Ask @lightthoughts7:

Co czujesz?

e u p h o r i a
Zażenowanie.
Siedzę tutaj od dobrych kilkunastu minut zastanawiając się co sprawiło, że poczułam potrzebę powrotu.
O ile można tak nazwać odwiedzenie po niespełna roku starych śmieci w nadziei, że zatrzymano czas i wszystko jest dokładnie tak jak było kiedyś.
Żałuje, że zniknęłam.
Ale chyba tylko i wyłącznie dlatego, że teraz nie mogę się na powrót pojawić.

View more

Annabeth, co cie ostatnio zaskoczyło?

Może nie tyle co zaskoczyło, a okropnie wystraszyło.
Parę dni temu, późnym popołudniem, wracałam ze sklepu oddalonego od mojego domu o dwa bloki, w
czym jeden z nich - ten obok którego musiałam przejść - jest bardzo słabo oświetlony.
To były drobne zakupy, więc nie zabrałam ze sobą żadnej torby - w jednej ręce niosłam karton soku, a w drugiej paczkę płatków śniadaniowych i parę innych produktów.
Nagle poczułam, że ktoś za mną idzie, okropnie nie lubię tego uczucia, więc mimo woli trochę przyspieszyłam kroku.
Postać za mną również.
Przyspieszyłam, więc znowu a osoba za mną chyba to zauważyła, bo zaczęła iść coraz szybciej doprowadzając do sytuacji gdzie szła bezpośrednio za mną niemalże dysząc mi w kark.
Przerażona zaczęłam biec, po głowie przelatywało mi milion myśli głównie dotyczących tego czy nie robię z siebie właśnie kretynki uciekając przed kimś znajomym lub osobą, która wcale mnie nie śledziła.
I wtedy wydarzyła się rzecz, której spodziewałabym się najmniej - ów - jak się okazało - mężczyzna złapał mnie za włosy i pociągnął do tyłu mrucząc pod nosem różne niezbyt przyjemne komentarze na mój temat.
Jakimś cudem udało mi się wyszarpać z jego uścisku i pobiec przed siebie gubiąc przy tym część zakupów.
Za plecami usłyszałam tylko "prośbę" bym nie uciekała, bo "będzie fajnie i mi się spodoba".
Nigdy bym nie pomyślała, że coś takiego spotka mnie tak blisko miejsca mojego zamieszkania, w dodatku w znajomej okolicy.
Nie wiem jak mogło do tego w ogóle dojść i nadal nie dociera do mnie co mogłoby się wydarzyć gdyby nie udało mi się uciec.
Rzadko decyduje się na odpisywane podobnych historii, mam jednak nadzieję, że dzięki temu uświadomicie sobie - jak ja tego dnia - że nikt z nas nie jest tak bezpieczny jak mu się wydaję.

View more

Miłego dnia Ann!!! <3

Dziękuje!
Kochani, często prosiliście o mojego Instagrama, ale uparcie się przed tym wzbraniałam, ponieważ używam bardziej jako osoba prywatna do obserwowania i bycia obserwowaną przez moich realnych znajomych.
Jednak parę dni temu W. podsunęła mi pomysł by założyć oddzielny profil, na którym mogłabym Was obserwować a także raz na jakiś czas wstawiać zdjęcia!
Myślę, że to nie najgorszy pomysł i możemy na próbę zobaczyć czy to się sprawdzi i czy w ogóle chcielibyście bym prowadziła tego typu Instagrama.
Zapraszam więc tutaj - www.instagram.com/lightthoughts7
Wysyłajcie mi również w pytaniach swoje profile bym wiedziała kogo zaobserwować!

View more

Heosj Ann właśnie przeczytałam twoją odpowiedź którą dałaś 7 miesięcy temu. Powiedz mi proszę co jeszcze jesteś wstanie powiedzieć na temat tego jak ktoś nie wierzy w Boga mimo że był "wychowywany" w wierze chrześcijańskiej. Czy to wstyd? A może wreszcie jakieś podejście do tej sprawy? Poradź Mi coś

