naprawdę jeśli już się przekonasz jak to jest być odrzuconym, to ciężki z tego wyjść. I dalej zależy Ci na tej osobie, mimo że tak bardzo Cię skrzywdziła, winy szukasz w sobie, nie w niej.
Z drugiej strony może się trafić tak, że znajdziesz ten swój ideał, wszystko zaczyna się pięknie układać, jest najlepsze love story ever i... I Ty widzisz jedno, a tak naprawdę dzieje się zupełnie coś innego. Twój świat w Twoim odczuciu to kwiecista łąka, ale inni doskonale widzą w jakim cholernym bagnie się znajdujesz i nawet starają Ci się o tym mówić. Ale Ty przecież kochasz tą osobę, zależy Wam na sobie i oni nie mają racji, bla bla. A potem, tak po prostu, czar pryska i już widzisz, że byłeś ślepym człowiekiem, że miłość przesłoniła Ci rzeczywistość i umiejętność oceny sytuacji. Budzisz się z cholernego snu i nie wiesz co ze sobą zrobisz. Ale wiesz, że już nie wierzysz w miłość i nie potrafisz ufać. Przykre, ale prawdziwe.
Udanego weekendu, Słoneczka moje! Bawcie się dobrze! :-*

View more

W każdym z nas siedzi diabeł?

Kaboom! :-)
Wielki come back Asi, ale tej Asi takiej Asiowej, nie jakiegoś podrabiańca, który siedział tu ostatnio. Wracamy do życia po kopie w doopkę, z nową energią, z nowym zapałem do odpowiadania(żartuje, on szybko minie). Em, tego ten... mniej biadolenia i zabawy, więcej życia. :-)
Wracając do pytania... chyba muszę stwierdzić, że tak. Nie ma ludzi idealnych, każdy z nas ma coś za uszami, wiadomo, jesteśmy tylko zwykłymi, szarymi pionkami na tej wielkiej planszy. Zdarzają nam się wzloty i upadki, to normalne. Nikt nie jest do końca dobry, ani do końca zły, każdy z Nas popełnia błędy. Tylko od Nas zależy, czy będziemy szli ku dobrej stronie naszej osobowości, czy też damy się całkowicie przekupić tej złej. Mamy wolną wolę, możemy decydować o naszych wyborach, postanowieniach i decyzjach. Każdy przecież ma mózg, trzeba jedynie odpowiednio go potrafić użyć.
Aww, z racji tego, że zaciągnęłam ostatnio kilka obietnic, muszę je teraz zrealizować. Wykorzystam więc to pytanie. Zaczynamy!
1) Coś skierowane do Niego - teraz mogę powiedzieć Ci jedno, bo wiem, że zdarza Ci się tu być - za dużo padło słów między nami, po zrobieniu wewnętrznego rachunku sumienia wiem, że nie chcę już od Ciebie niczego, poza wyjaśnieniami. Czekam tylko na to. Nic więcej.
2) Olcia... Bardzo Ci dziękuję za wszystko, za to, że jesteś, że znosisz te moje ostatnie popieprzone humorki i że ze mną wytrzymujesz, mimo wszystko. Jesteś wspaniała i cieszę się, że Cię mam, Laleczko moja. :-* <3
3) Ehem, ehem. Tak, Maciuś, już wiesz, że to będzie o Tobie, zapowiedziałam Ci to. Przyjemność z czytania moich wypocin musi być, znajdź więc ją i Ty. Pewnie się przyczepisz, że jesteś dopiero 3 na mojej prywatnej liście, ale jakaś kara musi być. Żeby nie było zbyt łatwo, nie myśl sobie. A za bezprawne czytanie mojego aska wisisz mi dobre wino, o co oczywiście się upomnę w najmniej spodziewanym momencie. I częściej się odzywaj, a nie jak Ci się nagle przypomni, że Asiek istnieje. Bo ja pamiętliwa jestem. ^^ Czytaj sobie na zdrowie. :-*
4) Korzystając z okazji chciałam podziękować Wam wszystkim. Że jesteście, że pytacie, że się martwcie i w ogóle. Kurczę, wiecie, że Was wszystkich uwielbiam i wielką przyjemnością jest dla mnie dzielenie się z Wami przemyśleniami. Jesteście najlepsi! <3
Trzymajcie się ciepło, moi mili. Do napisania niebawem. <3
[Edit: czemu ask skasował mi poprzednią odpowiedź? @_@]

