@lisieziele

lisek

Ask @lisieziele

Sort by:

LatestTop

Noc Kupały. Jaką masz dziś energię? 🍀🌃🌕

spikerka_erka’s Profile PhotoSpikerka
Energia zdechłego zwierzaka. Potrąconego tirem na autostradzie. Do tego cieszę się samotnością, nie wiedziałam, że aż tak była mi potrzebna po tych wszystkich miesiącach. Chociaż nie dziwo, ledwo dawałam radę cokolwiek z siebie wykrzesać w ostatnich tygodniach.
Ale skoro mamy noc Kupały to możesz mnie zeswatać z jakimś przystojniakiem 🥺

Related users

Dobranoc niech ci się przyśni kochanek ✌️

Byłam dziś na zakupach kwiatowych i zgarnęłam przy okazji takiego bejbika. Mam nadzieję, że się ładnie rozrośnie. Ceny roślin poszły tak w górę, że to jest jakiś hit.
I tak, przesadziłam dzisiaj swoje zielsko. Robię wszystko nie tak w ogrodnictwie, a tak czy siak od paru lat trzymają się u mnie tacy zawodnicy jak alokazja czy skrzydłokwiat, które podobno są wymagające. Zobaczymy ile przeżyją w nowej ziemi :p
Dobranoc niech ci się przyśni kochanek

Bez czego sobie nie wyobrazasz dnia?

Nie mam rytuałów, każdy dzień wygląda u mnie inaczej. Poza podstawowymi czynnościami czy takimi obowiązkowymi, jak chodzenie z psem na spacer, mycie zębów, jedzenie, oddychanie i inne myślę, że mogę wymienić czytanie i to wszystko na co mnie stać XD. Pomijając to, że czytamy podświadomie, nawet jeśli nie czytam codziennie książek czytam mnóstwo innych rzeczy: artykuły w internecie, posty na social mediach, komentarze, powiadomienia, opcje w grze, napisy pod filmikami, notatki, listę rzeczy do zrobienia. Zimą i jesienią nie wyobrażam sobie dnia bez herbaty. Piję ją nawet po trzy razy dziennie, ale wraz z nadejściem ocieplenia przestaję też pić. Latem lubię od czasu do czasu zrobić sobie herbatę na zimno (taką w torebkach jak zwykła). Dużo jem słodyczy, dzień w dzień, ale później przychodzą mi okresy, że nie mam na nie najmniejszej ochoty, więc wyobrażam sobie żyć bez nich.
Przykro mi, ale nie mam nic interesującego do opowiedzenia na ten temat ¯\_(ツ)_/¯

View more

Jakiś romans w pracy jest a może był już?

Ano był i się skończył szybciej niż zdążył porządnie zacząć.
Chyba mi smutno, czy coś. Nie to, że mam uczucia.
Pierwszy raz jak zrobiłam coś w kierunku poznania osoby, która mnie intrygowała, pierwszy raz jak zrobiłam coś takiego w stanie dysocjacji umysłu z ciałem. Jestem z siebie dumna, bo przeskoczyłam na raz rzekę!
Uwierzyłam w coś co nigdy nie miało prawa bytu i to chyba nawet śmieszne na sam koniec. Za rok się będę śmiać heh. I co teraz? Tak mnie jakoś cieszyła sama obecność tej osoby, nic więcej, a teraz chciałabym być jak najdalej. Życząc jak najlepiej, szczęścia, miłości, bla bla. Ale skoro tak to wygląda i tak ten ktoś postanowił to niech już mnie zostawi w spokoju na wieki. Ja się poddałam i już nic więcej nie chcę. Wszystko co robię musi być tym durnym paradoksem.
Chyba się też cieszę ostatecznie, czy coś. Nie to, że mam uczucia.