Nikt Ważny
Wstydem byłoby gdybym ślepo brnęła w to co wpajano mi w młodości.
Każdy ma pełne prawo do wyboru w co wierzy, komu ufa i jaką drogą chce podążać w swoim życiu.
Nie mówię oczywiście, że droga, którą próbowano mnie pokierować jest zła - wręcz przeciwnie - skoro tak wielu ludzi nią podąża może mieć ona jakiś sens, jednak nie zmienia to faktu, że brnąć w to czułam jakbym okłamywała samą siebie.
Nigdy tego nie czułam i wciąż nie czuje,
przymuszanie swojego ducha do zamykania go w przestrzeni ograniczonej pewnymi kanonami i wymogami nie jest dla mnie ani dla nikogo kto źle się z tym czuje, czymś zdrowym i właściwym.
Myślę, że każdy powinien obrać swoją własną ścieżkę.
Zastanowić się co tak naprawdę podpowiada mu serce i dusza.
Bo tak naprawdę żadna tradycja ani wartość utrwalana za młodu nie są warte poświęcania wolności ducha.
Urodziłam się w państwie chrześcijańskim.
W chrześcijańskiej rodzinie.
Zmuszano mnie do przyjęcia wszystkich sakramentów ów wiary, więc posiadam je wszystkie z wyjątkiem bierzmowania, którego stanowczo odmówiłam już jako osoba w pełni świadoma swojego wyboru.
Postanowiłam poszukać swojej drogi, nadziei, czy po prostu wiary.
I jakakolwiek ona nie jest została wybrana przeze mnie, a nie "dla mnie".

View more

Jak się czujesz, Annabeth?

Nie czuję się.
Znów zawieszona zostałam w tej dziwnej przestrzeni pustki.
Wszystkie emocje zmieniają się w pył,
mieszają się tworząc gęstą mgłę pozorów.
I wrażenia, że.
Ale po "że" nie następuje nic.
Jest tylko to tępe odczucie, mówiące o niczym.
Z kogoś znów stałam się zwykłym, szarym nikim.
Uśmiechy i iluzja bycia zniknęły.
Po prostu przepadły.
I wątpię, że kiedykolwiek wrócą.

View more

Co myślisz o pisaniu listów Annabeth? Lubisz taką formę komunikacji? Masz lub miałaś osoby z którymi pisałaś?

Pisanie listów jest wspaniałe!
Sama przez wakacje korespondowałam z kilkoma dziewczynami, która zapytały mnie o to na asku! W tej chwili zalegam jeszcze z dwoma listami, ale postaram się w końcu na nie odpisać.
Regularnie koresponduje z dwoma osobami.
Nie ma chyba wspanialszego uczucia niż wyjęcie ze skrzynki długo wyczekiwanego listu!

View more

Ann, nie ma cię od miesiąca, gdzie przepadłaś? :( mogę liczyć, że cię odezwiesz?

Kochani!
Wróciłam.
Znów.
Nie potrafię wyjaśnić tego czemu tak często się gubię.
Okropnie chciałabym wrócić do regularnego pisania, ale już chyba o mnie zapomnieliście, lub po prostu chcecie zapomnieć przez moje zniknięcie.
Za to wszystko mogę po prostu przeprosić o ile będziecie chcieli mi wybaczyć.
Jeśli ktoś tu jeszcze jest proszę o zostawienie serduszka pod tą odpowiedzią, jeśli została Was tu nawet garsteczka postaram się być dla Was cały wieczór!

View more

Czesc Ann, pisze pierwszy raz, bardzo zainteresowal mnie twoj profil. Masz ciekawe odpowiedzi. A teraz pytanko, masz jakiegos swojego ulubionego animowanego bohatera? Serdecznie pozdrawiam (P)

Niestety by wypisać wszystkich animowanych bohaterów, którzy skradli moje serce musiałabym wypisywać kolejno wszystkie moje ulubione (a nawet te mniej lubiane) bajki z dzieciństwa, a to graniczyłoby z cudem!
Pierwszymi postaciami, które przyszły mi na myśl po przeczytaniu Twojego pytania były;
-Marcelina z Pory na przygodę, którą uwielbiam, bo...
Bo tak. I w sumie nie wiem czemu, ale jest czadowa!
(Królewna Grudkowego Kosmosu też)
-Pepé Le Pew ze Zwariowanych Melodii
-Mojo jojo z Atomówek
(miłość bezwarunkowa)
-Tom i Jerry z bajki o tej samej nazwie
(obu kochałam równie mocno!)
-Myszka Mickey
(ale z tych starych, czarno-białych animacji, które puszczali kiedyś na dobranockę)
Gdyby nie to, że jestem gałganem i gdy ktoś zapyta wprost o coś takiego nagle zapominam, że w ogóle miałam dzieciństwo i oglądałam bajki to wymieniłabym więcej!
Jeśli ktoś z Was ma ochotę to możecie mi w pytaniach napisać o waszych ulubionych postaciach z bajek! Superkowo byłoby o tym poczytać!