View more

Na kogo tak czekasz w tym labiryncie, z którego nie potrafisz znaleźć wyjścia?

zwierzątko 動物
Kuku! :-)
Hm, bardzo ciekawe pytanie... Wczoraj podjęłam pewną decyzję, której zapewne będę żałowała, której już żałuję. Byłam jakby właśnie w labiryncie, błądziłam, nie mogłam znaleźć wyjścia, a On wcale nie chciał mi w tym pomóc. Czekając na niego, na jakikolwiek ruch i reakcję, całkowicie się zagubiłam, niemal straciłam siebie samą. Czekając na coś, na co nigdy nie miało nadejść coraz bardziej błądziłam, oddalając się od tak bardzo upragnionego wyjścia. Szukając Jego, straciłam całą resztę...
I już sama nie wiem, czego to wina, czy to ja jestem beznadziejna, czy po prostu tak miało być. Wiem jedynie, że mam ochotę wyć jak dziecko, płakać, krzyczeć i przeklinać. Tak to wygląda.
Trzymajcie się ciepło. <3

View more

Czego Ci teraz brakuje?

sybaryta
Buuu! Wróciłam, na chwilę, bo na chwilę, ale jestem. :-)
Czego mi brakuje, hm... To cholernie skomplikowana sprawa. Najbardziej na świecie brakuje mi po prostu snu. Ostatnio mam z tym cholerne problemy, sypiam 2-3 godziny i na tym kończy się moje spanie. A mam anginę ropną, więc w teorii sen powinien być bardzo wskazany. A że ja jak zawsze muszę mieć inaczej niż reszta ludzi, to... no cóż, trudno się mówi. Oprócz tego brakuje mi świętego spokoju, takiej chwili wolnej od myślenia, zmartwień. Tak po prostu, nawet nie wiem jak to nazwać. Chciałabym usiąść, wyłączyć się całkowicie, patrzeć w ścianę i przez parę minut mieć w głowie tylko pustkę...
Brakuje mi również Jego, Jego głosu, uśmiechu, oddechu na mojej skórze, tego Jego cudownego Kaczeko dzióbka, dłoni na moim ciele, ust na mojej szyi, Jego objęć, naszego milczenia, śmiechu, Jego oczu wpatrzonych w moje... matko, chyba jest ze mną źle, naprawdę. Pomyśleć, że widzieliśmy się zaledwie wczoraj, a mi już go cholernie brakuje. I niby wiem, że między nami jest jak jest, to nie potrafię się powstrzymać. Chyba się uzależniłam. :-)
"Chcę znaleźć się w miejscu, gdzie noc się nie kończy, a dzień nie zaczyna, a deszcz pachnie świeżością..."
Miłego wtorku i reszty tygodnia, Rybcie moje! :-* <3

View more

Jaka jest cena odwagi?

Cześć i czołem, Kluseczki z rosołem! :)
Może z lekkim opóźnieniem, ale jednak postanowiłam odpowiedzieć na coś ciekawego. I chyba znalazłam pytanie, które jest idealne dla mojego nastroju.
Pewnie jeszcze te dwa miesiące temu, kiedy je dostałam, miałabym na ten temat inne zdanie, ale dzisiaj... W sumie nie dzisiaj, a po piątku je zmieniłam. :)
Podjęłam pewną bardzo ryzykowną grę, postawiłam wszystko na jedną kartę, mimo mojego wrodzonego braku odwagi i... Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że akurat ten przejaw był czymś bezcennym. O tak! Poznałam kogoś, dla którego warto było porzucić rozsądek i "zasady". A teraz będę zbierała plony tego, co może nastąpić.
A więc wracając do pytania... Czasem odwaga jest czymś, za co możemy zapłacić ogromną cenę, ale czasem po prostu się opłaca. I wtedy nie ma, że jest ryzyko, że się boimy czy coś, wtedy odwaga jest kompletnie bezcenna. Ale pamiętajmy również o skutkach, bo jeśli powiedziało się A, to nastąpi z pewnością B.
Ale... Kto nie ryzykuje ten nie żyje! Cholera, może mało tematycznie, ale... Zdolność mojego logicznego myślenia obecnie znajduje się w obłokach. I jego cudownym uśmiechu. :)
Czy ja już wspominałam, że uwielbiam dostawać kwiatki? Jeśli nie, to mówię to teraz. :)
Dobrej nocy, udanego nowego tygodnia, Rybeczki! <3

View more

Next