View more

Co wolisz Nigdy nie uprawiać sportu czy nigdy nie przeczytać żadnej książki ? 😎

agnieszkazegar’s Profile PhotoPani DuCHowata ❤️
Serce mówi, żeby odrzucić sport, ale mózg patrzy z niesmakiem na swojego kochanka i mówi, że go chyba coś pogięło, że już lepiej odrzucić książki. Czytanie to jedna z moich ulubionych rozrywek, książki to przedmioty, które uwielbiam i od jakiegoś czasu kolekcjonuję w pewnym sensie. Jeśli jest taka opcja zawsze wybieram lekturę w zamian za jej adaptację filmową. Dzięki książkom miałam i wciąż mam możliwości rozwoju, jakich osobiście uważam, że nie znalazłabym w innym miejscu. Ale wiadomo też, że sport jest równie ważny dla rozwoju, a gdyby trzeba było całkowicie zrezygnować z jednego to dla książek znajdą się alternatywy. Próbuję ostatnio zleźć z tej swojej kanapy i się za siebie wziąć. Pogodzić jedno z drugim. Chyba dobrze, że mieliśmy wf na studiach, bo mnie to zmotywowało, a moje ciało jest w takim stanie, że potrzebuje dużo ruchu. Zawsze chciałam coś dla siebie znaleźć, ale to były chwilowe rozrywki. Osiągnęłam poziom i koniec. Powrót na kanapę. I narzekania lekarzy :p.
Teraz do rzeczy. Odpowiadam na to pytanie tylko po to, żeby się pochwalić moją najnowszą zdobyczą. Spójrzcie tylko, co udało mi się posiąść na własność po 7 latach i w dodatku po okazyjnej, jak na ten komplet, cenie:

View more

Co wolisz 
Nigdy nie uprawiać sportu czy nigdy nie przeczytać żadnej książki

Jesteś jednym z tych ludzi, z którymi można pogadać na każdy temat?

Właściwie to nie.
Są tematy, które mnie zanudzają, do czego się oczywiście nie przyznam, bo w osobistych kontaktach zawsze wysłucham i próbuję nawet coś od siebie dopowiedzieć i generalnie się angażować. W każdym razie na te tematy nie umiem się też wypowiadać, jeśli ktoś oczekuje, że dołączę do rozmowy to się po prostu nigdy nie stanie, bo nawet nie wiem jak. Albo gadam jak egocentryk i narcyz. I choćbym nie raz chciała i niewiadomo jak się postarała to zostaję tak czy siak odszczepieńcem. Outsiderem. Jeszcze najlepiej - uważającym się za lepszego. Ostatecznie deal jest taki: mnie nie interesują te tematy, innych nie interesują interesujące mnie tematy.
W sumie wcale się nie dziwę temu jak jestem postrzegana.
Taki los.

Kiedy ostatni raz jadłeś pizze??

Fruubus’s Profile Photooff
Nasze piątkowe zamawianie pizzy wyglądało tak:
— Czego nie akceptujecie na pizzy?
— Ananasa
— Brokułów
— Pieczarek. Dobra to bierzemy salami
I sprawa załatwiona. Tak to powinno zawsze wyglądać.
Grałam wtedy pierwszy raz na Nintendo Switch i teraz chcę takie posiadać /-\. Ale będę silna, wydam pieniądze na Cintiqa, a nie na kolejną konsolę i gierki

Oh super,że się tak rozpisałas, dobrze sie to czytało Pytanie samo w sobie nie było związane z teoriami spiskowymi, których jest mnóstwo Ciekawi mnie sama świadomość Może świadomość rzeczywistości co każdy człowiek ma ją inną, zauwazylas? Dobrego dnia (;

O, to się cieszę, że nie zanudziłam! A rozwiązań widzę jeszcze co najmniej jedno i to zupełnie przeciwne do tego co napisałam.
Prawda, że każdy gdzieś tam na swój sposób odbiera rzeczywistość, co zależy właściwie od wielu czynników i składa się na to cały zbiór tworzący konkretną jednostkę. A ile jednostek tyle wrażeń odnośnie wszechświata i mnie to bardzo fascynuje i również ciekawi. To wychodzi nawet przy zwykłych, codziennych rozmowach. A każdy mówi ile uważa za stosowne. I we właściwy dla siebie sposób.
Co do mojej rzeczywistości to zwieńczę wypowiedź tak: wiem, że nic nie wiem, ale wiem też, że sprawa popaprana :)
Dzięki i dobrego dnia Tobie!

Masz motocykl?

Chciałabym. Prędzej zdałabym prawko na motor niż na samochód. Wydaje się, że nad tą maszyną człowiek ma większą kontrolę, a jej gabaryty dają mi poczucie, że byłabym zdecydowanie pewniejsza. No ale motocykl wymaga też z kolei odpowiedniego stroju i sprzętu, wszyscy wokół straszą jaki jest niebezpieczny na dłuższą metę. Samochód mnie ogrzeje zimą i pozwoli na przewóz większych i większej ilości przedmiotów. Ale taka kapsuła motorowa dla psa?! Jeździłby w goglach. Właściwie to widziałam niedawno taki filmik z kotem na motorze w kasku, ale jeździł przy kierownicy, siedząc razem z włascicielką.