View more

Witam. Jak się dzisiaj czujesz?

Monofobia
Wiruje wśród burzy strachu,
Wśród uczuć nieopisanych, ciężkich, ciskających pioruny prosto w serce.
Wśród gęstych chmur, które nie przepuszczają nawet najdrobniejszych promieni słonecznych.
Jestem na morzu podczas sztormu.
Tonę.
Tonę ja i moja łódka.
W wodzie ciemnej i głębokiej.
W skroplonej odpowiedzialności.
W falach obaw.
Wiatr świszczy. Krzyczy.
Przypomina.
Szydzi ze mnie widząc jak głęboko tkwię już w wodzie.
Jak dosięga ona moich ramion, potem szyi i ust.
Jak porywa mnie w głąb siebie mimo że proszę ją by przestała.
A inne łódki...
A inne łódki płyną dalej.
Po spokojnej, jasnej, klarownej wodzie.
Nie wiedząc jeszcze co je czeka.

View more

Droga Ann o czym ostatnio myślisz najwięcej?

Tajemnicza
To zabrzmi dość niedorzecznie, szczególnie, że piszę to ja - stroniąca od FanFiction, a tym bardziej od tych dotyczących związków pomiędzy bohaterami moich ulubionych książek - otóż od dwóch dni głowę zaprząta mi opowiadanie z uniwersum Harrego Pottera o tytule "Echo naszych słów".
Historia ta ma już parę dobrych lat, więc pewnie niektórzy z Was czytając tą odpowiedź wrócą wspomnieniami do momentu gdy czekali na kolejne rozdziały, lub po prostu tak ja ja - przeczytali ją jednych tchem w całości. A jeśli nie czytaliście, a gdzieś tam głęboko w serduszku dopuszczacie do siebie myśl, że Hermiona Granger i Draco Malfoy mogą mieć ze sobą coś wspólnego - cieplutko polecam!
Co prawda zakończenie doprowadziło mnie do płaczu i tymczasowego załamania, ale i tak uważam, że to jedno z lepszych dzieł fanów J.K. Rowling jakie czytałam!

View more

Ann, przybywam z dziwnym pytaniem, ale wydajesz się być osobą, która odpowie na nie nieszablonowo. Jak wyobrażasz sobie... swoją trumnę?

Chaskiel
Moja trumna...
Moja trumna będzie piękna.
Wiosną lśnić będzie niczym tysiące drobnych iskierek wśród deszczu...
Latem zaś, mienić się będzie wszystkimi kolorami tęczy.
Jesienią zyska uroku,
A zimą zdobić ją będą piękne, maleńkie kryształki, które na moment zatrzymają czas.
I będzie latać.
Wirować w przestrzeni, gnać wraz z wiatrem we wszystkie strony świata sprawiając, że zobaczą ją wszyscy nawet o tym nie wiedząc.

View more

Droga Ann.. Jezeli chcialabym do Ciebie list.. Jest cos co chcialabys w nim otrzymac? Jakas wiadomosc.. O czym mialabym pisac?

O czym tylko zechcesz!
Możesz mi opowiedzieć o tym, że spotkałaś miłą panią w sklepie, o tym, że skończyła Ci się ulubiona czekolada i nie wiesz co teraz, nawet o tym, że przesłodziłaś herbatkę i musiałaś ją wylać! Ucieszy mnie każdy list, o czymkolwiek napiszesz będzie super!
Jestem pewna, że jest coś o czym chciałabyś mi lub komuś innemu opowiedzieć!
O! Zapomniałabym! Bardzo ważnym elementem listu do mnie jest narysowany przez Ciebie kot.
On jest superważny i superfajny!

View more

Przychodzę tu po długiej przerwie od wszystkiego Ann, opowiedz co u Ciebie kochanie! /F.

