Nie, nie jestem. *Oznajmiła radośnie nie mając ochoty na jedzenie. Cieszyła się też, że chłopak nie jest głodny, w końcu bardzo jej na nim zależało.*
*Mocno się w niego wtuliła, a z jej twarz nie schodził uroczy, radosny uśmiech.* Ja też bardzo Cię kocham i strasznie się cieszę, że z Tobą jestem. *Na szczęście jej rodzice jak na razie nie robili większych 'afer', więc miała nadzieję, że niedługo wszyscy się pogodzą. Cmoknęła go w nosek i zachichotała cicho.*
To wspaniale, że już jest dobrze. *Oznajmiła szczerze uradowana i delikatnie musnęła jego usta. Mimowolnie delikatnie się zarumieniła słysząc jego słowa.* Przesadzasz, na pewno masz też inne sny. *Zachichotała cicho i posłała mu uroczy uśmiech.*
*Zachichotała cicho i mocno się w niego wtuliła. Z jej twarzy nie schodził radosny uśmiech, cieszyła się, że chłopak jest obok niej.* Właśnie, od pewnego czasu nurtuje mnie pewna rzecz...Czy tamta strona Ciebie, która mnie wtedy zaatakowała, może wrócić? *Spytała niepewnie patrząc mu w oczka. Bardziej bała się, że chłopak zrobi sobie krzywdę, niż o siebie.* Nie chcę, żeby coś Ci się przez to stało...
*Lekko zawstydziły ją jego słowa, jednak w duchu cieszyła się, że podoba się chłopakowi. Mimo wszystko bardzo jej na tym zależałl. Słysząc jego dalsze słow przytaknęła z uroczym uśmiechem.* Dobrze, więc później coś przyrządzimy...A teraz chcesz o czymś porozmawiać? *Spytała radośnie i cmoknęła go w nosek.*
Hm...Mi pasuję obydwie opcje...Jeśli jesteś głodny to możemy coś ugotować, a jak nie to możemy porozmwiać. *Oznajmiła z radosnym uśmiechem, a słysząc jego następne słowo zarumieniła się delikatnie.* Ciesze się, że Ci się tak podobam..
Często podejmuję decyzję, ale nie przy Tobie. *Zachichotała cicho i odwzajemniła pocałunek. Mimo wszystko w szkole musiała co chwila coś wybierać, w końcu była przewodniczącą...Zaczęła się zastanawiać na pytaniem chłopaka.* Szczerze, to nie mam pojęcia...A Ty? Może masz jakiś pomysł?
Nie, już dzisiaj nie mam ochoty...Pójdziemy jutro, dobrze? *Cmoknęła go w nosek z uroczym uśmiechem. Jakoś jiż nigdzie nie chciało się jej iść.*
Ja Ciebie też kocham. *Odszeptała uśmiechając się delikatnie. Cieszyła się z jego słów. Mocno się w niego wtuliła po czym delikatnie go pocałowała.*
*Czując to odsunęła się po czym popatrzyła się na chłopaka niepewnie. Miała nadzieję, że sprawiła mu choć trochę przyjemności, w końcu na tym jej zależało.*