Czas leci dla Ciebie; wolno czy szybko?

Fruubus’s Profile Photooff
Różnie i nie ma w tym nic dziwnego, bowiem czas jest płynny w zależności od naszego położenia i prędkości z jaką się poruszamy. Czas jest generalnie płynny i nie da się go dokładnie zmierzyć. Nasze zegarki wyznaczają coś przybliżonego i umownego, bo biorąc pod uwagę fizykę kwantową czas Plancka jest tak mały, że żaden zegar nie jest w stanie go zmierzyć. To co pokazuje zegar nazywa się dyskretnymi wartościami - czyli wartości złożone z liczb całkowitych przeskakujących po sobie.
Masa spowalnia czas - im bliżej poziomu morza się znajdujemy tym wolniej czas płynie w porównaniu do terenów górskich. Minimalną różnicę zaobserwowano także chociażby w przypadku zegarka umieszczonego w tym samym pomieszczeniu, ale na stole i na podłodze. Tak samo prędkość spowalnia czas - im szybciej się poruszamy tym wolniej płynie czas. Nie ma jednej czasoprzestrzeni, jest ich wiele nachodzących na siebie. Teoria absolutnego, matematycznego czasu, niezależnego od reszty świata określona przez Newtona dawno temu ewoluowała i dziś biorąc pod uwagę fizykę kwantową ta przestrzeń (pole grawitacyjne), która określa upływ czasu składa się właśnie z kwantów, czyli tej samej materii co reszta świata, które zyskują wartość wyłącznie przy interakcji z innym bytem. Urwę niekończący się wywód o czasie w tym miejscu, bo zaraz dojdę do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości XD
Fizyka jest niesamowicie fascynująca i bardzo mi przykro, że mój mózg jest zbyt tępy by pojąć ją w całej swej okazałości. Bardzo mi brakuje takiego umysłu ścisłego wśród znajomych, który usiadłby ze mną na kocyku na plaży i opowiedział całe życie. Bo jak to jest, że ludzie po mat-fizie i na polibudzie nie znoszą fizyki? Marudzą na wzmiankę o fizycznych rozmowach? Ja im zazdroszczę umysłów, które potrafią pojąć więcej. Jak ostatnio próbowałam kogoś przekonać, że to fascynujące potoczyła się taka mniej więcej rozmowa:
- dla ciebie świat jest chyba bardzo fascynującym miejscem, co?
- No bo jest! Czy to nie wspaniałe? A dla ciebie świat nie jest fascynujący? Fizyka nie jest fascynująca?
- może… ale lekcje fizyki sprawiły, że jakoś niezbyt
Amen

View more

Ciąg dalszy „jak widzisz świat za 10 lat…”