Oh,
cieszę się, że wróciłaś!
Nawet nie wiesz jak bardzo! Jak to miło i cudownie znów spotkać kogoś tak bardzo realnego.
Namacalnego.
Dobrze wiesz jak brakuje mi tutaj kwiatuszków istniejących. Takich prawdziwych, które pisząc do mnie chcą - ah, jak to brzmi - po prostu mnie.
I jak często pytają mnie gdzie się podziałam, a ja przecież cały czas tu jestem, czekam tylko na to by pozwolono mi działać.
Brakowało mi Cię F.
Przychodziłaś zawsze gdy znów chowałam się przed wszystkim udając, że mnie nie ma, czekając na jakikolwiek impuls.
I znów to robisz!
Od początku wakacji bujam w obłokach.
Ah, w sumie to od zawsze, ale od początku wakacji bardziej.
Mam miliony pomysłów na wszystko, a jednocześnie pustka zżera mnie od środka.
Podkradam z ogródków stokrotki i bawię się puszczając bańki mydlane.
Słucham historii o duchach przy nocnych ogniskach i wykupuje ze sklepów kolorowe mazaki, bo wszystkie już wypisałam.
W tej chwili siedzę wśród zdjęć. Starszych i tych całkiem nowych.
Zastanawiam się jak ozdobić nimi przestrzeń, w której obecnie znajdują się obrazy dość nieaktualne.
Okropnie sentymentalne, proszące o to by je zdjąć i schować gdzieś na dnie szafy.
Cudowna F. mam nadzieję, że jeszcze tu powrócisz. Bardzo tęskniłam.

View more

Ann jestem bardzo ciekawa jak ubierasz się na codzień, w jakim stylu, możesz wstawić jakieś zdjęcie jak jesteś ubrana? :)

Ojejku, nie potrafię określić w jakim "stylu" się ubieram.
Jest wiele rzeczy, które mi się podoba, ale nie koniecznie mam pieniążki by je kupić, dodatkowo szafa przepełniona jest moimi ubraniami z przed paru lat, które niekoniecznie trafiają w mój oceny gust, a z braku innego wyboru muszę je nosić, więc nie zawsze mogę się ubrać tak jakbym chciała.
Bardzo lubię nosić sukienki, szczególnie te w kwiatowe wzory, zwiewne, ciut za duże bluzki i koszule oraz rozkloszowane spódniczki.
Prosiłaś również o zdjęcie, więc oto one! Jest to jeden z moich ulubionych zestawów!

View more

Ta odpowiedź o byciu dorosłym... Jest taka delikatna i piękna. A jakże prawdziwa.

imieinazwisko
W takim razie, promyczku, zapraszam Cię na spacer po dolinach sennej przeszłości.
Tych zapomnianych chwil, które tak bardzo chcielibyśmy przywrócić.
Usiądziemy razem na mokrej od porannej rosy trawie, wśród pięknych kwiatów polnych poruszających się niczym fale na wielkim, zielonym oceanie.
Opowiemy sobie o tym co było, wspomnimy dawnych przyjaciół i dawnych siebie.
Spojrzymy w niebo, gdzie przecudny, dobrotliwy błękit zdawać się będzie budzić na nowo całe otaczające na życie.
Zachwycimy się zapachem dzieciństwa, smakiem lata i wolności.
Odnajdziemy spokój, ciepło i wszystko to czego nam na co dzień tak brakuje.
A potem...
A potem powrócimy znów do szarej rzeczywistości marząc o kolejnym, długim spacerze...

View more

Opowiedz o tym pisklaczku. Jak to małe stworzonko się czuje?

Nero
Wracając ze szkoły zauważyłam tego maluszka we wnęce pomiędzy ścianą budynku a chodnikiem, widać było, że się tam zaklinował.
Poszłam więc do sklepu i kupiłam chusteczki by móc go stamtąd wydostać. Chciałam to zrobić gołymi rękoma, całe szczęście, że przypomniałam sobie, że obcy zapach, który przeniosłabym na jego piórka dotykając go bezpośrednio sprawdziłby, że nie zostałby przyjęty z powrotem do gniazda.
Wydostałam go i ułożyłam na otwartych dłoniach i chusteczce tak by mógł się troszkę rozprostować. Ku mojemu zdziwieniu - odleciał! Prosto do gniazda znajdującego się na pobliskim drzewie.
Zastanawiam się czy go przyjęli i co ty był za ptaszek skoro już jako pisklak był upierzony.
Wskazywałoby to na to, że był z grupy zagniazdowników, ale w takim razie musiałby być kaczką, a wyglądał na wróbelka.
Mam nadzieję, że mu pomogłam a nie skrzywdziłam.
Od razu mi cieplej na serduszku gdy pomyślę, że dał sobie rade :)

View more

Next