lisieziele’s Profile Photolisek
Mnie już w tym momencie przerażają niektóre funkcje w nowych modelach, a co dopiero za 10 lat. Tak samo Internet, który dziś jest potężnym orężem w przyszłości pewnie będzie miał udoskonalone narzędzia na rzecz propagandy, bo dziś mało kto się tym przejmuje i właściwie było minęło, niech sobie hulają.
Obserwując problemy rolników w ostatnich latach, a także biorąc pod uwagę nadchodzący kryzys żywnościowy przez sytuację na Ukrainie, może się on przeciągnąć daleko wprzód. Może nam też powoli zaczynać brakować różnych surowców, bo jest to tak czy tak nieuniknione. Zmiany w związku ze zmianą klimatu, ale się już nie rozpisuję. Ciekawi mnie też co z planem podboju Marsa, bo wydaje mi się, że skończy się to katastrofalnie. Czy człowiek będzie zdolny prawidłowo się rozwijać w sztucznych warunkach? Zobaczymy.
Co do społeczeństwa zdaje się, że będziemy iść w stronę lewicowych układów, aczkolwiek nie zakładam powrotu do socjalizmu, raczej tak jak mamy obecnie - pomoce i dodatki socjalne, albo właśnie całkowita z nich rezygnacja. Lewicowe układy bardziej w kontekście światopoglądu. Być może przestanie się przydzielać dzieciom płeć po urodzeniu w niektórych częściach świata? Słyszałam to jako postulat, a wydaje się, że za te 10 lat mógłby być bliżej urzeczywistnienia niż jest teraz. Coraz więcej osób identyfikujących się jako niebinarne. Przypuszczam, że będziemy też pewnie coraz bardziej aseksualni i coraz rzadziej będziemy się łączyć w pary, szczególnie, że postawy silnych niezależnych, niepotrzebujących nikogo kobiet są pochwalane, tak samo w odpowiedzi na nie traktowanie kobiet jako worki na spermę i femme fatale. Problem japońskiego społeczeństwa mógłby się powoli stawać problemem zachodu, tym bardziej że rzeczywiście są ku temu tendencje. Ochlokracja jeszcze oczywiście! Generalnie tamat rzeka, a już wyczerpałam limit do granic możliwości i tak skracając maksymalnie. Myślę też, że ostatecznie świat nie zmieni się jakoś dramatycznie, że z niektórymi pomysłami pewnie przegięłam, bo 10 lat to niewiele, a pod pewnymi względami nigdy się nie zmieni.
No i teraz napiszę coś, co zabrzmi durnie, bo teoretycznie sama sobie zaprzeczę - nie jestem specjalistką, ale co poniektórym specjalistom też się nie zawierzam, tym wszystkim ultra dramatycznym przesądom co do przyszłości, bo to część propagandy. Z drugiej teorie spiskowe - również część tej samej propagandy służącej tym samym celom. Ale lubię bardzo te mroczne teorie dotyczące przyszłości, jedna z nich mnie nawet jakiś czas temu zainspirowała, a podejrzewam, że pytanie w związku z Tym. Chyba, że przypadek (nie sądzę :p).

View more

Jak widzisz świat za 10 lat? Czy umiesz odnaleźć się w dziesiejszych czasach, w rzeczywistości?

Uaaa dzięki za pytanie.
Zacznę może od tego drugiego. Chyba się odnajduję, po prostu. Jestem tu gdzie jestem, mam taką i siaką sytuację finansową, takie problemy, taką rodzinę, takich ludzi wokół. Duża część tego co jest to przypadek, do którego trzeba się zaadaptować i oczywiście jeśli się da zmieniać swoje położenie na lepsze. Uważam, że niezależnie od czasów trzeba brać z nich garściami to co najlepsze, a zarazem buntować się przeciw temu co najgorsze. Myślę, że każdy z nas ma w życiu takie momenty, że ciężko mu się odnaleźć i pogodzić z rzeczywistością, bo zawsze się coś dzieje czy to prywatnie czy to na skalę światową. Ja się cieszę, że żyję tu i teraz, chociaż nie mam tak naprawdę empirycznego porównania :). Bardzo też nie lubię takiego gadania, że kiedyś było lepiej, bo to nieprawda. Co do samej rzeczywistości to jestem takim odklejeńcem, że słyszałam parę razy wyrzuty pod postacią „czemu mnie ignorujesz???”. A tymczasem żyjąc we własnym świecie mijałam siostrę, brata, znajomych i nie zauważyłam ich, jednocześnie patrząc się na nich XD. Ciężko z rzeczywistością XDD.
Do poważnego spekulowania o przyszłości całego świata nie czuję się uprawniona, bo nie posiadam wiedzy, która pomogłaby mi wyciągnąć wnioski o wysokim prawdopodobieństwie. Mogę jedynie snuć domysły i pomysły, którymi zaraz się podzielę, ale ich ostateczną formą jest „nie wiem” (i zdaję sobie sprawę, że mogą być głupie). Nigdy chyba też nie przysiadłam i nie zastanawiałam się dłużej jak to będzie mogło wyglądać aż tak daleko w przyszłości, a przynajmniej nie zebrałam mojego zastanawiania się i przypuszczeń w system. Poza tym różne niespodziewane rzeczy mogą się wydarzyć po drodze, które zmienią bieg i perspektywę o 180 stopni.
Z pewnością będziemy budować świat w oparciu o ekologię, albo to, co jako ekologia jest przedstawiane. Już są takie decyzje podejmowane, zatem to nie przypuszczenie, a pewnik. Myślę, że przy obecnej sytuacji gospodarczej mogą nas czekać w przyszłości zmiany - pytanie jakie i jak duże? Pewnie nie będzie latających samochodów, bo to dość głupi pomysł, ale czeka nas sporo nowych technologii - tych wspaniałych i tych pokręconych. Być może czipy staną się powszechne, bo póki co aplikowane są na niewielką skalę (nie chodzi mi o teorie spiskowe ze szczepionkami jak coś XD tylko takie inicjatywy jak np. Walletmor). To dość ciekawy koncept. Tym bardziej, że integracja urządzeń z ciałem mocno progresuje. Wiele wskazuje na to, że kryzys demograficzny się pogłębi i mogą nas czekać związane z tym zmiany - pytanie czy już po 10 latach czy trochę później. Ciekawi mnie też czy zostanie opracowany jakiś nowy system płatności, bo tyle się przecież zmieniło przez ostatnie lata (jeszcze inny niż implant?). Nasze teleekrany pewnie będą gromadzić jeszcze więcej informacji o nas i do różnych celów będzie się je wykorzystywać - chociażby wdrażanie coraz bardziej zaawansowanej informatyki afektywnej.
Część druga w osobnym poście, bo nie dam rady na czacie

View more

te pół roku od sylwestra to szybko minęło

Minęło, a jakie chore pół roku to było. Z punktu A do punktu A. Wiedziałam, że taką podróż odbędę, a i tak poszłam tą drogą. Nadzieja matką głupich.
Mam teraz 4 miesiące, żeby coś zrobić z tym wszystkim, a od zeszłego roku już nie mogę. Przez ten cały stres na pierwszym roku studiów wszystko, co miałam mniej więcej pod kontrolą nagle zaczęło kontrolować mnie i to do tego stopnia, że mam poczucie ewidentnego „coś jest bardzo nie-w-porządku”. Ale chyba się boję, że nie mogę nic zmienić, że to po prostu nieodwracalna część mnie. Poza tym chyba za mocno dostałam poprzednim razem w twarz i uruchomiła mi się opcja widzenia wszystkich podobnych sytuacji wyłącznie na czarno-biało.
Jeszcze się nie pogodziłam z tą głupią sytuacją, a dziś odkryłam coś, co mnie dodatkowo zdziwiło i możliwe, że zasmuciło. Martwię się o ludzi, którzy nawet mnie nie lubią. Chcę zapytać o wszystko i pomóc jakkolwiek, ale wiem, że to durne ostatecznie, że tylko się wyfrajerzę. Tak czy siak oby mieli się do kogo przytulić. Pozostaje skwitować moje życie kolejnym, ulubionym: zdarza się.

View more

Jaki jest twój ulubiony sklep na zakupy?

Redzikes’s Profile PhotoTomek
Obi. To jest złota kraina majsterkowicza mlekiem i miodem płynąca, ale można też kupić lampę, albo ładne kwiatki (mają MUCHOŁÓWKI!!!), meble do ogrodu, nasiona, pierdoły ozdóbki, ramki na zdjęcia, krany, drzwi, łańcuchy do chokerów TO ZNACZY do ogrodu, żeby ten. Mają brokatowe farby w sprayu do metalu i drewna, mini rurki wygięte, kwadratowe pały drewniane (okrągłe też), zawiasy, kołki, wszystko co potrzebne ogółem. Tylko sklejki suchotrwałej jakoś nigdy nie ma :/.
A to ja jak 7 raz w tygodniu wchodzę do Obi: https://www.youtube.com/watch?v=jx7nYlId4N0lisieziele’s Video 172173769574 jx7nYlId4N0lisieziele’s Video 172173769574 jx7nYlId4N0

Czy bycie wiernym to wyczyn w dzisiejszych czasach? ^^

Fruubus’s Profile Photooff
A czy bycie wiernym nie było wyczynem we wczorajszych czasach? Ludzie zawsze byli zdradzani i zawsze zdradzani będą. Teraz się o tym głośno mówi, bo mamy do tego duże pole, to jest internet, w którym po kolei się żalimy (np. na tinderze, że żona słaba w łóżku). Do tego wzięcie dziś rozwodu czy niewybaczenie zdrady nie jest społecznie piętnowane na taką skalę jak było lata temu. Stąd przesądzenie jakoby wcześniej takie sytuacje zdarzały się rzadziej.
A chociażby lata 60? XVIII wiek? Historie celebrytów i artystów, którzy zdradzali swoich partnerów, albo sami byli zdradzani? Dziś to wyczyn, wczoraj nie aż taki. Dziś jest najgorzej, wczoraj było najlepiej.

Jak często dopada Cię nostalgia? Czy przynosi z sobą menalcholiczny stan?

DjZigiX’s Profile PhotoSamotny Pisarz
Dziękuję za pytanie Samotny Pisarzu!
Rzadko dopada mnie ten stan właściwie i trwa przez moment. Nostalgia w moim wydaniu przyciąga też głównie te dobre emocje, bo jawi się bardziej jako miłe wspomnienie tego jak to było, a nie „kurde, kiedyś to było”. Albo może nie potrafię sobie przypomnieć melancholii XD. Szczerze powiedziawszy nawet nie wiem do końca jakie sytuacje w ten sposób określić. Najczęściej po prostu wracam do czegoś co lubiłam robić, czegoś co było moim hobby i zainteresowaniem. Tańczę sobie do niektórych piosenek z pierwszej dekady lat 2000, oglądam ponownie anime, filmy i kreskówki, na które się fiksowałam i teraz widzę ile niedociągnięć ma fabuła :p, kupuję słodycze i chipsy z dzieciństwa, znów jeżdżę na deskorolce po ponad 10 latach, jak zaczęła się pandemia to postanowiłam wznowić (również po wielu latach) naukę gry na gitarze (ale już zapomniałam jak się gra jak coś, bo mi się znudziło XD). W sumie to powrót do tych czynności też niekoniecznie wiąże się z nostalgią, bardziej dopada mnie ona już podczas ich wykonywania. Np. Powrót do szycia jest powiązany z nostalgią, bo przypomniały mi się świetne czasy i w pewien sposób próbuję stworzyć nowe wspomnienia z tym zajęciem. Jeżdżenie na deskorolce już niekoniecznie wynika ze wspomnień, podobnie jak granie na gitarze.
No właśnie - moja nostalgia to raczej ta chwilowa podróż w czasie, a wykonywane czynności z nią powiązane nie mają na celu pogrążania się w słodkich wspomnieniach tylko budowanie nowych w aktualnych warunkach i otoczeniu, bo często te warunki są lepsze i dają więcej możliwości. Zwykle też po takiej chwili słabości wracam do normalnego funkcjonowania, bo to co było nie wróci i wracać nie musi wcale w żadnej odnowionej formie. Dobre migawki z polaroida w pamięci, które można raz na jakiś czas obejrzeć i nic więcej.
Chociaż z definicji wynika, że nostalgia łączy się ze złym momentem w życiu aktualnym, więc powinna wynikać z negatywnych emocji? Może to co opisuję to nie do końca to?
A w ogóle to ten opis jest tragicznie chaotyczny i mam nadzieję, że da się cokolwiek zrozumieć z tego.

View more

Czy to dziwne że nie lubię chodzić na imprezy gdzie jest tłum ludzi? Po prostu nie czuję się zbytnio komfortowo gdy otacza mnie tyle ludzi.

Nic dziwnego. Każdy ma swoje preferencje i nie jesteś w nich sam/a. To, że jakieś zachowania nie wpisują się w większość nie znaczy, że przekraczają granice normy. Lepiej robić to co uważasz za komfortowe i zostać ewentualnym dziwakiem niż męczyć się w sytuacji, która Ci nie odpowiada.

Jakie plany na czerwiec?

Fruubus’s Profile Photooff
Zaliczyć wszystko, pójść tam gdzie mnie zaproszono i wreszcie odpocząć. Posiedzieć w moim ulubionym samotniku z dala od ludzi i odetchnąć po tym co się działo by jak najszybciej oczyścić umysł i działać fajne projekty. Rysować dużo i malować. Znaleźć pracę. Zrealizować plany jakie mam na zdjęcia. Chyba zrobię sobie przerwę od animacji i za następną biorę się w lipcu. Przeczytać dużo książek, bo słabo mi w tym roku idzie. Mam nadzieję ruszyć z projektem, który mam w głowie chyba z pół roku już. Szlifować rzeźbienie w ZBrushu. Wziąć udział w konkursie. Pójść do Aqua parku. Dokończyć szyć strój z zeszłego roku :p. Obejrzeć serię i chyba zabiorę się za to jeszcze w tym tygodniu.
Fajno. Ciekawe ile z tego zrobię.

Czy zbyt łatwo dajesz drugą szansę?

klaudiaxoxo80’s Profile PhotoVanilia
Mój crush na przykład pokazał mi już kilka razy tak ostentacyjnie, że ma wyj€bane na mnie, więc teraz chodzę z zadartym nosem i laserami w oczach, ale jakby się kiedyś zapytał czy idę gdzieś, albo sprawił mi komplement to będę wyglądać tak: 🥺

czy za stówę miesięcznie wyżywi się owczarka niemieckiego suchą karmą?

Nie wiem ile tak duże psy jedzą i ile kosztują takie wory z karmą, więc rzucę ostrożną tezę, że da się. I to dobrą karmą można tanio wyżywić piesa. Te wszystkie drogie puriny mają taki sobie skład, więc cena nie zawsze świadczy o jakości :). Ciekawym jest dla mnie fakt, że w zależności od tego czy na opakowaniu pisze „z dodatkiem kurczaka”, „o smaku kurczaka”, „z kurczakiem” zależy to ile procent mięsa jest w karmie. Wystarczy poświecić trochę czasu, żeby nauczyć się analizować skład i skład analityczny i można tanio wybrać wartościowe jedzenie. Nawet bezzbożową karmę można dostać po niezawyżonych cenach. Druga sprawa, że najlepiej jakby pies jadł poza chrupkami też mokrą karmę chociaż raz na parę dni, a jeśli lubi to dobrze też podawać przekąski w postaci owoców i warzyw.

Jaka jest pokusa, której nigdy nie możesz się oprzeć?

Redzikes’s Profile PhotoTomek
Tak sobie dzisiaj zdałam sprawę… co jakiś czas przychodzą mi randomowo fiksacje na konkretny produkt spożywczy i to wcale nie jest dziwne jak przez x dni/tygodni kupuję w sklepie pod domem tylko i wyłącznie ten sam gazowany napój, to samo mleko waniliowe, tę samą kinder mleczną kanapkę, tę samą bułkę i batonik na uczelnie, albo [wstaw dowolną rzecz]. Najlepsze jest to, że mi to przychodzi w taki durny sposób - po prostu widzę jak ktoś coś je czy pije i też muszę, tylko że ta osoba zje to raz, a ja kupuje codziennie przez dwa tygodnie :p

Macie jakieś kolczyki?

Mówiłam, że mi przeszło, ale od paru miesięcy myślę o industrialu, conchu, daithie (ale chyba nie będzie za dobrze wyglądał przy mojej budowie ucha), traugusie i podwójnym helixie :(. Czekałam tylko aż się zrobi cieplej, żeby nie robić w okresie noszenia czapki. Chociaż to wciąż decyzja zapisana w dziale „robocze”, bo gojenie się tych przekłuć trwa po parę miesięcy :,))))

Kawa czy fajki?

A6bad6don6’s Profile PhotoAbaddon
Ani jedno ani drugie. Kawę mogę wypić okazjonalnie i wyłącznie z cukrem. Ostatnio jak przyszłam w odwiedziny to przez przypadek dostałam kawę i głupio byłoby nie wypić. Nie smakuje mi za bardzo po prostu. A jak o fajki idzie to jeszcze nie zaliczyłam swojego pierwszego bucha, chociaż w gimnazjum jako zbuntowana emo nastolatka gadałam, że jak tylko pójdę do liceum to spróbuję papierosów XDDDDD Tak sobie myślę, że nie ma co się już zatruwać na starość, bo też nie widzę żadnych zalet palenia. No i swoje przeżyłam z diagnozą, dziękuję bardzo. Kiedyś też mnie mocno drażnił zapach i to tak nie do zniesienia, bo generalnie jestem przewrażliwiona na różne bodźce sensoryczne (np. Też światło i dźwięki) ale od kilku lat jest ok, bo po paru spacerach z palaczami dało się oswoić. Przyznam się też, że iqos ma ciekawy, dziwaczny zapach, aczkolwiek w porządku.

View more

Warto walczyć o osobę która nawet się do Ciebie teraz nie odzywa?

Zależy od wielu czynników i kontekstu. Jak się chce można spytać o powód nieodzywania. Być może to zwykła potrzeba pobycia w samotności, a niekoniecznie jakieś niepokojące sygnały?
Czytałam gdzieś ostatnio w komentarzowej dyskusji, że ignorowanie osoby, która ignoruje jest niedojrzałe i zawsze powinno się porozmawiać o takiej sytuacji. Ja w sumie jak widzę, że ktoś mnie ewidentnie unika, albo mimo próby nawiązania znajomości się odsuwa czy ignoruje to pierwsze co sobie myślę, że mnie nie lubi i ograniczam interakcje do niezbędnych, żeby łatwiej nam się żyło. Sama nie wiem właściwie czy warto walczyć. Jak ktoś nie jest zainteresowany podtrzymaniem relacji to niezależnie od tego czy będziesz próbować angażować tę osobę, pamiętać o niej, interesować się bla bla, wszystko wygaśnie.

Jak myślicie . Rozstałam się z chłopakiem i poznałam drugiego z którym obecnie już jestem kilka lat . Czy mój ex który do tej pory nikogo nie poznał może o mnie myśleć???

Bardzo prawdopodobne, że tak jest. Na początku roku mieliśmy retrogradację Wenus, która powoduje, że stajemy się sentymentalni, myślimy dużo o relacjach z przeszłości, a nawet nam się śnią. Teraz nastąpił okres retrogradacji Merkurego, a więc Twój były może chcieć nawet wrócić do Ciebie! Ja bym się zainteresowała na Twoim miejscu, ale ostrożnie!!, 2022 ze względu na koniunkcje i układy planet jest rokiem pełnym miłości, co oznacza, że mógł sobie kogoś znaleźć tylko trzyma to jeszcze w tajemnicy ;).
Planety Wam sprzyjają moi drodzy. Walczcie o miłość w tym roku, bo będzie przepiękna.

Czy zjesz przeterminowany produkt jeśli nadal wygląda i pachnie w porządku?

MaximusDecimusII’s Profile PhotoMaximus Decimus Meridius
Tak, bo data przydatności wyznacza okres przeterminowania +/-. W wielu produktach jest to data wcześniejsza od rzeczywistej (firmy wolą mieć zapas). Oglądałam kiedyś program, w którym badali jak szybko rozwiajają się szkodliwe dla naszych organizmów bakterie w jedzeniu po dacie spożycia. Okazało się, że nawet po paru miesiącach można na spokojnie zjeść (ale zależy od produktu i warunków przechowywania!). To, że produkt jest przeterminowany nie oznacza, że może nam zaszkodzić, bo szkodliwe bakterie niekoniecznie rozwijają się tak szybko.
Ja zawsze przed wyrzuceniem/zjedzeniem sprawdzam jak pachnie i wygląda, czy nie ma pleśni itd. Ale nie katuję się oczywiście skisłą zupą XD

Miałaś depresję?

Jestem na tak beznadziejnym poziomie w publicznych przemowach, że dosłownie profesor poradził mi, żeby coś wciągnąć XD. Jest mi tak wstyd za siebie. I w kółko tylko: jakby, jakby, jakby. A jak próbuję kontrolować swoje słownictwo i dobierać porządne wyrazy to robię takie przerwy, że się wszyscy wkurwiają XD.
>Mówić szybko i bzdury straszne
>Mówić lepiej, ale w tempie wyścigu ślimaków
Wybierz mądrze.
Fajnie, że jak przychodzi co do czego to mój mózg już tak nie napierdala. Do tego akurat tuż przed sesją wrócił okres problemów ze spaniem. Mam ochotę strzelić sobie w twarz od kilku dni.
Ma ktoś jakieś tipy jak podnieść charyzmę o 50 punktów do przyszłego tygodnia? (Bez wciągania)

+ 2 💬 messages

read all

Czy mogłabyś być w związku z chłopakiem który jeździ Polonezem Caro z silnikiem Rovera?. W dodatku bardzo go lubi i nie wyobraża sobie zamiany go na inne auto 🙂.

Ja się z wieśniakami nie wożę :).
A tak w ogóle to Sławomir się lansował jakimś takim podobnym w Pytanie na śniadanie

Jak podoba mi się dziewczyna i bardzo możliwe, że z wzajemnością, ale jak się widzieliśmy nie było możliwości zagadać, to lepiej napisać na mess czy poczekać, aż ją spotkam (choć to jest bliżej nieokreślona przyszłość) i zagadać na żywo?

Jeszcze raz, bo po dodaniu miałam kolejne myśli XD
Na messengerze! Chyba, że chcesz na randkę zaprosić czy coś tam od razu grubszego, wyznanie miłości XD to lepiej na żywo.

Next

Language: English